Podusmowanie 2008

Tagi: 2008, analiza, blog, statystyka, statystyki, wykres, ZaDiS,
Kategoria:

Tak naprawdę zacząłem prowadzić bloga w 2008 roku, przedtem od września do grudnia 2007 było tylko 17 wpisów. Dlatego też w 2008 roku na moim blogu doszło do kilku zmian kategorii, zmieniłem tak, aby rozsądnie rozmieścić wpisy. Zmieniłem też hosting z .yoyo.pl na ovh.org, więc odczułem, że blog szybciej się wczytuje. No więc pora na statystyki:

MiesiącIlośc odwiedzinIlośc wpisów
Styczeń21816
Luty18813
Marzec18212
Kwiecień2382
Maj2636
Czerwiec2251
Lipiec2248
Sierpień18517
Wrzesień1335
Październik9310
Listopad2246
Grudzień85712
A o to wykres: Taka duża ilość odwiedzin z grudnia wynika pewnie, z tego, że w poprzednim grudniu napisałem dużo wpisów na temat mikołaja, świąt, postanowień noworocznych, a ludzie w grudniu dużo szukają na tematy w googlach. Analizę wykresu pozostawiam wam na zadanie :D

Zobacz komentarze

Wikia Search

Tagi: google, Informatyka, Wikia Search, wyniki wyszukiwania, wyszukiwarki,
Kategoria:

Wyszukiwarki, w których na wynik wyszukiwań nie ma wpływu użytkownik znudziły już mi się znudziły. Na pierwszych stronach nie są satysfakcjonujące wyniki w porównaniu do tego co w ogóle można znaleź w internecie, a strony są pozycjowane. Niedawno dowiedziałem się o "Wikia Search", chociaż powstała ona w styczniu 2008 roku(napisałem rok, bo już żyję 2009).

Pozycja wyników na stronie, nie jest zależna od jakiegoś PageRank danego wyniku, od ilości linków odwołujących się do tego wyniku(strony) itp. tylko od głosów użytkowników na ten wynik dla danej frazy. I dlatego to jest alternatywa, którą raczej będzie trudno zaspamować oraz pozycjonować w niej wyniki. Wikia Search jest dostępna w wielu językach, m.in. w polskim. Wyniki w tej wyszukiwarce nie są narazie satysfakconujące, ale to dopiero wersja alfa, więc nie ma co się dziwić. Na strony wyników dla danej frazy można usunąć, dodać, podświetlić, skomentować, edytować tytuł lub opis oraz adnotować wynik. Aby "Wiki Search" działała trzeba mieć włączony JavaScript, gdyż wszystko na stronie dzieje się bez przeładowywania; takźe nie ma stron wyników, tylko w miarę przewijania w dół pojawiają się nowe wyniki. Do "Wikia Search" można dodawać własne aplikacje[1], np. program pokazujący wyniki z digga.

Google jakby się trochę bało tej wyszukiwarki, bo gdzieś niedawno angielska wersja google zgapiła pewne rozwiązania od "Wiki Search". Niestety przy wyszukiwaniu w tej wyszukiwarce trzeba się wspomagać google, ale i tak strona tej wyszukiwarki jest moją stroną domową.

Zobacz komentarze

Pułapka ateizmu

Tagi: apteizm, Ateizm, hitleryzm, stalinizm, Znaki Czasu,
Kategoria:

Holibka, ledwo co się święta skończyły, a robota już czeka. Mam tu na myśli artykuł Pułapka ateizmu w magazynie Znaki Czasu; moją pracą jest skomentowanie tych bzdur.

Dwa rodzaje ateizmu

Po pierwsze całkowita obojętność wobec Boga i religii oraz wiara, że nie ma to wpływu na życie ludzkie wpływ to apateizm.
Ateizm mocny to stanowcze odrzucenie Boga bądź jakiegokolwiek Absolutu. Ateiści mocni stoją na stanowisku, że religię powinna zastąpić nauka, a odpowiedź na wszelkie egzystencjalne pytania jest w stanie dać w przyszłości ludzki rozum. Refleksję religijną traktują jako zjawisko kulturowe bądź nawet biologiczne. Ateiści mocni próbują agresywnie narzucać swoje poglądy innym czy to poprzez propagandę (jak to robili np. Marks, Feuerbach, Freud), czy też — jeśli mają ku temu okazję — siłą, fizycznie eliminując „przestarzały”, religijny typ człowieka (najbardziej znanymi ateistami tego typu byli Lenin, Hitler, Stalin i Pol Pot). Obecnie ateizm mocny atakuje wszelkie przejawy religijności. Powołując się na neutralność światopoglądową państwa, ateiści mocni sprzeciwiają się nauczaniu religii w szkołach oraz jakimkolwiek publicznym wypowiedziom na temat Boga i religii. Atakują zasadę wolności sumienia i wyznania, jak np. aktualny „papież” ateizmu mocnego Richard Dawkins.
Ateista mocny nie używa propagandy, gdyż propaganda to przekonywanie z użyciem fałszywych argumentów, przekonywanie nie przez argumenty, lecz przez wpływ na emocje. To raczej robią katolicy, mówiąc, że rodzina się będzie za ciebie wstydzić, panu Jezusowi jest przykro itd. Jeśli Hitler, Stalin przekonywali siłą, nie znaczy, że wszyscy mocni ateiści tak robią. I po któreś tam, ateiści nie mają przywódcy, przywódców itp.

Od Woltera do tłustej aktorki

Kiedy wybuchła rewolucja francuska, Rozum mógł wreszcie zatriumfować. Do władzy doszli ateiści, a społeczeństwo zaczęto formować według ateistycznych doktryn. Kościoły pozamykano, a boską cześć oddawano Rozumowi Ludzkiemu. Pewnego dnia tłum wniósł na ramionach do jednego z kościołów tłustą aktorkę. Miała ona personifikować Rozum. Aktorkę posadzono na ołtarzu i modlono się do niej. Ten spontaniczny kult na tyle zaniepokoił Maximiliena de Robespierre’a, jednego z przywódców rewolucji, że kazał uczestników pochodu zgilotynować, a cześć oddawać bliżej nieokreślonej Istocie Najwyższej. Mimo tych wewnętrznych sporów ateiści nadal zgodnie spędzali chrześcijańskich duchownych pod pokłady statków i topili w Loarze. Było to pierwsze w historii nowożytnej masowe ludobójstwo.
Nie wiem nie jestem historykiem. Ale jeśli chodzi o ludobójstwo, to wypada chyba wspomnieć o inkwizycji, działaniu chrześcijan w Ameryce Północnej i Południowej. I jeszcze raz należy wspomnieć, jeśli jakaś grupa o danym światopoglądzie postępuje źle, nie znaczy, że wszyscy o tym światopoglądzie są źli.

Od Marksa do Stalina AND Od Darwina do Hitlera AND Źródła sukcesu ateistów

Niepowodzenia stalinizmu i hitleryzmu nauczyły ateistów, by nie formułować już żadnych pozytywnych programów budowy nowego, lepszego świata. Celem samym w sobie stała się likwidacja religii. Teraz ateiści głoszą, że odrzucenie wiary jest konieczne do uzyskania jednostkowego szczęścia. Ich zdaniem wierzący jest omamiony i nieszczęśliwy.
Ateiści z innych krajów nie popierali Hitlera bądź Stalina w tamtych czasach. Ateiści dzisiejsi nie popierają Hitlera czy Stalina. Stalinowska Rosja była bardziej religijna niż ateistyczna, gdyż wobec Stalina zastosowano kult jednostki, stworzono tak jakby nową religię. Ateiści nie głoszą, że ludzie wierzący są nieszczęśliwi, a odrzucając wiarę w Boga staną się szczęśliwi, wystarczy sobie przeczytać dowolny temat na http://forum.ateista.pl , żeby się o tym przekonać. Hitler bardziej zwalczał inne rasy, niż wierzących. Nie wiem dlaczego ateizm miałby implikować nacjonalizm lub faszyzm. Tak samo nie wiem, dlaczego ateizm miałby implikować komunizm, przecież dużo jest ateistów liberałów. Natomiast jeśli chodzi o Stalina i Hitlera, jeszcze raz napiszę: I jeszcze raz należy wspomnieć, jeśli jakaś grupa o danym światopoglądzie postępuje źle, nie znaczy, że wszyscy o tym światopoglądzie są źli. A co z sławnymi ateistami(naukowcami), którzy nie byli stalinistami, faszystami, o tym to już autor artykuły nie wspomni.

W artykule, które wyżej skomentowałem, nie ma żadnych argumentów, jest to jedynie propaganda, mająca przekonać czytających ten artykuł, że ateiści są źli. Gdzieś po drodze zgubiło się przykazanie: kochaj bliźniego, jak siebie samego oraz przykazanie: Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Tolerancja też się gdzieś zgubiła. I ciekawi mnie jeszcze jedno, dlaczego zostało to napisane na święta.

Zobacz komentarze

Wigilia

Tagi: postanowienia, rozliczenie, święta, życzenia,
Kategoria:

Dzisiaj zafundowałem sobie małą głodówkę, postanowiłem dzisiaj nic nie jeść aż do kolacji wigilinej. Moja głodówka nie jest żadnym rytuałem religijnym. Zastosowałem głodówkę, aby spalić nagromadzone zapasy i aby wydalić nagromadzone toksyny. A ja, żeby spalić to wszystko, zrobię dużo ćwiczeń, np. pompki, brzuszki. Jakbym wcześniej poczytał o głodówce leczniczej, może wyszłaby mi na zdrowie.

Rozliczenie

  1. Sport - wziąść się za bieganie codziennie, nauczyć się jeździć na nartach.
  2. Programowanie - nauczyć się programować w JAVIE, PHP oraz podszkolić się w C++, tworzeniu stron.
  3. Przestrzegać moich nakazów moralnych:
    • Bić tylko w obronie własnej lub obronie słabszych.
    • Zamiast kłamać, nie wypowiadać się na ten temat.
    • Nie robić rzeczy, które godziły by na mój honor.
    • Nie ruszać rzeczy drugiej osoby bez jej pozwolenia.
    • Nie obrażać w jakikolwiek sposób drugiej osoby.
To co żółte do poprawy; czerowne wogóle nie zaczęte; zielone znaczy, że zaliczone. Oprócz tego moje postanowienia to: nauczyć się programować w języku D, zdrowo się odżywiać, potrenować silną wolą, stać się bardziej asertywnym(o tym już pisałem wcześniej).

Życzę

  • Każdemu nadziei.
  • Programistom, żeby bug się nie rodził.
  • Poszukjącym odnalezienia drugiej połówki.
  • Oraz wesłych i szczęśliwych świąt.

PS. Tak długie święta będą dopiero za 6 lat.

Zobacz komentarze

Nauka

Tagi: nauka, powtórka, Szkoła, zapamiętywanie,
Kategoria:

Do nauki zawsze podchodziłem poważnie, uważam, że to ważna rzecz w życiu człowieka. Postanowiłem napisać, co robię, aby osiągać takie wyniki jak osiągam.

Przed właściwą nauką

Najważniejszy jest wewnętrzny spokój i koncentracja. Zauważono, że człowiek szybciej się uczy i koncentruje na materiale, jeśli ma w głowie porządek. Nie chodzi o to, żeby był zdrowy psychicznie, ale o to, żeby inne myśli były wyciszone, np. aby przy uczeniu się, nie myśleć co kupić wylosowanej osobie na mikołajki. Najlepszą metodą na wyciszenie innych myśli, jest zapisane wszystkiego, co mamy do zrobienia, co nie daje nam spokoju.

Jeśli uczymy się książki z tekstów, gdzie nie ma wyodrębnionych definicji, gdzie materiał ważny przeplata się z tym mało ważnym, zapisanie ważnych rzeczy zawartych w danym rozdziale, paragrafie i to na nich się skupić. W przedmiotach humanistycznych, gdzie mamy znać materiał z 40 stron podręcznika, książki, rzecz jasna, że nie będziemy tego wkuwać, lecz będziemy starali się zrozumieć co jest napisane na tych 40 stronach, dlatego pomocne przy zrozumieniu tego, będzie przed przeczytaniem tekstu, przeanalizowanie spisu treści, nagłówków, jakiś streszczeń.

Ważne pomoce przy nauce to notatki z danego materiału, mogą być to notatki graficzne, mapy umysłu, notatki tekstowe(przejrzyste, a nie poskreślane wyrazy itp.)

Metody zapamiętywania

Wychodzę z założenia, że jeśli mam napisać to samo, z tej samego punktu widzenia itp. gorzej, to lepiej jeśli umieszczę link do artykułu, gdzie jest to bardzo dobrze opisane, więc :http://student.agh.edu.pl/~mstan/roznosci/eNauk/Chapters/pnauka.htm

Powtórki - po nauce

Niezależnie jakimi metodami się uczymy, to i tak duży wpływ na to jak materiał zapamiętamy, będzie metoda powtórki. Podstawową zasadą jest to, żeby w ogóle powtarzać, a nie nauczyć się raz, a po tygodniu nic nie pamiętać. Przy nauce definicji, czytanie definicji po 100 razy nic nie daje, ponieważ uruchamiamy obszary mózgu odpowiedzialne za czytanie. Lepszą metodą jest egzaminowanie się, tzn. przeczytać, popatrzeć na definicję, zakryć ręką i się przepytać, tzn: zapytać się definicji, zadać kontrolne pytanie zapisane już wcześniej na kartce.

Zobacz komentarze

Rzeszów - miasto - zachowania ludzi

Tagi: ludzie, miasto, Rzeszów, Społeczeństwo, zachowania,
Kategoria:

Do Rzeszowa jeżdżę w soboty na SMI, gdyby nie to, to w Rzeszowie bym się nie pojawiał. Wiele osób już pisało, że mieście można spotkać róznych ludzi, różnie zachowujących się itd. I w moim przypadku, a raczej w przypadku Rzeszowa, to się potwierdziło. W dzisiejszym poście napiszę z jakimi zachowaniami spotkałem się pół roku zajęć.

Oszust czy prawdomówny

Jest jesienna sobota. Maszeruję zamyślony ulicą Krakowską. A tu nagle wyskakuje jakiś gość przede mnie. Pyta się, czy mu nie dam 6 zł na bilet do Lublina, na początku zastrzegł, że nie jest pijakiem. Nie wiem, czy mu uwierzyłem, czy nie, ale odmówiłem. Więc on zmniejszył stawkę do 1 zł, tak jak w poprzednim przypadku powiedziałem, że mi zabraknie na bilet(tym razem kłamałem). I na tym się skończyło. Lecz burza w moim umyśle trwa, czy kłamał, czy mówił prawdę? Gdyby jeszcze raz mi się to zdarzyło, to poprosiłbym o udowodnienie, że pochodzi z Lublina. Żałuję, że nie poprowadziłem dłuższej konwersacji.

Dziecko neo w realu

Oh, yea! To jest to. Idę tylnym wyjściem, przez parking obok WSiZ, oglądam się w około. Mój spojrzenie zatrzymuję się na grupce dwóch osób złożonej wg moich przypuszczeń z siostry i brata(nie wyglądali na parę). Oczy wychwytują szczegóły. Włącza się radar ostrzegawczy - "Warning!. He can be neo child". Rodzeństwo zmierz w kierunku WSiZ. Ja, jak zwykle jestem ciekawski, oglądam się do tyłu... -Spierdalaj - krzyczy chłopak. Nic nie odpowiedziałem, tylko odwróciłem się z prowokującym, głupawym uśmiechem na twarzy. On to zauważył i powiedział: "Spierdalaj! Spierdalaj!". Teraz już wiedziałem - dziecko neo na 100%. Zatrzymali się na parkingu ona zapala papierosa, a ja jeszcze na pożegnanie uśmiecham się do jej brata, wywołując u niego kolejną wiązankę, gdzie "spierdalaj" jest wyrazem, przecinkiem i kropką. Jednego nie mogą rozgryźć... Czego jego siostra się nie zareagowała?

Nadpobudliwa

Tym razem idę też ulicą Krakowską, ale w stronę rynku. Zauważam przystanek i zwykłych ludzie oraz dość niską kobietę rozmawiają przez telefon. Dochodzę do niej i słyszę jak krzyczy do telefonu wulgaryzmy. Mijam ją, oglądam się, cóż, na to nic nie poradzę. A tu: "Spierdalaj skurwysynie" skierowane do mnie(wiem, że do mnie, bo to widziałem). Nic się nie odzywam, podnoszę dumnie głowę do góry, prostuje się, stawiam dumny krok. Odchodzę. Do chamów się nie odzywam.

Człowiek na haju w autobusie

Jadę autobusikiem do domku. Siadłem jak zawsze przy oknie, miejsce obok mnie było wolne. Za chwile pojawia się młody człowiek, pyta się czy wolne. Odpowiadam twierdząco. Nie zauważyłem, że jest łysy, że ma dres, że ma glany, bo patrzyłem tylko kątem oka. Od początku mi się wydawał jakiś taki pijany lub coś w tym stylu. Później, gdy znudziła mi się gierka na komórce zacząłem przyglądać mu się. Zauważyłem podkrążone oczy, że żyły w oczach ma bardziej czerwone. Na początku próbował nieudolnie ukraść kobiecie siedzącej przed nim, lecz ona to zauważyła wcześniej niż ja miałem zamiar to powiedzieć. Później wyciągnął coś w rodzaju woreczka z materiały z kieszeni, i zaczął coś z niego wyciągać, m.in. strzykawka, papier, tytoń albo trawkę. Nasypał tego tytoniu lub trawki na kartkę i zawinął w rulon, zaczął mnie się wypytywać o ogień lub o to czy chce zapalić. Nie wiem bo nie zrozumiałem bełkotu, ale wiem, że chodziło o coś związanego z ogniem - poznałem po gestach. Nie czekałem na dalszy rozwój wypadków, przeprosiłem kulturalnie. Wychodząc specjalnie potrąciłem go. Wysypała mu się połowa, ale nie miał żadnych pretensji. Nie poszedłem do kierowcy, bo bym się nie przedostał. Wiem, wiem, że to głupia wymówka, ale naprawdę dopiero przyzwyczajam się do tych zachowań. Ćpun wysiadł w Łańcucie.

Nie wymieniłem żadnego pozytywnego zachowania ludzi z Rzeszowa, ale nie znaczy, że takich zachowań nie ma. Chętnie wskazują drogę, nie jakby z jakimś wyrzutem, że zawracamy im czas. Wychodzi na to, że do zachowań mieszczan będę musiał się powoli przyzwyczajać, gdyż większość życia zamierzam spędzić w mieście.

Zobacz komentarze

Małżeństwo Katolickie

Tagi: katolicyzm, Kościół Rzymskokatolicki, małżeństwo, monogamia, Nowy Testament, poligamia, Społeczeństwo,
Kategoria:

Naprawdę, gdyby nie religia w szkole, to wiele wpisów na tym blogu by się nie pojawiło. I natchnieniem na dzisiejszy wpis okazała się katecheza: "Aż do śmierci", mianowicie chodzi o małżeństwo. Od pewnej odpowiedzi na lekcji religii na moje pytanie, przestałem zadawać już jakiekolwiek pytania. - piszę to, aby nikt mi później nie zarzucał, czego, jak jestem taki cwaniak, nie dyskutowałem z księdzem itp.

Czego aż do śmierci?

Stawiam tezę, że człowiek jest omylny. Żeby to udowodnić, wystarczy wiedzieć, że istnieje takie coś, jak dogmat o nieomylności papieża, który mówi, że papież jest nieomylny tylko w kwestiach wiary. A skoro papież jest następcą świętego Piotra, to jest on wyżej od zwykłych ludzi. Więc człowiek jest omylny. Odrzucam zarzuty, że Bóg w sprawach miłości kieruje człowiekiem, zmienia jego myśli, gdyż Bóg dał wolną wolę, więc nie może bezpośrednio zmieniać jego myśli. Skoro człowiek jest omylny w sprawach miłości to może pomylić zauroczenie z prawdziwą miłością, nawet po kursach przedmałżeńskich może ten błąd popełnić. Niesprawiedliwe jest zmuszanie niekochających się dwóch osób do życia ze sobą aż do śmierci. Mogą oczywiście żyć w separacji, ale to nic nie da, skoro nie kocha się swojego małżonka, natomiast kocha się inną osobę, a nie można z nią żyć, gdyż będzie to grzechem - to też jest niesprawiedliwe. Małżeństwo można unieważnić lub rozwiązać tylko z przyczyn technicznych, no jest jeden wyjątek: rozwiązanie węzła z powodu niedopełnienia małżeństwa(brak seksu po ślubie). No i jeszcze przeszkody, gdy bierze się ślub po raz drugi, po unieważnieniu poprzedniego małżeństwa.

Monogamia i Poligamia

Wszystko to co zawarte na ziemi jest honorowane w niebie, PŚ - co się na Ziemi złączyło, w Niebie pozostanie złączonym. I według katolików poligamia jest niedopuszczalna, więc w niebie musiałoby być honorowane tylko jedno małżeństwo w sytuacji, gdy kobieta A wyszła za mąż za mężczyznę B, gdy ten umarł za mężczyznę C. No więc w niebie, jeden z nich byłby poszkodowany i kobieta byłaby poszkodowana, ponieważ ona kocha dwóch. Tej sprzeczności można uniknąć, gdyby nie nadinterpretować niektórych części NT, więcej można przeczytać tutaj.

To tyle o małżeństwie w Kościele Rzymskokatolickim. Gdyby katolicyzm szedł na przód, to byłby w miarę przyjazną religię, a na razie to jest tyle sprzeczności i nielogiczności, że chyba jeszcze wszystkich nie wymieniono.

Zobacz komentarze

Asertywność oraz moje postanowienia

Tagi: asertywność, dystans do siebie, Ekonomia, pliki, postanowienia, Szkoła,
Kategoria:

Dzisiaj wydarzyła się pewna sytuacja w szkole, która wpłynęła w jakiś sposób wpłynęła na moje myśli... Zacząłem myśleć o dystansie do siebie i śmianiu się za siebie, później pomyślałem o komentarzu Kuby Wojewódzkiego w "Mam Talent", gdzie powiedział, że Maryla Rodowicz ma duży dystans do siebie. Później zacząłem myśleć o moim stosunku do niektórych osób. I tak doszedłem do tego, że jestem za mało asertywny. No więc postanowiłem ćwiczyć moją asertywność w szkole, gdy będę dawał odpisywać zadania. Jeśli zobowiążę się do tego na blogu to łatwiej będzie te zobowiązania spełnić. Więc przyznaję wszem i wobec: Jam autor tego bloga zobowiązuje się wszędzie, gdzie się da, ćwiczyć swoją asertywność.
O asertywności napiszę tylko wtedy, gdy sam będę asertywny, na razie umieszczę dwie części kursu na asertywność, które znalazłem, gdzież w swoich nie do końca legalnych dokumentach.

  1. Pobierz Asertywnosc_cz1.pdf
  2. Pobierz Asertywnosc_cz2.pdf

Zobacz komentarze

Programy, które używam

Tagi: Free Source, Informatyka, Linux, programy,
Kategoria:

Gdy człowiek przez dłuższy okres czasu używa komputera i określonego OS, to po jakimś czasie niektóre programy zadomiawiają się na dysku tejże osoby na długi czas. Tak też jest i u mnie, mam kilka programów, które są dla mnie najlepsze w danej kategorii...

Internet

  • Przeglądarka internetowa - Epiphany. Na początku używałem Firefox, lecz postanowiłem spróbować czegoś innego. I tak trafiłem na Epiphany. A zagościła u mnie na stałe, ponieważ mam wolnego kompa, a Epiphany jest o wiele szybsza od Firefox.
  • Klient BitTorrent - Transmission. Na ten program nie trafiłbym, gdyby nie był domyślnie instalowany w Fedora 9. Spodobał mi się, ponieważ w przeciwieństwie do reszty programów tego typu nie ma setek paneli bocznych, górnych itp. - prosty interfejs. Transmission jest też chyba najlżejszym klientem BiTorrent-a.
  • Klient poczty - Sylpheed. Po zainstalowaniu Fedory używałem domyślnego klienta poczty - Evolution, lecz zmieniłem go, gdyż przy wzroście liczby wiadomości czas działania rósł proporcjonalnie. Poszukałem lżejszego odpowiednika i znalazłem. Sylpheed nie brakuje opcji, jeśli chodzi o pocztę.
    Warto też wspomnieć o programie Gnubiff. Jest to lekki program, który zadaniem jest powiadomienie o nadejściu nowej wiadomości e-mail.
  • Czytnik RSS - Liferea. Pierwszy czytnik RSS jaki użyłem na Linuksie. Spodobał mi się, więc został.

Programowanie

  • IDE for Java/C++/C - Eclipse. Nie muszę tłumaczyć dlaczego.
  • Webmastering - Bluefish. Używam go, ponieważ jest dobrze rozbudowany i ma przyjazny interfejs.

Multimedia

  • Odtwarzacze filmów - VLC Media Player i Mplayer. Wciąż nie mogę się zdecydować, który wyrzucić.
  • Odtwarzacz muzki - Banshee. Odtwarza utwory rekomendowane z last.fm oraz ma wbudowaną funkcję chowania swojego okna do zasobnika.
  • Konwerter dźwięku - Soundconverter. Narazie jest to jedyny konwerter muzyki na Linuxa.
  • Nagrywanie płyt - Brasero. Jedyny program jaki testowałem i narazie nie mam zamiaru go zmieniać
  • Nagrywanie pulpitu - gtk-recordmydekstop. Jedyny taki program.

Użytkowe

  • Program Genealogiczny - GRAMPS. Jedyny program genealogiczny jako znalazłem na linuska na tej liście.
  • Mapa Umyslu - Freemind. Jest jeszcze XMind i vym. Ale vym jest niedopracowany, a xmind-a nie mam w repo. A że jestem leniwy, więc zostaje Freemind.
  • Notatki - Tomboy. Wystarczy przeczytać ten artykuł na jakilinux.org, a już wiadomo czego.
  • Rozpakowywanie RAR-ów - urar lub unrar.
  • Chowanie do zasobnika każdego programu - Alltray.
  • Plugin flash - Gnash-plugin. Jedyny plugin na licencji GNU GPL.
  • Grafika - GIMP. :D
  • Fizyka - Phun. Jedyny w swym rodzaju dramowy program tak dobrze symulujący fizykę 2D.
  • Emulator komputera - qemu.

Staram się używać programów będących na licencjach GNU GPL, BSD itp.; na tej liście wszystkie programy są wolne.

Zobacz komentarze

Wolność

Tagi: jęz. polski, miłość, Prace Domowe, szczęście, wolność,
Kategoria:

Najważniejszą wartością w życiu wg mnie jest wolność, ponieważ ona uskrzydla. Lecz mam tu na myśli wolność taką, że nie czujemy się zniewoleni przez nasze życie, rutynę, przeszłość.

Człowiek nie zniewolony przez swoje życie, to osoba, który lubi swoją pracę, swoje życie, która czuje, że nie zmarnowała swojego życia. Taka osoba czuje się szczęśliwa. Tak samo szczęśliwy czuje się człowiek, który nie jest na uwięzi swojego sumienia. Już Jan Kochanowski o tym pisał: Ale to grunt wesela prawego, Kiedy człowiek sumnienia całego Ani czuje w sercu żadnej wady, Przeczby się miał wstydać swojej rady.

Rutyna, jak wiadomo, nie pozwala poczuć się wolnym, ponieważ robimy tylko to co robiliśmy dzień temu, tydzień temu, miesiąc temu itp., więc jesteśmy na krótkim łańcuchu przeszłości. Niektórzy twierdzą, że rutyna jednak daje szczęście, lecz ona daje tylko ułudne poczucie bezpieczeństwa i stateczności, lecz przy niespodziewanej sytuacji w życiu znika poczucie bezpieczeństwa a w raz z nim szczęście, więc rutyna szczęścia nie zapewnia.

Człowiek wolny czuje, że może robić wszystko i nic go nie zatrzyma, więc czuje się szczęśliwy. A czując się szczęśliwym mamy więcej energii, którą możemy dobrze spożytkować, np. na rozwijanie swoich pasji, zainteresowań, na obdarowanie kogoś swoimi uczuciami.

Człowieka, która ma coś na sumieniu, dręczą wyrzuty sumienia, które nie pozwalają dopuścić do głosu innych myśli, dlatego taki człowiek nie może pokochać drugiej osoby, obdarować jej miłością, poświęcić jej swój czas i uwagę. Miłość też zanika w związku, gdy pojawia się rutyna. Dlatego tylko wolność pozwala istnieć miłości. A jak już wiele osób stwierdziło, miłość uskrzydla i zapewnia szczęście.

Skoro wolność jest wymagana przez szczęście i przez miłość, to jest nadrzędną wartością. Mam nadzieję, że moim argumentami uzasadniłem najwyższą pozycję wolności w mojej hierarchi wartości.

Zobacz komentarze

Inflacja vs Deflacja

Tagi: deflacja, Ekonomia, inflacja, WoS,
Kategoria:

Do napisania tego wpisu zainspirowała mnie notatka z zeszytu z WoS-u:

4. Deflacja - odwrotna do inflacji, stały spadek cen. Jest niekorzystna dla gospodarki, ponieważ przedsiębiorstwa nie mogą sprzedać towarów po cenach zapewniających zysk".

Analiza notatki z zeszytu

Najpierw wypiszmy definicję zysku; poniższy cytat pochodzi z Onet.pl Portal wiedzy

Zysk, dodatni wynik finansowy przedsiębiorstwa, oznacza, że ma ono wyższe przychody niż koszty ich uzyskania.
Udowodnijmy, że notatka z WoS-u jest fałszywa: Teza: Deflacja nie zmniejsza zysku przedsiębiorstwa. Załóżmy, że najpierw przedsiębiorstwo uzyskuje zysk ze sprzedaży, a dopiero później ponosi koszty: wypłaty, prąd itp. Dowód: Ceny spadają o x%, więc firma uzyskuje o x% mniej pieniędzy. Na koniec miesiąca firma ponosi koszty uzyskania tych przychodów, więc płaci o x% mniej za prąd, wodę itp. Może też wypłacić o x% mniejsze wypłaty dla pracowników, gdyż pracownicy będą ponosić o x% mniejsze tzw. wydatki na życie. Zakończenie: Wydatki i dochody są mniejsze o x%, więc stosunek wydatków do dochodów jest taki sam.

Inflacja vs Deflacja

Napewno każdy zauważył dziwną sprzeczność, Inflacja jest zła, Deflacja zła, zastój cen też zły. No to co jest dobre? Niektórym grupom chyba o to chodzi, żeby ogłupić mniej wkręconych w temat. Postaram się wypisać najważniejsze dobre i złe cechy obu tych zjawisk. Inflacja Jedyną zaletą inflacji jest to, że państwo może pokryć wydatki, w mniej widoczny sposób, ale kosztem zubożenia społeczeństwa. No to przejdźmy do wad inflacji:

  • Koszty produkcji pieniędzy - coraz więcej banknotów, banknoty o większych nominałach.
  • Operacje na większych sumach w komputerze trwają o jakiś ułamek dłużej.
  • Koszty związane ze zmienianiem cen.
  • Społeczeństwo mniej rozsądnie wydaje pieniądze, ponieważ im szybciej się wyda pieniądze, tym więcej się zyska - konsumencki tryb życia.
Deflacja Wady Deflacji:
  • Koszty związane ze zmienianiem cen.
  • Zmniejszenie opłacalności produkcji, ale tylko w przypadku regulacji rynkowych uniemożliwiających obniżenie kosztów produkcji.
  • Wzrost bezrobocia, ale tylko gdy państwo ustanowiło płacę minimalną.
Zalety Inflacji:
  • Mniejsze koszty produkcji pieniędzy - coraz mniej banknotów, banknoty o mniejszych nominałach.
  • Operacje na mniejszych sumach w komputerze trwają o jakiś ułamek krócej.
  • Społeczeństwo rozsądniej wydaje pieniądze, ponieważ pieniądze opłaca się oszczędzać, a nie wydawać.
  • Mniejsza ekspansja kredytowa.

Deflacja posiada tylko jedną wadę wspólną z inflacją oraz dwie dodatkowe, ale jak można zauważyć, tylko w przypadku regulacji państwowych. Pierwsze uchwala się ustawy ograniczające wolny rynek, a później mówi się, że deflacja jest zła. Zwalczanie deflacji jest jedynie w interesie bankierów, ponieważ, gdy jest deflacja, to więcej ludzi oszczędza, a nie bierze kredyty. Przyczyny inflacji są są opisane tutaj.

Zobacz komentarze

Moje dziwne dania

Tagi: herbata, herbatka angielska, kromki, Moje pomysły, ser, ser biały, tosty, twaróg,
Kategoria:

Dzisiaj napiszę przepisy na dwa przysmaki, które ja wsuwam. Większość ludzi, gdy widzi to, reaguje lekkiem obrzydzeniem. Na herbatkę i tosty wpadłem przez przypadek, po prostu eksperymentowałem.

Herbatka Angielska(Herbata z mlekiem)

Sam wymyśliłem tą herbatkę, nie wiedziałem, że Anglicy taką piją, dopiero później się o tym dowiedziałem. Sposób przyrządzenia jest bardzo prosty:
  1. Zagotować 250ml(jedna szklanka) wody.
  2. Wrzucić saszetkę herbaty i wsypać dwie łyżeczki cukru do szklanki.
  3. Wlać do szklanki gorącą wodę do 4/5 wysokości.
  4. Dolać mleka.

Tosty z białym serem

Chciałem zrobić sobie kromki z białym serem, ale zobaczyłem, że siostra robi sobie tosty z cukrem. Więc postanowiłem połączyć to i tak wyszły tosty z twarogiem. Aby zrobić tą pyszną mieszankę potrzebujemy: twarogu, chleba, masła. Sposób przyrządzenia:
  1. Kromkę chleba smarujemy masłem(najlepiej z obu stron).
  2. Patelnie lekko polewamy olejem.
  3. Zapalamy gaz pod patelnią.
  4. Wrzucamy posmarowane kromki na patelnie.
  5. Jeśli jedna strona jest już podsmażona, to przewracamy na drugą.
  6. Jeśli uważamy, że kromki są odpowiednio podsmażone, to wyłączamy gaz i przekładamy kromki z patelnie na talerz.
  7. Na kromki nakładamy grubszą warstwę sera białego.

Zobacz komentarze

Korporacje

Tagi: konsumencji, korporacje, Moje pomysły, portale, pracownicy, whistleblowers,
Kategoria:

Mój pomysł na temat portalu znajduje się tutaj.

* korporacje.pl * Polskie społeczeństwo staje się coraz bardziej podobne do tych społeczeństw z zachodniej Europy, tzn. interesują na losy pracowników korporacji, wspieramy akcje charytatywne. * Na portalu korporacje.pl byłyby umieszczane informacje o losach pracowników w konkretnych firmach, fabrykach, pensjach pracowników w tych korporacjach, pochodzeniu składników z których produkowane są towary, lecz ten informacje mogliby umieszczać tylko pracownicy korporacji. Administracja weryfikowałaby, czy ktoś jest pracownikiem konkretnej firmy na podstawie zdjęcia umowy o pracę. Każdy też miałby możliwość umieszczania informacji o tym jakie korporacja wspiera akcje charytatywne lub odnośniki do artykułów na temat tej korporacji. * niezależnie od sensowności całego pomysłu, który wydaje się trochę zbyt szeroki (nie bardzo rozumiem, o jakie korporacje tu chodzi, czy o losy pracowników iti czy agory, czy raczej pracowników sweatshopów gdzieś w azaji?), rozwiązanie polegające na weryfikowaniu umów o pracę wydaje mi się chybione. whistleblowers mają prawo do całkowitej anonimowości i nie będą skłonni wysyłać umów do weryfikacji. * miałem sam pomysł idący w podobnym kierunku, ale też różniący się zasadniczo. Według mojej koncepcji NIC nie byłoby by sprawdzane (poza ewidentnymi odpałami w stylu "ufo przejęło sieć komórkową plusa"), a serwis umieszczony byłby poza granicami polskiej jurysdykcji (pewnie z the pirate bay dałoby się bez problemu dogadać), a dostęp byłby zanonimizowany. i byłby to portal konsumencko/pracowniczy, z naciskiem na to pierwsze.
Odrazu odpowiadam na pytania zawarte w komentarzach i w wpisie autora bloga:
  • niezależnie od sensowności całego pomysłu, który wydaje się trochę zbyt szeroki (nie bardzo rozumiem, o jakie korporacje tu chodzi, czy o losy pracowników iti czy agory, czy raczej pracowników sweatshopów gdzieś w azaji?),
    Nie chodzi mi tu o chińskie korporacje, lecz mam na myśli korporacje, które są na naszym rynku, nie ważne gdzie mają fabryki.
  • rozwiązanie polegające na weryfikowaniu umów o pracę wydaje mi się chybione. whistleblowers mają prawo do całkowitej anonimowości i nie będą skłonni wysyłać umów do weryfikacji.
    Może nie napisałem dość dokładnie. Pracownicy wysyłali by zdjęcie umowy o pracę, administracja patrzyłaby na tą umowę, czy nie podróbka itp. i na tym by się zakończyło. Oczywiście po zweryfikowaniu administracja usuwałyby to zdjęcie. Anonimwość jest.
  • Otóż to. Jakkolwiek nie widze sensu istnienia takowego serwisu. Gro powstałych i już nieaktywnych serwisów do niby dzielenia się opiniami o firmach czy produktach - popadało lub wiodą żywot miejsca wylewania swoich frustracji. Być może zbyt szeroki zakres proponowany przez autora psuje tu ów "gwóźdź programu". Pozdrowienia
    Ale to nie jest dzielenie się informacjami o firmach, produktach. To jest serwis konsumencko/pracowniczy z naciskiem na kreowanie atmosfery whistleblowering-u.

Zobacz komentarze

11 listopada

Tagi: 11 listopada, gmina, kościół, listopad, ludzie, msza, niedziela, Państwo, Polska, sąsiedzi, Szkoła,
Kategoria:

Dzisiaj święto narodowe "11 listopada", dzień odzyskania niepodległości, zakończenie działań wojennych. Lecz ja nie będę rozpisywał się na temat tego święta.

Ja tego dnia jakoś szczególnie nie świętuje. Poszedłem w "marszu równości", który zaczynał się pod budynkiem gminy, a kończył w kościele, musiałem ponieważ zostałem wyznaczony jako jedna z 6 osób z naszej klasy. Wrażenia z mszy dosyć miłe, ponieważ nie nudziłem się. Obok mniej było 5 takich, przy których nie da się nudzić. Na mszy poza znakami krzyża, wstawianiem i klękaniem nie nie robiłem(to i tak za dużo). Jedyne co zapamiętałem to treść jakiegoś listu, Ewangelii, czu chuj wie czego, w którym jednym nakazem było, żeby kobieta wiedziała jak podporządkować lub usługiwać mężowi("wszyscy równi... z wyjątkami."). Kazania księdza nie słuchałem, bo przez ten czas się śmiałem. Mogę stwierdzić, że orkiestra ładnie odegrała pieśni patriotyczne, a chór je ładnie zaśpiewał. Msza się skończyła, później było jakieś przedstawienie, a na końcu procesja cmentarz, a część(w tym ja) poszła do domku zamiast na procesje. To tyle z mszy.

Zauważyłem bardzo dziwną rzecz, mój sąsiad, który nie zatrudniał robotników na niedzielę, zatrudnił ich na 11 listopada. Niektórych rzeczy naprawdę nie pojmuję.

Wniosek z tego, że delgacje klas w 11 listopada musiłay pójść do kościoła, i z tego, że sąsiad wyżej stawia niedzielę niż 11 listopada wyciągnijcie sami

Zobacz komentarze

Haloween

Tagi: 1 listopada, Haloween, Ks. dr Aleksander Po, księża, okultyzm, religia, Samhain, satanizm, światopogląd, święta, Włatcy Móch,
Kategoria:

Dzisiaj postanowiłem napisać o Halloween, treścią wpisu będzie krytyka (pseudo)artykułu krytukującego Hallowen pt. Halloween jako celebracja okultyzmu i satanizmu Diabelskie sieci na nasze dzieci, którego autorem jest Ks. dr Aleksander Posacki.

Jak ja kocham radykalistów, a szczególnie ich artykuły. Na forum.ateista.pl dowiedziałem się, że ks. dr Aleksander Posacki wymodził tutaj artykuł na temat Halloween. No więc zaczynamy jazdę skoksem po artykule. Dotrwałeś do końca pierwszego akapitu, jak tak to pewnie zacząłeś się ksztusić się śliną(bez satanistycznych skojarzeń).

Coraz więcej dzieci, młodzieży, a także studentów jest zniewolonych duchowo. Korzystają z pomocy egzorcystów pomiędzy jedną a drugą lekcją lub bezskutecznie wałęsają się po klinikach psychiatrycznych, spotykając się ze szczerą bezradnością psychiatrów i terapeutów.
Zniewolonych duchowo? Korzystają z pomocy egzorcystów i wałęsają się po klinikach psychiatrycznych? Czy ksiądz mógłby podać jakieś dane dotyczące ile procent młodzieży jest zniewolonej duchowo itp.?
Tymczasem liberałowie (w tym lewicujący, powierzchowni i niedouczeni katolicy), ateiści, wolnomularze, materialiści i sataniści - wszyscy zgodnie i od lat z uporem maniaka, jak nakręceni - serwują naszym dzieciom (w tym coraz częściej przedszkolakom) okultystyczne i satanistyczne rytuały, które w uproszczonej i szczątkowej formie kultywowane są podczas strasznego i niebezpiecznego "święta" Halloween, wywodzącego się z pogańskiego celtyckiego święta ku czci boga śmierci - Samhaina.
Co ma ateizm do satanizmu i okultyzmu, radziłbym przeczytać definicję ateizmu.Według księdza wszystkie te grupy serwują stanistyczne zwyczaje, lecz nie podał przykładów i dowodów, że to właśnie te grupy. No i co z tego, że Halloween wywodzi się z celtyckiego święta ku czci boga śmierci. Zresztą tamto święto nie było jakoś tak straszne, na wikipedii jest napisane:
Samhain - najważniejsze celtyckie święto, którego nazwa oznacza koniec lata (sam e fuin). Związane było z zakończeniem żniw i roku wg kalendarza celtyckiego (31 października - 1 listopada). Wierzono, że w noc wigilii Samhain duchy osób, które zmarły w trakcie minionego roku oraz tych, które się jeszcze nie narodziły, zstępowały na ziemię w poszukiwaniu żywych, by w nich zamieszkać przez okres następnego roku. Celtowie gasili wszelkie ogniska, kaganki i pochodnie, żeby ich domy wyglądały na zimne i niegościnne, a poza domem wystawiali żywność dla duchów. Sami ubierali się w stare, podarte ubrania i chodzili po wsiach udając brudnych włóczęgów, dzięki czemu miał ich nie zechcieć żaden duch. Iryjczycy jeszcze w V w. n.e. w miejscu Mag Slecht ofiarowywali Cromm Cruaich (Głowie Grobowca bądź Skrwawionej Głowie), to wszytko co pierworodne i co trzeciego syna. Dom wodza podpalano, a jego samego symbolicznie zabijano. Z Samhain wywodzi się zwyczaj Halloween.
I jeszcze jedno, jeśli naród X świętował święto A w dany sposób, to nie znaczy, że następny naród Y będzie świętować w taki sam sposób(pamiętając o zwyczajach, głównym bogu tego święta itp.), czego przykładem jest kościół katolicki(na temat skąd wywodzą się święta katolickie napisane tutaj). Księżulek w kolejnych akapitach coś tam napitala o Harrym Potterze, nie przedstawiając argumentów. Kolejnym argumentem księdza ma być to, że jeśli sataniści świętują Halloween, to święto to jest złe. Jest to nieprawdziwe, poniewaź jeśli grupa C świętuje dzień A w sposób Y, to nie znaczy, że grupa D świętuje dzień A w taki sam sposób. I teraz ksiądz robi darmową reklamę, pisząc w "Włatcach móch". Pan dr Aleksander Posacki chyba nie zauważa, że robi aż tyle błędów logicznych, bo napisał:
Profaniczny kult czarnej mszy oraz klimat satanizmu obecne są w kultowej kreskówce (przeznaczonej dla dorosłych, a oglądanej przez 80 proc. dziesięciolatków) pt. "Włatcy móch" (władca much jest jednym z określeń Belzebuba w Biblii).
Wg. rozumowanie księdza, jeśli napisze w jakiejś książce, że Piotrek to imię szatana, ksiąźka stanie się sławna, a ludzie będą nadawali imię dziecka jako Piotrek, to będzie znaczyło, że lubują się w satanizmie. Zresztą wątpię, żeby twórca "Włatcy much" słyszał, o tym, że tytuł kreskówki to jedno z określeń Belzebuba w Biblii. Według mnie i wielu innych przeciętnych osób ta kreskówka ma śmieszyć, ma być satyrą na życie w Polsce, a nie propagować satanizm.
Podobnie jest z Halloween. W tym czasie dzieci przebierają się za śmierć, duchy, czarownice, nietoperze, czarne koty, gobliny, zombie, sowy, wampiry, duchy, demony czy za samego diabła. Znaczna część z tych postaci to w tradycji europejskiej symbole szatana i jego pomocników. Oznacza to dotykanie rzeczywistości niebezpiecznych duchowo, ponieważ identyfikacja z tymi postaciami nie musi być wyłącznie psychologiczna, ale może dotyczyć wymiarów duchowych. Albowiem przywołując w ten sposób - poprzez wyobraźnię - złe moce, nawet nie do końca świadomie, można się otworzyć na opętanie.
I kto tu jest zabobonny?
Czasem jest to także okazją do manifestacji niebezpiecznych społecznie obyczajów, jak np. w Nowym Jorku, gdzie są parady organizowane przez homoseksualistów, a najbardziej znana odbywa się w dzielnicy Greenwich Village
No i tak ksiądz okazał się homofobem(lęk przed homoseksualistami). No i ostatnie:
Nieprzypadkowo więc Halloween obecny jest w domach kultury, szkołach, a nawet coraz częściej w przedszkolach i zwykle łączy się z propagowaniem okultyzmu (np. wróżbiarstwa). Zdarza się, że na takie imprezy zaprasza się zawodowe wróżki oraz innych okultystów (podobnie dzieje się w przypadku problematycznego zwyczaju zwanego andrzejkami). Różne formy okultyzmu wzajemnie się przyciągają. Badania naukowe wykazują, że żaden okultysta nie zajmuje się nigdy jedną formą okultyzmu, ale uprawia ich wiele, gdyż poszukując wiedzy i mocy, nie potrafi zatrzymać się, ale kierowany jest faustowskim pędem ku nieskończoności imitującej zbawienie. Pojawia się problem imitacji, czyli pomylenia oryginału z podróbką, tak nieuchronny w sytuacji pomieszania pojęć.
No i co w tym złego, że się przelewa wosk przez klucz i inne pierdoły, skoro się w nie wierzy, robi je się tylko dla zabawy, towarzystwa, śmiechu. Grzechem wg. Dekalogu byłaby sytuacja, gdyby się wierzyło w te rzeczy(złamanie pierwszego przykazania).

Drodzy czytelnicy jeśli znacie jakiś dobry artykuł krytykujący Halloween, prosiłbym was, żeby napisać o tym w komentarzu.

Zobacz komentarze

Wysłanie pod: infoobywatel@kprm.gov.pl

Tagi: Akcje, kancelaria premiera, Kodeks Karny, list, Państwo, Prawo, premier,
Kategoria:

Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu zaspokojenia seksualnego prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej. W artykule nie ma ograniczeń dotyczących tego, ile musi mieć lat osoba, która doprowadza osobę do czynności wymienionych w paragrafie pierwszym oraz drugim wymienionego artykułu. Z tego wynika, że 14-latkowie popełniający czynność zabronioną przez ww. artykuł podlegają karze wymienionej w tym artykule. Oboje byliby sądzeni wg. tego artykułu. Oboje jako ofiary czy sprawcy? Z braku ograniczeń wiekowych może zaistnieć sytuacja, że będzie karany 15-latek, który obcował płciowo z 14-latką. Niedopuszczalne byłoby skazanie tego 15-latka, ponieważ wg. podręczników do biologii dopuszczonych do użytku szkolnego przez Ministerstwo Oświaty, w których jest napisane, że człowiek(rasy białej) dojrzewa średnio do 16 roku życia, jest to osoba niedojrzała fizycznie; oraz zauważono, że dziewczyny szybciej dojrzewają, więc mogłaby powstać sytuacja, że ta 14-latka byłaby bardziej dojrzała od 15-latka. Prosiłbym o podjęcie inicjatywy ustawodawczej przez Radę Ministrów, w celu zmienienia art. 200 Kodeksu Karnego, by doprecyzować, kto może być sprawcą czynu zabronionego przez ww. artykuł.

Zobacz komentarze

Regulamin Bloga

Tagi:
Kategoria:

Po przeczytaniu tego wpisu na WebFan postanowiłem ustanowić regulamin na blogu(działa on wg. głównych zasad prawa rzymskiego m.in. co nie jest zabronione jest dozwolone).
  1. Komentarze mogą zawierać odnośniki pod warunkiem, że są one związane z tematem dyskusji.
  2. Komenatrze mogą zawierać treści propagujące czyny zabronione przez polskie prawo, gdy są ironią, kpiną lub, gdy artykuł KK, który jest łamany przez treśc w komentarzu, jest bezsensowny.
  3. Komentarz nie może zawierać treści, które bezpośrednio obrażają autora bloga lub którąkolwiek z komentujących osób.
  4. Komentarz może krytykować poczyniania innych osób.
  5. Komentarz może zawierać wulgaryzmy, lecz w graniach dobrego smaku.
  6. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treści w komentarzach
  7. Autor bloga ma prawo dodać nagłówek do komentarza, który jest prowokacją, zaczepką, która ma doprowadzić do kłótni.
  8. Komentarze są automatycznie publikowane, właściciel bloga moderuje komentarze po ich opublikwoaniu.
  9. Posty są publikowane na licencji CC-BY-SA, jeżeli nie napisano inaczej.
Komentarze, które łamią 5 zasadę będą poddane obróbce, tzn. wulgaryzmy będą zamienianie na eufemizmy, albo będą wycinane, gdy wulgaryzmy są przecinkami. Komentarze łamiące resztę zasad są usuwane, jeśli nie podano innczej.

Zobacz komentarze

Przeprosiny

Tagi: blog, głupota, przeprosiny, ZaDiS,
Kategoria:

Przepraszam wszystkich użytkowników za to, że nie sprawdziłem czy po aktualizacji Wordpressa działa mój system komentowania wpisów. Dzisiaj sparawdziłem i okazało się, że nie działa. Przepraszam, jestem głupi. Gdyby coś nie działało to proszę napisać na e-maila lub na adres jabbera podany na stronie O mnie. Ale się zbłaźniłem, myślałem, że nikt nie chce komentować bloga, a tu się okazało, że przez przypadek to uniemoźliwiłem. Jeszcze raz przepraszam.

Zobacz komentarze

Jabber vs GG

Tagi: Akcje, GG, IM, Informatyka, Jabber, komunikatory, rozmawianie, XMPP,
Kategoria:

Jabber używam od 5 mieszków i dopiero teraz zdecydowałem się porównać protokół Jabbera do protokołu GG. No i oczywiście porównam też niektóre cechy pogramu Gadu-Gadu z programami, które obsługują Jabbera.

Porówanie

JabberGG
Protokół Jabber nie zmusza cię do używania określonego programu. W regulaminie konta GG jest napisane, że masz używać programu Gadu-Gadu.
Wiele sieci do wyboru, możesz postawić własną sieć. Można komunikować się pomiędzy sieciami(założę konto w sieci jabster.pl, mogę komuniować z z ludźmi z sieci jabber.org).Używając GG mamy do wyboru tylko jedną sieć, w której serwery często padają.
Szyfrowanie SSL. Możemy szyfrować też wiadomości kluczem z programu PGP lub GnuPG. Szyfrowanie SSL. Nie ma szyfrowania klient->klient(klucz z programu PGP lub GnuPG) tzn. że admini serwerów mogą czytać Twoje wiadomości.
Jabber ma tzw. transporty, które umożlwiają komunikację z sieciami używającymi innych protokołów np. GG, tlen, można też wysyłać sms do sieci komórkowych. Z konta GG nie można się komunikować z osobami należącymi do innych sieci.
Z wielu miejsc jednocześnie można połączyć się na jedno konto, istnieje możliwość odbierania wiadomości od jednych użytkowników w pracy, a od innych domu; można takie cudeńka robić dzięki zasobom. Czy komuś się udało włączyć gg w dwóch programach, i żeby w dwóch być dostępnym?
Adresy Jabbera są łatwe do zapamiętania np. uzytkownik@serwer.com, sam wybierasz nazwę użytkownika, no i serwer też wybierasz. W GG jesteś numerkiem.
W Jabberze możesz ustawić swój własny avatar, który będą widzieć osoby, które mają Cię na liście kontaktów. W GG nie ma avatarów.
Klienty Jabber są dostępne na wiele systemów operacyjnych. Gadu-Gadu działa tylko na Windowsie.
W Jabberze możemy ignorować(osoba nie wie, że jest ignorowana), blokować, pokazywać status tylko tym osobom co chcemy. W GG możemy tylko blokować kokretne osoby. Ignorowanie, nie pokazywanie statusu - funkcje, których nie możemy włączyć dla konkretnej osoby(można włączyć dla wszsytkich osób z poza listy kontaktów).
Można prowadzić rozmowy grupowe w pokojach konferencyjnych, które umożliwiają kontrolowanie dostępu (zamykanie, ukrywanie, wyrzucanie niepożądanych użytkowników, ukrywanie swojego prawdziwego identyfikatora [występujemy pod pseudonimem], ustawianie tematów). Możesz prowadzić bloga, oraz odbierać e-maile. Na niektórych serwerach można posiadać prywatny i publiczny dysk, na które możemy przesyłać pliki.-
7 statusów: dostępny,, chętny do rozmowy, zaraz wracam, nieobecny, zajęty(nie przeszkadzać), niewidoczny, niedostępny
Opisy w statusach: nieograniczona liczba znaków
4 statusy: dostępny, zaraz wracam, niewidczony, niedostępny
Opisy w statusach: 70 znaków.
Lista kontaktów, czyli roster, jest na serwerze i jest na bieżąco aktualizowana bez Twojego udziału Używając gg, musisz pamiętać o exporcie kontaków na serwer.
W przesyłanych wiadomościach używamy Unicode, więc możemy używać liter greckich, cyrylicy itp. GG obsługuje tylko podstawowe znaki.
Jabber posiada mechanizm powiadamiania o działaniu, tzn. w okienku widzimy co osoba, z ktorą piszemy, robi, np. zamknęła okno rozmowy, pisze, okienko rozmowy z Tobą ma otwarte(itp. komunikaty). -
Długość wiadomości nieograniczona. Nie ma durnowatego filtru anytspamowego. Kolejka wiadomości zależna od serwera, (na jabberowym chrome.pl limit wynosi 500). Możliwość archiwizowania rozmów na serwerze. Dziwny mechanizm anytspamowy(byłem jego ofiarą). Za mała kolejka wiadomości do osób niedostępnych, tylko 20 wiadomości - reszta kasowana. Gdy wiadomości z jakiś przyczyn nie dotrą do użytkownika, ani nadawca, ani odbiorca nie są o tym informowani. Długość wiadomości ograniczona do 1980 znaków; kod programu musiałem raz podzielić na 10 części, aby przesłać koledze.
W klientach Jabbera nie ma reklam. Jesteś słupem reklamowym.

Jeśli moje argumenty do Ciebie przemówiły i chcesz zainstalować korzystać z siecie Jabber, to zajrzył na stronę jabberpl.org, tam znajdziesz dużo pożytecznych artykułów, np. na temat bezbolesnej przesiadki z GG na Jabbera, porównanie serwerów i klientów Jabbera.


Linki:

Zobacz komentarze

Dzień Przeciw Karze Śmierci

Tagi: 10 października, Akcje, Kara Śmierci, Polska, Społeczeństwo, święta,
Kategoria:

Dzisiaj 10 października jest Dniem Przeciw Karze Śmierci. Dzień ustanowiono, bo istnieję jeszcze ludzie, którzy twierdzą, że śmierć jest sprawiedliwa. Tutaj można dopisać się do listy osób, którzy są przeciwko karze śmierci. Śmierć nie jest sprawiedliwością

Uważamy, że w tym roku 10 października powinien być dniem edukacji o prawach człowieka, o darze i zadaniu bycia człowiekiem. Tego daru nikomu nie można odebrać, to zadanie mają wszyscy. Wszystkich też chcemy przekonać o niedopuszczalności stosowania kary śmierci w świecie współczesnym.
  1. W dniu 10 października wzywamy wszystkich przeciwników kary śmierci na całym świecie do publicznego wyrażenia swego poglądu na tę sprawę.
  2. Wzywamy szczególnie tych, co cierpią, będąc ofiarami zbrodni: przyjmijcie od nas wyrazy solidarności wraz z prośbą o udział w obronie człowieczeństwa przez odrzucenie kary śmierci.
  3. Apelujemy do polityków, by zerwali ze smutnym zwyczajem zdobywania poparcia przez opowiadanie się za karą okrutną i niebezpieczną dla społeczeństwa.
  4. Wzywamy media społecznego przekazu do udziału w obchodzeniu Europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci przez informowanie o jego sensie, celu i możliwościach udziału.
Powyższy list poparli: Joanna Agacka-Indecka, Jan Barcz, Halina Bortnowska, Ewa Decker, Marek Edelman, Magdalena Fikus, Maciej Geller, Paweł Januszewicz, Roman Kurkiewicz, Zbigniew Lasocik, ks. Wojciech Lemański, ks. Andrzej Luter, Ilona Łepkowska, Hanna Machińska, Bogdan Michałowicz, Barbara Niewiadomska-Michałowicz, Marek Antoni Nowicki, Wiktor Osiatyński, Danuta Przywara, Irena Rzeplińska, Marek Safjan, Paula Sawicka, Piotr Sendecki, Jerzy Sosnowski, Stefan Starczewski, Wojciech Tochman, ks. biskup Zdzisław Tranda, Jan Turnau, Andrzej Wielowieyski, Roman Wieruszewski, Małgorzata Żak, S*ł*a*w*o*m*i*r* *D*o*m*a*g*a*ł*a*(gdy będziecie kopiować możecie usunąć gwiazdki; blog może być kojarzony ze mną, lecz chodzi o to, żeby nikt nie dostał się na mojego bloga wpisując moje imię i nazwisko)
Francja, Włochy, Hiszpania i Polska nie ratyfikowały 13 protokołu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, więc te kraje mają teorytyczną możliwość wprowadzenia kary śmierci na wypadek wojny, a Łotwa zachowała jeszcze karę śmierci za morderstwa dokonane podczas konfilktu zbrojnego. Europa czeka na te 5 państwa.
Linki:

Zobacz komentarze

Ekologia

Tagi: Akcje, dzień drzewa, ekologia, las, śmieci,
Kategoria:

Dzisiaj dzień drzewa, więc postanowiłem napisać o ekologii. Wiele ciekawych pomysłów na oszczędzanie ma autorka bloga Zielona Strona

Ja na każdym kroku od pewnego momentu staram się oszczędzać. Ale cóż z tego, ża ja oszczędzam jak moja rodzinka postępuje nieproekologicznie. Przykładem marnowania energii może być włączenie telewizora, argumentując: "bo nie mam co robić", "może coś ciekawego leci", chociaż można się czymś innym zająć; najlepiej to włączyć TV, przesiedzieć dwie godziny, a na książkach kurz. Moi rodzice: mama włączy TV i czyta książkę lub gazetę, tata włączy TV i rozwiązuje krzyżówkę. Najlepsze jest to, że jak np. tata skończy rozwiązywać krzyżówkę to idzie do kuchni albo na pole, to nie gasi TV. Ale tyle o tym jak nie powinno się postępować. Staram się oszczędzać:

  1. Hibernuję kompa.
  2. Jak myję zęby to woda do kubka(Zawsze tak robiłem).
  3. Wody gotuję tyle ile mi potrzeba.
  4. Wodę po umyciu owoców czy warzyw używam do podlewania kwiatków.
  5. Jeżdzę rowerem(nie mam wyboru :D). Do Rzeszowa, Łańcuta, Leżajska podróżuję autobusem.
  6. Odłączam ładowarkę od prądu(oczywiste).
  7. Jeden worek foliowy używam wiele razy np. na kormki.
  8. Używam torby ekologicznej.
  9. Nieprzydatne rzeczy staram się przerabiać na przydatne.
  10. Śmieci wyrzucam do kosza, a nie do lasu.
  11. Worki do odkurzacza używane są kilka razy.

Zachęcam do ekologicznego postępowania, ale tak żeby nie utrudniać życia oraz postępować tak, żeby zaoszczędzić pieniądze. Jak ktoś mądry kiedyś powiedział: Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci., trzy mądre słowa: REDUCE, REUSE, RECYCLE.

Zobacz komentarze

Brak rozumienia tekstu słuchanego?

Tagi: cierpienie, homoseksualizm, Polacy, Społeczeństwo,
Kategoria:

Dziwny temat? Niekoniecznie. Zauważyłem, że gdy mówie do większości osób "on/ona jest na ciebie napalony", "on/ona chciałby ciebie ..." itp., to osoby, do których to mówię, gwałtownie protestują. Czy to coś złego, że jakaś osoba jest na nas napalona? Jestem ciekawy z czego to wynika, czy z nierozumienia tekstu słuchanego, czy może z tego, że im więcej Polak wycierpi tym jest bardziej wartościowy(Odczuwa się cierpienie, gdy nikt nie jest na nas nie chce). Jest jeszcze jeden powód, dla którego te osoby mogą tak reagować, być może czują oni do tej osoby to samo, a nie chcą, żeby ich ukochany/ukochana był(a) o coś posądzany/posądzana.
Gdy mówię do kolegi, że jakiś chłopak się w nim buja(chcę go rozdrażnić, bo wiem jak zareaguje), to reaguje, jakby to on był "posądzany" o homoseksualizm. Tego zachowanie nie potrafię zrozumieć, nawet jak się wysilam.

Zobacz komentarze

Katecheza - "Być sobą"

Tagi: apostazja, bierzmowanie, Episkopat Polski, IPPKPO, katecheza, katolicyzm, Kościół Rzymskokatolicki, religia, Społeczeństwo,
Kategoria:

Dzisiaj postanowiłem wspomnieć środową katechezę, zmiany w procedurze apostazji, udzielania bierzmowania oraz reakcji kolegi na mój światopogląd.

Na katechezie w środę ksiądz mówił o różnicy pomiędzy tym co głosimy, a tym co robimy. Krytykował ludzi, którzy chodzą do kościoła raz na ruski rok, czyli na Wielkanoc, Boże Narodzenie, a są zapisani do KK, wolałby, żeby wypisali się KK, i nie robili z siebie głupka, żeby nie robili szpoki dwa razy do roku.
Wspomniał też o apostazji, oraz o dokumencie, który został wydany przez Episkopat Polski 29 września 2008 roku, dotyczącym formalnej procedury wystąpienia z KK.
Głównym tematem katechezy była różnica pomiędzy tym co głosimy, a tym co robimy, miał namyśli nas trzecioklasistów, którzy byli w czerwcu bierzmowani, a niektórych od 19 czerwca w kościele nie widział; popatrzył się na mnie wymownie, więc chyba o mnie też chodziło. Powiedział, że jeśli nie chodzimy do kościoła, to po co do bierzmowania przestępowaliśmy, i sam na to pytanie powinien sobie odpowiedzieć, presja ze strony otoczenie. Pod koniec lekcji ogłosił, że byliśmy ostatnim rocznikiem, który nie musiał składać pisemnej prośby o bierzmowanie(yes, yes, yes, będzie mniej bierzmowanych).

Gdyby każdy był ze sobą uczciwy, to byłoby w Polsce 50% katolików.
Warto zaglądnąć na Młody Racjonalista.

Zobacz komentarze

Dupy bankierów uratowane

Tagi: bank, bankierzy, bankructwo, Ekonomia, gospodarka, hameryka, hipoteka, Izba Reprezentantów, kredyty, kryzys, Plan Paulsona, senat, upadłość, USA, Wall Street,
Kategoria:

O co chodzi w tym całym zamieszaniu, a chodzi o Plan Paulsona, która polega na tym, że państwo(tzn. sekretarz skarbu) wykupi za 700 mld. $ - pieniądze podatników, którzy nie mają za co spłacić kredytów, "zatrutów papiery" od ludzi z Wall Street. Plan Paulsona został odrzucony w Izbie Reprezentantów. Po zmianach przyjętych przez senatorów, plan trafił ponownie do Izby Reprezentantów, gdzie tym razem został przyjęty.

Przy pierwszym głosowaniu posłowie postanowili postąpić zgodnie z wolą narodu. Natomiast po senatorach spodziewałem się przyjęcia Planu Paulsona, senatorowie to głównie starzy wyjadacze, mocno powiązani z środowiskiem z Wall Street. Jak przeczytałem dzisiejsze wydanie "Dziennika" to cały dzień mialem nadzieje, że Izba Reprezentantów odrzuci projekt, lecz presja ze strony ... działa cuda.

Takie wykupienie "zatrutów papierów" przez państwo nie jest sprawiedliwe, ponieważ ratuje dupy tym co powinni "zatonąć" zgodnie z prawami rządzącymi wolnym rynkiem. Inwestowali, postępowali, pożyczali nierozsądnie, więc powinni mieć za swoje, ale "reprezentanci ludu" dają im informację, że mogą dalej tak postępować, a gdy będzie kryzys, zostaną uratowani od bankructwa.
A co ze zwykłymi obywatelami USA, którzy toną w długach, przez postępowanie państwa i bankierów? Im to nie należy się pomoc, chociaż oni są najbardziej pokrzywdzeni, zmanipulowani przez bankierów.

Zauważyłem też jeszcze jedną niesprawiedliwość, ogłoszenie bankructwa, upadłośći. Teorytyczna sytuacja(pewnie opisuję sytuację jakiegoś banku w hameryce)

Przypuśćmy, że taki bank prywatny pożyczy jakąś sumkę o banku centralnego w danym państwie(u nas NBP), żeby pożyczyć 9 razy większą sumkę zwykłym kredytobiorcom np. kredyty hipoteczne na 100% wartości mieszkania, gdzie ta wartość mieszkania jest przeceniona. Ceny mieszkań mają charakter spekulacyjny, ceny rosną, ponieważ dużo osób ma nadzieję na sprzedanie mieszkania po wysokiej cenie. Stopy procentowe wzrastają z powodu inflacji.
Z jakiś przyczyn duża grupa osób nie jest w stanie spłacić długów, więc bank przejmuje ich mieszkania. Mało osób jest w stanie kupić te mieszkania, ceny mieszkań spadają(mały popyt, duża podaż). Mało osób chce brać kredyty z powodu dużych stóp procentowych. Okazuje się, że bank jest niewypłacalny, jego cały majątek przejmuje jedyny wierzyciel - bank centralny, lecz to tylko np. połowa długów, resztę długów jest umożona. A że bank centralny jest instytucją państwową, więc reszty długo nie dostanie, więc musimy go spłacić my - podatnicy.

Jestem ciekawy ile procent tych co głosowało za planem Paulsona utrzyma się w tych izbach po następnych wyborach. Analizę przyczyn kryzysu amerykańskiego można znaleźć na: liberalis.pl, dwagrosze.blogspot.com lub tutaj. Naprawdę szkoda mi zwykłych Amerykanów, wyrazy współczucia przesyła ateista z Polski.

Zobacz komentarze

Myślenie według schematów

Tagi: analiza, egzamin gimnazjalny, interpretacja, jęz. polski, myślenie, przedmioty humanisty, samodzielne myślenie, schematy, Szkoła, wiersze,
Kategoria:

Tematem dzisiejszego wpisu jest to, czego uczą na przedmiotach humanistycznych, a raczej nie uczą.

Na lekcji polskiego w środę analizowaliśmy i interpretowaliśmy "Psalm 91" Jana Kochanowskiego i mieliśmy odczytać ukryte znaczenie fragmnetów tekstów. I byl taki fragment: I w zaraźliwym powietrzu ratuje, trzeba było odczytać znaczenie frazy zaraźliwe powietrze. Ja powiedziałem, że to może być pokusa(kilka osób mnie poparło i dodało swoje, że to może być "diabeł" itp.), a osobą która ratuje od tej pokusy to Bóg; autor Jan Kochanowski żył 450 lat temu, więc można by powiedzieć, że był religijny, więc wszystko pasowałoby do siebie. Ale jedyną słuszna interpretacją w podręczniku dla nauczyciela było, że zaraźliwe powietrze to mór, choroby i jest to jedyna słuszna interpretacja.tutaj piszą, każdy czyta wiersz na swój sposób, dlatego nie rozumiem systuacji, która była na języku polskim, nauczycielka nawet nie starała się naszej interpretacji zrozumieć, nie ma dyskusji, nauczyciel nie wyjaśnia dlaczego interpretacja z książki pasuje lepiej od innych. Czy takim czymś nauczyciel uczy nas interpretować i analizować wiersze?

Powiecie, że musi być jakaś prawidłowa odpowiedź, żeby ocenić umiejętności i pracę ucznia. Nie musi, wystarczy, że będzie: 1 pkt - uczeń wyjaśnił znaczenie frazy oraz uzasadnił uzasadnił, dlaczego frazę należy odczytywać w ten sposób. No tak trzeba więcej miejsca na kartce, ale przynajmniej uczeń nauczyłby się uzasadniania swojego zdania, umiejętności samodzielnego myślenia, analizy i interpretacji wierszy. Czyż nie tego uczeń powienien się uczyć na jęz. polskim?

Jeśli dalej przedmioty, które mają uczyć smodzielnego myślenia, będą uczyły myśleć wg. jednego słusznego schematu, to będzie dalej taka sytuacja na wyborach, damy się zmanipulować.
PS: Boję się egzaminu gimnazjalnego z przedmiotów humanistycznych.

Zobacz komentarze

Patriotyzm i anarchizm

Tagi: anarchizm, nacjonalizm, naród, ojczyzna, Państwo, patriotyzm, rasizm, Społeczeństwo, szowinizm,
Kategoria:

Dzisiaj postanowiłem o związku anarchizmu z patriotyzmem, jest to odpowiedź na zarzuty większości zwolenników państwa, którzy twierdzą, że anarchizm wyklucza patriotyzm.

Najpierw trzeba wiedzieć, co to jest patriotyzm:

patriotyzm [łac. < gr.], szacunek i umiłowanie ojczyzny, gotowość do poświęcenia się dla niej i narodu. Poczucie silnej więzi emocjonalnej i społ. z nar., jego kult. i tradycją, łączy się z szacunkiem dla innych narodów, wynaturzeniem patriotyzmu jest szownizm. patriotyzm lokalny - miłość do stron rodzinnych, do miejsca urodzenia i wychowania, miejsca zamieszkania oraz patriotyzm regionalny - przywiązanie do krainy, dzielnicy kraju.
Wbrew opiniom niektórych katolików, nie trzeba wierzyć w Boga, żeby być patriotą. Dobra idźmy dalej szacunek i umiłowanie ojczyzny, gotowość do poświęcenia się dla niej i narodu. Ojczyzna to miejsce urodzenia, okolice zamieszkania, to jest tzw. mała ojczyzna. Natomiast duża ojczyzna to teren w obrębie, ktorego mieszkają ludzie mający:
  • wspólną historię,
  • przodków mówiących tych samym językiem,
  • czują się ze sobą związani
A naród, to nie teren tylko ludzie spełniający ten warunek. Więc Naród to nie ludzie mieszkający w Polsce, a Ojczyzną nie jest państwo Rzeczpospolita Polska. Miłość do ludzi, terytorium, a nie do państwa i instytucji państwowych. Reszta też nie mówi, też o warunkach, których nie może spełnić anarchista. Więc mogę się cieszyć, jestem patriotą.

Gdyby był anarchizm byłoby więcej patriotów, a zwłaszcza patriotów do małej ojczyzny, ponieważ nie byłoby formalnej władzy, więc trzeba byłoby ufać sąsiadom, ludziom ze swojego miejsca zamieszkania. Ludzie z "małej ojczyzny" byliby silniej związani ze sobą. Nie byłoby granic, nie byłoby wojska. Wtedy w każdym odrodziłyby uczucia patriotyczne, ponieważ nie będzie przymusu ze strony państwa, aby zachować tradycję, obyczaję, znać historię, mówić językiem narodowym, więc ludzie samiby by dbali, aby zachować swoją historię, obyczaje, język, gdyż wiedziliiby, że to od ich aktywności, przestrzegania własnych tradycji, zależeć będzie czy będzie ktoś pamiętał o ich narodzie, jak w prywatnych szkołach będzie traktowany ich język, czy ulegną wpływom innych narodów i będą tzw. grupy "rosyjsko-polskie", "niemiecko-polskie". Byłoby też mniej przajawów nacjonalizmu, czy szowinizmu, czy rasizmu, ponieważ w danym społeczeństwie po zniknięcu granic, żyliby ludzie różnych narodowości, więc musieliby się akceptować dla dobra siebie. Natomiast nie wykluczyłoby lepszego traktowania osób tej samej narodowości, ponieważ spotkanie osoby tej samej narodowości w świecie bez granic nie byłoby tak częste jak jest teraz.

Powyżej udowodniłem, że w człowiek o poglądach anarchistycznych może być patriotą bez rozdwojenia jaźni czy innych podobnych do tej chorób.

Zobacz komentarze

Katecheza 4 : "Tak wiele otrzymaliśmy"

Tagi: bieda, bogactwo, bohater, danina, jałmużna, katecheza, miłość, nienawiść, obojętność, religia, święty,
Kategoria:

Co chowasz dla siebie już straciłeś. Co dajesz, to na zawsze będzie twoje.
Czwartkowa katecheza opierała się na tym cytacie, na katechezie toczyła się zażarta dyskusja, w której ja brałem udział. Postaram się omówić i skomentować ten cytat..

Na katechezie mieliśmy zinterpretować ten cytat, lecz niestety nad jedną interpetacją tego cytatu wywiązał się dyskusja, mianowicie nad sprawami materialnymi, a moją uczuciową interpretację tematu ksiądz nie skomentował. Pewnie miał w programie, żeby nakierować dyskusję na ten tok, właśnie widać jak w katolicyzmie jest traktowane samodzielne myślenie, niepodążające za utartymi schematami. No dobra pierwsze skomentuję interpretację opartą o sprawy materialne.

Sprawy materialne[życie ziemskie + rzeczy]

Ta interpretacja to, że jeśli pozostawimy dla siebie, to nie dostaniemy nagrodę w niebie, jeśli zaś komuś damy to wiadomo co. Ja bym natomiast podsunął interpretację, jeśli coś zostawimy dla siebie, a jest nam to niepotrzebne, to nam to zniszczeje, ponieważ nie będziemy się tym zajmować; natomiast jeśli komuś coś oddamy, to ta osoba raczej :D będzie o tym pamiętać i będzie nam dziękować, oraz pozostanie to zadbane i będzie dłużej istnieć. Ta moja druga interpretacja jest tylko dla rzeczy niepotrzebnych, natomiast dla rzeczy potrzebnych pozostaje nam druga interpretacja. Osoby, które oddaję rzeczy potrzebne, powinny być szanowane, lecz o tym ładnie napisał RAZ 79 w notce na swoim blogu.
Od interpretacji cytatu sprawa przeszła do jałmużny i ile jej dawać. Problem w jakiej ilości dawać jałmużne został nierozwiązny na katechezie. Wielkość pojedyńczych datków została rozwiązana, ja uważam, że należy dawać to co nam zbywa, czyli jakieś drobniaki, żebrak trochę zbierze, gdy 200 osób wrzuci po 1zł, ksiądz natomiast uważa, że osoba, która daję taką ilość, która coś dla niej znaczy, jest bohaterem, ja uważam, że głupcem[zaraz wytłumaczę dlaczego]. Problem sumy jaką przeznaczyć w miesiącu na jałmużny czy jakieś datki został rozwiązany, lecz dlatego, że ja na ten temat się nie wypowiadałem. Ksiądz mówi, że należy taką ilość oddać, żeby stać się świętym, czyli bardzo dużo[nieraz życie za kogoś] i takich ludzi uważa za bohaterów. Ja takich ludzich, którzy oddali tak dużo, że znacznie pogorszył się ich stan majątkowy, uważam za głupców, gdyż taki człowiek co sobie poradził w życiu, mógłby przecież oddać trochę, resztę pieniędzy pomnożyć i część jej oddać. Dzięki takiemu postepowaniu osoba mogłaby pomóc większej ilości ludzi. Jeśli chodzi o oddanie czego bardzo dużej wielkości, czyli życia, ksiądz posłużył się manipulacją, bo dał przykład jakiegoś tam człowieka, który oddał życie za kogoś w obozie koncetracyjnym. Była to manipulacja, ponieważ ten człowiek nie mógł nic innego oddać, a też by za kilka dni prawdopodbnie stracił to życie. Problem, komu należy dawać jałmużnę, nie został rozwiązany, gdyż zadzownił dzwonek, a taka fajna dyskusja się wywiązała. Ksiądz obstawał przy tym, że nie zależnie komu dajemy kasę, to i tak zbliżamy się tak samo do "świętości"; uważa, że nie powinno nas interesować nas czy ta osoba te pieniądze przepije, czy przeje, czy odda komuś bardziej potrzębującemu. Lecz ja uważam, że to pokazuje nasz egoizm i oddala nas od "świętości", gdyż naszym celem staje się sama "świętość", a nie polepszanie świata, rozszerzanie dobra. Równie dobrze mógłbym rzucić 1000 zł w 1zł lecą helikopterem na Warszawa, jestem dobry, bo oddałem ludziom pieniądze. Właśnie to mnie daroczyńce powinno mnie interesować, co ta osoba zrobi z pieniędzmi; i nie zgadzam się z tym, że jak już dam komuś te pieniądze, to nie są moje pieniądze, więc nie powinno mnie interesować co ta osoba z pieniędzmi robi, właśnie że powinny "świętego" interesować ludzie, żeby był "świętym". Osobom, które np. przepijają pieniądze należy pomóc, lecz nie w sposób dawania pieniędzy na picie. Popełniamy dwa "grzechy", dając niewłaściwej osobie pieniądze,: np. pogłębiamy ją w swoim nałogu oraz pieniądze mogliśmy dać osobie, która by te pieniądze właściwie wykorzystała.

Uczucie

Interpretacja prosta wg. mnie, być może dlatego, że nie wywiązała się nad nią dyskusja. Teza brzmi, gdy miłość lub nienawiść zachowujemy dla siebie, to te uczucia szybko zanikają, lecz gdy się nimy podzielimy z drugą osobą to na zawsze pozostanie to w naszej pamięcie, a miłość może się przerodzić w długi związek, a nienawiść w zażartą bitwę na śmierć i życie. Gdy nie okażemy swojego uczucia, to wiadome, że nic z tego nie będzie, uczucie szybko przeminie bo pojawi się nowa osoba, którą będziemy bardziej kochać lub nienawidzić. Lecz, gdy je okażemy, to sytuację okazania tego uczucia będziemy pamiętać: może być to porażka lub wspaniały początek, gdy okażemy to niezależnie co by się stało i tak to zapamiętamy.

Zaczynam też cykl komentowania katechez. Lecz nie zapomniałem o komentowaniu kolejnych rozdziałów "Czego naprawdę uczy Biblia", tylko ja nie mam czasu na czytanie tego, ale obiecuję, że w najbliżyszm czasie skomentuję kolejny rozdział.

Przypisy:
  1. Świętość, święty to interpretacja księdza, moja to bohaterstwo, bohater.
  2. Są tylko dwa uczucia, nie ma takiego uczucia jak obojętność, gdyż jest to brak uczucia.

Zobacz komentarze

Kastracja pedofili

Tagi: Akcje, cywilizacja, kary, kary cielesne, kastracja, ludzie, pedofilia, sex, tortury, zaburzenia,
Kategoria:

Tusk chce kastrować pedofili, no znaczy, skazani mogą wybierać czy chcą zostać poddani kasteracji chemicznej.

WARSZAWA. “To dramat (…) Chciałbym, żeby w Polsce wprowadzono kastrację chemiczną nie na życzenie skazanego, ale jako element wyroku” - powiedział Donald Tusk komentując sprawę “polskiego Fritzla” z okolic Siemiatycz na konferencji prasowej - “Powiem rzecz radykalną, ale nie sądzę, żeby wobec takich indywiduów, takich kreatur, jak te przypadki, można zastosować termin człowiek. W związku z tym, nie sądzę, żeby obrona praw człowieka dotyczyła tego rodzaju zdarzeń” - dodał.
Dobra, przypuszczam, że to nie jest pod publikę :D i zaczynam analizę. Znając sytuację w Polsce, to pedofile byliby zastraszani, zmuszania do kastracji chemicznej, przecież pedofile to najbardziej znienawidzona grupa społeczeństwa. Wolałbym, żeby pieniądze z moich podatków szły na opłatę leczenia psychiatrycznego dla tych osób niż na kastrację chemiczną. Z tego co się dzieje w Polsce, można łatwo wywnioskować, że to co narazie jest dobrowolne za kilka lat będzie to przymusowe. Gdyby pedofil chciałby się wykastrować, zrobiłby to prywatnie, po co wplątywać w to państwo? A co z osobami, które są niesprawiedliwie skazni, a byliby namawiani i zastraszani, żeby poddać się kastracji chemicznej?

W Polsce też nie brak brutali, nawet wśród blogerów, którzy chcieliby kastrowania fizycznego, tortur cielesnych dla gwałcicieli, łamiąc prawa człowieka. Ich argumentem jest, że pedofile i gwałciciele to nie ludzie; a co może ludzi, którzy gotowi są torturować pedofilów i gwałicieli, można uznać za ludzi. Można, bo każdy jest człowiekiem, tak samo jak i zabójca jak i przeciętny człowiek. Pedofile wzbudzają gniew i obrzydzenie, to nie znaczy, że mamy ukazywać swoje najgorsze insytnkty. A gdybyśmy skazali na tortury fizyczne, w wyniku których straciłby płodność, człowieka całkowicie niewinnego, który chciałby założyć rodzinę? EDIT:

Ale co da skazanie jednego pedofila na taką mekę. To odstraszy pedofilów, ale oni będą bali się kary, zaburzenia preferencji seksualnych nie znikną, wręcz przeciwnie będzie u nich rosła nienawiść do społeczeństwa. Będę starali się tak popełniać zakazane czyny, żeby ich nikt nie wykrył.

Myślałem, że cywilizacja z wiekiem łagodnieje, najgorsze instynkty zanikają, człowiek jest bardziej empatyczny, a tu taka fatalna pomyłka.

Linki:
  1. Wolne Media - Tusk chce kastrować pedofilów
  2. Polarny - KOCHAM-TUSKA-czyli-JAJA-POD-TOPOR
  3. Wolne Media - Kastrowanie na oślep
  4. Wolne Media - Raz, dwa, trzy pedofilem jesteś ty

Zobacz komentarze

Logika

Tagi: alternatywa, działania podstawowe, implikacja, koniukcja, logika, Matematyka, negacja, równoważność,
Kategoria:

Zaczęła się szkoła i sobie przypomniałem o matematyce. Zainteresowałem się teorią matemtyczną, logiką, macierzami, funkcjami, liczbami zespolonymi i urojonymi(o tych to już czytam od 2005 roku), zbiorami, rzeczami, które nie są praktycznym zastosowaniem matematyki. Dzisiaj postanowiłem o logice oraz o tym co wymodziłem.

SymbolSpójnikNazwa
... i ...koniukcja
... lub ...alternatywa
~nieprawda, że ...negacja
=>jeżeli ..., to ...implikacja
... wtedy i tylko wtedy, gdy ...równoważność
I Prawo de Morgana: Negacja alternatywy jest równoważna koniukcji negacji. ~(p ∨ q) = (~p ∧ ~q) II Prawo de Morgana: Negacja koniukcji jest równoważna alternatywy negacji. ~(p ∧ q) = (~p ∨ ~q) Prawo negacji implikacji: ~(p => q) = p ∧ (~q) Prawo podwójnego zaprzeczenia ~(~p) = p Łączność (p ∧ q) ∧ r = (p ∧ r) ∧ q (p ∨ q) ∨ r = (p ∨ r) ∨ q Rozdzielność (p ∧ q) ∨ r = (p ∨ r) ∧ (q ∨ r) (p ∨ q) ∧ r = (p ∧ r) ∨ (q ∧ r)

Koniukcja - zdanie złożone, które jest tylko wtedy prawdziwe, gdy dwa zdania składowe są prawdziwe.
1 ∧ 1 = 1
1 ∧ 0 = 0
0 ∧ 1 = 0
0 ∧ 0 = 0
Koniukcję łatwo można zapisać w równaniach, gdy jedno zdania składowe to p, drugie q, a koniukcja tych dwóch zdań to r to r = p*q .

Alternatywa - proszę zapomnieć o defincji zdania, które zawiera spójnik "lub"(zdanie rozłączne), z języka polskiego, że treści zdań składowych wzajemnie się wykluczają; zdanie to jest prawdziwe, gdy minium jedno zdanie składowe jest prawdziwe.
1 ∨ 1 = 1
1 ∨ 0 = 1
0 ∨ 1 = 1
0 ∨ 0 = 0
Alternatywę trochę trudniej zapisać, opierając się na podstawowych działaniach("*", "/", "+", "-", potęgowanie, pierwiastkowanie, wartość bezwzględna, logarytm naturalny). Wymodziłem jedynie to: r ≈ (p+q)/2 . Lecz zaokrąglanie jest nieeleganckie, drugi sposób to skorzystanie z I Prawa de Morgana.

Implikacja - zdanie warunkowe, które określa co się stanie jeśli pierwszy zdanie składowe jest prawdziwe. U tych, co się pierwsi raz spotkali z logiką, mogło budzić wątpliwości prawdziwość zdania "Jeśli będziesz grzeczny, dostaniesz cukierka", gdy dziecko dostało cukierka, chociaż było niegrzeczne. Tak się dzieje, ponieważ implikacja "zajmuje się" tym co się stanie w wypadku spełnienia pierwszego zdania, w tym zdaniu nie określa się co się ma stać w wypadku nie spełnienia pierwszego zdania, dlatego gdy pierwsze zdanie jest nieprawdziwe, zdanie jest prawdą.
1 => 1 = 1
1 => 0 = 0
0 => 1 = 1
0 => 0 = 1
Implikację łatwo można zapisać, korzystając z podstawowych działań, r = qp . Z implikacją wiąze się prawo transpozycji: (p => q) = (~p => ~q)

Negacja - zaprzeczenie zdania.
~1 = 0 ~0 = 1 Negację też łatwo zapisać(r - wynik negacji): r = |p-1| .

Równoważność - jest prawdziwe tylko wtedy, gdy dwa zdania składowe mają taką samą wartość logiczną, np.: Dam ci batona wtedy i tylko wtedy, gdy dostaniesz piątkę..
(1 ⇔ 1) = 1
(1 ⇔ 0) = 0
(0 ⇔ 1) = 0
(0 ⇔ 0) = 1
Proszę zauważyć, że wartość 1 zdania złożonego jest równe tylko wtedy, gdy różnica wartości zdań składowych wynosi 0, dlatego równoważność można zapisać: r = ~|p-q| , czyli r = ||p-q|-1| .

Myślę nad stworzeniem dla zabawy(i nauki) logiki alternatywnej, która ma półprawdę, a może nawet ćwierćprawdę; stworzenie nietrudne, tylko trzeba czasu i chęci z mojej strony.

Zobacz komentarze

BlogDay 2008

Tagi: 2008, blog, BlogDay, Blogi, święta, ZaDiS,
Kategoria:

BlogDay2008

Dzisiaj mój pierwszy raz, postanowiłem wziąć udział w akcji Blog Day.

Zawszez zastanawiałem się dlaczego 31.08, myślałem, że to jest związane z końcem wakacji, w końcu blogerzy to przeważnie młodzi ludzie, a tu zaskoczenie 31.08 tworzy wyraz blog(3 to b, 1 to l, 0 to o, a 8 to g). Żeby wziąć udział w akcji BlogDay, trzeba:
  1. Znajdź 5 blogów, które Tobie wydają się interesujące.
  2. Powiadom 5 innych blogerów, że zapraszasz ich do zabawy w BlogDay 2008.
  3. Napisz krótki opis polecanych blogów i zamieść link do nich.
  4. Opublikuj wpis w BlogDay (31 sierpnia).
  5. I użyj tagów BlogDay - link: http://technorati.com/tag/blogday2008 oraz linku do oficjalnej strony BlogDay: http://www.blogday.org
Wbrew oczekiwaniom niektórych nie będę polecał blogów, których głównych tematem jest ateizm, czy anarchizm, lecz blogi, które traktują o innych tematach.
  • Zielona Strona Życia - blog na który wpadłem nie dawno. Autorka bloga pisze o jak stosować ekologię w życiu.
  • Revelstein - autor bloga z poczuciem humory krytykuje Polaków, polityków, religię.
  • Naumachia - prywatny blog traktujący o polityce, wychowaniu dziecka, sporcie(piłce nożnej) oraz o grafikach erotycznych(dobre sformułowanie?).
  • Myślenie Boli - wg. zapewnień trzech autorów bloga postarają się oni czytelników nauczyć myśleć samodzielnie(opis z przymrużeniem oka).
  • Miasto Książek - blog o literaturze, czytaniu książek, najlepszy blog traktujący blog o czytaniu książek na jaki trafiłem.
  • Do diabła, to znowy Ty - autorka bloga opisuje swoje sny z udziałem diabła.

Zobacz komentarze

Wady naszego systemu emerytalnego

Tagi: Akcje, emerytury, Państwo, praca, reformy, wiek emerytalny, ZUS,
Kategoria:

Polski system emerytalny mnie nieźle wkurza, gdy jeszcze pomyśle sobie, że za jakieś 4 lata zacznę gdzieś pracować to dostaję bólu główy. Ten stary system mnie denerwuje, ponieważ wbrew zapewnień nie jest odporny na starzenie się społeczeństwa, faworyzuje niektóre grupy społeczne, a osoby pracujące na zlecenia(np. informatycy) są pokrzywdzone. W tym wpisie napiszę co chciałbym zmienić w tym systemie emerytalnym, co mi się nie podoba, a co może zosta(nic).

Uporządkuje to co chciałbym zmienić wg. najwyższego priorytetu:
  1. Wyrównanie wiek emerytalny kobiet z wiekiem emerytalnym mężczyzn do 65 lat.
  2. Likwidacja ZUS, lecz każdy musiałby odkładać na emeryturę do jakiegoś ubezpieczyciela.
  3. Każdy dostawałby taką emeryturę na jaką by sobie uskładał, wiąże się to z likwidacją emerytur pomostowych, gdyż ci co by przepracowali mniej lat dostaliby mniejszą emeryturę. Teraz jest to niesprawiedliwe, ponieważ ten co pracuje dłużej musi dopłacać do emerytury pomstowej jakiegoś górnika. Jeśli praca jest tak ciężka jak na wmawiają, to górnik powinien uskładać taką samą sumkę ze składek przez 15 lat co murarz przez 25 lat. Jeśli nie przekłada się to w wysokości pensji to po co się pchać do tak ciężkiej pracy?
  4. Każdy dostawałby emeryturę niezależnie od tego czy przepracował miesiąc, czy 24 lata i 11 miesięcy. Dzięki temu nie było by problemów, że osoba wykonująca umowy na zlecenie nie będzie miała wystarczającego stażu pracy, żeby otrzymać emeryturę.
  5. Emerytura byłaby wypłacana z tego co emeryt sobie odłożył, a nie tak jest teraz: emeryt dostaje składkę z tego co odkładają obecnie pracujący. Kasa ze składek, która nie została całkowicie wykorzystana przez emeryta przechodziła by na konto małżonka, dzieci(do ustalenia).
  6. (Opcjonalnie - jestem niemal pewny, że to by nie przeszło)Każdy mógłby przechodzić na emeryturę kiedy chce, ale musiałby się liczyć z niższą składką, ponieważ jego wypłata pieniędzy z jego konta byłaby rozłożona na dłuższy okres.
  7. (Opcjonalnie - ...)Emerytura nie obowiązkowa.

Jak widać nic bym nie zostawił, ponieważ każdy element obecnego systemu emerytalnego jest idiotyczny. Oczywiście ja bym był najbardziej ucieszony jakby te opcjonalnie opcje przeszły, a państwo nie mieszałoby się w te sprawy; po prostu odkładałbym sobie na konto do jakiegoś banku, a później bym sobie wypłacał "emeryturę", ale ja wiem, że większość w Polaków to socjaliści.

Zobacz komentarze

Picasa Web Album - pobierania zdjęć

Tagi: album, google, Linux, Picasa Web Album, pobieranie, recenzja,
Kategoria:

Nie zamierzam pisać recenzji na temat Picasa Web Album, bo nie to jest celem mojego postu. Dobrze, że kiedyś skorzystałem z tej usługi i wrzuciłem tam część zdjęć, światu[nie Bogu] dziękować za to, że taka usługa powstała. Cieszę się, ponieważ przez przypadek wykasowałem sobie zdjęcia, tapety, muzykę z dysku, sformatowałem nie tą partycję[teraz uważam z tym]. Dopiero po jakimś czasie po wykasowaniu zdjęć na dysku przypomniałem sobie, że mam część na Picasa Web Album[do tego czasu rozpaczałem]. Postanowiełm ściągnąć zdjęcia, niestety ściąganie dużej ilości zdjęć z Picasa Web Album jest bardzo uciążliwe; naderemnie szukałem funkcji pobierz cały album, bo po prostu takiej funkcji nie ma. Musiałem sobie kliknąć ponad 400 coś razy, żeby ściągnąć ponad 100 zdjęć. Twórcy Picasa Web Album bardziej się skupili na programie zrobionym do korzystania z tej usługi, niż nad funkcjami strony tej projektu; chyba nie nie trzeba przypominać, że większość użytkowników woli korzystać ze strony, niż instalować program.

Zobacz komentarze

Polacy lubią świętować i narzekać

Tagi: bieda, narzekanie, palenie, papierosy, pensja, pijaństwo, Polacy, Społeczeństwo, święta, świętowanie,
Kategoria:

Lubimy narzekać, my wszyscy Polacy kochamy to, nawet ja - godlark, człowiek lubiący wyjątkowego białego tygryska. Narzekamy na wszystko, na rodzinę, historię, naszych sportowców, traktowanie na przez inne narody, siebie oraz szczególnie lubimy narzekać na swoją biedę. Po komunizmie została nam też jedna cecha - niesamodzielność, znacie może: "Czy się stoi, czy się leży trzy tysiące złotych się należy."

Lubimy niesamodzielność, państwo ma nam wszystko zapewnić: wysokopłatna pracę, szkołę, leczenie, bezpieczeństwo, ochronę przed Niemcami i Rosjanami, drogi, zasiłek na dzieci, emeryturę, rentę, komunikację międzymiastową - po prostu wszystko. Dlatego też nas stosunek do prywatyzacji jest negatywny, boimy się prywatyzacji, nie chcemy sami wybierać pomiędzy firmami. Dlatego też dużo starszych osób, żyjących w komunizmie tęskni za nim, ponieważ nie musieli myśleć czy te produkty są dobre - prawie wszystko państwowe, więc nie trzebabyło wybierać pomiędzy produktami firmami, z których jedne były gorsze, drugie lepsze. Ludzie nowych roczników pragną tej prywatyzacji. Co do narzekania na pracę i biedę. Narzekamy na niskie pensje, ale od dni wolnych nie szczędzimy, mamy chyba najwięcej dni wolnych w roku. A to wszystko wina, że żyjemy w Republice Katolickiej, gdzie pracuje się 5 dni w tygodniu, odjąć jeszcze 12 dodatkowych dni wolnych. Pod pojęciem świętowanie nie mam myśli tylko normalnego świętowania, ale także pijaństwo. Nasze "świętowanie" przekłada się także na liczbę osób ginących na drogach, liczbę osób trafiających na wytrzeźwiałkę(:D), za którą się dużo płaci, ilość pieniędzy wydanych na alkohol. Wydajemy tez nie małą część pieniędzy na papierosy. Wybieramy też polityków, którzy powodują zwiększenie wydatków na nich samych, zwiększenie bezrobocia, pogłębienie nienaturalnych różnic pomiędzy bogatymi a biednymi.

Wniostek z tego taki, zacznijmy działać, zamiast narzekać. Przestańmy palić i pić nałogowo, wybierzmy też normalnych polityków. AMEN :P

Zobacz komentarze

System LETS

Tagi: barter, Ekonomia, inflacja, LETS, Local Employment and, Local Exchange Tradi, pieniądz, podatki, waluta,
Kategoria:

Muszę się przyznać, że byłem głupi i nawet się nie spodziewałem, że jest jakiś alternatywny czy dopełnienie państwowego systemu pieniężnego opartego na kredycie. O takim systemie dowiedziałem się czytając artykuł na Wolnych Mediach. Tematem tego artykułu jest LETS, ten system jest trochę podobny do mojego systemu barterowego, zresztą sami ocenicie czytając artykuły na LETS.PL.

Zaletą tego systemu jest, że pieniądz jest informacją, czyli nic nie trzeba do jego produkcji. Wraz ze wzrostem dostępności internetu, powinna wzrosnąć też popularność tego systemu. Lecz dzięki temu systemowi nie ominiemy podatków, tutaj też je trzeba płacić, lecz mniejsze niż w moim systemie barterowym, ponieważ nie trzeba płacić 2 * VAT 22%, tylko raz podatek tak jak w normalnej transakcji jest chyba rozliczane z ZŁ(upewnię się w najlbiżyszm czasie). Sam nawet zamierzam stworzyć taki system i udostępnić kod platformy, na której można by utworzyć system LETS. Ja do tego swojego systemu dodałbym wymienialność waluty głównej na walutę systemu LETS. Wymienialność tej waluty była oparta na popycie i podaży. Kurs waluty byłby zmieniany codziennie, więc dzięki temu można zapobiec inflacji(i nie tylko jej).

PS. Moje marzenia na idealny świat mogą przestają już być tylko marzeniami. :D

Zobacz komentarze

"Święci ateiści"

Tagi:
Kategoria:

Dzisiaj postanowiłem napisać, dlaczego nie słychać o ateistach robiących bardzo dużo dobrego, którzy byli by autoryteami moralnymi. Wielu wierzących, dlatego, że nie słychać o "wyjątkowych" ateistach to uważa wszystkich za ludzie zepsutych moralnie

Wielu katolików mówi, że dać im przykład takiego ateisty co zrobił tak dużo jak JP II. Ale ja się zapytam, co konkretnego zrobił JP II:
  1. Modlił się pod ścianą płaczu. Spotkał się z przywódcą kościoła wschodniobizantyjskiego.
    Ale po co się modlił pod ścianą płaczu i spotkał się z przywódca kościoła prawosławnego. Aby pojednać wszystkich chrześcijań i żydów, ale żeby wszyscy byli katolikami. Nic w tym wielkiego skoro, miał w tym interes. Nie chciał też wojen religijnych, które powodują religie. Ateista by się nie spotkał z przywódcami religijnymi, ponieważ wśród ateistów nie ma przywódcy, a przywódcy religijny chcą rozmawiać jedynie z kimś ważnym. Po drugie ateista nie miałby w tym żadnego interesu, ponieważ ateizm nie jest światopoglądem dla którego ludzie zabijają innych.
  2. Odwiedził wiele krajów, jeździł po świecie.
    Jest mało ateistów, których byłoby stać odwiedzić tyle krajów na świecie. A papież odwiedza te kraje za darmow, wszystko ma za darmo. Gdyby nawet jakiś ateista odwiedził 200 krajów świata, nikt by o nim nie wspomniał, bo mało osób by o nim wiedziało, bo nie jest kimś ważnym tak jak papież.
  3. Znał dużo języków.
    Są i ateiści, którzy znają dużo języków. Jest dużo takich ludzi, ale nikt o nich nie wspomina, bo mało osób o nich wie i nie są ważnymi osobami.
  4. Utrzymywał dobry kontakt z młodzieżą.
    Wielu ateistów utrzymuje dobry kontakt z młodzież, tylk tak jak w innych przypadkach nie ma, kto tego powiedzieć.
  5. Lubił żartować, cały czas uśmiechnięty.
    Takich ludzie jest wielu, w tym ateistów.
  6. Spotykał się z ludźmi nawet, gdy chorował.
    Proszę mi nie mówić, że nie ma ateistów wolontariuszy. Mogę też wysunąć twierdzenie, że papież robił to dla popularności, był bardzo medialny i miał zdolności aktorskie.
  7. Szanował wyznawców innych religi. Nie starał się ich nawrócić na siłę.
    Ateiści też szanują wyznawców innych religi. Kto w dyskusji na temat wiary, zaczyna trollowanie? Czy da się kogoś nawrócić na siłę. My ateiści nikogo nie staramy się nawrócić na siłę, ale nas - dośc często.
  8. Całkowicie była mu obca dyskryminacja rasowa i religijna.
    Większość ateistów nie dyskryminuje ze względu na rasę i religię, tylko że my jeszcze nie dyskryminujemy ze względu na płeć i orientację seksulaną. Natomiast Jan Paweł II tak.
  9. Pisał wiersze i książki.
    Tak, tak my ateiści to analfabeci.
  10. Uzdrowił kilku ludzi, przed śmiercią uratowała go Maryja Fatimska.
    Są na to jakieś dowody, poparte przez naukowców, ludzie bezstronnych, a nie przez biskupów nie znająych się na medycynie?
  11. Robił wszystko zgodnie z dekalogiem, popełniał bardzo mało grzechów
    Ateiści też postępują zgodnie z zasadami, które mówią, żeby nie ograniczać wolności drugiego człowieka. Zasady zabraniające kradzieży, zabijania itp. nie powstały dzięki religii, lecz religie przypisały sobie stworzenie tych zasad.
Jeszcze pytają się, czy są takie osoby, które poświęcają swoje życie, żeby ratować innych tak jak Matka Teresa z Kalkuty. Napewno są, ale czy ktoś o nich wspomni? Wielu ateistów przekazuje część swoich pieniędzy na fundacje pomagające głodnym dzieciom w Afryce itp., uczestniczą też w takich akcjach jak pajacyk.

To chyba wystarczy, żeby wykazać, że istnieją "święcie ateiści", ale o nich się nie wspomina, ponieważ nie zajmują ważnego stanowiska, dużo ludzi nie wie o ich istnieniu; natomiast o papieżu każdy słyszał, nie ze względu na czyny, ale na stanowisko.

Zobacz komentarze

Przykłady i omówienie transakcji za pomocą "prywatnych pieniędzy"

Tagi: bank, barter, Ekonomia, kredyty, kupno, pieniądz, praca, prywatny pieniądz, sprzedaż, transakcja, umowa, umowa o pracę, VAT,
Kategoria:

Jak obiecałem tak napiszę. W tym wpisie będą przykłady i omówienie transakcji barterowych, w których jednym towarem są "prywatne pieniądze. Tutaj zakładamy, że 1 j.p.p = 1zł.

Zakup towaru

Wymiana 100 batonów za 100 jednostek prywatnego pieniędza. 100 batonów - których wartość wynosi 95zł(mamy rachunek w zł za zakup z hurtowni). 100 jednostek prywatnego pieniądza - których koszt uzyskania wynosi 100zł. Wartość transakcji oceniamy na 100zł. Kupujący płaci podatek VAT 22% z (100zł -100zł), czyli nie płaci podatku. Sprzedający batony płaci podatek VAT 22% z (100zł - 90zł), czyli 2,2zł.

Gdy sprzedający nie ma rachunku z hurtowni w zł, a kopię umowy do transakcji barterowej, to kosztem uzyskania towaru(100 batonów) przez sprzedawcę jest wartość transakcji barterowej, w której kupił te batony.

Umowa o pracę

Wymiana 160 godzin pracy na budowie na 2000 jednostek pieniądza prywatnego. 160 godzin - koszt uzyskania wynosi 0 zł. 2000 jednostek pieniądza prywatnego - 1800 zł(jeśli pracodawca sprzedawał towar w zł) Wartość transakcji określamy na 2000 zł. Pracujący płaci podatek VAT 22%, z (2000zł - 0 zł), czyli 440 zł. Pracodawca płaci podatek VAT 22%, z (2000zł - 1800zł), czyli 44zł.
Gdy sprzedaje swój towar w prywatnych pieniądzach to po prostu dołącza się kopię transakcji barterowej, w której uzyskało się pieniądze, lub dołącza się rachunek z kantoru.

Kredyt w banku

Co zaskoczenie, że daję wzór barteru o kredyt w banku. Nie ma się czemu dziwić(chociaż uważam lichwę za zło), ja nie chcę po prostu lichwy, w której następuje kreacja pieniądza. Normalny obrót pieniędzmi jest dobry.

Wymiana 1000 jednostek prywatnego pieniądza na 1100 jednostek prywatnego pieniądza. Koszt uzyskania 1100 j.p.p.(które są oddawane) to 1000 j.p.p(które są pożyczane) przez bank. Koszt uzyskania 1000 j.p.p. to 1100 j.p.p. przez klienta. Wartość transakcji to 1000 zł. Bank płaci podatek VAT 22% z (1100zł - 1000zł), czyli 22zł. Kredytobiorca płaciłby ujemny podatek.

Lecz bardziej akceptowalne przez poborców podatków byłoby zawarcie dwóch transakcji[uzyskali by większy podatek]. W pierwszej bank przekazuje 1000 j.p.p kredytobiorcy i płaci minimalny podatek(ponieważ koszt uzyskania tych pieniędzy byłby prawdopodobnie bliski 1000zł[1000 j.p.p.]), a kredytobiorca płaci 22% z 1000zł[1000 j.p.p]. W drugiej kredytobiorca płaci podatek bliski zeru, natomiast bank płaci podatek 22% z 1100zł[1100 j.p.p]. I te dwie transakcje były powiązane jakąś umową.

Te trudności wydają się być niczym, gdy weźmiemy pod uwagę, że dzięki temu możemy uzyskać stabilność pieniądze, prawie zerowa inflacja[wina "kantorów"], czyli pewność, że po kilku latach nasz 1000 j.p.p. nie będzie warte 500 j.p.p., a niestety tak jest, gdy zalegalizowana kreacja pieniądza.

Zobacz komentarze

Przeciwdziałanie inflacji - barter

Tagi: bank, barter, Ekonomia, inflacja, kreacja pieniądza, kredyty, pieniądz, Pieniądze jako dlug, prywatny pieniądz, system bankowy,
Kategoria:

Dzisiaj postanowiłem napisać wpis na temat inflacji. A najbardziej sprowakowała mnie do tego reklama Tesco: "Stopujemy inflacje". To nie jest największa głupota jaką w życiu słyszałem, ponieważ wiele ludzi tak naprawdę myśli, że inflacja to wzrost cen - a to gówno prawda.

Co tak naprawdę powoduje inflację?

Czyż nie jest tak, że od prawie każdego i prawie wszędzie słyszymy(szczególnie w mediach), że inflacja to wzrost cen. Mało jest ludzi, którzy przekazują rzetelną wiedzę, jednym z nich jest autor bloga dwagrosze.blogspot.com. Inflacja to nie jest wzrost cen, tylko to jest wzrost ilości pieniądza na rynku. Ponieważ zgodnie z logiką, przy większej podaży(produkcji, dostępności produktu), a przy takim samym popycie wartość towaru maleje[tutaj pieniądza]. Wzrost masy pieniężnej o 200% w ciągu 10 lat(wskaźnik M3 od 1996 do 2006) napewno nie jest spowodowany działaniem kantorów, ani fałszerzy. Zrozumieć to co napisałem pomoże oglądnięcie filmiku "Pieniądz jako dług", który znajduje się na video.google.com w jednej części, natomiast na youtube.com w pięciu częściach. W skrócie mogę powiedzieć, że to powodują banki. Banki? Coż one zawiniły? Banki nic, raczej rządy zgadzające się na zalegalizowaniu kreacji pieniądze z niczego; tzn. nie z niczego.
Załóżmy, że stopa rezerw obowiązkowych wynosi 20%. Pan Kowalski ma 1000zł i postanawia te pieniądze zdeponować w banku. Bank może wykreować 800zł(100%-20%), ale 200zł jest rezerwą obowiązkową. Pan Modalski przychodzi do banku, żeby pożyczyć 800zł na komplet mebli. Pan Modalski kupuje te meble za 800zł u pana Malinowskiego. A pan Malinowski zdeponuje te pieniądze w banku. Bank na podstawie tego może wykreować 640zł(160zł - rezerwa obowiązkowa). I tak to pożyczanie, deponowanie może się ciągnąć w kółko, ale wartość pieniądza nigdy nie będzie rosła.
Tak powstaje inflacja, kredyty zaciągane przez nas(tak my też jesteśmy winni) powodują inflację. Ale oprócz powodowania inflacji, dajemy też bankom kilka procent więcej niż porzyczyliśmy. Banki się bogacą, a my tracimy. Jeśli nawet przestalibyśmy brać kredyty, to nasze kochane państwo bierze kredyt, aby pokryć wydatki socjalne.

Linki:

Jak temu zapobiec?

Długo nad tym myślałem. Pierwszą myślą jaka mi do głowy wpadła, był bunt przeciw władzy i zakazanie kreacji pieniądza przez banki; ale to nie jest wykonalne w dzisiejszych warunkach. Gdy się dowiedziałem o pieniądzach lokalnych, to odrazu przypadł mi ten pomysł do gustu. Przecież przekonanie kilku urzędasów w mieście jest proste, ale pieniądz lokalny to nie jest prawny środek płatniczy. Gdy na jakiejś stronie internetowej przeczytałem o barterze, to już miałem wizję w głowie. Tak wizję lepszego świata :D. Cóż to jest ten barter? Barter to po prostu wymiana towarów, lecz trzeba płacić podatek. Podam przykład opodatkowania barteru:
Kupiłem 1000 lizaków razem za 900zł. Kolega kupił 100 batonów razem za 950zł. Wartość transakcji określamy na 1000zł. Następuje wymiana 1000 lizaków za 100 batonów. Teraz sprawa podatku, podatek odliczany jest od zysku(22% VAT - bo to jest usługa), czyli wartość_transakcji - koszt_wymiany. Czyli ja bym zapłacił podatek 22zł, a kolega 11zł.
Co on ma wspólnego z prywatnymi pieniędzmi? Oj dużo ma wspólnego. Te pieniędze miały by tylko nazwę pieniądze, a tak formalnie to by był zwykły towar podlegający wymianie. Kupowanie za te pieniądze było by tak proste jak barter; kupujący jako koszt uzyskanie "pieniędzy" dawałby albo wyciąg z "kantoru"(sklepu w którym kupił pieniądze) lub ksero umowy barterowej, w której uzyskał pieniądze. W systemie elektronicznym byłoby to bardzo prościutkie. Wybrałem taki sposób rozwiązania problemu, ponieważ:
  1. Ja bym produkował taki pieniądz, więc banki by nie powodowały inflacji. A gdyby spróbowały, szybko by się to wydało, gdyby klienci próbowali wybrać pieniędze - i banki mogłyby zostać legalnie w majestacie prawa oskarżone o fałszerstwo(ponieważ wydali papierek, że klient może wybrać sobie jakiś tam towar, chociaż ten towar nie istnieje).
  2. Odporne na inflację złotego, euro i innych prawdziwych pieniędzy, ponieważ cena tego pieniądza była by oparta na popycie i sprzedaży. Cena w walucie by rosła, ponieważ rosła by ilość tej prawdziwej waluty(inflacja).

To chyba było by tyle na temat zapobieganiu pieniędzy i zniewalniu nas przez system bankowy. Następnym razem napiszę, przykłady transkacji "prywatnymi pieniędzmi". Gdy będę trochę starszy i bogatszy(będzie mnie stać kupno prasy do drukowania pieniędzy[można jeszcze opatentować, wtedy fałszerze twoich pieniędzy byliby ściagni jak przestępcy]) to wydam własny pieniądz. A dla tych co lubią inflację i nie chcą prywatnych pieniędzy polecam wyjazd do Zimbabwe.


Linki

  1. Fałszerze pieniędzy

Zobacz komentarze

Papier toaletowy z kawałami

Tagi: dowcip, kawał, kibel, komiks, Moje pomysły, papier, papier toaletowy, toaleta, łazienka,
Kategoria:

Ostatnio wpadłem na pomysł papieru toaletowego, na którym były by drukowane dowcipy. Na ten pomysł wpadłem jak czytałem sobie gazetę w toalecie. Naprawdę ja sądzę, że mój pomysł jest ciekawy, ponieważ zamiast się nudzić w kibelku, będziemy czymś zajęcie; zamiast skupieni to będziemy odprężeni; a wycieczke do kibelka nie będziemy traktować jako smutną rzecz, lecz jako wesołą. Mój pomysł polega na tym, że na każdym kawałku będą dwa kawały, jeden z jednej strony, drugi z drugiej strony. Zamiast kawałów mogłyby być też kilkukratkowe komiksy :D.Mam nadzieję, że jakiś debil czasem nie wpadnie na pomysł, żeby opatentować taki pomysł.

Zobacz komentarze

Linki HTML

Tagi: Akcje, bezmyślność, hieprłącza, HTML, Informatyka, linki, ramki, target, webmastering, _blank,
Kategoria:

Napiszę tym razem artykuł o bezmyślności twórców stron w jednej kwestii, w wstawainu odnośników do innych stron. Właśnie w tym wpisie zaczyna się moja krucjata przeciwko atrybutowi "target", a szczególnie przeciwko wartości "_blank".

HTML powstał wtedy, gdy przeglądarki działały w jednym oknie, więc z linkami nie trzeba było kombinować. Pojawiły się możliwość otwierania więcej niż jednej strony za pomocą jedengo kliknięcia. Wtedy, gdy pojawiły się ramki html, pojawił się też atrybut target, którego powstanie było uzasadnione, bo poruszanie się w stronach z ramkami z normalnym linkiem nie jest wygodne, teraz pozsotały dwie wartości: "_blank" - otwiera w nowym oknie, "_top" - otwiera w tym samym oknie, przeładowuje całe okno. W czasach ramek, istnienie i używanie target było uzasadnione. Lecz teraz, gdy każdy woli przyjemny interfejs tzn. jedno aplikacja = jedno okno; + możliwość otwierania jednym kliknięciem(kółkiem od myszki) odnośnika w nowej karcie. Ale teraz, gdy ramki są już przestarzałe, a zamiast nich używa się div-ów albo innym elementów + CSS, mało jest już stron bez JavaScriptu, nie rozumiem potrzeby używania atrybutu target i to jeszcze w bardzo uciążliwy sposób dla użytkownika. Podam przykład:

Pragnę jeden odnośnik do artykułu otworzyć w nowej karcie, a drugi w tej samej karcie(czyli w tym samym oknie); ale nieraz twórcy stron chcą mi to uniemożliwić. Na takiej stronie gdzie każdy link ma target="_blank", muszę otworzyć dwa linki w nowych kartach i zamknąć starą kartę. Ale co jeśli chcę zobaczyć historię, muszę dać ostatnio zamknięte karty(jeśli przeglądarka ma taką funkcję) no i wtedy się cofać. Ale jeśli pięć razy pod rząd trafiłem na stronę z target="_blank", to wtedy nawet tej pierwszej karty raczej nie będzie w ostatnio zamkniętych, kiedy otwiera się po trzy nowe karty i kazdą po przeczytaniu się zamyka. Problemu by nie było, gdyby twórcy stron trochę pomyśleli, wtedy wystarczyłoby się cofnąć o 5 punktów w hisotroii i po problemie.

To jest tylko prosty przykład, większy problem jest, gdy użytkownik nie wiem, że strona z takiej metody. Więc, apeluję do wszystkich twórców stron, proszę zaprzestać używania atrybutu "target", jeśli na stronie nie są używane ramki. PS. Linki nie są jedynym przykładem bemyślności początkujących webmasterów.

Zobacz komentarze

Prywatyzacja Poczty Polskiej

Tagi: kurier, monopol, Państwo, poczta, Poczta Polska, prywatyzacja, usługi,
Kategoria:

O tak prywatyzacja Poczty Polskiej. Nie lubię srodków masowego przykazu, ale raczej z przymusu niż z chęci musiałem słuchać o tym ile paczek ginie na Poczcie Polskiej, ile jest kontroli wewnętrznych, ile wartościowych rzeczy ginie. Wiekowe doświadczenie musi do czegoś zobowiązywać(ale nie państwowe instytucje).

Jak temu zapobiec? Moja teza to, to że jedyny sposób to prywatyzacja. Argumenty, które przedstawię powinny wystarczyć. Państwowy monopolista nigdy nie będzie starał się o jakość swoich usług, ponieważ nikt nie ma tak dużej rzeszy stałych klientów oraz nie ma żadnej firmy kurirskiej, która miałaby swoje ośrodki we wszystkich miejscowościach. Prywatne firmy posidające po 20-35% rynku będą się starały utrzymać jakość swoich usług, ponieważ bedą się bali konkurentów posiadających taki sam procent rynku. Ceny usług też spadną, ponieważ tak jak każdy liberał powiedziałby, większa liczba dostawców o takim samym zasięgu i mniej więcej takiej samiej liczbie klientów skutkuje spadkiem cen z powodu konkurencji. Dlaczego ceny, przy monopolu(nie tylko państwowym) są duże. Każdy monopolista ma taką cena, której o wiele mniejszy konkurent nigdy nie da, ponieważ wtedy byłby stratny. A nawet jeśliby chciałby zniżyć ceną i być stratnym, to monopolista też zniży ceną, ponieważ ma na to zasoby(tzn. zapasy z poprzednich zysków) i ta cena jest przeważnie o wiele wyżej niż koszty dostawy.

Tyle chyba powinno wystarczyć, mam nadzieję, że przekonałem chociaż trochę nieprzekonanych. Ale muszę dodać jeszcze jedno, nie wolno prywatyzować, tak żeby cała Poczta Polska znalazła się w rękach jednej firmy.

Zobacz komentarze

Prywatny Numer Identyfikacyjny(PNI)

Tagi: cyfra kontrolna, identyfikacja, Moje pomysły, obywatelstwo, PNI, szyfrowanie,
Kategoria:

Dane zawarte w PNI ver. 1.0 przykład: 00xx(cyfry kontrolne)19930802x(płeć + znaki kontrolne imienia nazwiska i nicku)+0imię(16-stkowy Unicode 8)0drugie_imię(16-stkowy Unicode 8)0nazwisko(16-stkowy Unicode 8)0nick(16-stkowy Unicode 8)
  1. obywatelstwo: 00 – anarchistyczne, reszta kody ISO państw
  2. 1 znak kontrolny
  3. data urodzenia: yyyymmdd
  4. płeć i kontynet:
    1. mężczyzna w Europie(1), Azji(3), Afryce(5), Ameryce Pn.(7), Ameryce Pd(9), Australii i Oceanii(B), Biegun Pd.(D), Biegun Pn.(F), Ocean Spokojny(H).
    2. kobieta 0, 2, 4, 6, 8, A, C, E, G
  5. 3 znaki w kodzie 36-tkowym oznaczające numer osoby mającej taką samą cyfrę kontrolną nazw osoby, datę urodzenia i obywatelstwo.
  6. imię i nazwisko oraz nick – dowolna ilość znaków. Koduje się w sposób następujący:
    1. daje się 0;
    2. zamienia się znaki imienia na Unicode, z tym, że nie może występować 0, więc zamiast 0 to 1, zamiast 1 to 2 itd.
    3. wstawia się 0
    4. zakodowane kolejne imię(imion może być więcej niż dwa, wstawia się je w ten sam sposób, odzdzielając od siebie 0 i kodując w ten sam sposób)
    5. wstawia się 0
    6. zakodowane nazwisko
    7. wstawia sie 0
    8. zakodowany nick
Znaki kontrolne zawarte w PNI.
  1. Aby wyznaczyć cyfrę kontrolną z imienia, nazwiska i nicku należy:
    1. Odkodować, czyli odjąć 1 od każdej cyfry szesnastkowej oznaczającej nazwę osoby i zamienić na system dziesiątkowy.
    2. Każdą x znak nazwy osoby pomnożyć przez x.
    3. Te iloczyny należy dodać.
    4. Pół-cyfrą kontrolną jest mod 19 z tej sumy.
    5. Zamienić znak płci zgodnie z: 1=1, 2=2 ..., A=10, B=11 ... na liczbę.
    6. Do tej liczby należy pół-cyfrę kontrolną.
    7. Zamienić sumę z 6 punktu na znak, zgodnie z 1=1, 2=2, 11=A.
    8. To co wyjdzie w 7 punkcie jest właśnie cyfrą kontrolną.
  2. Aby wyznaczyć znak kontrolny całego PNI należy:
    1. Odkodować kod obywatelstwa zgodnie z: 0=00, 1=01, A=10
    2. Wyjdzie w ten sposób 4 cyfrowy kod złożony z cyfer
    3. 1 cyfrę mnożymy przez 3, 2 przez 7, 3 przez 4, 4 przez 1
    4. Cyfry daty urodzenia mnożymy kolejno przez: 2, 4, 5, 8, 6, 9, 2, 6,
    5. Później należy odkodować numer osoby na system dziesiątkowy i kolejno cyfry kodu pomnożyć przez: 7, 1, 6, 3, 9
    6. Iloczyny uzyskane z punktu 3, 4, 5 należy dodać i wyznaczyć mod 37, jeśli wyjdzie 36 to znakiem kontrolnym jest '-' .

Zobacz komentarze

Moja wizja państwa

Tagi: anarchizm, Dziki Zachód, konstytucja, minianarchizm, miniUSA, Państwo, Prawo, prawo naturalne, sędzia, szeryf, USA, wybory,
Kategoria:

Tak moja wizja państwa, raczej kilka moich pomysłów nad rządzeniem w państwie, tak żeby w państwie była jak największa wolność, ale nie bezprawie. Te pomysły gnieżdziły się w mojej głowie jak byłem minianarchistą. O tym jak bez państwa(czyli przymusu) można się obyć innym razem.

W mojej wizji państwa, prawo było by niezmienialne. Była by tzw. konstytucja, w której oprócz prawa naturalnego("wolność moja kończy się tam gdzie zaczyna się Twoja', "tylko ja jestem właścicelem swojego ciała" oraz rzeczy wynikajcych z tych stwierdzeń) zawierałoby kilka stwierdzeń:
  1. Człowiek lub krewni(uprawnieni) człowieka, którego została naruszona wolność mają prawo się domagać od sprawcy zadośćuczynienia.
  2. Sędzią państwowym nie może zostać wybrana osoba, która dyskryminuje innych ze względu na płeć, kolor skóry, upodobania, orientację seksualną, polityczną.
  3. Sędzią panstwowym można zostać tylko po zdaniu odpowiednego egazminu i zaakceptowaniu stanowiska przez 90% osób z 1000, ktore nie są zapisani do innego sędziego.
  4. Sędzi może podlegać od 1000 osób do 2000 osób, jeśli podlega 2000 lub więcej wybierany jest drugi sędzia, który przejmie 1000 osób.
  5. Co miesiąc płaci się podatek ryczałtowy utrzymanie sędziów.
  6. Umowa pomiędzy może regulować dowolne sprawy, musi być zgodna z prawem i podczas zawierania umowy wszystkie osoby muszą być świadome. Rzeczy wpływające na świadomość osoby są zawarte w ustawie zmienialnej(90% ludzi podlegających pod jednego sędziego może ją zmienić); wtedy jest prawomocna.
  7. Aby zostać prywatnym sędzią, trzeba zarerejstrować się u sędzi. Sędziia nie może odmówić zostania prywatnym sędzią; jeśli odmówi należy wszcząć państwowy proces przeciwko niemu, w wyniku czego może zostać odsunięty ze swojego stanowiska.
  8. Sędzia reguluje spory prawne pomiędzy dwoma prywatnymi sędziami, oraz sprawy pomiędzy osobami a sędziami państwowymi oraz pobiera podatki.
  9. Sędzia może sprawdzić, czy dana osoba zapłaciła podatek. Jeśli nie, płaci potrójną stawkę.
  10. Sędzia pilnuje przestrzegania prawa, oraz jest sędzią osoby, która nie zarerejstrowała się u prywatnego sędzi.
  11. Wysokość podatku miesięcznego to, koszt zakupu "dziennego koszyka".
  12. "Dzienny koszyk" to dzienne zapotrzebowanie konkretnych produktów. Dzienne zapotrzebowanie i produkty są zapisanej w specjalnej ustawie zmienielnej przez 90% ludzi podlegających pod jednego sędziego.
  13. Wybory przebiegają w następujący sposób:
    1. Sędzia ogłasza wybory.
    2. Każda osoba musi być świadoma, gdy oddaje głos.
    3. Wybory są tajne, prywatne, bezpośrednie.
    4. Gdy sędzia liczy głosy, ma być włączony kamera rejestrująca sędziego podczas liczenia głosów, tak że było widać zaznaczoną opcje na karcie oraz to co sędzia zapisuje.
    5. Oglądanie przeliczania głosów przez sędziego ma być też dostępne na żywo(Internet, TV, bezpośrednie oglądanie).
    6. Każdy, kto chce może uzyskać kopię z przeliczania głosów.
    7. Sędzia ogłasza wyniki wyborów.
  14. Każde naruszenie prawa przez sędziego, kończy się pozwaniem przez obywateli go przed innych sędziów, co może się skończyć usunięciem ze stanowiska.
  15. Obraz soczewki oka czy innych części ciała identyfikujących człowieka każdego sędziego(prywatnego, publicznego) ma być dostępne dla każdego.
  16. Ustawa, w której jest napisane co może zidentyfikować konkretnego człowieka może być zmieniona przez 90% obywateli. Lecz nie może być tam mowa o intymnych częściach ciała, czyli o narządach rozrodczych, odbycie, piersiach(u kobiet).
  17. Dane identyfikujące obywateli są przechowywane tylko na czas wyborów.

To jest państwo, trochę na wzór dzikiego zachodu, ale wersja ulepszona Dziki Zachód ver. 2.0. Nie śmiać sie, to jest mój najlepszy pomysł na państwo minianarchistyczne. Lepsze państwo od miniUSA, bo tutaj nie ma władzy centralnej.

Zobacz komentarze

"Demokracja" - najgorszy system

Tagi: Alan Corenk, Arystoteles, autokracja, Bertrand Russell, demokracja, Leszek Kołakowski, Ludwig von Mises, Nicólás Gómez Dávila, Państwo, Polityka, Ralph Waldo Emerson, teokracja, TV, Waldemar Łysiak, większość, wybory, władza, władza ludu,
Kategoria:

W tym wpisie nie chodzi mi o prawdziwą demokrację, czyli władzę ludu, że każdy ma wpływ na państwo, na to w nim się dzieje. Natomiast chodzi mi o tą "demokrację" w krajach uznawanych za demokratyczne

Mając 18 lat, możesz głosować tzn. wybierać ludzi, którzy będę cie reprezentować. Zagłosowałeś na jakąś partię, a później okazuje się, że ta partia nie wywiązuje się z obietnic. Takie coś zdarza się raz na 100? Nie, takie coś zdarza się zawsze. Dlatego, że politycy wiedzą, że po wyborach do następnych wyborów są bezpieczni, a większości polityków przez te 4 lata zdarza się dorobić niezłego majątku i dodać do tego ich drugi zawód, to będą bogatsi kilka razy od przeciętnego wyborcy.

Ale dlaczego demokracja to najgorszy system? Jeśli uważnie przeczytałeś uważnie pierwszy akapit, to zrozumiesz, że ten niesprawiedliwy system daje poczucie, że mamy wpływ na decyzje podejmowane w państwie. Jesteśmy o tym fałszywie przekonywani przez środki masowego przekazu i polityków. Przypomnieć wam ostatnią kampanię prowadzoną w TV: "Twój głos też coś znaczy"[czy coś takiego]. Tak nasz głos znaczy coś, ale tylko podczas wyborów.

Daje on poczucie, ża mamy wpływ na władzę. Ale tak naprawdę mamy taki wpływ jak w teokracji, autokracji, jedyna różnica to to, że dajemy nieograniczoną władzę na określony czas. Ale w teokracji przynajmniej wiemy, że nie mamy wpływu na władzę. Dlatego to jest najgorsrszy sytem, ponieważ życie w niewiedzy jest gorsze, od znania nawet najgorszej prawdy.

Demokracja taka jaka jest dzisiaj to najgorszy system. Ale władza ludu też jest zła, ponieważ zmusza nas do postępowania tak jak nieznaczna większość. Odbiera mniejszości prawo decydowania o sobie. Jakim prawem większość zabiera nam naszą wolność, jakie prawo zezwala na takie coś? Napewno nie prawo naturalne. Jest to początek ciągu artykułów o potrzebie(a raczej zbędności państwa) istniena państwa i o ustrojach politycznych.

O lepszych systemach od "demorkacji" napiszę innym razem. Demokracja to rządy brutali, temperowane przez dziennikarzy.
Ralph Waldo Emerson Demokratyczne wybory rozstrzygają o tym, kto będzie uciskany w majestacie prawa.
Nicólás Gómez Dávila Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, bowiem są to rządy hien nad osłami.
Arystoteles Demokracja polega na wybieraniu swoich dyktatorów, po tym gdy powiedzą ci to, co myślisz, że chcesz usłyszeć.
Alan Corenk Im większy jakiś demokratyczny kraj, tym gorsi muszą być rządzący: wybierani są przez większą ilość ludzi.
Nicólás Gómez Dávila Jeżeli 51% społeczeństwa chce zabić pozostałe 49%, to nie jestem demokratą.
Leszek Kołakowski Jeśli większość ma rację – jedzmy gówno... – Miliony much nie mogą się mylić.
Waldemar Łysiak Naprawdę, nie ma żadnej istotnej różnicy pomiędzy nieograniczoną władzą państwa demokratycznego, a nieograniczoną władzą autokraty.
Ludwig von Mises W demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić.
Bertrand Russell Warunkiem istnienia demokratycznego państwa jest wolność.
Arystoteles

Zobacz komentarze

Dzisiaj moje urodziny

Tagi: 14-latek, 15-latek, identyfikacja, konkursy, książki, nauka, PESEL, PRL, przemyślenia, Sport, urodziny, zagranica,
Kategoria:

Nie, dzisiaj to ja się nie urodziłem :D, tylko 15 lat wcześniej. Poprzedni rok dużo w moim życiu zmienił, ten też zmieni bardzo dużo, nie tylko z przyczyn zależnych ode mnie.

Jako 14-latek

Jako 14-latek założyłem bloga(za niedługo będzie rocznica), ale o tym co zmienił we mnie mój blog napiszę w innym wpisie. W tym roku byłem też po raz pierwszy za granicą. Ten rok był rokiem zmian, w tym roku przypuszczalnie ustablizują się moje poglądy. Mają te 14 lat, wierzyłem niektórym politykom, stawiałem w wyborach na PO. Na szczęście zrozumiałem, że władza zamienia nawet najszalchetniejszych ludzi w świnie i zmieniłem swoje poglądy, stałem się minianarchistą, później anarchistą, teraz coś pomiędzy. Zrozumiałem też, że demokracja to najgorszy system. Zacząłem też aktywnie działać jako ateistą, w grudniu zarerejstrowałem się na www.forum.ateista.pl. Zmieniłem też swoje poglądy na wolności oprogramowania, muzyki, książek, patentów; na temat patentów nie zmienię zdania - patenty to zło. Postanowiłem, że prawie wszystko co wymyślę, będę udostępniał na licencji GNU GPL lub pokrewnych. Dlatego też zacząłem korzystać z linuksa, ale nie z Ubuntu, tylko z bardziej wolnej Fedory. Potępiam piractwo, ale nie dlatego, że piraci zabierają zysk producentom, wytwórniom, ale dlatego, że narażają się na kary, zamiast korzystać legalnie z wolnego oprogramowania. To tyle na temat poglądów na świat. W tym roku zmienił się mój stosunek do nauki, zacząłem uczetniczyć w kółkach: chemicznym, matematycznym. Wzmocniło się moje pragnienie zdobywania wiedzy, teraz nauka to przyjemność, szczególnie zdobywanie wiedzy z nauk przyrodniczych, matematycznym, informatycznych. Od konkursów nie stroniłem, szczególnie od matematycznych, chemicznych, fizycznych, informatycznych(uczetniczyłem też poraz pierwszy w OIG). Stwierdziłem, też że kontrolując język, kontroluje się ludzie, dlatego też nie stronię od używania zaporzyczeń, będę ich używał więcej, gdy nauczę się hiszpańskiego, włoskiego, francuskiego, niemieckiego, japońskiego(pierwszy w kolejce hiszpański). Zmienił się nam nauczyciel od WF i dzięki temu zmienił się mój pogląd na sport. W tym wieku pojechałem pierwszy raz na zawody, zacząłem też bardziej dbać o kondycję i higienę.

Jako 15-latek

Co się zmieniło, dzisiaj oprócz zmiany cyferki 4 na 5, zmieniły się moje prawa. Mogę uprawić legalnie seks, lecz mogę być też karany jako pedofil. W tym roku noszę się z zamiarem nauki języka hiszpańskiego, napisaniem podręcznika do gramtyka jęz. angielskiego. Będę w tym roku uczetniczył we wszystkich sensownych konkursach informatycznych, chemicznych, matematycznych, fizycznych. Mam zamiar nie pisać gimnazjalnego testu przyrodniczego i z jęz. angielskiego(tzn. mam zamiar zostać laureatem w konkursie wojewódzkim w matematyce i w angielskim). Na tych wakacjach mam zamiar przeczytać i streścić kilka dzieł Homera, "Romea i Julie", "Don Kichota". Zacznę też pisać większe programiki w D. Będę w tym roku regularnie ćwiczył biegi, bez wymówek. Oprócz tego spróbuję zostać początkującym developrem jakiegoś projektu, najbrdziej pasowałoby mi: gajim, epiphany, nautilus.

Przemyślenia

Jestem podejrzliwy w stosunku do wszystkiego co jest wymysłem urzędasów państwowych. Dzisiaj myślałem na PESEL-em. Pesel wygląda tak yymmddxxx5x. W peselu 10 cyfra odpowiada za płeć, nieparzysta to M, parzysta to K. Na początku pomyślałem, że te 4 ostatnie cyfry nadawane są kolejno. Ale nie, bo przykład, 4 przedostatnie cyfry peselu(tzn. 7,8,9,10) pewnego meżczyzny są 9369(ja nie kłamię), więc cyfry nie mogą być nadawane kolejno. PESEL był tworzony w latach PRL-u, wtedy im mgło być potrzebne, mogli w tych pięciu możliwościach(10:2) zagospodarować inne dane np. 2(K) i 3(M) dla ludzi o podejrzanych korzeniach, 0(K) i 1(M) dla dzieci pochodzenia partyjnego, a reszta dla zwykłych ludzi, albo coś w tym stylu. To mi podejrzanie wygląda. Przecież można dać dodatkową cyfrę na płeć, ale tylko z możliwościami 1 i 0, więcej niż 1000 kobiet nie urodzi się dziennie. Być może, teraz losowo są nadawane cyferki. Za niedługo opublikuję tutaj mój pomysł na numer identyfikacyjny, takie coś na rodzaj PESEL-u :D.

Zobacz komentarze

Rozwalamy Afrykę

Tagi: Afryka, AIDS, Akcje, Bóg, broń, chrześcijaństwo, głód, HIV, narkotyki, prezerwatywy, przyrost ludzi, rozwój, sprzedaż, wiara, wielodzietność, wojny,
Kategoria:

Ładny tytuł, miał być na początku "Rozp***alamy Afrykę", ale pewnie jakiś cioł by się poskarzył, że nie ma ostrzeżenia, że ten blog jest dla dorosłych. Ale już nie odbiegam od tematu, otóż okazuje się, że my niby cywilozowani ludzie doprowadzamy do głodu w Afryce.

Wysoki przyrost naturalny i AIDS

Tu jest wina chrześcijan, ale nie chodzi tu ludzi chodzących do kościoła, czy nawet o mohery, ale o papieża, biskupów, misjonarzy, ogólnie rzecz biorąc wszystkich, którzy przyczyniają się do szerzenia się wiary chrześcijańskiej w Afryce. Afrykanie porzucają wiarę w duszki zamieszkujące baoby na rzecz chrześciajaństwa z bardzo złym skutkiem. Co z tego, że się cywilizują? Jak chrześcijaństwo propaguje wielodzietność, poprzez zakaz używanie prezerwatyw, środków antykoncepycjnych, trzeba jeszcze dodać, że Afrykańczycy boją się bardzo obrazić Boga. Skutkiem tego oprócz większej ilości dzieci jest szybsze i rozprzestrzenianie się AIDS. Jedynym pozytywnym skutkiem występowania chrześcijań jest podnoszenie wieku pełnoletności.

Wojny

Tak my cywilizowanii Europejczycy, Amerykanie, Azjacie wywołujemy wojny na kontynecie Afrykańskim. Jak? 1. Gangi narkotykowe dają broń Afrykańczykom w zamian za narkotyki. 2. Rosja, Chiny, USA sprzedają broń. Państwa Afrykańskie kupują broń za pieniądze ze sprzedaży surowców mineralnych. 3. Państwa, które sprzedają broń podsycają wojny, przecież w końcu na tym zarabiają.

Brak rozwoju

Co niby to wina murzynów? Nie, to nie jest ich wina - to nasza wina. Zapychamy ich głowy wojnami, zyskiem na sprzedaży surowców, wojnami. Sprzedajmy im broń zamiast nawozów, motyk, grabii, traktorów, kombajnół! Uczymy ich walczyć zamiast pisania, czytania, gospodarzenia, prowadzenia biznesu! Budujemy plantacje narkotyków zamiast szkół! Dla meksyku postarano się zmodyfikować pszenicą[chyba pszenicę], ale dal Afryki już nie zmodyfikują. Oni by się lepiej rozwineli bez nas! Wnioski sami wyciągnijcie!

Zobacz komentarze

Świadkowie Jehowy

Tagi: Biblia, Biblia Szatana, Bóg, chrześcijaństwo, dyskusja, Ewangelie, katolicyzm, Koran, religia, Świadkowie Jehowy,
Kategoria:

Zwyczajny poranek

Ten poniedziałek zapowiadał się zwyczajnie, wstałem wcześniej bo w niedziele wieczorem nie ciekawego nie było w TV. Nadchodzi 9.30 i mój ulubiony serial "Czarodziejki" na Polsacie. W tym czasie mama poszła do pracy, ojciec na grzyby. Po oglądnieciu serialu, włączam komputer sprawdzam newsy, a tu mnie siostra informuje, że idą ci z "kociej wiary"[czego kociej?]. Nie otwieram drzwi bo były otwarte, ale wychodzę im na powitanie.

Rozmowa

Pan mówi "Dzień Dobry" ja odpowiadam. I jak każdy wziął mnie za katola, i już ma zaczynać czy znam modlitwę "Ojcze Nasz". A ja ładnie odpowiadam, że znam, ale jestem ateistą. No to zaczął gadać o tym, czy to możliwe, że wszechświat istnieje wiecznie, albo że sam powstał. Wtedy nie nie odpowiedziałem, ale teraz bym odpowiedział, że czego nie, skoro Bóg też istnieje wg. nich wiecznie. No więc mówi, o tym, czy to nie wspaniałe, że żyjemy na takiej planecie jak ziemia, że to nie mogło być dziełem przypadku. Ja odpowiedziałem na to, że mówimy tak, ponieważ tu istniejemy, gdybyśmy żyli gdzie indziej, też byśmy tak mówili, ale o innej planecie. Teraz bym jeszcze dodał, że to życie rozwineło się dzięki sprzyjającym warnukom, a warunki nie powstały po to, żeby powstało życie. Było o biologi, że to musiał być niesamowity przypadek, żeby atomy tak się ułożyły, żeby powstała komórka. Na to nie odpowiedziałem, ale czytam arty o ewolucji. Powiedziałem, że jest teoria ewolucji i biogenezy. On odpowiada, że teoria to tylko teoria itp. Ja już miałem po dłuższej chwili namyślenia odpowiedzieć, że teoria to udowodniona i nie obalona hipoteza; ale o wepchał się z biblią , że to księga natchniona przez Boga. Ja odpowiedziałem, że na którymś soborze, dyskutowali nad kształtem Bibli. Trochę się tutaj zamotał, więc nie wiem czy sie zgodził ze mną czy nie. Myślałem, że powie, że jeste natchniona, bo jest od starożytności, ale nie powiedział, bo się domyślił, że ten argument zmyję" Przecież hinduizm i inne wschodnie religie też długo trwają". Później pani się zapytała, dlaczego zostałem ateistą, chociaż rodzice katolicy, odpowiedziałem, że 3 lata temu dostałem komputer z internetem. Na koniec dał mi książeczkę "CZEGO naprawdę UCZY BIBLIA". Razem z młodą panią, którą był[on miał siwe włosy i wyglądał na bardziej doświadczonego] powiedzieli mi 4-3 razy "powodzenia" i inne w tym stylu, więc odpowiedziałem "powodzenia". Pożegnałem się i poszli. Usłyszałem też komplement, że jestem "otwarty na dyskusję i na świat".

Różnice między nimi a katolikami

Świadkowie Jehowy przynajmniej postępują wg. swoich zasad. Są prawdziwej wiary, otwarci na dyskusję, życzliwi. Nie mają kapłanów, proboszczów, biskupów, papieży - po prostu są wszyscy równi. Chrzestu udzielają, gdy jesteś dorosłym, a nie wtedy gdy nie masz rozumu. I za darmo rozdają książeczki. Jedynie dla głupoli, tzn. ludzi, którzy nawet przyparci do muru argumentami nie zmienią zdania; są uciążliwi. Traktowali mnie i mój ateizm poważnie, nie jako dziecko zbuntowane przeciwko Bogu.

Co się od poniedziałku zmieniło w moim życiu

Teraz zrozumiałem, że jedynie dyskusja może umocnić twoją wiarę lub niewiarę. Jedynie co możesz zmienić to zdanie, a każda dyskusja robi z Ciebie mądrzejszego. Ja niestety nie mam z kim w okolicy dyskutować, albo ludzie mają takie samo zdanie jak ja[czyli nastoletni ateiści] albo są katolikami, dla których dyskusja o wierze jest obrazą Boga i ich. Teraz zamierzam przeczytać "CZEGO naprawdę UCZY BIBILIA?", Biblię, Ewangelię 13 apostoła, oraz inne Ewangelie nie zawarte w Bibli, Koran, oraz inne "święte" księgi. Będę się starał obalać argumenty, zdania z tych ksiąg oraz je analizować. Pierwsze co przeczytam to tą książeczkę, którą od Świadków Jehowy dostałem. Później przeczytam Biblię na Internecie. Niby katalocka rodzina, ale u mnie w domu nie ma Bibli. Oczywiście "Biblię Szatana" też przeczytam, krótka jest

Zobacz komentarze

Ulepszanie komputera

Tagi: BIOS, dysk, Informatyka, karta graficzna, komputery, płyta główna, wymiana, zasilacz, zworki,
Kategoria:

Bardzo tani prezent

Dostałem od jakiegoś wujka komputer na początku lipca 2008. Nie był nawet od starego lepszy o 2 razy. Mógł się wujek przynajmniej postarać o kompa o 1200 zł. Komputer, który dostałem: Procesor: AMD Athlon XP 1800+ [1,5Ghz] RAM: 256MB DDR Dysk twardy: 40 GB Seagate ATA 1.33 Napęd DVD[nagrywa tylko CD]: nie pisze nawet jakiej firmy Stacja dyskietek: ocena tej części 10/10 Płyta główna: KT3 Ultra(MS-6380E VER 1.0) [z USB 1.1] BIOS: z lutego 2002 Karta graficzna: GeForce 2 MX 400 - 64 MB - 64 bit - AGP Monitora: Philips 107T20 Obudowa używana + bomba(tzn. zasilacz) firmy Megabajt[na czarnych listach zasilaczy]

Wymiana sprzętu

Miałem lepszy napęd DVD, tzn. nagrywarka DVD fimy LG. Ale resztę sprzętu musiałem dopkupić, więc trzeba było pojechać do MediaMarkt. Kupiłem 512 MB RAM DDR, dysk 250GB ATA 1.33 firmy Western Digital, no i kartę graficzną Radeon 9550 256 MB AGP 8x, 4x 128 bitową. 256 MB RAM mam w pierwszym gnieździe, 512 MB RAM w drugim gnieździe, ale gdy ustawię na odwrót to BIOS gra mi "IX Symfonię". Dysk na jednej taśmie z DVD wogólnie nie zostanie wykryty, nawet gdy zworki są prawidłowo ustawione. Musiałem go podłączyć na tej taśmie z dyskiem 40GB. Trzeba pamiętać, żeby prawidłowo ustawić zworki, na taśmie są napisy SLAVE i MASTER i na dysku jest rysunek jak taką zworkę ustawić. I wogóle to też zauważylem, że od zasilcza mam trzy kabelki[te co mają cztery dziurki] do zasilania urządzeń ATA, więc nie podlączę sobie dwóch napędów DVD.

Operacja "Karta graficzna"

Ucieszony podłączam kartę graficzną, włączam komputer, a tu czarny ekranik. BIOS nie wydaje pisków, na moniotrze nie ma napisu "NO SIGNAL". W wątku http://forum.idg.pl/karty_graficzne_wideo-f102-plyta_glowna_kt3_ultra_ms_6380e_ver_1_0_nie_wykrywa_karty_graficznej-t153477.html poradzili mi, zrestartować BIOS, więc to zrobiłem. Później zaktualizowalem BIOS i nic. Sprawdziłem kartę u kuzyna i działa. Pożyczyłem od wujka zasilacz 400W, podłączyłem w moim kompie ten zasilacz i pechową kartę i dalej to samo. Problem z kartą graficzną jest nierozwiązany, ale podejrzewam plytę główną.

Wnioski

Planuję jeszcze wymienić zasilacz, dokupić wentylator, kupić nowszą płytę główną. Rady: 1. Nie podlączać huba USB z tyłu 2. Nie kupować zasilcza, który znajduje się na czarnej liście 3. Patrzeć czy RAM-y są do laptopa czy kompa[opakowania są jednakowe, ale to co w środku nie :D] 4. Czasem wymiana wszystkiego może wynieść mniej, niż wymiana części tak, żeby pasowały na starą płytę główną. 5. Jak aktualizujesz BIOS poczytaj poradnik 6. Jeśli używasz Linuxa, radzę kupić Radeony - mają otwartą specyfikacje, więc są otwarte sterowniki. 7. Dopasuj do siebie RAM-y i procka.

Zobacz komentarze

GRUNDIG MPixx 2001 FM/1GB

Tagi: Grundig, mp3, odtwarzacz mp3, recovery, urządzenie,
Kategoria:

Ten odtwarzacz multimedialny dostałe jako nagrodę za pierwsze miejsce w Powiatowym Konkursie Matematycznym "Procent". Niestety nie podoba mi się ten odtwarzacz i obsługa serwisowa.

Odtwarzacz

Wygląd i masa odpowiada mi: 45 g, 80 x 42 x 13,5 mm. 7 przycisków, obsługa intuicyjna, wejście miniUSB(w przeciwieństwie do mojej komórki SonyEricsson K510i - firmowe wejście SonyEricsson-a), głos i muzykę w słuchawkach dobrze słychać. Radio FM i zapis 20 stacji odpowiada mi, ponieważ w mojej okolicy i w częstotliwości(87,5 MHz - 108 MHz) nie znajdzie się więcej niż 15. Pliki, które dzięki niemu mogę nagrać są w dobrej jakości. Tylko niestety ma bardzo mało funkcji, obsługuje tylko obrazy BMP i JPEG, nie obsłguje GIF-ów, PNG(i ten odtwarzacz nazywa się multimedialny). Teraz przechodzimy do plików wideo i muzycznych, no niestety, ale nie mogę przeboleć braku obsługi plików Ogg, co dla mnie fanatyka wolności jest bardzo ważne.

Obsługa serwisowa i dane techniczne na poland.grundig.com

U mnie instrukcji obsługi pisze, że nie obsługuje plików Ogg, a dane techniczne znajdujące się tutaj mówią co innego. Więc pomyślałem, że mam przestarzałe oprogramowanie. Więc robią upgrade oprogramowanie, ale w trakcie zabrakło prądu(no co za pech) i po oprogramowaniu. Na płytce dołączonej do odtwarzacza nie było oprogramowanie obsługującego tryb awaryjny tej mp4, Windows wykrywał mi stmp3500. Więc piszę na e-mail dziadów z obsługi serwisowej i proszę o sterowniki do trybu awaryjnego mp4. A te chuje(inaczej się wyrażę) wysyłają mi bezczelnie plik do upgrade oprogramowanie, miałem wysłać e-mail z przekleństwami, ale się powstrzymałem. Ale dwóch godzinach poszukiwań znalazłem jakieś stery "Player Recover Device Class"(umieszczę na blogu w kilku częściach) i zainstalowałem. I obsłużyło mi dziada, od razu aktualizacja.

Wrzucam plik z piosenka o rozszerzeniu .ogg i mi go nie odtwarza. Ciągle nie rozumię, o co chodzi z tymi danymi technicznymi na stronie poland.grundig.com .

Zobacz komentarze

Przesiadka na Fedorę

Tagi: Fedora, Linux, LiveCD, RedHat,
Kategoria:

Ostatnio pewnie zauważyliście zmianę nazwę kategorii Linux(Ubuntu) na Linux, oznacza to, że pewnie przesiadłem się na innego Linuksa i zamierzam napisać o nim artykuł. I tak też będzie napiszę artykuł o przesiadce na Fedorę 9.

Przyczyny przesiadki na Fedorę

Na początku przeczytałem o Fedorze trochę niemiłych rzeczy, że strasznie niestabilna, tzw. beta rozwiązań później stosowanych w RedHat. Następne niemiłe rzeczy dotyczyły tego, że Fedora powstała na bazie komercyjnego Linuksa RedHat, że fundacja Fedory jest wspierana przez RedHat-a. Ale nie były to opinie obiektywne, bo mało było o zaletach Fedory, a autorzy posłużyli się manipulacją w swoich opiniach. O wspieraniu fundacji Fedory przez RedHat-a napisali tak jakby było coś złego jakby coś sugerowali. Ale to były opinie z forów, postanowiłem przeczytać artykuły o Fedorze z portali linuksowych. Najbardziej zachęciło mnie to, że Fedora jest całkowicie wolna w przeciwieństwie do Ubuntu.

Pierwsze wrażenia

Instalacja przebiegła bez większych problemów, wybrałem aplikacje, które chcę zainstalować, ustawiłem hasło GRUB-a, roota, mojego usera, strefe czasową i inne pierdoły(skrót "iip."). Ale można nie tylko wybierać aplikacje, ale także środowisko GNOME, KDE, XFCE. Zaskoczyło mnie szybkie wyłączanie i włączanie się systemu. Graficzne konfigurator gdzie można wybierać repozytoria też jest miłym zaskoczeniem. Spodziewałem się tego, że będe musiał zainstalować niewolne sterowniki do mojej karty sieciowej(gdy bym ja kupował to nigdy nie wybrałbym Ralinka) oraz niewolne do karty graficzne Nvidii(do większości Radeonów są wolne, którer obsługują akcelrację 3d). To były jedyne niemiłe wrażenia. Należy jeszcze o tym wspomnieć, że drukarka HP została obsłużona bez problemów.

Karta graficzne i karta sieciowa

Niewolne, ale dobre i przystosowane do Linuksa seterowniki do krty graficznej Nvidii można znaleźć na repozytorium Livny. Natomiast aby zainstalować karte sieciową nie współpracującą z linuksem należy zainstalować ndiswrappera i przez ndiswrappera Windowsowy sterownik karty sieciowej.

Obraz instalyjny Feodry 9 zajmuje 3,4GB i zmieści się on na płycie DVD LiveCD zajmuje całą płytę CD(700MB)

Zobacz komentarze

Kolejne przeżycia z Ubuntu

Tagi: apt-get, aptitude, dpkg-reconfigure, gdm, Gnome, Linux, root, startx, Ubuntu, xserver-xorg,
Kategoria:

To jest część druga moich przeżyć z Ubuntu. A wszystko zaczęło się przez usunięcie nie wiem do teraz czego, ale dzięki temu nauczyłem się kilku użytecznych sztuczek w Ubuntu(w każdym Linuksie korzystającym z xserver powinno być tak samo).

Nie ładuje się ekran logowania

Zainstalowałem aktualizacja wyłączyłem komputer, później włączam o 19.00 a tu pasek postępu idzie do końca, a zamiast ekranu logowania pojawia się terminal tty1, a w nim:
Loading please wait .. kinit: name_to_dev_t("numer UID partycji")= "numer UID partycji" kinit: trying to resume from "numer UID partycji" kinit: No resume image, doing normal boot
Więc ja pierwsze co zrobiłem to poszukałem pomocy na forach i przeinstalowałem gdm(część domyślna GNOME odpowiedzialna za ekran logowania):
  • sudo aptitude remove gdm
  • sudo aptitude install gdm && fast-user-switch-applet(odinstalowuje się wraz z gdm)
  • sudo dpkg-reconfigure gdm
Ale nie chciało się zrekonfigurować, bo coś tam wyświetało się inovek-rc.d force-reload failed, więc przeczytałem, że trzeba to ręcznie wpisać. No więc wpisałem z konsoli i poszło polecenie, bo ekranu logowania dalej nie ma. Wię dalej szukam i znalazłem, że polecenie startx wpisane w trybie "recovery" uruchamia xserver-xorg i odrazu pokazuje błędy. Więc wpisuję startx i wywala błędy, żeby mieć pewność wpisuję dpkg-reconfigure xserver-xorg i po rekonfiguracji te same błędy. nvidia(0)Stwierdzam, że to nie wina gdm, GNOME, xserver-xorg tylko sterowników, bo wywala mi błędy w stylu nvidia(0) load error[nie pamiętam dokładnie], więc szukam pakietów z nazwą "nvidia" apt-cache search nvidia i znalazło ich trochę, zainstalowałem "nvidia-glx-legacy"[sterowniki do starszych kart nvidia] i na wszelki wypadek jeszcze zainstalowałem "ubuntu-desktop"[pakiety, które są domyślnie zainstalowane po instalacji].

Logowanie na konto roota

Więc, gdy wpisałem startx(w trybie recover) wszystko poszło, tylko się zdziwiłem, gdy zobaczyłem wszystko po angielsku, coś mi nieładnie pachniało, więc uruchamiam terminal - jestem zalogowany na konto roota. Dotychczas myślałem, że to niemożliwe, a tu jednak. Wylogowuję się z konta roota i loguję na moje konto i mam wzystko po polsku.

Może zaniedługo odkryję inne ciekawe rzeczy, ale narazie muszę znaleźć jakiś poradnik jak spolszczyć konto roota.

Zobacz komentarze

Pobieranie dużej ilości danych w jednej lini

Tagi: białe znaki, C++, cin, funkcje, programowanie, scanf, standardowe wejście, STL, wczytywanie danych,
Kategoria:

Niestety ja się za późno o tym dowiedziałem i m.in. przez to uzyskałem słaby wynik w II etapie OIG. Nie wiedziałem jak pobrać np. 100 zmiennych podanych w jednej lini, przez funkcje scanf jest to nieefektywne, pobranie stringa a później rozbijanie go na liczby też nie jest efektywne. Więc zacząłem szperać po necie i znalazłem takie info, że jak będę chciał pobrać przez cin pobrać "ala ma kota" to pobierane jest tylko "ala" a reszta pozostaje do późniejszego odczytania. To znaczy, że jakbym miał program:
#include #include using namespace std; main() { string _1; string _2; string _3; cin >>_1; cin >>_2; cin >>_3; return 0; }
To wpisując raz "ala ma kota" to "ala" byłaby w _1, "ma" w _2, "kota" w _3(a ja myślałem, że wszystko po pierwszym białym znaku jest kasowane). Teraz pobranie kilku wyrazów, liczb podanych w jednej lini odzdzielonych od siebie białym znakiem(np. spacja, "/t") jest dla mnie proste.

Zobacz komentarze

Informatyka u Polaków

Tagi: Informatyka, Internet, Internet Explorer, komputery, Linux, MAC, Microsoft, Microsoft Office, system operacyjny, Szkoła, Windows Vista, Windows XP,
Kategoria:

Gdy jestem na informatyce w szkole to cały czas się zastanawiam, czego większości osobom sprawia trudność posługiwanie się składnikami Microsoft Office. Kolejnym pytaniem jakie sobie zadaje to dlaczego na komputerach nie ma darmowego OpenOffice i jakiejś darmowej dystrybucji Linuxa.

Jak wygląda u was informa w szkołach, pewnie podobnie jak u mnie. Nauczyciel dyktuje temat lekcji, większość uczniów temat zapisuje, jak jest notatka raz na 5 lekcji to połowa tą notatkę ma(reszta w tym czasie odwiedzała nasz-klasa.pl). Następnie jest praktyka to znaczy, piszemy coś tam w arkuszu kalkulacyjnym, w Wordzie, na tych lekcjach towrzymy bazę danych w Access, w międzyczasie przegląda się stronki. Trzeba też wspomnieć o braku umiejętności obsługi prostych programów.

To była lekcja informy, teraz należy wspomnieć o marnowaniu pieniędzy. Pierwszą rzeczą, gdzie są marnowane pieniądze to zakup systemu operacyjnego, czyli krótko mówiąc Windowsa. Tu zmarnowało się dużo kasy, chociaż można by wybrać jakieś distro Linuxa, i nie tylko szkoła by zaoszczędziła, lecz uczniowie naczyliby się obsługi Linuxa oraz wiedzieliby jak działa takie coś jak OS(operating system). Pieniądze są też marnowane podczas zakupu pakietu biurowego Microsoft Office, chociaż można mieć za darmo OpenOffice, który zapisuje pliki ODF w standardzie ISO. Szkoły mogłyby też rozsądniej wybierać dostawców internetu.

Było generalnie o szkołach, teraz należy coś powiedzieć o wiedzy Polaków dotyczącej komputerów. Co ja generalnie zauważyłem:

  1. Niektórzy myślą, że Windows == system operacyjny, więc pytają się czy Linux to inna wersja Windowsa.
  2. Większość kojarzy Linuxa wyłącznie z trybem tekstowym i stukaniem komend w konsoli, wogóle uważają go za jakiś zacofany system.
  3. Internet Explorer == przeglądarka internetowa == internet
  4. Większość nie jest świadomych niebezpieczeństwa jakie może grozić po podłączeniu do neta(nie korzysta a antywira, firewall, nie aktualizuje antywirusa itp., korzysta z IE 6).
  5. Połowa userów komputera nie wie co to RAM, ROM, płyta główna, BIOS itd.
  6. Niektórzy uważają, że np. jak jest błąd np. "505" to jest to wina dostawcy internetu.
  7. Dużo osób nie wie co to MAC OS.

Tych punktów na temat niewiedzy z infy można by tak wymieniać w nieskoczoność. Co z tego, że mamy zwycieżców Międzynarodowej Olimpiady Informatycznej, jak połowę użytkowników można by określić tamtymi punktami. A niby informatyzacji w szkołach mogę wsystawić ocenę +1. Nawet nie będę próbwał się rozwodzić nad tym ile kasy marnuje się na Windowsy w urzędach, sądach, tramwajach[1] itd. Na wakacjach zrobię taki mały serwis z pytaniami z informy z różnych kategorii i z róznym stopniem trudności, chce zobaczyć jaka wyjdzie średnia :D.

Zobacz komentarze

A miało być tak pięknie...

Tagi: konkursy, ZaDiS,
Kategoria:

Właśnie a miało być tak pięknie, miały się skończyć konkursy i miałem wpisać więcej wpisów na blogu. Ale się przeliczyłem, nie przewidziałem jednego, że nauczyciele przypominają sobie w maju o zbieraniu ocen, więc teraz mam kilka sprawdzianów na głowie. Lecz nie martwcie się, uczyłem się z lekcji na lekcje i nauka na sprawdziany zajmie mi mało czasu, więc będę się pojawiać nowe wpisy, ale napewno mniej niż gdyby sprawdzianów nie było. A co jest rezultatem brania udziałów w konkursach, oczywiście nowiutka mp4(mp3 + oglądanie filmów i plików tekstowych) za pierwsze miejsce w konkursie o zasięgu powiatowym. Na blogu miało się pojawić kilka kategori, oczywiście pojawiły się, ale nie ma żadnych wpisów w nich. Pojawiła się kategoria Norlandia, Nuper, Złote Myśli. W Norlandi będę pisał o moich wizjach minianarchistycznego kraju, natomiast w kategori Nuper będą się pojawiać wpisy na temat sztucznego języka "Nuper", a Złotych Myślach będą się pojawiać wpisy, w których będą zawarte przemyślenia na temat życia i innych ważnych problemów. Zrobiłem też bardziej przejrzyste kategorie, nie ma tylko "Artykuły i Opinie" i "Komentarze", ale są bardziej określone kategorie jak np. "Religia".

Zobacz komentarze

Instalacja i konfiguracja Ubuntu

Tagi: Apache, CD/DVD, dane zapasowe, dysk, G++, GCC, katalog domowy, Linux, montowanie, partycje, prawa dostępu, Ubuntu, uprawnienia, Windows, xserver-xorg,
Kategoria:

Zainstalowałem dwa tygodnie temu Ubuntu i aż dotąd musiałem się zajmować konfiguracją. Nie, to nie jest poradnik dotyczący instalacji Ubuntu. Jest to poprostu zwykły artykuł, w którym opisane jest zmaganie się Ubuntu(i nie tylko :D).

Przygotowanie dysku i kopie danych.

Ja mam dysk 20GB i osoby z małymi dyskami raczej to robią. Aby zainstalować Ubuntu, musiałem zmienić całkowicie rozmiary partycji, a że miałem mało wolnego miejsca, zmienianie by się nie powiodło. Musiałem trochę pokombinować, więc nagrywam wszystkie dane z dysku D:(instalki i dokumenty) i E:(muzyka, której słucham i zdjęcia, tapety) na płytkę DVD. Zrobiłem płytkę multisesyjną, u siebie nagrałem 3,3 GB, później dograłem u kolegi film. Skasowałem wszystkie dane, sformatowałem dysk, utworzyłem partycje GParted z LiveUbuntu i chciałem zainstalować Windowsa, a tu okazuje się, że Windows uznaje utworzoną dla niego partycję(utworzoną przez GParted) jako nieprawidłową. Nie chciało mi się sprawdzać dlaczego, ale prawdopodobnie jak niedawno się dowiedziałem, przyczyną może być, że partycja była surowa.

Instalacja Windowsa i Ubuntu

Więc, nie miałem wyboru musiałem zainstalować tego wina pierwszego, obyło się bez problemów :D(czas 1/2 h), później zainstalowałem Ubuntu(1h). Wczytuję płytę DVD z danymi, a tu tylko film, myślałem, że mnie szlak jasny trafi. Więc wchodzę na Windowsa i szukam po forach(całe szukanie programów i rozwiązania tego problemu 1/2h), okazało się, że Nero(u mojego kolegi, ja u siebie nagrywałem CDburner) nagrywając nową sesję uszkodził starą. Znalazłem więc program do odczytywanie uszkodzonych sesji na CD/DVD i szczęścliwie odczytał wszystkie dane zawarte na płycie DVD, ale gdy skopiowałem jakieś zdjęcie na dysk nie odczytało go. Szukam programu do naprawiania uszkodzonych plików, instaluję go, uruchamiam, a on tylko czyta prawidłowe sesję zapisane na CD/DVD. Na szczęście nie odinstalowałem programu do czytania uszkodzonych sesji CD/DVD, więc kopiuję te dane na dysk(1/2 godziny), później naprawiam uszkodzone pliki(2 godziny), i tak zacząłem coś po wieczorynce(nie chciałe stresować sióstr) i skończyłem o północy.

Montowanie partycji w /home/~nazwa usera

Tak jak w tytule, chciałem sobie zamontować osobną partycję w /home/godlark i osobną w /home/kaśka [kaśka-moja sister], spędziłem na tym cały dzień kombinując z fstab i uprawnieniami. Na drugi dzień nie wytrzymałem i zapytałem na forum.ubuntu.pl , jak się dowiedziałem spędziłem cały czas na daremnie, ponieważ nie mogę w swoim katalogu domowym zamontować partycji. Przy okazji spierdoliłem sobie wyświetlanie plików na Pulpicie, zamiast wyświetlać mi zawartość /home/godlark/Desktop to wyświetlało mi zawartość /home/godlark , więc zmieniam plik /home/godlark/.config/user-dirs.dirs i zmieniam na:
# This file is written by xdg-user-dirs-update # If you want to change or add directories, just edit the line you're # interested in. All local changes will be retained on the next run # Format is XDG_xxx_DIR="$HOME/yyy", where yyy is a shell-escaped # homedir-relative path, or XDG_xxx_DIR="/yyy", where /yyy is an # absolute path. No other format is supported. # XDG_DESKTOP_DIR="$HOME/Desktop" XDG_DOWNLOAD_DIR="$HOME/Desktop" XDG_TEMPLATES_DIR="$HOME/Szablony" XDG_PUBLICSHARE_DIR="$HOME/" XDG_DOCUMENTS_DIR="$HOME/Dokumenty" XDG_MUSIC_DIR="$HOME/Muzyka" XDG_PICTURES_DIR="$HOME/Obrazy" XDG_VIDEOS_DIR="$HOME/Wideo"
Ale coś spartoliłem, najprowdopodobniej napisałem desktop, a nie Desktop(wielkość liter jest bardzo ważna w Linuxie), więc przekonfigurowuję xserver-xorg i działa. I na kolejny dzień znalazłem nową odpowiedź, w której napisane było, że najelegantsze zrobienie, żeby każdy użytkownik miał osobną partycję ot utworzenie dowiązania symbolinczego, czyli utworzyłem w /home dowiązanie o nazwie godlark do /madia/sda7(moja partycja) i o nazwie kaska od /media/sd8(siostry partycja) i działa. Takie małe spostrzeżenie, dowiązanie w Linuxie to co innego niż skrót w Windowsie, dowiązanie do folderu to takie coś jak folder(można użyć w stosunku do tego dowiązanie polecenia cd).

Instalacja GCC 4.3

W pierwszy piątek maja, mam zamiar zainstalować GCC 4.3, w związku z tym, że w oficjalnych repozytoriach tego nie ma, próbuję kompilować ze źródeł, ale kompilacja GCC jest skomplikowana, bo trzeba używać niestandarodwych poleceń. Więc ściągam po paczce ze repozytoriów Debiana i instaluję, ale przez to zrobiłem na Ubuntu "piekło zależności"; błędem nie było ściąganie ze źródeł Debiana, tylko instalacja w pojedynkę. Reinstaluję Ubuntu, i dzień poszedł na marne. W sobotę dodaję prywatne repozytoria, na których jest GCC 4.3, znalazłem je na https://launchpad.net/~ubuntu-toolchain/+archive. I instalacja poszła jak po maśle.

Konfiguracja Apache2

Ja jestem jakiś niestandardowy i wymagający. Chciałem, aby wpisując http://localhost/godlark/ wyświetlało mi zawartość /home/godlark/Mój_serwis , a nie /var/www/godlark , bawię się uprawnieniami czytam poradniki, szukam na forach nie dalej nie działa pisze 403 Forbidden(coś z prawami dostępu). W końcu ja wpadłem na rozwiązanie, problemem nie były uprawnienia do dowiązania w folderze /var/www/godlark , ani uprawnienia do /home/godlark/Mój_serwis tylko brak praw odczytu albo praw dostępu do katalogu nadrzędnego, czyli /home/godlark ; ja dałem prawa dostępu.

Zaawansowana konfiguracja Linuksa jest dla cierpliwych albo średniozaawansowanych użytkowników, nie polecam eksperymentowania osobom, które chcą używać Linuxa do zwykłych celów desktopowych. Narazie to pierwsze opisane przeżycia z Ubuntu, a będzie ich zapawne o wiele więcej.

Zobacz komentarze

Błędy ...

Tagi: BitTorrent, blog, cba.pl, db4free.net, eMule, hosting, Linux, ovh.org, p2p, Ubuntu, yoyo.pl, ZaDiS,
Kategoria:

Problemy z hostingiem

Jak pisałem w poprzednim wpisie musiałem się trochę pobawiać z hostingiem. Ale nie dlatego, że chciałem, tylko bo musiałem. Po pierwsze na yoyo.pl:
  • problemy z ftp i bardzo mała prędkość przesyłania plików
  • reklamy
  • po trzecie najważniejsze, był został(tak przypuszczam) zmniejszony limit pamięci na wykonywanie skryptu php, i dlatego panel admina nie chciał mi działać
Jak ktoś uważnie śledził, pewnie zauważył, że miałem przez 2 dni hosting na cba.pl, ale tam z kolei rss nie chciał działać, ponieważ wpychały się reklamy i kanał rss był rozpoznawany jako nieprawidłowy, ale i na cba.pl były problemy z bazą danych, ale to akurat najmniejszy problem, ponieważ założyłem bazę na db4free.org(czy jakoś tak). Ale w końcu znalazłem hosting, który by mi odpowiadał, darmowy hosting na ovh.org, ma duże zalety:
  • brak reklam
  • brak limitu transferu
  • szybki i sprawny ftp
  • możliwość podpięcia domeny(której nie zakupiłem, ale mam w planach domenę zadis.eu)
Ale ma też wady, mała pojemność dyskowa, chociaż to mnie najmniej martwi, i bardzo mała pojemność bazy danych MySQL, to akurat najmniejszy problem, bo i tak mam bazę na innym serwerze. Miałem też pecha, z założeniem hostingu na ovh.org, ponieważ trafiłem na ten moment gdy serwerze 60free.ovh.org były robione prace modernizacyjne. Dlatego też mój blog nie był dostępny od początku kwietnia, a miałem w planie tyle wpisów napisać, miałem zamiar uczestniczyć w międzynarodowej akcji "goła strona".

Ubuntu Linux

Przenoszę się na Linuxa, niektórzy stwierdzą, że jestem głupi bo tak późno, a niektórzy nazwą mnie debilem, bo przenoszę się na Linuksa. Na wakacjach 2007 miałem zainstalowanego Ubuntu Linux, ale źle go zainstalowałem, po pierwsze dobrałem za mały rozmiar partycji swap(przy moim kompie 256 MB RAM powinienem wziąć 512 MB), i źle dobrałem sobie rozmiary pozostałych partycji. Linuksa zainstaluję w tym tygodniu jak ściągną mi się filmiki do końca. Tak przy okazji muszę wspomnieć o jednym błędzie jaki popełniłem, wybranie eMule zamiast BitComet(klient sieci BitTorrent), przez co straciłem bardzo duże czasu na ściąganie filmów, w tym programie co obecnie mam filmiki ściągają się co najmniej 3x szybciej.

Zawsze jest, że po obserwacji wyciąga się wnioski, szkoda, że nie na odwrót. Widocznie to ja musiałem popełnić te błędy: złe zainstalowanie Ubuntu, zły wybór klienta p2p oraz zły wybór hostingu. Ale wyciągnąłem też dodatkowy wniosek: "Zawsze płaci się za swoje błędy". Mam nadzieję, że wy czytelnicy nie będziecie głupcami(uczą się na własnych błędach), lecz mędrcami(uczą się na czyiś błędach).

Zobacz komentarze

Zmiany na wiosnę

Tagi: programowanie, spolszczenie, Sport, webmastering, wiosna, Wordpress, ZaDiS, zmiany,
Kategoria:

Przepraszam was drodzy czytelnicy, że nie pisałem tak długo, ale nie miałem czasu. Nadeszła wiosna, więc trzeba zacząć biegać, ćwiczyć, grać w i piłkę nożną. Biegać jeszcze nie zacząłem, ale zacząłem już chodzić na treningi do klubu piłkarskiego w mojej miejscowości. Musiałem też zainstalować Wordpress 2.5, ale nie wiem czego spolszczenie mi nie działa, chociaż zrobiłem to co trzeba, czyli wrzuciłem pliku pl.mo i pl.po do "/wp-content/languages/" , później do "/wp-includes/languages/" i dalej nie działa. Będę musiał pokombinować :/ . W związku z tym, że dostałem się do drugiego etapu OIG, musiałem trochę poprogramować, a czasu dużo nie mam drugi etap już w sobotę. Jeśli chodzi o programowanie, to mam zamiar stworzyć klasę AWK(taki język programowania, wiecej na wikipedi oraz na blogu zyxist.com) w C++ i D. Jeśli chodzi o programowanie, zrozumiałem, też, że nowe języki, choć są bardzo dobre i nowoczesne, nie zdobędą popularności, bo większość przyzwyczaja się do tych starszych, jedyna nadzieja w nastolatkach, którzy teraz zaczynają programować lub programują. Wiem, wiem, że kolejne głupie wytłumaczenie, ale musiałem też zająć stronką klanu SoW(do którego ja należę) z CounterStrike, więc musiałem się pomęczyć z logo we Flashu, oraz z innymi zachciankami członków SoW. Musiałem jeszcze bawić się z hostingiem, ale o tym w innym wpisie. PS. Jeszcze jednej zachcianki nie spełniłem.

Teraz już nie zrobię takiej dużej przerwy, bo nie mam powodów i głupich wymówek oraz mam bardzo dużo wpisów w planie :D . Więc spodziewajcie się tu dużo ciekawych wpisów.

Zobacz komentarze

Lech II jest prezydentem wybrańców

Tagi: Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, PiS, politycy, Polska, prezydent, traktat reformujący, UE,
Kategoria:

I znowu nasz kochany prezydent pokazał, że jest prezydentem tylko wyborców PiS. Orędzie, które wygłosił, by całkowicie denne, muzyczka smętna, tak jak by mówił bajeczkę na dobranoc, a nie orędzie, jeszcze dołożył do tego swój charakterystyczny "mlask" i całe orędzie straciło swoją powagę(jeśli wogóle ją miało :D). Ale co tam powaga, jak to orędzie nie miało żadnego przekazu, prezydent poraz kolejny nie raczył Polaków zaskoczyć, tylko znowu stanął po stronie bliźniaka i gadał o Europie, jakby zaraz po ratyfikacji traktatu miano zrobić z Europy jedno państwo; całkowicie co innego mówił po podpisaniu traktatu. Cała ta afera wokół traktatu reformującego jest tylko grą, ponieważ wcześniej prezydent, PiS dogadali się z PO, koalicja rządząca musiała pójść na ustępstwa, żeby można było przyjąć traktat. A teraz PiS łamie słowną umowę i chce jakiś pokur**onych zabezpieczeń, trzeba będzie tyle samo głosów, żeby przegłosować Kartę Praw Podstawowych zwyczajnie i tak samo z tymi zabezpieczeniami. Wystarczy, że Tusk zostanie prezydentem, PO zdobędzie ponad 50% mandatów w Sejmie, a PiS mniej niż 33%. Dlaczego tak? Ponieważ tylko PiS jest przeciw ratyfikacji traktatu, a żeby zablokować trzeba ponad 33% głosów. A to jest w tym najgorsze, że na tym tylko może stracić UE, gdy traktat nie przejdzie w Sejmie to w Polsce zrobią referendum, a to spowoduje, że np. eurosceptyczni Anglicy będą chcieli referendum. Ale posiada to jedną bardzo dobrą stronę, że na tym całym teatrzyku straci PiS i prezydent.

Zobacz komentarze

Urodziny na odwrót

Tagi: dzień, imieniny, Moje pomysły, prezenty, uroczystości, urodziny, zwyczaje, życzenia,
Kategoria:

Przyznam dość dziwaczny tytuł, ale nie mogłem nadać innego tytułu wpisu na temat myśli o rozdawaniu prezentów w swoje urodziny zamiast ich przyjmowaniu. Wszystko to powstało w mojej głowie jak sobie kopałem piłkę w niedzielę i myślałem czy robić przyjęcie urodzinowe, czy żeby był zwykły placek i zaprosić najbliższe osoby.

Urodziny

Dawniej w mniej ucywilizowanych kulturach zamiast urodzin nie istniało nic podobnego do urodzin, czyjeś lata liczyło się przeżytych zimach, latach, wiosnach, jesieniach, obojętnie czy ktoś urodził się czerwcu czy w lipcu, kolejną wiosnę zaczynali w tym samym momencie. Zwyczaj obchodzenia rocznicy czyiś wywodzi się z Religi starożytnego Rzymu. Obchodzenie urodzin miało uchronić przed złymi duchami, gdyż obecność przyjaciół oraz życzenia składane, wspólne zjedzenie posiłku miało chronić przed złem oraz zapewnić pomyślność na następny rok. Zwyczaj ten ewoluował i ewoluuje(szkoda, że w polskim nie ma czasu Present Perfect :D). Obecnie solenizant robi przyjęcie urodzinowe na którym najważniejszym posiłkiem jest tort z świeczkami, symbolizującymi ilość skończonych lat, które jubilat musi z dmuchać, ale przed tym pomyśleć życzenie; zaproszeni przynoszą prezenty, zazwyczaj drobne upominki. Chrześcijaństwo starało się walczyć z urodzinami("Tylko grzesznicy (...) weselili się z okazji dnia swoich narodzin." Katolicka Encyklopedia), zastępując przyjęcie urodzinowym imieninami, Imieniny teraz są tylko popularne w krajach katolickich, a nie mogły mieć dużego poparcia, ponieważ niektórzy mają imienieny kilka razy do roku, a urodziny są tylko raz do roku, dlatego [urodziny] są tak wyjątkowe.

Moja propozycja

Ja proponuję zamiast przyjmować prezenty na urodziny, proponują dawanie ich zaproszonym. Jedną z zalet takiego podejścia jest to, że była by to zapłata, podziękowanie znajomym, przyjaciołom za czas spędzony z tobą, wtedy też by się okazało kto jest prawdziwym przyjacielem, raczej by się nie zapraszało wtedy osoby, której się nie lubi. Zapraszałby tylko prawdziwych znajomych, a nie tak jak teraz, najwięcej osób, byle żeby prezent dostać. Kolejna zaletą jest to, że jubilat zastanawiał by się faktycznie nad prezentami, lepsze by wybierał, te nad którymi by się zastanowił, ponieważ dając prezenty swoim znajomym na ich urodziny, musi kilka razy do roku kupować, a zazwyczaj o urodzinach znajomych przypomina sobie dwa dni przed i kupuje prezenty byle jakie. Zaletą jest też to, że prezenty dostawałoby się kilka razy do roku, a lepiej jest jak się dostaje prezenty rozłożone w czasie. Wadą jest to, że to jest duży wydatek jak na jeden dzień, ale zawsze można rozłożyć w czasie.

Wyjątkowość dnia byłaby taka sama jak w tradycyjnych urodzinach, będzie tylko jeden taki dzień do roku. Gdyby była duża grupa znajomych, która obchodzi w taki sposób urodziny, od razu by się okazało kto jest skąpy. Na razie nie będą robił w taki sposób urodzin, ponieważ nie ma aż takiej ilości kasiory, ale jak będę dorosły to jest jak najbardziej możliwe.

Zobacz komentarze

Populiści się dzielą

Tagi: mochery, PiS, populiści, Rydzyk, sejm, wybory,
Kategoria:

W końcu myślałem, że ten moment nie nadejdzie, polscy populiści się dzielą, więc grozi im rozpad. Rydzyk w 99% zerwie z Kaczorami, pod jego sutanną(sorki patronatem) powstanie partia młodych(starzy go nie kręcą) populistów. Oprócz dzielenia się na dwie części, podzielą się władzą z nie-populistami. Dla nich to nich to nie jest coś dobrego, ale dla Polaków normalnych ludzi tak. Dlaczego, ponieważ PiS straci elektorat na rzecz Rydza, partia rydzyka raczej nie dostanie do Sejmu, więc od 2-4% stracone, jeszcze dołożyć do tego, że trochę mocherów(nie żebym komu źle życzył) ubędzie do 2011. Więc PiS nie będzie się liczył się w walce o władze, chyba że się przesunie do centrum polskiej sceny politycznej i dzięki temu też populiści się będą mniej liczyli. Teraz PiS raczej nie spełni ultimatum tzw. o.Rydzyka, a Rydz dalej będzie obrażony za ekscytację Lecha II traktatem konstytucyjnym. Być może to będzie kolejny przełom na polskiej scenie politycznej. A co będzie z nową partią? Dobrze, że coraz mniej Polaków chodzi do Kościoła i coraz mniej słucha RM i kojarzy się z tym środowiskiem. To nie są już te czas, weszliśmy do UE, dokonuje się przemiana społeczna, nie ma miejsca dla takich osób/partii. Coraz więcej jest też osób, które pamiętają katolicyzm, jako przymusowe chodzenie na religie, do kościoła, a księża kojarzą się nieprzyjemnymi osobami, teraz już nie jest tematem tabu, ile ksiądz może mieć na miesiąc. Ta partia będzie miała marginalne poparcie.

Zobacz komentarze

game_addict.png

Gry multiplayer - jak grać, żeby się nie uzależnić?

Tagi: gry, gry online, Internet, multiplayer, ogame, uzależnienia, życie,
Kategoria:

Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że można by zadać pytanie, jak palić, aby się nie uzależnić. Jednak to są dwie różne sytuacje, w przypadku papierosów uzależniamy się fizycznie, a w przypadku gier MMORPG, gier multiplayer przyczyna tkwi w głowie osoby uzależnionej. Jednak zanim odpowiem na to pytanie, wyjaśnię przyczyny tego, że ludzie przekładają wirtualną rozrywkę nad prawdziwe życie oraz jacy ludzie najczęściej uzależniają się.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

7 grzechów głównych

Tagi: grzech, grzechy główne, Kościół Rzymskokatolicki, księża, religia,
Kategoria:

Zainspirował mnie news do napisania tego wpisu. Nowe siedem grzechów głównych, czy to Kościół nie dobija sam siebie takim czymś, większość z nich można się dopatrzyć u niektórych dostojników kościelnych. Stare siedem grzechów głównych to:
  1. pycha - no cóż wystarczy się przypatrzyć kilku księżom spotkanym na ulicy(sorry w aucie)
  2. chciwość - nie księża nie są chciwi, nie chcą pieniędzy za chrzest, ślub, pogrzeb, czytanie w intencji zmarłego, a szczególnie nie chcą pieniędzy jak chodzą po kolędzie :D
  3. nieczystość - nie sprawdzałem czy się nie myją, ale tak na serio to chyba mają jakieś grzeszki na sumieniu, z których się nie spowiadają np. wykorzystywanie dzieci.
  4. zazdrość - o tak, jak wikary patrzy na autko, chatę proboszcza
  5. łakomstwo - u większość księży widać to po wyglądzie
  6. gniew -idź i spróbuj dokonać aktu apostazji lub zadawaj niewygodne pytania
  7. lenistwo - jedyny grzech, które księża raczej nie popełniają
Dodatkowe grzechy główne:
  1. niesprawiedliwość społeczna - taki ksiądz dostaje za nic kasę, za odprawienie pogrzebu 200zł!
  2. handel narkotykami - bosi narkotykowi wiedzą, że księża to by wypaplali na spowiedzi
  3. zanieczyszczanie środowiska - tutaj są oczyszczeni z zarzutów
  4. manipulowanie genetyczne - księża nie mają uprawnień, żeby pracować w laboratoriach
  5. nieprzyzwoite bogactwo - np. Rydzyk, większość proboszczy
  6. aborcja - nie mają jak jej dokonać, no chyba, że ich "kochanka" zajdzie w ciążę
  7. pedofilia - chyba nie trzeba nic dodawać

Zobacz komentarze

Jarek wie jak zdobyć wrogów

Tagi: głupota, Internet, Jarosław Kaczyński, zacofanie,
Kategoria:

O to pan Jarosław Kaczyński, premier na uchodźstwie, wywalony przez komuchów, kochany przez cały naród, postępowy[1], nie-antysemita(w ogóle tolerancyjny), solidarny aż bólu(np. wobec USA); mówi, że:
Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota - taką opinię na temat wyborów przez internet wyraził w wywiadzie dla portalu pis.org.pl były premier Jarosław Kaczyński.
Ej, to jak ja napisałem ten wpis, jeśli jestem pijany, oglądam filmy, oglądam pornografię. W ogóle jakby coś takiego jak strony internetowe istniało, jeśli każdy oglądał by filmiki, pornografię, i chlał piwo. O i jeszcze trzeba przypomnieć, że aktualnie jest ankieta na www.pcworld.pl, gdzie jest pytanie czy i czym zalałeś kiedyś klawiaturę, i jakoś nic nie wskazuje na to, żeby większość internautów zalewała klawiaturę piwem i spermą. Internet to też ważne źródło wiedzy[2]
Zdaniem byłego premiera internauci to grupa szczególnie łatwo poddająca się wszelkiego rodzaju wpływom. - Wiadomo, kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować na kogo ma zagłosować - mówi Kaczyński.
Właśnie internet do medium, gdzie wszelkiego rodzaju wpadki i informacje najszybciej wychodzą na wierzch, to medium gdzie każdy może skomentować informację, wyrazić własną opinię, tutaj właśnie kształtuje się światopogląd, ponieważ można poznać wiele światopoglądów i ich właścicieli i zachowania tych właścicieli(nigdy nie będę miał takiego światopoglądu jak J.K.). Czy oglądanie filmów wpływa na to, że człowiek da się manipulować, jeśli tak to najbardziej powinni dać się manipulować zwykli oglądacze telewizji. Właśnie widać, że ludzie, którzy oglądają tylko jednostronną telewizję dają się najbardziej manipulować, przykładem jest PRL, i to że starsi ludzie nadal myślą, że za PRL Polska był krajem i mlekiem płynącym. Więc niech pan 1|)10+/- nie opowiada takich głupot. Internet to nie miejsca dla pana J. K. i dla dzieci onetu, ale dla ludzi, którzy wiedzą jak go wykorzystać. Tak sobie też pomyślałem, że narodowy idota, może dostać tytuł idioty roku przyznawany w USA za "wybitne osiągnięcia".

Zobacz komentarze

Ile tak naprawdę zabiera nam państwo?

Tagi: CIT, Ekonomia, Państwo, PIT, podatki, Polska, socjal, VAT,
Kategoria:

Większość, uważa, iż Polska nie jest straszna, ponieważ podatki wynoszą tylko 20%(19% dokładnie), więc tak naprawdę dużo nam nie zabiera. Ale to jest mylne przekonanie, bo nie bierzemy pod uwagę całego rynku, państwo zabiera jednym podatkiem 20%, a reszta? Weźmy więc pod uwagę taką prostą sytuację.
Mamy 10 ludzików, 8 pracuje w fabryce, 2(panowie A i B) w sklepie. Załóżmy, iż każdy z osobna posiada kapitał w wysokości 2440zł. Więc tych 10 ludzików idzie do sklepu i kupuje wszystko na co ich stać, wydają 2440zł, 22% to jest VAT idzie więc do budżetu państwa, natomiast 20000zł zarabia sklep. Sklep płaci 20% podatku z utargu, czyli płaci 4000zł, zostaje 16000zł. Panowie A i B wypłacają sobie po 1500zł, a reszta 13000zł zostaje przeznaczona na zakup towaru w fabryce. 20 % z pensji pana A oraz B, czyli 300zł zostaje oddane państwu. Właściciele/pracownicy sklepu kupują towar w fabryce za 13000zł. Fabryka zarabia 13000zł, 20% musi oddać państwu, więc zostaje 10400zł, to zostaje podzielone pomiędzy 8 pracowników każdy dostaje po 1300zł, 20% daje państwu, zostaje 1040zł. Czyli razem zostaje 8 * 1040zł + 2 * (1500zł-300zł) = 8320zł + 2400zł = 10720zł

No tak przecież, to bardzo dużo zostaje 10720zł z 24400zł, aż 44% zostaje w naszych łapskach, które nie wiedzą jak rozporządzać pieniędzmi. Nie chciałem tu też robić jakiejś pełnej sytuacji rynku, chciałem tylko pokazać, że błędne jest przekonanie, że państwo zabiera tylko 20%. Kto chce może sobie zrobić większą symulacje np. dodać podatki dla bogatszych, dodać trójstopniowe przekazywanie kapitału(np. elektrownia --> fabryka --> sklep), zapewniam, że wtedy wyjdzie, że jeszcze więcej podlega redystrybucji.

Zobacz komentarze

Krytyka Rady Bezpieczeństwa(w ONZ)

Tagi: ONZ, Prawo, Rada Bezpieczeństwa, reformy, Rosja, stosunki międzynarodowe, USA,
Kategoria:

Rada Bezpieczeństwa, mówiąc prostym językiem jest to najbardziej zacofany organ ONZ, przydałoby się trochę freszu, ażeby instytucja była na miarę dzisiejszych czasów.
  1. Czego są stałymi członkami są: Rosja, Wielka Brytania, USA, Chiny, Francja? Sytuacja od czasów ich wybrania sytuacja się zmieniła.
  2. Prawo weta jest niepotrzebne, na przykładzie Tajwanu, widać jak to Chiny przekładają interes własny nad reszty świat. Ale nam nie trzeba przykładów, znamy sami sytuację z Demokracji Szlacheckiej.
Stali członkowie tacy jak USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja byli potrzebni w czasach zimnej wojny, wtedy Europa była podzielona na dwa bloki: Europe Zachodnią i Blok Sowiecki. Po jednej stronie były Chiny i Rosja, a po drugiej WB, Francja, USA. W czasach zimnej wojny było też potrzebne weto, ponieważ utrzymanie pokoju byłoby niemożliwe, gdyby Rosja wiedziała, że zostanie zawsze przegłosowana. W historii Rady Bezpieczeństwa najczęściej wetowali: Związek Radziecki (116), USA (42), Wielka Brytania (23), Francja (15) i Chiny (5, w tym raz przedstawiciel Republiki Chińskiej). Teraz sytuacja się zmieniła, nie potrzeba weta, a i także układ sił się zmienił. Ja proponowałbym wybieranych co 7 lat sześciu stałych członków RB, obojętne czy przez liczbę ludności, PKB, powierzchnię, ale chyba najrozsądniejszym rozwiązaniem byłyby głosy członków Zgromadzenia Ogólnego. Niestali członkowie byli by wybierani jak dotychczas: 5 miejsc dla Afryki i Azji, 2 Ameryki Łacińskiej, 1 Europy Wschodniej, 2 Europy nie-Wschodniej. I tutaj mam dwie propozycje:
  1. Głos stałego członka RB liczyłby się za 3, a niestałego za 1, razem głosów byłoby 28, do zablokowania decyzji trzeba 1/3 głosów czyli 10, np. jeden stały członek i siedem niestałych.
  2. Głos stałego członka RB liczyłby się za 2, a niestałego za 1, razem głosów byłoby 22, do zablokowania decyzji trzeba 1/3 głosów czyli 8, np. jeden stały członek i sześciu niestałych.

Wbrew opiniom niektórych, uważam iż RB jest potrzebna, ale naprawdę przydałyby się jej gruntowne zmiany, nie jestem pierwszym, który zwraca na to uwagę i wystawia swoje propozycje. Obecnie w Radzie Bezpieczeństwa sytuacja zbliża się do sytuacji jaka była w Demokracji Szlacheckiej w Polsce w drugiej połowie XVIII wieku.

Zobacz komentarze

Co jest cenzurą?

Tagi: cenzura, google, ONZ, Prawo, wolność słowa,
Kategoria:

Fajny wpis Przekrety w ONZ cenzorzy z Google na Islam: Religia Pokoju oraz wpis Cenzura w Google na Zbawienie - blog ludzi zbawionych.W obydwóch przypadkach wysuwane są zarzuty, że Google cenzuruje. Usunięcie strony Inner City Press z wyszukiwarki Google News jest na pewno cenzurą, i bardziej wygląda na cenzurę, gdy odmówiono indeksowania strony wraz zaczęciem współpracy z ONZ. Ale przy odmówieniu zamieszczenia reklamy są pewne wątpliwości. Według dr Joanny Taczkowskiej-Olszewskiej, specjalistki od prawa prasowego, decyzja ta mówi tylko o światopoglądzie portalu, ale czy Google firma, która posiada większość rynku wyszukiwarek, które indeksują bardzo różne strony, może odmówić zamieszczenia reklamy? Nie zgadzam się panią dr, ponieważ argument, że kłóci się to światopoglądem firmy jest chybiony, ponieważ firma wyświetla tyle różnych reklam, że wątpię w przyczynę światopoglądową. Raczej Google nie chce się mieszać w politykę, sytuację wewnętrzną jakiegoś kraju(tu Polski), ponieważ wie ile osób korzysta z jej sług, i dlatego odmówiła zamieszczenia reklamy. A gdyby umieściła reklamę, to inne protestujące organizacje umieszczałyby reklamy. Oczywiście Google miała do tego prawo, ale ja nadal uważam, że jest to cenzura. Uważam, iż złe poglądy można jedynie wtedy zniszczyć pozwalając im się "zetrzeć" z dobrymi.

Ale dziwi mniej jedno czego Google idzie na rękę gigantom np. ONZ, Chinom?

Zobacz komentarze

Dzieci onetu/neo(strady)

Tagi: blog, blogaski, dzieci neo, dzieci onetu, interia, Internet, onet, Społeczeństwo, wp,
Kategoria:

Termin powszechnie używany w internecie, a bardzo często stosowany przez polskich blogerów, programistów, webmasterów oraz w ogóle przez osoby tej drugiej strony internetu. Termin pojawił się po wejściu Polski do UE(nie znalazłem komentów z tym terminem z wcześniejszą datą), czyli w czasie gwałtownego rozwoju polskiego internetu.

Termin tego, chociaż tak powszechnie znanego i używanego, nie znalazłem w żadnej encyklopedii(może duże serwisy wpływają na nie zamieszczanie tego terminu), więc podjąłem się zadania udokumentowania oraz wyjaśnienia tego terminu oraz zjawiska.

Termin

Pierwsze co trzeba wspomnieć, jest to termin naładowany negatywnymi emocjami, pogardą, a nieraz litości dla osoby ocenionej tym terminem. Jak już wspomniałem stosowany przez blogerów, webmasterów, programistów, "dziennikarzy" internetowych oraz złotych rączek internetu(są na bieżąco, wiedzą jak przeglądarka szybsza, jaki klient P2P jest dobry itp.). Nazwa terminu "dzieci onetu" została używana do osób prowadzących blogi(?) na onecie, później do osób prowadzących blogi na onetopodobnych serwisach.

Ale został nam termin "dzieci neostrady", jest to termin mniej pogardliwy, naładowany trochę większym współczuciem oraz humorem używającej go osoby. Ten termin jest stosowany przez osoby z większym poczuciem humoru lub osoby, której bardziej nie lubią neostrady niż onetopodobnych. Fraza ta prawdopodobnie została "stworzona" przez osoby, którym nie podobała się polityka TP, lub nie lubiały osób, które nabierały się na sztuczki TP, oraz co najważniejsze nie podobały się im zachowanie młodych, bogatych(wtedy modemy były drogie) użytkowników Neostrady.

Zjawisko

Znaczenie tych zwrotów znacznie się rozszerzyło, obecnie dotyczy osób, które:
  • prowadzą onetowe lub oneto-podobne blogaski
  • trollują strony, fora
  • zadają głupie pytania
  • zamiast prowadzić normalną dyskusję(nie wymagam inteligentnej), wyzywają i przeklinają
  • mówią: "wiesh, jak ja koffam taki jenschyk"
  • komentują(zauważcie błędy ortograficzne):
    • Pozatym Firefox jest dla dzieci onetu/neo. Prawdziwy internuta używa porządnych przeglądarek jak Opera, a nie takich pseudo-kosza-na-śmieci jak Firefox.
    • Czy Palikot jest 4 razy glupszy od Leppera, czy tylko 3 razy? Ze jest to okaz w polskim Sejmie, to nie ma dwu zdan.
    • WIELKI KONKURS Co Palikot ma zamiat muzgu ???

  • najczęściej są bardzo konserwatywne, czyli w Polsce osoby fanatyczni katolicy
  • są młode
Większość "Dzieci onetu" nie może przyjąć do wiadomości, że istnieją ludzie o innych poglądach, są to też przeważnie lamerzy w internecie(np. używają IE, bo wszystko inne gorsze), można ich podzielić na dwie grupy: przejściowe i stałe. Dzieci onetu przejściowe, to osoby, które dopiero zapoznają się z internetem, a nie mają wzorców jak właściwie używać internetu. Dzieci onetu stałe to osoby, których nikt nie nauczył właściwej dyskusji i które nie potrafią wyrobić sobie własnego zdania.

Przyznam się bez bicia, że ja kiedyś też byłem dzieckiem onetu, prowadziłem tzw. blogaska, prowadziłem dyskusje na portalach w formie komentarzy, ale po roku bycia po części "niedorozwiniętym" stałem się normalnym człowiekiem, po cześci dlatego, że zerwałem z grą ogame i zaczęłem szukać, znalazłem racjonalista.pl, strony buddystyczne i wyszłem z stanu larwalnego.

EDIT: 10 marca - została znaleziona stronka na temat dzieci neostrady - http://dziecineo.prv.pl/

Zobacz komentarze

Kosowo

Tagi: Kosowo, Polska, Rosja, Serbia, stosunki międzynarodowe, UE, USA,
Kategoria:

Kraje, które uznały niepodległość Kosowa, uszeregowane czasowo:

Uznanie przez Polskę niepodległości Kosowa tak szybko to głupi błąd, wpadka ze strony rządu.

Złe strony:

  • Serbowie dotychczas dobrzes się o nas wypowiadali, teraz już raczej tak słodko nie będzie
  • Uznanie niepodległości Kosowa jako pierwszy kraj słowiański
  • Pokazaliśmy, że nie potrafimy samodzielnie podejmować decyzji(wygląda tak jakby USA i UE podjęły za nas decyzję)
  • Nie próbowaliśmy zażegnać konfliktu, tylko odepchnęliśmy Serbię od Europy i popchaliśmy ją w stronę Rosji

Dobre strony:

  • Słuszna decyzja, Kosowo należała się niepodległość

Według mnie Kosowo należy się niepodległość, ale inną sprawą jest polityka a inną słuszność. Polska mogła to zrobić inaczej, zaczekać, być 30 krajem, który uzna niepodległość Kosowa. Bądź premier powinien porozmawiać z politykami serbskimi, kosowskimi, po prostu wypaść tak, żeby jak najmniej stracić, a osiągnąć, to co trzeba.

Zobacz komentarze

Otwarte, wolne oprogramowanie

Tagi: FLOSS, Free Software, GNU, GNU GPL, Informatyka, kod, Linus Torvalds, Linux, Open Source, programowanie, Richard Stellman, Wolne Oprogramowanie,
Kategoria:

Do napisania tego wpisu zainspirował mnie artykuł o tym, że Microsoft się otwiera. Dotąd prowadził on wojnę z Linuksem, otwartym oprogramowanie, straszył pozwaniem do sądu za naruszone(?) patenty. A teraz się obudził i zdał sobie sprawę w przeciwieństwie do Don Kichote, że to była "walka z wiatrakami".

Wydawać by się mogło, że w środowisku wolnego, otwartego oprogramowania FLOSS nie ma ludzi skłóconych, a wszyscy ludzie stoją po jednej stronie, nie bardziej mylnego. Środowisko to jest podzielone na dwa większe fronty, jeden to posługujący się licencją GNU GPL, głosem ich FSF(Free Software Fundation) oraz nieformalny przywódca, Richard Stellman, ich symbolem jest głowa antylopy. Natomiast drugi front, to ludzie bardziej liberalny, ich nieformalnym przywódcą jest Linus Torvalds, a organizacją pomocniczą jest OSI, w przeciwieństwie do pierwszego odłamu nie udało się uzyskać znaku towarowego dla Open Source, który zabraniał by innym używać tego terminu. Plotki mówią, że ci dwaj niby przywódcy się nie za bardzo lubią, ale co się dziwić mają ku temu powody. Rozgadałem się trochę na temat podziału, a zapomniałem, że ruch wolnego oprogramowanie zapoczątkował Richard Stellman w 1983 roku, ogłaszając publicznie projekt systemu GNU. Więcej o historii nie będę się rozpisywał, ponieważ kto będzie chciał sobie ją poczytać to wejdzie na Wikipedie i sprawa z głowy.

Wspomniałem w poprzednim akapicie, że coś dzieli to środowisko, wszystkiego winna jest licencja. Środowisko związane z Linuksem nie chce słyszeć o licencji, która zmusza twórców oprogramowanie, którzy mają w swoim projekcie chociaż jeden plik z licencją GNU GPL, do tego, aby ich oprogramowanie było też na licencji GNU GPL. Mówią, że to jest kolejna zaraźliwa licencja i niepotrzebnie ogranicza twórców oprogramowania, licencja powinna jak najwięcej dawać możliwości twórcom oprogramowania, aby mogła się nazywać wolną. Chcąc być alternatywą oraz odróżnić się od Wolnego Oprogramowania, nazwali swój ruch Otwartym Oprogramowaniem(org. Otwarte Źródła). Ale te dwa ruchy mają coś wspólnego, zgadzają się co do tego, że każdy może wykorzystywać, modyfikować otwarte/wolne oprogramowanie, różnice dotyczą jedynie tego, jaką może mieć licencje po zmienieniu przez użytkownika. Konflikt jest tylko widoczny na górze, wśród przywódców.

Siłą całego ruchu jest jego wielkość i to, że każdy może aktywnie uczestniczyć w tworzeniu oprogramowania, dzięki temu powstało dużo oprogramowania: Mozilla, Netscape(już praktycznie nie istnieje), G++, Linuks, GNOME, Firefox, Firebid, eMule, OpenOffice oraz typy plików: odf, gzip. Większość ludzi z tego środowiska nie chce żeby OOXHML zostało uznane przez ISO za drugi standard zapisu plików, chociaż niektórzy sympatyzują z Microsoftem np. Novell, ale wszyscy sprzeciwiają się patentom na oprogramowanie oraz uważają, że najlepsze programy mogą powstać jedynie przy dużej konkurencji oraz gdy każdy będzie miał w wgląd w ich kod, ponieważ łatwiej wtedy załatać błędy, ulepszyć. Kolejną rzeczą, która łączy dwa odłamy tego ruchu jest znak copyleft(odwrócony copyright), w wolnym tłumaczeniu znaczy tyle wszystkie prawa odwrócone, chociaż ma zastosowanie generalnie w licencjach projektu GNU. Jako kompromis pomiędzy liberalnymi licencjami np. BSD, a restrykcyjnymi typu GNU GPL, powstała licencja GNU LGPL, która najbardziej mi się podoba. Ja uważam, że jeśli wykorzystuje się owoc czyjeś pracy, to pasuje, że modyfikacja zawierające tą część też powinna być wolna, ale to należy do kwestii moralności ludzi, a nie do regulowania przez licencję.

Zobacz komentarze

Sprawy techniczne

Tagi: blog, download, kategorie, spam, sprawy techniczne, ZaDiS,
Kategoria:

Ostatnia modyfikacja plików, która miała uniemożliwić botom wysyłanie spamu okazała się nie wystarczająco dobra, ponieważ programiści programujący boty są lepiej obeznani ode mnie w Wordpressie. Boty wysyłały swój komentarz bezpośrednio poprzez funkcje wp_invent_comment() znajdującą się w pliku comment.php. Lecz ja byłem sprytniejszy i sprawdzanie wyniku przeniosłem z wp-comments.php do tej funkcji i już od kilku dni nie dostałem żadnego spamu. Kto używa Wordpressa może sobie sprawić taką modyfikację, a dla tych co nie używają też nie będzie trudności takie coś sobie sprawić:
  1. Pobierz comment.txt
  2. Pobierz comments.txt
  3. Pobierz wp-comments-post.txt
Przy okazji stworzyłem możliwość pobierania plików z katalogu /Downloads na moim blogu, do cwaniaków: "nie pobierzecie ważniejszych plików z mojego bloga". Dałem też przyciski umożliwiające głosowanie na moje wpisy na blogfrogu, mam zamiar dodać taką funkcję zrobioną przeze mnie, która będzie kojarzyć podobne wpisy. Spotkałem się z osobami, które nie za bardzo orientują się w kategoriach na moim blogu, więc postanowię trochę wytłumaczyć. Bloga & Ja - kategoria o mnie, moich zajęciach, zainteresowaniach, blogu, sprawach technicznych, aktualizacjach Wordpressa, wtyczkach do Wordpressa, czyli ogólnie mówiąc wszystko związane z prowadzeniem bloga oraz wszystko związane ze mną. Akcje - można to tłumaczyć na prostszy język, że znajdują się tu wpisy akcjach społecznych, protestach, petycjach. Komentarze - wpisy dotyczące, opisujące bierzące wydarzenia, związane z tematami, które są obecne w blogosferze oraz są "na fali". Artykuły i Opinie - ogólnie rzecz biorąc są tu wpisy nie związane z tematami obecnymi w blogosferze, oraz artykuły dotyczące ogólniej obejmujące temat, np. "Bóg i życie wieczne nie potrzebne". Nie martwcie się, jak się skończą konkursy wpisy w pozostałych kategoriach będą się pojawiać częściej, a dokładnie nie wiadomo kiedy pojawi się nowa kategoria, nie powiem jaka i czego będzie dotyczyć bo to tajemnica.

Zobacz komentarze

Zostawcie wakacje w spokoju

Tagi: ferie, minister edukacji, reformy, rozporządzenie, Szkoła, wakacje,
Kategoria:

Dolnośląskie Kuratorium Oświaty opracowało projekt kalendarza roku szkolnego, który przewiduje maturę w kwietniu, dwa tygodnie ferii jesienią i krótsze wakacje. No pewnie przygotowało Kuratorium Oświaty, a czy ktoś zapoznał się opinią uczniów.

O to ten projekt:
Według kuratorium matura, egzamin gimnazjalny i sprawdzian po szóstej klasie mogłyby być przeprowadzone w ciągu dwóch ostatnich tygodni kwietnia. W tym czasie pozostałe klasy miałyby ferie wiosenne. Pierwsza przerwa w nauce to dwa tygodnie ferii na przełomie października i listopada, potem w lutym byłyby ferie zimowe, jak do tej pory. Rok szkolny kończyłby się po 18 czerwca, ale zaczynał już 15 sierpnia.
A teraz jakie są korzyści:
Jakubowska: - Najważniejsze to m.in. możliwość zorganizowania matury i innych egzaminów bez zaburzania cyklu nauczania pozostałych klas - wyjaśnia. - Poza tym zrównoważy się okres pracy i wypoczynku. Jeśli ferie zaczynają się dopiero zimą, to młodzież i nauczyciele są już bardzo zmęczeni. Częściej chorują. Więcej ferii w ciągu roku to częstsze pobyty z rodziną. No i w końcu element ekonomiczny - możliwość wyjazdu z dziećmi poza szczytem sezonu, kiedy nie jest już tak drogo.
"Zrównoważymy okres pracy i wypoczynku". Eh, to jest ciekawe, bo nauczyciele wbrew prawom ucznia zadają zadania na ferie, święta oraz zadają coś do nauki(np. wiersz) na pierwszy czy drugi dzień po dłuższej przerwie. Nawet jeśli nauczyciele nie zadadzą nic do nauki, to co można robić na przełomie października i listopada, jedynie patrzeć na deszcz za oknem, grabać liście, grać na komputerze, oglądać telewizor, a o dużej ilości czasu spędzanym na świeżym powietrzu nie ma co marzyć w polskich realiach, więc i o fizycznym wysiłku też nie ma co marzyć. No chyba, że ktoś lubi sobie podbiegać przy brzydkiej pogodzie zamiast posiedzieć w czyimś lub swoim domu. Częstsze pobyty z rodziną, nie chcę ironizować, ale jaki nastolatek lub dzieciak myśli o częstszym pobycie z rodziną. Element ekonomiczny(?), ale zadam teraz ważne pytanie: "Ile osób wyjeżdża z rodziną nad morze(w jesienie? na wiosnę?) lub gdzie indziej zamiast wyjechać do jakiejś ciotki, wujka, babci?". Zbiliśmy kilka "zalet" tego kalendarza roku szkolnego, a teraz dodajmy rozważmy jeszcze kilka wad.Tracimy ciepłe dni lata zyskując przy tym zimną, deszczową jesień i jako taką wiosnę. W lecie kąpiemy się, opalamy, wyjeżdżamy na kolonie, biegamy, spędzamy czas na polu, nie myślimy o szkole. A "wypoczynek umysłu" też jest ważna rzeczą, gdy kończymy rok szkolny, to zrzucamy ten garb siebie, zyskując komfort psychiczny. W ostatnich dwóch tygodniach wakacji(a może jeszcze wcześniej) myślimy już o szkole, kupujemy zeszyty, książki, piórniki, a w ostatnim tygodniu wakacji niektórzy już są nimi nasyceni i trochę znudzeni. Gdy rok szkolny zaczynałby się 15 sierpnia, tak naprawdę wakacje(wypoczynek) trwałyby tylko jeden miesiąc , lipiec. Przez 6 tygodni wakacji nikt nie zdąży całkowicie odpocząć za szkołą, zatęsknić za znajomymi, nawet taki człowiek jak ja. Odbierana jest wolność uczniom, czas swawoli. Natomiast na feriach, świętach, czy innych dłuższych przerwach nie mamy takich możliwości jak na wakacjach, nie możemy się wyszaleć, odpocząć od szkoły, bo już za kilka dni już trzeba wracać. Tylko na wakacjach mamy takie możliwości pobycia na świeżym powietrzu i wyjazdach na kolonie. Chodzenie do szkoły przez ostatnie upalne dwa tygodnie sierpnia napewno nie będzie przyjemne, a i uczniowie przez ten czas dużo się nie nauczą, ponieważ będą woleli spędzać czas na polu niż na nauce. Nauka przez ten czas nie będzie przyjemna, a uczniowie znienawidzą kolejnego ministra edukacji.

Jeśli ten pomysł wejdzie, to będę uważał panią minister za kolejnego Giertycha, a lata 2005-2010 zapiszą się jako najgorsze lata polskiej edukacji. Natomiast uczniowie, a więc i ja jesteśmy bezbronni, nie możemy głosować, a jedyny protest, to nie przyjście do szkoły. Jesteśmy też jakąś grupą społeczną i to bardzo liczną, a nie mamy dużych możliwości protestu. Czy ktoś, kto przygotowywał ten projekt, był uczniem?

Zobacz komentarze

Rolnicy - czego protestujecie?

Tagi: ceny, dopłaty, podatki, protest, reformy, rolnicy, rynek,
Kategoria:

Popierałem protesty lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, celników, poparłbym protesty(dotyczące money) wszystkich grup społecznych, których pensje są wypłacane przez państwo i gdzie te protesty są uzasadnione.

Odezwali się rolnicy, bo jest konkurencja i świnki idą po małej cenie. A dlaczego nie miałyby iść, jeśli popyt zmalał, a zwiększyła się konkurencja, to nie zależy bezpośrednio od państwa. Zapytałbym się ich, jeśli jest nieopłacalne, to czego pozostają nadal na tym rynku, a rolnicy chcą na dodatek dopłat z moich podatków(i nie tylko moich), normalni ludzie starali by zmniejszyć koszty produkcji lub przenieść się na inny segment. Wolny rynek na tym polega, że jeśli coś się nie opłaca, to się tego nie robi. Ja też sobie zacznę sprzedawać mięso z biedronek i zacznę protestować, ponieważ ceny są niskie(nie ma popytu). To nie jest raczej normalne. A wracając do tych cen, to państwo może jedynie wydawać ustawy, już dawno minęły czasy, gdy rolnicy mieli wypłaty ze skarbu państwa. Mogą jedynie wybadać w jakiś sposób sprawę czy nie ma zmowy cenowej, jeśli jest złożyć pozew i tyle. A co do rolników - może będziecie mogli zmniejszyć koszty produkcji: Będziemy jeść więcej pestycydów? - Kraj - Fakty w INTERIA.PL.

Zobacz komentarze

Bóg i życie wieczne jest niepotrzebne

Tagi: Bóg, dusza, katolicyzm, religia, sens życia, wiara, życie, życie wieczne,
Kategoria:

Dlaczego postanowiłem napisać taki kontrowersyjny wpis? Ponieważ spotkałem się z takim tematem na forum.ateista.pl jak "Czy chciałbyś, żeby Bóg istniał?". Oczywiście nie chciałbym, żeby Bóg istniał, ale postanowiłem się jeszcze się zastanowić po co komu jest potrzebny Bóg.

Więc, trzeba zacząć od tego, że ludzie zaczęli tworzyć religie, gdy zaczęli się zastanawiać na zjawiskami występującymi na świecie. Występowanie burzy, deszczu tłumaczyli mocą jakiś nieznanych duchów(na początku byli to ich przodkowie), ponieważ nie umieli tego wytłumaczyć. Później, gdy zaczęli się zastanawiać jak powstał świat ich przodków zastąpili Bogowie, ale duchy przodków pozostały jako duchy błąkające się po ziemi jako demony lub dobre anioły. Mądrzejsi ludzie spośród ludzi(czyt. kapłani), zaczęli wykorzystywać swoją większą wiedzę, aby zyskać władze oraz korzyści materialne. Gdy władzę nad religią zyskali kapłani/szamani, zaczął się kształtować panteon bóstw, mniejsze bóstwa, które mogły mniej dać wzamian za modlitwę, były wypierane, generalnie duszki/demony w niektórych krajach już całkowicie zapomniane. Tak to przebiegał proces kształtowania się religii. Życie wieczne(po śmierci) jest motywem każdej religii od zarania dziejów, ludzie po prostu nie mogli sobie wyobrazić, że po śmierci tej osoby w ogóle nie będzie, ale jednego nie rozumiem: dlaczego płakali, skoro wiedzieli, że się z nimi spotkają.

Teraz Bóg jest jedynie niektórym potrzebny, aby wytłumaczyć jak powstał Wszechświat. Religii czepiają się też ludzie słabi psychicznie, chcą wiedzieć, że jeżeli tutaj się im w życiu nie powiedzie, to będą żyli wiecznie w Raju z Bogiem. Chcą też, aby inni decydowali za nich, wybierali im kodeks moralny, mówili im co mają robić, co nie, co nie wypada, co wypada, chcą też mieć pewność, że ktoś nad nimi czuwa(Bóg) i im pomorze, doradzi. Religia jest też dla ludzi słabo wykształconych, którzy po prostu nie znają dowodów naukowych na wyjaśnienie niektórych zjawisk tego świata oraz jest też dla tych którzy żyją w częściowo zamkniętych społecznościach, gdzie nie mają możliwości zetknięcia się z innymi poglądami, innymi dowodami, żyją w grupach wzajemnej adoracji. Religia jest też oczywiście dla tych, którzy chcą na niej zbić kasę(o. Rydzyk), decydować za innych.

Gdyby przyjąć argumentację wierzących, że Wszechświat musiał stworzyć Bóg, ponieważ musiał mieć jakąś przyczynę, i o to takim tokiem rozumowania możemy dojść do sprzeczności, co było przyczyną powstania Boga? Życie wieczne - nie ma takiego czegoś, niby dlaczego ma być, przecież Bóg jest miłosierny, więc nie może decydować, na podstawie jednego testu, czy człowiek ma być w piekle, czy w niebie. Narazie nic nie potwierdziło, że coś steruje człowiekiem oprócz mózgu, po prostu w mózgu jest wysoka rozwinięta sieć neuronowa, która steruje wszystkimi uczuciami, procesami życiowymi. Szympansy mogą też wykonywać skomplikowane zadania - wiem, że to nie jest niepodważalny dowód, człowiek po prostu wyewoluował(kościół nie zaprzecza ewolucji, a nauka potwierdza). Niby gdzie ta dusza miała się znaleźć, w ciele?; jakby miała nami sterować, energią? - a co z prawem zachowania energii. A dowód istnienia duszy, nie dowodzi jeszcze istnienia życia wiecznego.

A ja wolałbym żyć bez Boga, wierzyć, że nie ma życia wiecznego i dlatego postarać się żyć jak najlepiej w tym życiu, być jak najlepszy dla Świata, ludzi, żebym został dobrze zapamiętany, żeby moja rodzina była ze mnie dumna. I uważam, że Bóg i życie wieczne za bardzo ułatwiają życie, ludzie wierzą, że będą żyć wiecznie, więc nie starają się być dobrzy dla innych w tym życiu. Niektórzy uważają, że Bóg wybaczy nawet zabicie w imię wiary, że jeżeli nawracają to mogą zabijać. Oczywiście wolą mieć zarzucony z góry już Kodeks Moralny, nie chcą żyć po swojemu, decydować za siebie, brać życie na swoje barki, po prostu się nie uczą żyć, nie kształtują swojej moralności i przez to mniej sobie radzą w życiu. A gdy ktoś ich zapyta, dlaczego "coś" tak zrobił, powtarzają coś wykutego z biblii, czy jakiejś innej "świętej księgi", lub po prostu nie wiedzą dlaczego tak zrobili, mała cząstka ludzi wierzących ma świadomość swojego działania.

To byłoby na tyle. Teraz wy odpowiedzcie sobie na ważne pytania dotyczące waszego życia, ten tekst miał was zachęcić do samodzielnego myślenia, a nie do narzucenia wam ateizmu, agnostycyzmu, deizmu. Po prostu myślcie - niech to będzie waszą dewizą życiową.

Zobacz komentarze

Walka ze spamem

Tagi: Informatyka, kod, spam, walka, webmastering, Wordpress,
Kategoria:

Od września do początku lutego, nie męczył mnie żaden spam, normalne komentarze też rzadko pojawiały się, więc akceptowałem komentarze za pośrednictwem mojego e-mail. Ale sielanka się skończyła, spamerzy znaleźli mój blog, poczta zapełniona kilkunastoma mail z zapytaniem o akceptację. Postanowiłem z nimi walczyć, zarzuciłem Akismet na bloga, no i w tym tygodniu tworzyłem skrypt, który sprawdzał, czy osoba wysyłająca komentarz nie jest botem. Na początku liczby i działanie były generowane PHP(i tak też jest teraz), ale poprawność komentarz była sprawdzana za pomocą JavaScript, jeśli zły wynik, to funkcja usuwała wartość atrybutu action w polu form(formularz komentarza) i to uniemożliwiało wysłanie komentarze, ale miało jedną wadę, lepsze skrypty(czyt. boty) mogło "odczytać" dzięki temu prawidłowy wynik. Więc postanowiłem, że każdy(nawet jeśli ma zły wynik) ma możliwość wysłania komentarza, a sprawdzanie poprawności wyniku będzie się odbywało za pomocą PHP, w pliku przetwarzającym komentarz. Mam nadzieję, że boty nie poradzą sobie z tym, ale jak już sobie poradzą, to będzie losowo pisana historyjka:
Treść: Do autobusu wsiadło pięć osób. Na pierwszym przystanku wysiadły dwie osoby, a wsiadły zero. Na drugim przystanku wysiadły trzy osób, a wsiadły dwie. Na trzecim wysiadła jedna. Pytanie: Ile osób jechało autobusem z zerowego przystanku do pierwszego?
Z takim czymś napewno komputery nie poradziłyby sobie. A teraz kod skryptu o którym mówiłem przed cytatem: wp-comments-post.php(plik Wordpress'a - znajduje się w głównym katalogu)
 $prawidlowy = 0;
$_1liczba = 0;
$_2liczba = 0;
switch($_POST['liczba_1'])
{
case 'jeden': $_1liczba = 1; break;
case 'dwa': $_1liczba = 2; break;
case 'trzy': $_1liczba = 3; break;
case 'cztery': $_1liczba = 4; break;
case 'piec': $_1liczba = 5; break;
case 'szesc': $_1liczba = 6; break;
case 'siedem': $_1liczba = 7; break;
case 'osiem': $_1liczba = 8; break;
case 'dziewiec': $_1liczba = 9; break;
}
switch($_POST['liczba_2'])
{
case 'jeden': $_2liczba = 1; break;
case 'dwa': $_2liczba = 2; break;
case 'trzy': $_2liczba = 3; break;
case 'cztery': $_2liczba = 4; break;
case 'piec': $_2liczba = 5; break;
case 'szesc': $_2liczba = 6; break;
case 'siedem': $_2liczba = 7; break;
case 'osiem': $_2liczba = 8; break;
case 'dziewiec': $_2liczba = 9; break;
}
switch($_POST['dzialanie'])
{
case 'Suma': $prawidlowy = $_1liczba + $_2liczba; break;
case 'Roznica': $prawidlowy = $_1liczba - $_2liczba; break;
case 'Iloczyn': $prawidlowy = $_1liczba * $_2liczba; break;
}
if ( 'POST' != $_SERVER['REQUEST_METHOD'] ) {
header('Allow: POST');
header('HTTP/1.1 405 Method Not Allowed');
header('Content-Type: text/plain');
exit;
}
require( dirname(__FILE__) . '/wp-config.php' );
nocache_headers();
$comment_post_ID = (int) $_POST['comment_post_ID'];
$status = $wpdb->get_row("SELECT post_status,
comment_status FROM $wpdb->posts WHERE ID = '$comment_post_ID'");
if($_POST['wynik'] != $prawidlowy)
{
echo "Wynik działania jest zły, jeśli nie jesteś botem spróbuj jeszcze raz";
exit;
}
elseif ( empty($status->comment_status) )
{
do_action('comment_id_not_found', $comment_post_ID);
exit;
}
elseif ( 'closed' ==  $status->comment_status )
{
do_action('comment_closed', $comment_post_ID);
wp_die( __('Sorry, comments are closed for this item.') );
}
elseif ( in_array($status->post_status, array('draft', 'pending') ) )
{
do_action('comment_on_draft', $comment_post_ID);
exit;
}
...
comments.php(znajduje się w katalogu twojego używanego stylu w Worpressie np. "wp-content/thems/black_batman/comments.php")
$dzialania = Array('Suma', 'Roznica', 'Iloczyn');
$liczby = Array('jeden', 'dwa', 'trzy', 'cztery', 'piec', 'szesc', 'siedem', 'osiem', 'dziewiec');
$_1liczba = (/*liczba losowa*/) % 9;
$_2liczba = (/*liczba losowa*/) % 9;
$dzialanie = (/*liczba losowa*/) % 3;
$wynik = 0;
if($dzialanie == 0)$wynik = ($_1liczba + 1) + ($_2liczba + 1);
elseif($dzialanie == 1)$wynik = ($_1liczba + 1) - ($_2liczba + 1);
elseif($dzialanie == 2)$wynik = ($_1liczba + 1) * ($_2liczba + 1);
?>
//początek formularza do wysyłania komentarzy(po 
)
//koniec formularza(przed
)

Zobacz komentarze

Walentynki stają się kolejnym dniem kobiet

Tagi: dzień, dzień kobiet, kobiety, mężczyźni, Społeczeństwo, święta, walentynki,
Kategoria:

Dzisiaj Walentynki, czternasty luty i zapewne każdy wie, że dzisiaj jest ten dzień. Nie znam człowieka, który nie wiedziałby, że dzisiaj to "Święto Zakochanych". Ale ja zaraz podejmę próbę dowiedzenia, że to w dużej mierze z winy kobiet stają[Walentynki] się kolejnym dniem kobiet.

Powinno to być "Święto Zakochanych", więc obojętne czy powinno być obojętne czy to mężczyzna czy kobieta, każdy powinien tak samo świętować. Ale teraz można zauważyć trend, który zmierza w kierunku kolejnego święta kobiet(feministki będą miały uciechę).

Opiszę teraz sytuacje w moim Gimnazjum, a szczególnie to co było w naszej klasie.

Wczoraj przez cały dzień i dzisiaj na pierwszej lekcji była skrzynka gdzie się wrzucało kartki walentynkowe tzw. "Poczta Walentynkowa". Dzisiaj rozdawali pocztówki, i co się okazało[opiszę sytuację w naszej klasie] - dziewczyny dostały łącznie 8 razy więcej kartek niż chłopaki, i na dodatek dostały lizaki na które my się składaliśmy. A my co chłopaki z klasy IIb, dostaliśmy oczywiście łącznie 3 kartki, czyli 1 walentynka na czterech chłopaków, a oprócz tego nic. Nie wiem jak wyglądała sytuacja w innych szkołach, ale w naszej szkole w 3 klasach gimnazjum, niektórzy to nawet mieli z kwiatkiem.

Czy ten opis nie przypomina wam dnia kobiet, no wiem różnią się napisy i życzenia, ale chodzi mi tu o "zwrot", tutaj były w centrum dziewczyny i tutaj też. Z roku na rok coraz gorzej, w tamtym roku przewaga była 5 razy większa, a teraz 8. Szkoda, że takie piękne święto przeistacza się w dzień kobiet.

Heh, a co z chłopakami - dużo nie wymagamy : chcemy w miarę równych walentynek i żebyście dziewczyny pamiętały o dniu chłopaka(chociaż życzenia). Czy któraś dziewczyna pamięta, kiedy jest dzień chłopaka lub dzień taty - szczerze wątpię. Cały czas się mówi o równości płci, a tu takie coś - ludzie, którzy domagają się prezentów na dzień kobiet, nie rewanżują się. Większość z nas, mężczyzn chciałaby przenieść "Dzień mężczyzn" na inną dzień, ponieważ jest przyćmiony "Dniem Kobiet".

Zobacz komentarze

"Zainwestuj życie(czas), zwróci się z zyskiem"

Tagi: inwestowanie, motto, nauka, sens życia, życie, Złote myśli,
Kategoria:

Wymyśliłem to motto, gdy zaczęło mi brakować czasu na rozrywkę a nawet na ważne rzeczy. Na początku miałem zamiar napisać wpis o mnie jak mi to brakuje czasu, ale pomyślałem, żeby będzie lepszy gdy napisze o nowym motcie.

Dlaczego nie "zainwestuj w życie, zwróci się z zyskiem". Ponieważ jest to całkiem inny sens tego motta, gdybym napisał zainwestuj w życie, sens byłby taki "zainwestuj coś, aby później mieć lepsze życie w przyszłości, dzięki, tej rzeczy co zainwestowałeś" - taki jak w którejś tam reklamie. Gdybym napisał "zainwestuj w życie", sens tego motta mógłby być taki jak "zainwestuj w złoto".

A mi chodzi , żeby zainwestować swoje życie(czas), dać część swojego życia(czasu) do banku. Porównajmy to do takiej sytuacji:

-życie to pieniądze,

-bank to nauka(ważne rzeczy),

-wybieranie pieniędzy, wydawanie pieniędzy to rozrywka.

Jeśli pieniądze damy do banku, to po kilku latach otrzymamy nasze należne odsetki i wtedy będziemy mogli wybierać większe sumy pieniędzy. Ale inną sytuacją mamy, gdy ktoś teraz pali, pije i ćpa, wtedy wydaje wszystkie pieniądze, czyli życie. A co się stanie gdy mu skończą się wszystkie, pieniądze(życie), oczywiście umrze. Ale nie znaczy, że wszystkie pieniądze mamy dawać na rozrywkę, trzeba się czas do czasu zabawić.

A jaki to ma związek ze mną? Ostatnio muszę się przygotowywać do dużej liczby konkursów, bo aż trzech: matma, fizyka, chemia oraz uczyć się teraz, póki jest w miarę zimno, ponieważ teraz nauczyciele będą chcieli zebrać oceny. W maju, czerwcu są wycieczki, matury, testy gimnazjalne oraz jest gorąco, nauczyciele więc wiedzą, że wtedy plonów nie zbiorą, dlatego będą najostrzej pytać od teraz do końca kwietnia. Jak już będzie ciepło będę chciał sobie pobiegać, być na polu, więc wolę teraz uczyć się. Dlatego też brakuje mi czasu na pisanie wpisów na blogów w zwykłe dni tygodnia, brakuje mi czasu pisać na forum.ateista.pl , ale oczywiście w soboty i niedziele spodziewajcie się wysypu wpisów.

W maju i czerwcu będę pisał arty dotycząca matmy(poziom do II liceum włącznie), chemii(poziom do I liceum włącznie), fizyki(poziom do III gim włącznie), postaram się pisać wpisy na temat socjologii, psychologi oraz starożytnych ludów północnej i wschodniej Europy.

Zobacz komentarze

Lewa i Prawa półkula

Tagi: lewa półkula, mózg, pamięć, prawa półkula, Uncategorized,
Kategoria:

Która półkula dominuje w twoim mózgu

Złóż dłonie zaplatając palce. Jeśli prawy kciuk jest u góry to znaczy, że lewa półkula dominuje w twoim mózgu(tak jak u mnie), jeśli lewy kciuk jest u góry - dominuje prawa. A jeśli i tak ci wygodnie składać i tak, to znaczy, że nie musisz czytać dlaszej części artykuły :D .

[poll=6]

Test pochodzi ze strony: http://matematyczny.blox.pl/2008/01/Test-Ktora-polkula-dominuje-w-Twoim-mozgu.html .

 

Lewa półkula

Kontroluje prawą stronę ciała(prawą rękę, nogę) i była uważania m.in. dzięki temu za dominującą. Odpowiedzialna jest za funkcje językowe, tzn. dzięki niej możemy mówić, pisać i wiemy jak pisać poprawnie pod względem ortograficznym. Jest też miejscem gdzie odbywa się analiza( "rozbieranie rzeczy na części), a później poddaje zanalizowany materiał logicznej i racjonalnej ocenie. Lewą półkulę charakteryzuje dosłowność, dlatego że ona wszystko analizuje rozkłada na części pierwsze, więc dlatego osobom leftowym jest trudno zrozumieć przenośnie, związki frazeologiczne oraz zanalizować wiersze, w których jest ukryte znaczenie. Cechuje ją także matematyczność, to dzięki niej możemy dodawać, odejmować, dzielić, mnożyć odpowiada również za numery i liczby. Informacje trafiające do lewej półkuli są kodowane i przetwarzane sekwencyjnie.

Prawa półkula

Kontroluje lewą cześć ciała. Odpowiedzialna za obrazy, osoby używające tej półkuli gdy usłyszą np. "kot", widzą kota, a osoby z dominującą lewą półkulą widzą wyraz kot. Osoby z dominujące tą półkulą mają lepiej rozwinięte umiejętności przestrzenne, trudniej im się zgubić w lesie. Jest przeciwieństwem lewej, to dzięki niej słyszy się "Eureka!", ponieważ to ona jest odpowiedzialna za syntezą informacji, potrafi "zobaczyć" całość problemu. Dzięki niej możemy zrozumieć wyrazy typu "egipskie ciemności", rozumie ona język w przenośni. Odpowiedzialna również za uzdolnienia plastycznie, muzyczne oraz poczucie rytmu. Tutaj również pojawiają się uczucia i emocje, dlatego plastycy i muzycy są bardziej emocjonalni i uczuciowi. Jest też odpowiedzialna za nasze gusta, czy nam się podoba ta dziewczyna lub ten pies, to ona decyduje.

 

Z tego tekstu wynika, że bez obydwu półkul nie można normalnie żyć. Lepiej byłoby żeby żadna półkula nie dominowała tylko, żeby ze sobą współpracowały, nawet matematykom bardzo potrzebna jest "synteza" oraz umiejętności przestrzenne. Eksperymenty wykazały, że pobudzając słabszą półkulę, korzystały na tym obydwie. Więc jeśli chcesz wykorzystać pełne możliwości swojego mózgu zacznij ćwiczyć drugą półkulę, robiąc rzeczy za które ona odpowiada.

Zobacz komentarze

Politycy - zmądrzeli czy zgłupieli?

Tagi: politycy, Polityka, Polska,
Kategoria:

Ostatnio tyle dzieje się w polskiej polityce, że postanowiłem napisać wpis na temat pomysłów polityków i ich zachowania.

  1. Posłowie patrzą w gwiazdy - wystarczy przeczytać artykuł http://fakty.interia.pl/kraj/news/poslowie-patrza-w-gwiazdy,1047054, aby stwierdzić, że to jeden z ich najlepszych pomysłów :D . Tylko, żeby tylko na chęciach się nie skończyło.
  2. Odpolitycznienie telewizji publicznej (http://fakty.interia.pl/kraj/news/powolano-podkomisje-ds-noweli-ustawy-medialnej,1047281,3), zobaczymy czy ustawa faktycznie odpolityczni TVP, nie liczą się chęci, ale czyny.
  3. Mundurki bez przymusy - to znaczy, że rady pedagogiczne będą wybierać czy nosimy mundurki, uważam to za bardzo dobry pomysł. Warto tu też przypomnieć o wypowiedzi naszego Romana Giertycha, który powiedział, że pomoże ludziom w sądzie, aby państwo zwróciło pieniądze za poniesione koszty(ależ z niego żartowniś).
  4. Politycy chcą mieć parking podziemny - no pewnie może jeszcze lotnisko.
  5. Wypowiedzi Janusz Palikota - uważam, że są kontrowersyjne, ale on stara się przynajmniej mówić prawdę.
  6. Lech II - nieuzasadniona żałoba narodowa, dąsanie się, wywoływanie wokół siebie zamieszania.
  7. Dyskusje w Sejmie w porównanie z poprzednią kadencją są na wyższym poziomie.
  8. Starają się jakoś współpracować w sprawach ważnych dla państwa.
  9. Projekt ustawy SLD, dotyczący tego, że osoby nawołujące publicznie pedofilii będą mogły być karane - zobaczcie artykuł na liberalis.

Generalnie podniósł się poziom polskiej polityki, ponieważ brakuje niektórych populistów i ludzi skrajnie konserwatywnych. Wcześniej dyskusja odbywała się na bardzo niskim poziomie, teraz jest lepiej. Widać przejawy współpracy, mniej "śmiesznych" projektów ustaw. Oby tak dalej, nie spoczywajcie na laurach.

Zobacz komentarze

Żałoba na pokaz

Tagi: politycy, udawanie, żałoba,
Kategoria:

"Żałoba narodowa - żałoba ogłaszana przez władze państwowe po śmierci wybitnej osobowości (najczęściej związanej z krajem jej ogłoszenia) lub z powodu wielkiej katastrofy." - Tak powinno być(i było) tylko Lech II postanowił sobie zmienić definicję i żałobę ogłasza z byle jakiego powodu.

Z powodu ostatniej katastrofa powinna być żałoba w wojsku, ponieważ zgineli wybitni oficerowie i lotnicy, ale nie ludzi szeroko znani w Polsce. Inną sytuacją byłoby jakby zgineło dużo osób zgineło, a jeszcze więcej zostało rannych np. powódź stulecia. Żałoba mogłaby być też ogłoszona w sytuacji katastrofy samolotu w którym leciało kilku ministrów lub prezydent. Ogólnie powinna być ogłaszana wtedy gdy większość obywateli odczuwa tą stratę, chce przeżywać żałobę. Żałoba narodowa obecnie jest nadużywana zginie ileś tam osób w wypadku autokaru(Grenoble?) i już żałoba, pan prezydent przesadza. Przecież wystarczy sobie poczytać na stronach drogówki i policji ile ginie osób na drogach lub klepsydry w całej Polsce i co z tego powodu, że zgineło wczoraj dwadzieścia ileś osób na drogach mamy ogłaszać żałobę narodową. Trzeba przypomnieć kiedy zostały ogłaszane żałoby w całej historii pozaborowej Polski:

II Rzeczpospolita Polski

12 maja 1935 - po śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Okres okupacji
  • 4 - 18 października 1944 - po upadku powstania warszawskiego

Polska Rzeczpospolita Ludowa

  • 9 marca 1953 - po śmierci Józefa Stalina
  • 13 marca - 18 marca 1956 - po śmierci prezydenta Bolesława Bieruta
  • 8 sierpnia - 11 sierpnia 1964 - po śmierci przewodniczącego Rady Państwa Aleksandra Zawadzkiego
  • 28 maja - 31 maja 1981 - po śmierci prymasa Stefana Wyszyńskiego

III Rzeczpospolita

  • 18 lipca 1997 - dla uczczenia pamięci ofiar powodzi tysiąclecia (55 ofiar śmiertelnych).
  • 12 - 14 września 2001 - w związku z zamachami na World Trade Center i Pentagon w Nowym Jorku i Waszyngtonie (2752 ofiary śmiertelne, w tym pięciu Polaków).
  • 12 - 13 marca 2004 - dla uczczenia pamięci ofiar zamachu w Madrycie (191 ofiar śmiertelnych, w tym czworo Polaków)

Okres prezydentury Lech Kaczyńskiego

  • 5 stycznia 2005 - dla uczczenia pamięci ofiar tsunami w Azji Południowo-Wschodniej (294 tys. ofiar śmiertelnych).
  • 3 - 8 kwietnia 2005 - po śmierci papieża Jana Pawła II.
  • 14 lipca 2005 - opuszczenie flagi państwowej dla upamiętnienia ofiar zamachu w Londynie 7 lipca 2005 (52 ofiary śmiertelne, w tym trzy Polki)
  • 29 stycznia - 1 lutego 2006 - dla uczczenia pamięci ofiar katastrofy budowlanej na Śląsku (65 ofiar śmiertelnych - większość ofiar to Polacy).
  • 23 - 25 listopada 2006 - dla uczczenia pamięci ofiar katastrofy górniczej w kopalni Halemba (23 ofiary śmiertelne - wszystkie ofiary to Polacy).
  • 23 - 25 lipca 2007 - dla uczczenia pamięci ofiar katastrofy autokarowej we francuskim Vizille koło Grenoble (26 ofiar śmiertelnych - wszystkie ofiary to Polacy).
  • 24 - 26 stycznia 2008 - dla uczczenia pamięci ofiar katastrofy lotniczej pod Mirosławcem (w katastrofie zginęło 19 oficerów i jeden podoficer - wszystkie ofiary to Polacy).

Od końca II wojny światowej do 2005 zostało ogłoszonych tyle samo żałób co w ciągu dotychczasowej prezydentury Lecha II. Nasz prezydent nadużywa tej instytucji, ponieważ chce zdobyć szacunek obywateli i poparcie w następnych wyborach. Ja nie lubię udawania i to udawania w takich poważnych sprawach i u takich osób, które sprawują władzę np. prezydent, politycy. Szkoda, że to udawanie jest kosztem innych osób i powagi żałoby narodowej.

Zobacz komentarze

Przerwa techniczna

Tagi: przerwa techniczna, yoyo.pl, ZaDiS,
Kategoria:

Zapewne zauważyliście, że przez jakiś czas(2 dni) była przerwa techniczna. Informuję, że to nie przerwa na moim blogu tylko przerwa techniczna na serwerze yoyo.pl . Mam nadzieję, że po konserwacji i modernizacji serwerów blog będzie ładował się szybciej. Dzisiaj napiszę wpisy, które miałem wtedy napisać.

Zobacz komentarze

Bogaci Posłowie

Tagi: Państwo, pensja, posłowie, przywileje, sejm, senat, senatorowie, wybrańcy narodu,
Kategoria:

Czy wybrańcy narodu zasługują na takie przywileje?

  1. Pożyczka z funduszu socjalnego z oprocentowaniem 4%
  2. Ok. 10 tys. zł miesięcznie za bycie posłem
  3. 10 tys. zł miesięcznie na utrzymanie biura poselskiego
  4. ponad 9 tys. rocznie na hotele
  5. 2 tys. zł miesięcznie na wynajęcie mieszkania w Warszawie
  6. 29 tys. zł odprawy, jeżeli nie dostaje się powtórnie do Sejmu
  7. bezpłatne przejazdy PKP, PKS i przeloty samolotem
  8. immunitet poselski - chroni przed postawieniem zarzutów w sprawie karnej, może go uchylić Sejm
  9. parlamentarzysta może uczestniczyć w komisjach wyjazdowych do atrakcyjnych krajów, korzystać z tanich wczasów i pożyczek, basenu na terenie Sejmu i gabinetu lekarskiego
  10. niewiele ponad 2280 zł netto - dieta poselska
  11. bezzwrotna zapomoga dla byłego posła w trudnej sytuacji majątkowej
  12. 9 tys. zł raz w kadencji na wyposażenie biura, poseł który siedzi już swoją kolejną kadencję 4,5 tys .zł
  13. Za przewodniczenie sejmowej komisji poseł dostaje 20 proc. więcej uposażenia(czyt. pensji). Funkcja zastępcy szefa komisji to 15 proc. do uposażenia. Przewodniczący stałych podkomisji otrzymują po 10 proc. Jeśli reprezentuje Sejm przed TK to 10% więcej.

W żadnym kraju UE posłowie nie mają takich przywilejó, chociaż większość krajów UE jest bogatsza od Polski. Polscy posłowie traktują kancelarie Sejmu jako darmowe biuro podróżu, a te 4 lata jako odpoczynek od zwykłego świata. Mamy dziurę budżetową, brakuje pieniędzy dla nauczycieli, pielęgniarek, lekarzy i innych grup zawodowych, a poseł dostaje (sami policzcie). A teraz jeszcze chcą by byli posłowie otrzymywali pensję w wyskości średniej krajowej. Niech nasi wybrańcy sobie pomyślą, że mogą wylecieć, więc niech sobie odkładają na czarną godzine.W obecnej chwili w Sejmie siedzą sami chciwi i egoistyczni ludzie, którzy za przyjście na kilka posiedzeń w miesiącu dostają w ch*j kasy.

Mam taką propozyjcę:

  1. Pensja w wysokości trzech średnich krajowych brutto
  2. Na utrzymanie biura kwota w wysokości pensji netto(miesięcznie)
  3. Odprawa w wysokości trzech pensji
  4. Bezpłatne przejazdy PKP, PKS i przeloty samolotem - sam płaci, komisja później decyduje o zwrocie kosztów
  5. Parlamentarzysta może korzystać basenu na terenie Sejmu i gabinetu lekarskiego i psychologa
  6. Otrzymuje dietę poselską, która ma pokryć koszty wynajęci mieszkania w Warszawie(wysokość do ustalenia)
  7. Bezzwrotna zapomoga dla byłego posła w trudnej sytuacji majątkowej
  8. 9 tys. zł raz w kadencji na wyposażenie biura, poseł który siedzi już swoją kolejną kadencję 4,5 tys .zł
    • za przewodniczenie sejmowej komisji poseł dostaje 20 proc. więcej uposażenia(czyt. pensji)
    • funkcja zastępcy szefa komisji to 15 proc. do uposażenia
    • przewodniczący stałych podkomisji otrzymują po 10 proc
    • jeśli reprezentuje Sejm przed TK to 10% więcej
  9. Przymusowe odkładanie części swojej pensji do banku na konto oszczędnościowe
  10. O zmienienu przywilejów, diety, pensji decydują jedynie obywatele

Zobacz komentarze

Obrażanie

Tagi: naród, obrażanie, poczucie humoru, Polska, Społeczeństwo,
Kategoria:

W Polsce jest takie coś, że każdy na każdego się obraża o byle co. Skłoniły mnie do napisania tego postu humory naszej głowy państwa oraz obrażenie się kuzynki na kawał z www.oniet.o0o.pl.

13 stycznia 2008 Prezydent Lech ma problemy? Muszę postawić te pytania. I wolę zrobić to publicznie, a nie w formie plotek na politycznych korytarzach. Sprawa dotyczy przecież głowy państwa, zaś informacje powielane w dziesiątkach rozmów – z udziałem najważniejszych polskich polityków – brzmią bardzo poważnie i niepokojąco. Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką? Czy w takiej sytuacji, w takim kontekście, prezydent nie traktuje prowadzonej przez siebie polityki jako formy reagowania na osobiste urazy? Stawiam te pytania, gdyż w nieformalnych rozmowach stawia je duża część środowiska politycznego, mniej lub bardziej złośliwie, z mniejszym lub większym niepokojem przyglądając się prezydenturze Kaczyńskiego. Ale czym innym jest używanie tych pytań do zakulisowej walki politycznej, w której plotka jest silnym narzędziem, czymś innym zaś publiczne ich postawienie – w oczekiwaniu na jednoznaczne, formalne stanowisko Kancelarii Prezydenta i opinię lekarzy dbających o zdrowie głowy państwa. Czy doczekamy wyjaśnień? Janusz Palikot (08:00)
Od tego się zaczeło, później nasz kochany prezydent zaczął straszyć prokuraturą, no i w ostateczności sprawa ma się znaleźć w sądzie. Gratuluje prezydentowi mądrej(?) decyzji, dzięki której odnotował spadek poparcia oraz się ośmieszył. Pan Palikot zadał normalne pytania, na które każdy powinien znać odpowiedź, w zachodnich krajach są składane normalne wyjaśnienia na temat zdrowia prezydenta. Prezydent jest osobą publiczną, więc obywatele powinni znać stan zdrowia prezydenta, a nasz kochany Lech II jeszcze nie zdążył odpowiedzieć na pytanie, żeby wyjaśnić wątpliwości. Wywołał burzę, na której to on ma najwięcej do stracenia. Teraz proszę odwiedzić stronkę www.oniet.o0o.pl i proszę wypróbować kilka żartów i odpowiedzieć mi na pytanie w ankiecie, na który żarty byś się obraził. Strona jest generowana automatycznie, więc nie można znaleźć tego artykuły w google. Muszę przyznać, że moja kuzynka obraziła się na żart "prostytucja". [poll=5] Do przewidzenia też było to, że będzie tyle huku wokół książki "Strach" - nie umimy przyznać się do prawdy. Myślimy też, że to każdy naród nasz krzywdził, a że my krzywdziliśmy, to zaraz mówi się: "nieprawda", "było to słuszne". Tak - To zawsze my byliśmy ofiarą :/. Warto odwiedzić http://revelstein.blox.pl/2008/01/734-duma.html#ListaKomentarzy, więcej jest o tym ostatnim akapicie.

Jesteśmy obrażalskim, bez poczucia humoru, "wiecznie pokrzywdzonym" narodem. Szkoda, że mamy takie cechy, w książe "Kamieni na Szaniec" autor napisał, że m.in. dlatego tak szybko przegraliśmy, bo nie nauczono nas przegrywać, byliśmy uczeni, że my wygrywaliśmy, a jak przegrywaliśmy to tylko w "niesprawiedliwej wojnie". Musimy mieć trochę więcej samokrytyki.

Zobacz komentarze

Oświata - Reformy

Tagi: edukacja, oświata, Państwo, reformy, Szkoła,
Kategoria:

Trzeba zreformować edukację, chyba nikt w to nie wątpi. Podnieść pensje nauczycieli i zmienić szkoły na przyjaźniejsze dla uczniów - to jest narazie najważniejsze.

Nauczyciele

Należy podnieść pensje nauczycieli - narazie pensje są głodowe, nauczyciele muszą dorabić np. udzielać korepetycji, żeby mogli normalnie żyć. Czy człowiek z wyższym wykształceniem(mgr.) zasługuje na wynagrodzenie w wysokości 1418 zł brutto, a dopiero po 10 latach mieć pensję 2380 zł. To jest niedopuszczalne, aby nauczyciel, który przekazuje wiedzę i uczy myśleć, dostawał takie wynagrodzenie. W tym "rejonie" ważną reformą jest modyfikacja Karty Nauczyciela, tak aby najlepsi nauczyciele mogli być nagradzani. Nauczyciele nie mają narazie żadnej motywacji, w prywatnych firmach są takie nagrody jak "pracownik roku", a nauczyciele przepracują dziesięć lat i nie mają dalszej możliwości awansu - stają się zgorzkniałymi, wrednymi nauczycielami.

Szkoły

Najważniejszą zmianą w tym rejonie to bony edukacyjne, dzięki którym szkoły będą dostawać pieniądze w zależności od ilości uczniów. Zmusi to szkoły do rywalizacji, będzie tzw. walka o ucznia, będą przyjaźniejsze, będą organizować więcej dodaktowych zajęć, aby zdobyć uczniów. Teraz szkoły nie są przyjemne, rzadko słychać głos ucznia, który cieszy się z tego, że idzie do szkoły. W rzadko której szkole jest dobrze wyposażone laboratorium chemiczne, a sale informatyczne posiadają przyzwoite komputery. Wiem, że na tym mogą ucierpieć szkoły wiejskie, ale kto powiedział, że nie można dać do szkół wiejskich np. dwa razy większą stawkę za przyjętego ucznia.

Uczeń i Nauka

Proponuję znieść oceny z WF i religii, ponieważ w WF liczą się geny, a w religii teraz liczy się czy uczeń chodzi do kościoła, a oceny z przedmiotów szkolnych powinny reprezentować zaangażowanie ucznia w szkole oraz ilość przyswojonej wiedzy. Dobrym pomysłem jest też połączenie muzyki i plastyki w przedmiot "kultura". Uczniowe nie traktują tych przedmiotów poważnie, ponieważ kto lubi słuchać pieśni "Oj chmielu, oj chmielu" albo rysować, co innego jakby w szkole poznawałoby się projektowanie grafiki na komputerze lub poznawałoby się muzyke jazz, hip-hop, techno, pop i inne nowocześniejsze. Połącznie tych przedmiotów dałoby to, że edukacja kultularna zaczeła by się liczyć u uczniów. W zamian za odjęcie jednego przedmiotu można by dodać przedmiot taki jak filozofia. Trzeba jeszcze załatwić sprawę zaciężkich plecaków, można tak zrobić jak w USA, a może ktoś ma inne propozyjce. Uczniowie też dostają za dużo zadań domowych(czasami nawet na ferie) oraz muszą poświęcać za dużo czasu na naukę, co przekłada się na ich samopoczucie oraz nastawienie (negatywne) do szkoły. Sprawą której nie trzeba omawiać, to uzależnienie promocji do gimnazjum od wyniku testu kompetencji.

To są najważniesze reformy w oświacie, dały by one to, że uczniowie zaczeli by lubieć szkołe, a szkoła wypuszczała by mądrych ludzi przygotowanych do dorosłego życia.

Zobacz komentarze

Aborcja

Tagi: aborcja, ciąża, dzieci, moralność, Prawo, seks, łańcuszek GG,
Kategoria:

Ile osób zna prawdziwe informacje na temat aborcji, czy te osoby nie uważają za prawdziwe mity o aborcji. O tym się dowiemy czytając łańcuszek, który dostałem na gg.

Aborcja oczami nienarodzonego dziecka Mamusiu... coś się stało, ja żyję ja naprawdę żyję dar życia otrzymałam o, braciszka z boku poznałam on też prawdziwie się raduje i świata oczekuje dzięki ci mamusiu i kochany tatusiu braciszku! patrz, coś się stało jakieś światło się tu dostało jakieś narzędzie błyszczące ała! jakieś kłujące braciszku co oni ci robią? dlaczego dziurę w brzuszku ci skrobią? mamusiu! braciszka rozrywają rączki mu wyrywają! właśnie wykłuli mu oko i serduszko rozdarli głęboko jestem krwią braciszka zbryzgana mamusiu moja kochana już nie ma nas dwoje - zostałam sama jak ja się mamusiu boję pocę się w kolorze krwi mamusiu! nie pozwól umrzeć mi! MAMUSIU! ten potwór paluszki mi obcina już jest kaleką twoja dziecina mamusiu! co ja takiego zrobiłam? ja tylko życiem się cieszyłam mamusiu! ja jestem miłością Boga dla ciebie On naprawdę chce mieć nas w niebie? Jego miłość nigdy sie nie kończy nawet po śmierci się sączy ratunku mamo! on urwał mi już kolano tatusiu! ja będę twoim skarbeczkiem będę twoim aniołeczkiem, ale pomóż mi niech nie wyrywa mi drugiej rączki mamusiu! tatusiu! ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy kochani! ja mogę żyć w nędzy a nie nie pozwólcie aby mnie zamordowali i życie mi zabrali mamusiu, ja jestem jeszcze mała ja będę zawsze cię kochała w twojej starości będę promyczkiem słońca będę miłością cię obdarzała do dni twoich końca mamusiu! jakiś błyszczący nóż gardło podrzyna mi już nawet nie wiem jak wy wyglądacie i dlaczego mnie nie kochacie? mamusiu! czy ja umieram dlatego, że tatuś cię dręczy? że cię nie kocha i męczy? ja cię tysiąc razy mocniej będę kochała ja - twoja córunia mała ja będę ci buzi na dobranoc dawała ja się będę z tobą bawiła i śmiała nie pozwól żebym została zmasakrowana! mamusiu! on teraz szczypcami oczy mi rozdusi nie będę widziała mojej mamusi a ty mnie mamusiu będziesz widziała spójrz do śmietnika, tam będę leżała mamusiu! dlaczego życie mi dałaś? i tak okrutnie je odebrałaś? mamusiu patrz! twoją córunię w krematorium spalili a duszy jej nie zabili ja w twoim umyśle będę żyła będę po nocach ci się śniła i będę po nocach do ciebie wołała ja - twoja córunia mała mamusiu! dlaczego zatykasz uszy? przecież nikt cię nie ogłuszy to przecież ja, twój skarbek kochany ten, co miał brzuszek rozerwany mamusiu! pamiętasz jak się bałam? jak o pomoc do ciebie wołałam? a pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza? co śmiercią dzieci obdarza? kto mu dał prawo, by zabił twoją dziecinę? twoją niewinną kruszynę mamo... czy ta powolnej śmierci porcja nazywa się aborcja? zapytaj rządzących o nazwiska poznaj tych ludzi z bliska sprawdź, czy oni też swoje dzieci zabijają czy tylko ciebie w pogardzie mają mamusiu! w naszym kraju mordercy chodzą na wolności a niewinnym łamie się kości ustawy ludobójcze podejmują i tobą wcale się nie przejmują mamusiu moja kochana dlaczego cierpisz i jesteś załamana? to przecież ja - twoja córunia mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła mamusiu! w twoim sumieniu będę ciągle żyła i będę za tobą bardzo tęskniła że twoja córeczka najbardziej by cię kochała mamusiu moja ja nawet teraz jestem twoja!!!!
Po pierwsze co trzeba wspomnieć, to że podczas aborcji nie jest uszkadzany płód. Jeśli ktoś mi nie wierzy to radzę sobie poczytać o metodach aborcyjnych jakie są stosowane w Europie i USA. Po drugie, dopiero w siódmym miesiącu:
  1. fałduje się kora mózgowa
  2. rozwijają się zmysły, niektóre już kończą
  3. dziecko zaczyna odczuwać ból
  4. pojawia się podskórna tkanka tłuszczowa
Do aborcji nie jest się zmuszanym w cywilizowanym kraju, a z treści łańcuszka: "ustawy ludobójcze podejmują i tobą wcale się nie przejmują" wynika, że matka jest zmuszana do aborcji. Matka jeśli nie chce, nie ma aborcji. Matka może być bohaterką, jeśli chce, nikt jej tego nie zabrania Aborcja jest w Polsce tylko wtedy dozwolona gdy dziecko jest wynikiem gwałtu, gdy jest zagrożenia zdrowia matki lub jest uszkodzony płód. Jeśli aborcja byłaby całkowicie zabroniona, to odebralibyśmy niektórym matkom prawo do życia kosztem płodu/dziecka. Matka nie miałaby szansy nacieszyć się swoim dzieckiem, patrzeć jak się rozwija. Odebralibyśmy też dziecku matkę oraz takie dziecko bez mleka matki jest mniej odporne w latach 1-3, a w ogóle bez matki uczy się gorzej. Spotkałem się z argumentem, że dziecko przez aborcję nie ma szansy poznać bólu, nie ma szansy się rozwinąć. Ale to nie jest dziecko, to jest płód, który nie ma świadomości. Można to porównać to plastiku, który ma szansę stać się żołnierzykiem, jeśli przejdzie odpowiednie etapu obróbki. Narazie płód do siódmego miesiąca to taki plastik, który jest w trakcie formowanie się na dziecko. Kiedyś ten "plastik", jeśli go usuniemy, będzie miał szanse stać się dzieckiem.

Teraz wczujmy się w sytuacje dziecka, które by zostało urodzone w wymienionych warunkach.

Jakby się czuło dziecko, które w jakiś sposób, dowiedziałoby się, że powstało w wyniku gwałtu?
Jakby się czuło dziecko, które dowiedziałoby się, że przez nie matka umarła lub straciła zdrowie?
Jakby się czuło dziecko, które by wiedziało, że nad nim czycha kostucha z kosą(może w każdej chwili umrzeć)? Dziecko byłoby uszkodzone, oszczędźmy dziecku cierpień.

Ostatnie trzy pytania zostawiam wam, przmyślcie sobie. Zostawmy ustawę o aborcji w spokoju, nie róbmy z państwa ciemnogrodu, gdzie wszystko jest zabronione. Szansę mają być równe, jeśli by aborcja legalnie została zabroniona, to bogatsi robili by aborcję nie legalnie lub w innych krajach, czy to by było sprawiedliwe. Matki by się bały mieć dzieci, bo wiedziałyby, że nie mogą liczyć na usunięcie dziecka, jeśli było by zagrożenie ich życia. Dobrze jest tak, jak jest. Osoby, które chcą całkowitego zakazu aborcji, uległy propagandzie katolickiej, która opiera się na stereotypach i nieprawdzie.

Zobacz komentarze

Nietolerancja w Polsce

Tagi: nietolernacja, Polska, Społeczeństwo,
Kategoria:

Stawiam tezę, że Polacy są nietolerancyjni i boją się prawdy. Skłoniły mnie dwie rzeczy do napisania tego postu. Po pierwsze blog o nienawiści do homoseksualistów, który ma się nawet dobrze w rankingu BlogFrog. Drugim powodem była reakcja ja przypadkiem do kolegi z klasy powiedziałem, że jestem ateistą.

W Polsce naturalne jest, że nie lubi się żydów, homoseksualistów, ateistów, wogóle osób o innych poglądach, innej religii, innej orientacja seksualnej.

  1. Dowodem antysemityzmu jest rozgłośnia Radio Maryja oraz Młodzież Wszechpolska. Jest także nim burza wokół książki "Strach". W tej książce jest napisane o tym jak Polacy nienawidzili żydów tuż po wojnie. A całe zamieszanie związane z tym, że to nie prawda, udowadnia nasze tchórzostwo oraz nasz antysemityzm(na Interii spotkałem się z takim komentarzem: "Za dużo sobie żydzi u nas pozwalają", a w mojej klasie: "żydzi śmierdzą").
  2. Homofobia jest obecna, dowodem jej może być blog o homoseksualizmie, prowadzony przez homofoba. Dodać też można torebkę teletubisia oraz słowa usłyszane w rozmowie o homoseksualistów.
  3. Może nienawiści do innowierców nie ma jeśli są też chrześcijanami, ale gorzej jak jesteś muzułmanem, buddystą, ateistą. W TVP są pokazywane programy religijne, ale tylko katolickie, wogóle nic Polacy nie widzą o innowiercach. Muzułmanin kojarzy się im z atakami na wieże w NEW YORK, a buddyzm ze wschodnimi sztukami walki. Poznajemy tylko stereotypy, a telewizja publiczna nie stara się nas wyprowadzić z błędu. Inne religie nie są tolerowane, przykładem może być : http://fakty.interia.pl/kraj/news/tvp-poniza-kosciol-prawoslawny,1039887,3. Jeśli jesteś ateistą masz kompletnie przesrane. Wymskło mi się, że nie wierze w Boga i jestem ateistą. To pierwszy "kolega" zaczął robić jakieś krzyże z palców, mówić o tym, że nie wierze w Bogów, a wierze w szatana. Udowodnij tym swoją niewiedzę, muszę napisać, że ateista nie wierzy w żadne siły nadnaturalne. Reakcja drugiego kolegi była mądra, wiedział kto to jest ateista, ale powiedział: "...chwilowa głupota, przejdzie ci to". Ale nie był wstanie zaakceptować, że to świadomy wybór.

Szkoda, że w Polsce jest nietolerancja, ale większą głupotą jest nieprzyznawanie się do tego. Tu mówi się, że żydzi śmierdzą, a w sondzie wybiera się opcje "jestem tolerancyjny". Widać tu niekonsekwencje oraz tchórzostwo Polaków. Trzeba "wymieść" blogi, które są prowadzone po to aby pogłębiać nietolerancje i niewiedze, ponieważ nieszczęściem jest, że takie blogi istnieją. Nie trzeba pisać, że nietolerancja bierze się z niewiedzy i stereotypów.

Zobacz komentarze

Gospodarka & Finanse - reformy

Tagi: emerytury, finanase, gospodarka, Państwo, reformy,
Kategoria:

Nasza gospodarka idzie naprzód jedynie dzięki UE, jeśli nie weszliby my do UE to nie mieli byś my co marzyć o takiej Polsce jaka jest teraz. Ale to i tak mało, u nas wzrost gospodarczy 6%, a w innych krajach, które w 2004 przystąpiły do UE, wynosi od 10%-20%. A to dlatego, że u nas są głupie przepisy i głupi politycy. A za kilka lat może być o wiele gorzej, jeśli nic się nie zrobi. Dobrze, że przynajmniej stworzyli komisje "Przyjazne Państwo", zobaczymy co ona zrobi.

Reforma Podatków

Cztery kraje, które wprowadziły podatek liniowy: Litwa, Estonia, Łotwa, Słowacja, rozwijają się szybciej niż inne kraje, które przystąpiły w tym samym roku do Unii Europejskiej. Podatek liniowy jest mniej skomplikowany, bardziej liberalno rynkowy i sprawiedliwy. Jest jednakowa stawka procentowa dla bogatych i biednych, a nie tak jak teraz ten co ma małą wypłatę ma płacić mniejszy procent z pensji, a ten co ma większą większy procent. Przecież to nie jest sprawiedliwe. Zniesienie podatku VAT na cele charytatywne. Politycy nie tłumaczcie się dyrektywą UE, tylko wynegocjujcie, negocjowaliście pierwiastki, to czego mądrzejszej rzeczy nie wynegocjujecie.

Prywatyzacja spółek państwowych, które mają monopol

Po pierwsze, trzeba podzielić TP na dwie spółki, jedną zajmującą się infrastrukturą, drugą zajmującą się usługami telekomunikacyjnymi. Narazie TP bierze tzw. haracze za korzystanie z jej infrastruktury ograniczając przy tym wolnorynkowość. Pierwsza spółka brała by jednakowe opłaty od każdego z dostawców, więc nie było monopolu i byłby prawdziwy wolny rynek, które spowodował by obniżenie cen. Prywatyzacja Poczty Polskiej dałaby większą konkurencyjność, pod warunkiem, że przed tym podzieliłoby się PP na dwie spółki, które by się sprywatyzowało. France Telecom przejął TP i co nie ma żadnych nowych inwestycji, wręcz przeciwnie dał nam się bardzo we znaki. A gdyby się podzieliło na dwie części PP, a następnie dwie osobno sprywatyzowało, to wtedy nastała by prawdziwa konkurencja.

Emerytury

Trzeba zwiększyć próg przejścia kobiet na emerytury do 65 lat. Nie powinno się zmniejszać wieku przechodzenia mężczyzn do 60 lat, tylko podwyższyć kobiet. Nie możemy skazywać młodszego pokolenia(mnie) na utrzymywanie 2 emerytów, jeśli nie zmienimy obecnej sytuacji. W Polsce w wieku produkcyjnym pracuje tylko 55% Polaków, jest to najniższy wskaźnik w Europie. W latach 2009-2013 może zabraknąć na emerytury bardzo dużo pieniędzy. Oprócz podniesienia progu emerytalnego kobiet, trzeba ukrócić liczbę zawodów, którym się przyznaje się emerytury pomostowe oraz promować aktywność zawodową w wieku emerytalnym i produkcyjnym.

Jeśli nie zreformuje się systemu emerytalnego, to dojdzie do takiej sytuacji, że będziemy płacić na dwóch emerytów. Reforma podatków też się przyda. A prywatyzacja spółek państwowych jest jak najlepsza, wolę żyć z wieloma konkurentami i niskimi cenami, niż z jedną spółką i wysokimi cenami.

Zobacz komentarze

seks_vs_kosciol.png

Seksualność vs. Kościół

Tagi: dojrzewanie, kościół, masturbacja, popędseksualny, pornografia, potrzeby fizjologiczne, seks,
Kategoria:

Świat idzie do przodu, następuje rozwiązłość w kontaktach seksualnych, lecz Kościół obstaje przy dotychczasowej pozycji. Oczywiście pewna równowaga między konserwatyzmem a postępowcami powinna zostać zachowana, jednak tutaj jedna ze stron nie chce iść na żadne kompromisy.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

"Nasz kochany" abp. Michalik

Tagi: abp, in vitro, Kościół Rzymskokatolicki, Michalik, religia, wywiad,
Kategoria:

Postanowiłem trochę się rozluźnić i napisać śmieszną, ale zarazem zmuszającą do myślenia notkę. Notka ta będzie o wypowiedzi abp. Józefa Michalika dla "Dziennika" z dnia 07.01.2008 poniedziałek. Dlaczego dopiero kilka dni później opisuję ten wywiad? Ponieważ w po przeczytaniu tego wywiadu w poniedziałek poprostu się bardzo zdenerowałem i musiałem mieć czas na wystygnięcie i przetrawienie tej wypowiedzi.

Przecież wszyscy doskonale wiedzą, że Kościół jest odpowiedzialny za depozyt wiar i moralności przekazany mu przez Boga, dlatego nigdy nie można zaprzestać obrony przykazań Dekalogu, w tym przypadku przykazania "Nie zabijaj". To jest istota misji Kościoła, z której nigdy nie zrezygnujemy, nie zależnie od wysuwanych oskarżeń.

Ubaw po pachy. Wszyscy doskonale wiemy(...), są przecież jeszcze ateiści, muzułmanie, hinduiści itp. Tak i oczywiście tylko Kościół jest odpowiedzialny za moralność, przecież Kościół reprezentuje cały świat :D. Ma bronić tego, nawet jeśli oskarżenia będą słuszne, to jest dopiero coś.

Sztuczne zapłodnienie in vitro związane jest z koniecznością wytworzenia dużej liczby embrionów, a więc istnień ludzkich, które potem w zdecydowanej większości są uśmiercne. Dla Kościoła sytuacja, w której dla uzyskania jednego życia godzimy się na śmierć wielu innych, jest niedopuszczalne i zawsze powiemy tu zdecydowanie i głośno "nie".

Embrion – faza rozwojowa kręgowców, obejmująca w przypadku człowieka okres od implantacji, czyli zagnieżdżenia w błonie śluzowej macicy(siódmy dzień) do ósmego tygodnia od zapłodnienia. Cechą charakterystyczną dla tego okresu jest to, że zarodek nie wykazuje jeszcze żadnego podobieństwa do osobnika rodzicielskiego.

Poszukajcie na necie zdjęcia 6 tygodniowego zarodka, to jest dopiero istota ludzka. Widać tu też dziwną rzecz w Kościele, zabrania aborcji - zabrania możliwości nie urodzenia dziecka, sprzeciw in vitro - zabrania posiadania dziecka. Lepiej niż przyjdzie jedno dziecko na świat niż żadne, jest to większa korzyść dla społeczeństwa. Zginą zarodki, których w przeciwnym wypadku i tak by nie było.

Tragedią dzisiejszych czasów jest to, że prawa stanowione nie są zgodne z prawem bożym, prawem natury, które obowiązuje wszystkich niezależnie od stosunku do Boga.

Ja tutaj się nie mogę połapać, czy prawo boże, czy natury. Zdecydujcie się biskupi, bo to są dwa całkiem inne prawa. Prawo natury to prawo, gdzie silniejszy wygrywa i zabija słabszego, gorszego, niedorozwiniętego, innego niż my. Jeśli takie prawo ma obowiązywać nas wszystkich to wolałbym zlikwidować Kościół. A właśnie dlaczego to prawo boże/natury ma obowiązywać nas wszystkich, czyżby biskupi chcieli odebrać wolną wole, która został nadana przez ich Boga.

Kościół osiąga swoje cele nie na płaszczyźnie politycznej, zewnętrznej, lecz poprzez odrodzenie wewnętrzne człowieka.

Sorry, że się tak wyraże. Ale to jest pierdolenie o Szopenie. Kościół nie osiąga swoich celów na płaszczyźnie politycznej, tak tu biskup skłamał w żywe oczy czytelnikom wywiadu. Kościół stosuje zwykłą politykę.

Kiedyś ten abp użył określenia "rzeź niewiniątek" na in vitro. Reszty się nie będe czepiał. Biskup złożył normalne życzenia, zaczął je od : "Życzę wierzącym", i za to mu dziękuje, ponieważ nie chciałbym się nawrócić:D.

Zobacz komentarze

Kodeks Moralny

Tagi: kodeks moralny, moralność, sumienie, zasady, Złote myśli,
Kategoria:

Kodeks moralny jest to zbiór zasad, który czyni życie przyjemnym, ale nie ułatwia życia. Każdy człowiek powinien mieć własny kodeks moralny, ale nie wysługiwać się czyimś.

Jak napisałem we wstępie każdy powinien mieć własny kodeks moralny, więc nikomu nie narzucam swoich zasad oraz nie będę pisał, że on jest właściwy dla każdego człowieka, bo nie jest. Moje zasady powstały dość niedawno, zawsze kopiowałem czyjeś, na początku katolików, następnie buddystów, ale postanowiłem utworzyć swój kodeks. Poniżej przedstawię kodeks moralny, a później omówię jego zasady(znajdą się tu też "złote myśli").

Embrion, zygota, plemnik, komórka jajowa nie jest człowiekiem. Człowiek staje się zarodek i jest nim aż do śmierci. Zwłoki człowieka nie są człowiekiem. Dusza człowieka, jeśli istnieje nie jest człowiekiem.
  1. (za)Bić tylko w obronie własnej lub obronie słabszych.
  2. Zamiast kłamać, nie wypowiadać się na ten temat.
  3. Nie robić rzeczy, które godziły by na mój honor.
  4. Nie ruszać rzeczy drugiej osoby bez jej pozwolenia.
  5. Nie obrażać w jakikolwiek sposób drugiej osoby.
  6. Poprawiać swoje poglądy, jeśli są słuszne argumenty przeciw nim.
  7. Nie dawać przyzwolenia, ani nie tolerować osób, które robią źle wobec innych ludzi.
  8. Nie wykorzystywać w jakikolwiek sposób, ani nie zmuszać żadnych osób do jakiegokolwiek czynu.
  • Zachowywać spokój, nie zależnie od sytuacji.
  • Emocje zachowywać na okazywanie pozytywnych uczuć.
  • Energię nie wykorzystywać na zbyteczne cele.
  • Nie myśleć o popełnieniu czynu nie zgodnego z moimi zasadami.
Pierwsza zasada "(za)Bić tylko w obronie własnej lub słabszych." znaczy, że wolno mi uderzyć drugą osobę gdy mnie uderzyła lub uderzyła niesprawiedliwie drugą osobę. Zabić tylko wolno jeśli osoba ma niebezpieczne narzędzia/e i uderzyła mnie, mogę zabić jeśli jest zagrożenie mojego życia. Druga zasada jest w miarę jasna. Jeśli mam skłamać, to lepiej nic nie mówić albo zmienić temat. W tej zasadzie zawiera się zasada: "nie oczerniać drugiej osoby." "Nie robić rzeczy, które by godziły w mój honor." Po prostu znaczy to, żeby nie robić rzeczy, które by godziły w mój honor. Ale nie należy rozszerzać tej zasady do tego, że można robić wszystkie rzeczy dla honoru. Czwarta zasada mówi o tym, żeby nie kraść ani nie pożyczać bez pozwolenia. "Nie obrażać w jakikolwiek sposób drugiej osoby." - nie wolno wyzywać drugiej osoby, oczerniać, bić. Szósta zasad jest może dosyć dziwna. Jeśli moje poglądy są niesłuszne, są argumenty przeciw nim, więc należy zmienić swoje poglądy. Błądzenie może doprowadzić do konfliktów. W tej zasadzie może zawierać się to, żeby być otwartym na świat, poglądy, innych ludzi, czyli po prostu być tolerancyjnym. "Trzeba rozważać inne poglądy, aby ulepszyć swoje." Gdzie nie gdzie jest przyzwolenia np. na kradnięcie rzeczy na złom:D. Siódma zasada oznacza m. in. żeby nie dawać przyzwolenia na rzeczy niemoralne(nie zgodne z ich zasadami), a rzeczy niezgodne z prawem zgłaszać tam gdzie trzeba. W jakikolwiek sposób nie wolno popierać czynów tych o osób, które(czyny) są niezgodne z ich zasadami albo z prawem. Przeciwnie, trzeba wyrażać dezaprobatę, gdy osoby robią ten czyn. Nie wolno też popierać czynów wobec ciebie, gdy nie są zgodne z twoim kodeksem. Nie wolno wykorzystywać seksualnie, fizycznie, ani w jakikolwiek inny sposób. Nie wolno też zmuszać osób do czynów, na które te osoby się nie zgadzają. Nie wolno też proponować drugiej osobie czynów, które są niezgodne z twoim lub jej kodeksem moralnym.

Mój kodeks jest świeży, ale już go przestrzegam. Najmniej wychodzi mi nie kłamanie. Zachęcam was - czytelników do stworzenia swojego kodeksu moralnego, ponieważ przyjmowanie kodeksu czyjegoś bez żadnych przemyśleń powoduje to, że czujemy się cały czas źli na siebie(może to prowadzić do depresji). Warto też poczytać ciekawy artykuł(łańcuszek) na temat ranienia drugiej osoby słowami http://www.liq.friko.pl/prezentacja_03/index.htm

Zobacz komentarze

Przyszłość Polski

Tagi: Akcje, PO, Polska, reformy, Tusk,
Kategoria:

Artykuł z "Wojna o duszę Platformy" znajdujący się w "Dzienniku" i 50 dzień rządzenia koalicji natchnął mnie do napisanie artykuły o tym, co PO powinna zmienić w P0lsce w 2008 roku.

Pierwsze co musi zrobić PO, to określić po jakiej stronie stoi czy jest liberalno-lewicowa, czy konserwatywno-prawicowa. Bo wielu liberałom(w tym mnie), którzy nie mają swojego faworyta nie podoba się, że Platforma jeszcze jasno się nie określiła. Lewica, media liberalno-lewicowe i kościół chcą wciągnąć PO w wojnę kulturową, a ona zapewnie wtedy określi się jako formacja l-l. Jeśli Tusk zatańczy jako mu kościoł zagra, to straci część elektoratu.

[poll=4]

Reformy

Służba zdrowia

  1. Po pierwsze co musi w tej sprawie zrobić to zwiększenie dochodów szpitali, ma trzy możliwość do wyboru: sprywatyzowć szpitali, podnieść składki, częściowo płatne usługi medyczne.
  2. Po drugie podniesienie pensji lekarzy rezydentów, którzy po 6 letnich studiach zarabiją 2tys. zł brutto, oraz pielęgniarek.
  3. Finansowanie in-vitro.
Nauka i Edukacja
  1. Załatwienie sprawy za ciężkich plecaków, to jedna z najważniejszych rzeczy. Dzisiaj waga plecaków przekracza o wiele limity.
  2. Większe pieniądze na naukę i usunięcie habilitacji.
  3. Jeśli TK(naraże sprawa leży u RPO) wyda wyrok negatywny w sprawie zadań domowych, to trzeba będzie załatwić tą sprawe.
  4. Usunięcie wliczania religi do średniej i nie wprowadzenie religi na maturę.
  5. Modyfiakacja Karty Nauczyciela(m.in. nagradzanie najlepszych nauczycieli).
  6. Znieść ocene z WF.
  7. Uzależnienie promocji do gimanzjum od testu kompetencji.
  8. Bony edukacyjne(trzeba przemyśleć).
Ministerstwo Sprawiedliwości
  1. Rozdzieleni funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliowości.
Gospodarka i Finanse
  1. Podatek liniowy.
  2. Prywatyzacja TP i Poczty Polskiej.
Inne
  1. Usunięcie niepotrzebnych przepisów(m.in. prawna ochrona uczuć religijnych, licencje na taxi[1], meldowanie o wyjeździe dłuższym niż dwa dni).
  2. JOW - Jednomandatowe Okręgi Wyborcze.
  3. Możliwość zawierania małżeństw homoseksualnych.
  4. Usunięcie stanowisk wojewodów.
  5. Usunięcie izby wytrzeźwień[2].

Zobacz komentarze

Wcześniejsze wpisy
Nowsze wpisy