Do napisania tego wpisu zainspirował mnie artykuł o tym, że Microsoft się otwiera. Dotąd prowadził on wojnę z Linuksem, otwartym oprogramowanie, straszył pozwaniem do sądu za naruszone(?) patenty. A teraz się obudził i zdał sobie sprawę w przeciwieństwie do Don Kichote, że to była "walka z wiatrakami".
Wydawać by się mogło, że w środowisku wolnego, otwartego oprogramowania FLOSS nie ma ludzi skłóconych, a wszyscy ludzie stoją po jednej stronie, nie bardziej mylnego. Środowisko to jest podzielone na dwa większe fronty, jeden to posługujący się licencją GNU GPL, głosem ich FSF(Free Software Fundation) oraz nieformalny przywódca, Richard Stellman, ich symbolem jest głowa antylopy. Natomiast drugi front, to ludzie bardziej liberalny, ich nieformalnym przywódcą jest Linus Torvalds, a organizacją pomocniczą jest OSI, w przeciwieństwie do pierwszego odłamu nie udało się uzyskać znaku towarowego dla Open Source, który zabraniał by innym używać tego terminu. Plotki mówią, że ci dwaj niby przywódcy się nie za bardzo lubią, ale co się dziwić mają ku temu powody. Rozgadałem się trochę na temat podziału, a zapomniałem, że ruch wolnego oprogramowanie zapoczątkował Richard Stellman w 1983 roku, ogłaszając publicznie projekt systemu GNU. Więcej o historii nie będę się rozpisywał, ponieważ kto będzie chciał sobie ją poczytać to wejdzie na Wikipedie i sprawa z głowy.
Wspomniałem w poprzednim akapicie, że coś dzieli to środowisko, wszystkiego winna jest licencja. Środowisko związane z Linuksem nie chce słyszeć o licencji, która zmusza twórców oprogramowanie, którzy mają w swoim projekcie chociaż jeden plik z licencją GNU GPL, do tego, aby ich oprogramowanie było też na licencji GNU GPL. Mówią, że to jest kolejna zaraźliwa licencja i niepotrzebnie ogranicza twórców oprogramowania, licencja powinna jak najwięcej dawać możliwości twórcom oprogramowania, aby mogła się nazywać wolną. Chcąc być alternatywą oraz odróżnić się od Wolnego Oprogramowania, nazwali swój ruch Otwartym Oprogramowaniem(org. Otwarte Źródła). Ale te dwa ruchy mają coś wspólnego, zgadzają się co do tego, że każdy może wykorzystywać, modyfikować otwarte/wolne oprogramowanie, różnice dotyczą jedynie tego, jaką może mieć licencje po zmienieniu przez użytkownika. Konflikt jest tylko widoczny na górze, wśród przywódców.
Siłą całego ruchu jest jego wielkość i to, że każdy może aktywnie uczestniczyć w tworzeniu oprogramowania, dzięki temu powstało dużo oprogramowania: Mozilla, Netscape(już praktycznie nie istnieje), G++, Linuks, GNOME, Firefox, Firebid, eMule, OpenOffice oraz typy plików: odf, gzip. Większość ludzi z tego środowiska nie chce żeby OOXHML zostało uznane przez ISO za drugi standard zapisu plików, chociaż niektórzy sympatyzują z Microsoftem np. Novell, ale wszyscy sprzeciwiają się patentom na oprogramowanie oraz uważają, że najlepsze programy mogą powstać jedynie przy dużej konkurencji oraz gdy każdy będzie miał w wgląd w ich kod, ponieważ łatwiej wtedy załatać błędy, ulepszyć. Kolejną rzeczą, która łączy dwa odłamy tego ruchu jest znak copyleft(odwrócony copyright), w wolnym tłumaczeniu znaczy tyle wszystkie prawa odwrócone, chociaż ma zastosowanie generalnie w licencjach projektu GNU. Jako kompromis pomiędzy liberalnymi licencjami np. BSD, a restrykcyjnymi typu GNU GPL, powstała licencja GNU LGPL, która najbardziej mi się podoba. Ja uważam, że jeśli wykorzystuje się owoc czyjeś pracy, to pasuje, że modyfikacja zawierające tą część też powinna być wolna, ale to należy do kwestii moralności ludzi, a nie do regulowania przez licencję.
Tagi: blog, download, kategorie, spam, sprawy techniczne, ZaDiS, Kategoria: Informatyka Ostatnia modyfikacja plików, która miała uniemożliwić botom wysyłanie spamu okazała się nie wystarczająco dobra, ponieważ programiści programujący boty są lepiej obeznani ode mnie w Wordpressie. Boty wysyłały swój komentarz bezpośrednio poprzez funkcje wp_invent_comment() znajdującą się w pliku comment.php. Lecz ja byłem sprytniejszy i sprawdzanie wyniku przeniosłem z wp-comments.php do tej funkcji i już od kilku dni nie dostałem żadnego spamu. Kto używa Wordpressa może sobie sprawić taką modyfikację, a dla tych co nie używają też nie będzie trudności takie coś sobie sprawić:
Przy okazji stworzyłem możliwość pobierania plików z katalogu /Downloads na moim blogu, do cwaniaków: "nie pobierzecie ważniejszych plików z mojego bloga". Dałem też przyciski umożliwiające głosowanie na moje wpisy na blogfrogu, mam zamiar dodać taką funkcję zrobioną przeze mnie, która będzie kojarzyć podobne wpisy.
Spotkałem się z osobami, które nie za bardzo orientują się w kategoriach na moim blogu, więc postanowię trochę wytłumaczyć.
Bloga & Ja - kategoria o mnie, moich zajęciach, zainteresowaniach, blogu, sprawach technicznych, aktualizacjach Wordpressa, wtyczkach do Wordpressa, czyli ogólnie mówiąc wszystko związane z prowadzeniem bloga oraz wszystko związane ze mną.
Akcje - można to tłumaczyć na prostszy język, że znajdują się tu wpisy akcjach społecznych, protestach, petycjach.
Komentarze - wpisy dotyczące, opisujące bierzące wydarzenia, związane z tematami, które są obecne w blogosferze oraz są "na fali".
Artykuły i Opinie - ogólnie rzecz biorąc są tu wpisy nie związane z tematami obecnymi w blogosferze, oraz artykuły dotyczące ogólniej obejmujące temat, np. "Bóg i życie wieczne nie potrzebne".
Nie martwcie się, jak się skończą konkursy wpisy w pozostałych kategoriach będą się pojawiać częściej, a dokładnie nie wiadomo kiedy pojawi się nowa kategoria, nie powiem jaka i czego będzie dotyczyć bo to tajemnica.
Dolnośląskie Kuratorium Oświaty opracowało projekt kalendarza roku szkolnego, który przewiduje maturę w kwietniu, dwa tygodnie ferii jesienią i krótsze wakacje. No pewnie przygotowało Kuratorium Oświaty, a czy ktoś zapoznał się opinią uczniów.
O to ten projekt:
Według kuratorium matura, egzamin gimnazjalny i sprawdzian po szóstej klasie mogłyby być przeprowadzone w ciągu dwóch ostatnich tygodni kwietnia. W tym czasie pozostałe klasy miałyby ferie wiosenne. Pierwsza przerwa w nauce to dwa tygodnie ferii na przełomie października i listopada, potem w lutym byłyby ferie zimowe, jak do tej pory. Rok szkolny kończyłby się po 18 czerwca, ale zaczynał już 15 sierpnia.
A teraz jakie są korzyści:
Jakubowska: - Najważniejsze to m.in. możliwość zorganizowania matury i innych egzaminów bez zaburzania cyklu nauczania pozostałych klas - wyjaśnia. - Poza tym zrównoważy się okres pracy i wypoczynku. Jeśli ferie zaczynają się dopiero zimą, to młodzież i nauczyciele są już bardzo zmęczeni. Częściej chorują. Więcej ferii w ciągu roku to częstsze pobyty z rodziną. No i w końcu element ekonomiczny - możliwość wyjazdu z dziećmi poza szczytem sezonu, kiedy nie jest już tak drogo.
"Zrównoważymy okres pracy i wypoczynku". Eh, to jest ciekawe, bo nauczyciele wbrew prawom ucznia zadają zadania na ferie, święta oraz zadają coś do nauki(np. wiersz) na pierwszy czy drugi dzień po dłuższej przerwie. Nawet jeśli nauczyciele nie zadadzą nic do nauki, to co można robić na przełomie października i listopada, jedynie patrzeć na deszcz za oknem, grabać liście, grać na komputerze, oglądać telewizor, a o dużej ilości czasu spędzanym na świeżym powietrzu nie ma co marzyć w polskich realiach, więc i o fizycznym wysiłku też nie ma co marzyć. No chyba, że ktoś lubi sobie podbiegać przy brzydkiej pogodzie zamiast posiedzieć w czyimś lub swoim domu. Częstsze pobyty z rodziną, nie chcę ironizować, ale jaki nastolatek lub dzieciak myśli o częstszym pobycie z rodziną. Element ekonomiczny(?), ale zadam teraz ważne pytanie: "Ile osób wyjeżdża z rodziną nad morze(w jesienie? na wiosnę?) lub gdzie indziej zamiast wyjechać do jakiejś ciotki, wujka, babci?".
Zbiliśmy kilka "zalet" tego kalendarza roku szkolnego, a teraz dodajmy rozważmy jeszcze kilka wad.Tracimy ciepłe dni lata zyskując przy tym zimną, deszczową jesień i jako taką wiosnę. W lecie kąpiemy się, opalamy, wyjeżdżamy na kolonie, biegamy, spędzamy czas na polu, nie myślimy o szkole. A "wypoczynek umysłu" też jest ważna rzeczą, gdy kończymy rok szkolny, to zrzucamy ten garb siebie, zyskując komfort psychiczny. W ostatnich dwóch tygodniach wakacji(a może jeszcze wcześniej) myślimy już o szkole, kupujemy zeszyty, książki, piórniki, a w ostatnim tygodniu wakacji niektórzy już są nimi nasyceni i trochę znudzeni. Gdy rok szkolny zaczynałby się 15 sierpnia, tak naprawdę wakacje(wypoczynek) trwałyby tylko jeden miesiąc , lipiec. Przez 6 tygodni wakacji nikt nie zdąży całkowicie odpocząć za szkołą, zatęsknić za znajomymi, nawet taki człowiek jak ja. Odbierana jest wolność uczniom, czas swawoli. Natomiast na feriach, świętach, czy innych dłuższych przerwach nie mamy takich możliwości jak na wakacjach, nie możemy się wyszaleć, odpocząć od szkoły, bo już za kilka dni już trzeba wracać. Tylko na wakacjach mamy takie możliwości pobycia na świeżym powietrzu i wyjazdach na kolonie. Chodzenie do szkoły przez ostatnie upalne dwa tygodnie sierpnia napewno nie będzie przyjemne, a i uczniowie przez ten czas dużo się nie nauczą, ponieważ będą woleli spędzać czas na polu niż na nauce. Nauka przez ten czas nie będzie przyjemna, a uczniowie znienawidzą kolejnego ministra edukacji.
Jeśli ten pomysł wejdzie, to będę uważał panią minister za kolejnego Giertycha, a lata 2005-2010 zapiszą się jako najgorsze lata polskiej edukacji. Natomiast uczniowie, a więc i ja jesteśmy bezbronni, nie możemy głosować, a jedyny protest, to nie przyjście do szkoły. Jesteśmy też jakąś grupą społeczną i to bardzo liczną, a nie mamy dużych możliwości protestu. Czy ktoś, kto przygotowywał ten projekt, był uczniem?
Popierałem protesty lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, celników, poparłbym protesty(dotyczące money) wszystkich grup społecznych, których pensje są wypłacane przez państwo i gdzie te protesty są uzasadnione.
Odezwali się rolnicy, bo jest konkurencja i świnki idą po małej cenie. A dlaczego nie miałyby iść, jeśli popyt zmalał, a zwiększyła się konkurencja, to nie zależy bezpośrednio od państwa. Zapytałbym się ich, jeśli jest nieopłacalne, to czego pozostają nadal na tym rynku, a rolnicy chcą na dodatek dopłat z moich podatków(i nie tylko moich), normalni ludzie starali by zmniejszyć koszty produkcji lub przenieść się na inny segment. Wolny rynek na tym polega, że jeśli coś się nie opłaca, to się tego nie robi. Ja też sobie zacznę sprzedawać mięso z biedronek i zacznę protestować, ponieważ ceny są niskie(nie ma popytu). To nie jest raczej normalne. A wracając do tych cen, to państwo może jedynie wydawać ustawy, już dawno minęły czasy, gdy rolnicy mieli wypłaty ze skarbu państwa. Mogą jedynie wybadać w jakiś sposób sprawę czy nie ma zmowy cenowej, jeśli jest złożyć pozew i tyle. A co do rolników - może będziecie mogli zmniejszyć koszty produkcji: Będziemy jeść więcej pestycydów? - Kraj - Fakty w INTERIA.PL.
Dlaczego postanowiłem napisać taki kontrowersyjny wpis? Ponieważ spotkałem się z takim tematem na forum.ateista.pl jak "Czy chciałbyś, żeby Bóg istniał?". Oczywiście nie chciałbym, żeby Bóg istniał, ale postanowiłem się jeszcze się zastanowić po co komu jest potrzebny Bóg.
Więc, trzeba zacząć od tego, że ludzie zaczęli tworzyć religie, gdy zaczęli się zastanawiać na zjawiskami występującymi na świecie. Występowanie burzy, deszczu tłumaczyli mocą jakiś nieznanych duchów(na początku byli to ich przodkowie), ponieważ nie umieli tego wytłumaczyć. Później, gdy zaczęli się zastanawiać jak powstał świat ich przodków zastąpili Bogowie, ale duchy przodków pozostały jako duchy błąkające się po ziemi jako demony lub dobre anioły. Mądrzejsi ludzie spośród ludzi(czyt. kapłani), zaczęli wykorzystywać swoją większą wiedzę, aby zyskać władze oraz korzyści materialne. Gdy władzę nad religią zyskali kapłani/szamani, zaczął się kształtować panteon bóstw, mniejsze bóstwa, które mogły mniej dać wzamian za modlitwę, były wypierane, generalnie duszki/demony w niektórych krajach już całkowicie zapomniane. Tak to przebiegał proces kształtowania się religii. Życie wieczne(po śmierci) jest motywem każdej religii od zarania dziejów, ludzie po prostu nie mogli sobie wyobrazić, że po śmierci tej osoby w ogóle nie będzie, ale jednego nie rozumiem: dlaczego płakali, skoro wiedzieli, że się z nimi spotkają.
Teraz Bóg jest jedynie niektórym potrzebny, aby wytłumaczyć jak powstał Wszechświat. Religii czepiają się też ludzie słabi psychicznie, chcą wiedzieć, że jeżeli tutaj się im w życiu nie powiedzie, to będą żyli wiecznie w Raju z Bogiem. Chcą też, aby inni decydowali za nich, wybierali im kodeks moralny, mówili im co mają robić, co nie, co nie wypada, co wypada, chcą też mieć pewność, że ktoś nad nimi czuwa(Bóg) i im pomorze, doradzi. Religia jest też dla ludzi słabo wykształconych, którzy po prostu nie znają dowodów naukowych na wyjaśnienie niektórych zjawisk tego świata oraz jest też dla tych którzy żyją w częściowo zamkniętych społecznościach, gdzie nie mają możliwości zetknięcia się z innymi poglądami, innymi dowodami, żyją w grupach wzajemnej adoracji. Religia jest też oczywiście dla tych, którzy chcą na niej zbić kasę(o. Rydzyk), decydować za innych.
Gdyby przyjąć argumentację wierzących, że Wszechświat musiał stworzyć Bóg, ponieważ musiał mieć jakąś przyczynę, i o to takim tokiem rozumowania możemy dojść do sprzeczności, co było przyczyną powstania Boga? Życie wieczne - nie ma takiego czegoś, niby dlaczego ma być, przecież Bóg jest miłosierny, więc nie może decydować, na podstawie jednego testu, czy człowiek ma być w piekle, czy w niebie. Narazie nic nie potwierdziło, że coś steruje człowiekiem oprócz mózgu, po prostu w mózgu jest wysoka rozwinięta sieć neuronowa, która steruje wszystkimi uczuciami, procesami życiowymi. Szympansy mogą też wykonywać skomplikowane zadania - wiem, że to nie jest niepodważalny dowód, człowiek po prostu wyewoluował(kościół nie zaprzecza ewolucji, a nauka potwierdza). Niby gdzie ta dusza miała się znaleźć, w ciele?; jakby miała nami sterować, energią? - a co z prawem zachowania energii. A dowód istnienia duszy, nie dowodzi jeszcze istnienia życia wiecznego.
A ja wolałbym żyć bez Boga, wierzyć, że nie ma życia wiecznego i dlatego postarać się żyć jak najlepiej w tym życiu, być jak najlepszy dla Świata, ludzi, żebym został dobrze zapamiętany, żeby moja rodzina była ze mnie dumna. I uważam, że Bóg i życie wieczne za bardzo ułatwiają życie, ludzie wierzą, że będą żyć wiecznie, więc nie starają się być dobrzy dla innych w tym życiu. Niektórzy uważają, że Bóg wybaczy nawet zabicie w imię wiary, że jeżeli nawracają to mogą zabijać. Oczywiście wolą mieć zarzucony z góry już Kodeks Moralny, nie chcą żyć po swojemu, decydować za siebie, brać życie na swoje barki, po prostu się nie uczą żyć, nie kształtują swojej moralności i przez to mniej sobie radzą w życiu. A gdy ktoś ich zapyta, dlaczego "coś" tak zrobił, powtarzają coś wykutego z biblii, czy jakiejś innej "świętej księgi", lub po prostu nie wiedzą dlaczego tak zrobili, mała cząstka ludzi wierzących ma świadomość swojego działania.
To byłoby na tyle. Teraz wy odpowiedzcie sobie na ważne pytania dotyczące waszego życia, ten tekst miał was zachęcić do samodzielnego myślenia, a nie do narzucenia wam ateizmu, agnostycyzmu, deizmu. Po prostu myślcie - niech to będzie waszą dewizą życiową.
Tagi: Informatyka, kod, spam, walka, webmastering, Wordpress, Kategoria: Informatyka Od września do początku lutego, nie męczył mnie żaden spam, normalne komentarze też rzadko pojawiały się, więc akceptowałem komentarze za pośrednictwem mojego e-mail. Ale sielanka się skończyła, spamerzy znaleźli mój blog, poczta zapełniona kilkunastoma mail z zapytaniem o akceptację. Postanowiłem z nimi walczyć, zarzuciłem Akismet na bloga, no i w tym tygodniu tworzyłem skrypt, który sprawdzał, czy osoba wysyłająca komentarz nie jest botem.
Na początku liczby i działanie były generowane PHP(i tak też jest teraz), ale poprawność komentarz była sprawdzana za pomocą JavaScript, jeśli zły wynik, to funkcja usuwała wartość atrybutu action w polu form(formularz komentarza) i to uniemożliwiało wysłanie komentarze, ale miało jedną wadę, lepsze skrypty(czyt. boty) mogło "odczytać" dzięki temu prawidłowy wynik. Więc postanowiłem, że każdy(nawet jeśli ma zły wynik) ma możliwość wysłania komentarza, a sprawdzanie poprawności wyniku będzie się odbywało za pomocą PHP, w pliku przetwarzającym komentarz. Mam nadzieję, że boty nie poradzą sobie z tym, ale jak już sobie poradzą, to będzie losowo pisana historyjka:
Treść:
Do autobusu wsiadło pięć osób. Na pierwszym przystanku wysiadły dwie osoby, a wsiadły zero. Na drugim przystanku wysiadły trzy osób, a wsiadły dwie. Na trzecim wysiadła jedna.
Pytanie: Ile osób jechało autobusem z zerowego przystanku do pierwszego?
Z takim czymś napewno komputery nie poradziłyby sobie.
A teraz kod skryptu o którym mówiłem przed cytatem:
wp-comments-post.php(plik Wordpress'a - znajduje się w głównym katalogu)
$prawidlowy = 0;
$_1liczba = 0;
$_2liczba = 0;
switch($_POST['liczba_1'])
{
case 'jeden': $_1liczba = 1; break;
case 'dwa': $_1liczba = 2; break;
case 'trzy': $_1liczba = 3; break;
case 'cztery': $_1liczba = 4; break;
case 'piec': $_1liczba = 5; break;
case 'szesc': $_1liczba = 6; break;
case 'siedem': $_1liczba = 7; break;
case 'osiem': $_1liczba = 8; break;
case 'dziewiec': $_1liczba = 9; break;
}
switch($_POST['liczba_2'])
{
case 'jeden': $_2liczba = 1; break;
case 'dwa': $_2liczba = 2; break;
case 'trzy': $_2liczba = 3; break;
case 'cztery': $_2liczba = 4; break;
case 'piec': $_2liczba = 5; break;
case 'szesc': $_2liczba = 6; break;
case 'siedem': $_2liczba = 7; break;
case 'osiem': $_2liczba = 8; break;
case 'dziewiec': $_2liczba = 9; break;
}
switch($_POST['dzialanie'])
{
case 'Suma': $prawidlowy = $_1liczba + $_2liczba; break;
case 'Roznica': $prawidlowy = $_1liczba - $_2liczba; break;
case 'Iloczyn': $prawidlowy = $_1liczba * $_2liczba; break;
}
if ( 'POST' != $_SERVER['REQUEST_METHOD'] ) {
header('Allow: POST');
header('HTTP/1.1 405 Method Not Allowed');
header('Content-Type: text/plain');
exit;
}
require( dirname(__FILE__) . '/wp-config.php' );
nocache_headers();
$comment_post_ID = (int) $_POST['comment_post_ID'];
$status = $wpdb->get_row("SELECT post_status,
comment_status FROM $wpdb->posts WHERE ID = '$comment_post_ID'");
if($_POST['wynik'] != $prawidlowy)
{
echo "Wynik działania jest zły, jeśli nie jesteś botem spróbuj jeszcze raz";
exit;
}
elseif ( empty($status->comment_status) )
{
do_action('comment_id_not_found', $comment_post_ID);
exit;
}
elseif ( 'closed' == $status->comment_status )
{
do_action('comment_closed', $comment_post_ID);
wp_die( __('Sorry, comments are closed for this item.') );
}
elseif ( in_array($status->post_status, array('draft', 'pending') ) )
{
do_action('comment_on_draft', $comment_post_ID);
exit;
}
...
comments.php(znajduje się w katalogu twojego używanego stylu w Worpressie np. "wp-content/thems/black_batman/comments.php")
Dzisiaj Walentynki, czternasty luty i zapewne każdy wie, że dzisiaj jest ten dzień. Nie znam człowieka, który nie wiedziałby, że dzisiaj to "Święto Zakochanych". Ale ja zaraz podejmę próbę dowiedzenia, że to w dużej mierze z winy kobiet stają[Walentynki] się kolejnym dniem kobiet.
Powinno to być "Święto Zakochanych", więc obojętne czy powinno być obojętne czy to mężczyzna czy kobieta, każdy powinien tak samo świętować. Ale teraz można zauważyć trend, który zmierza w kierunku kolejnego święta kobiet(feministki będą miały uciechę).
Opiszę teraz sytuacje w moim Gimnazjum, a szczególnie to co było w naszej klasie.
Wczoraj przez cały dzień i dzisiaj na pierwszej lekcji była skrzynka gdzie się wrzucało kartki walentynkowe tzw. "Poczta Walentynkowa". Dzisiaj rozdawali pocztówki, i co się okazało[opiszę sytuację w naszej klasie] - dziewczyny dostały łącznie 8 razy więcej kartek niż chłopaki, i na dodatek dostały lizaki na które my się składaliśmy. A my co chłopaki z klasy IIb, dostaliśmy oczywiście łącznie 3 kartki, czyli 1 walentynka na czterech chłopaków, a oprócz tego nic. Nie wiem jak wyglądała sytuacja w innych szkołach, ale w naszej szkole w 3 klasach gimnazjum, niektórzy to nawet mieli z kwiatkiem.
Czy ten opis nie przypomina wam dnia kobiet, no wiem różnią się napisy i życzenia, ale chodzi mi tu o "zwrot", tutaj były w centrum dziewczyny i tutaj też. Z roku na rok coraz gorzej, w tamtym roku przewaga była 5 razy większa, a teraz 8. Szkoda, że takie piękne święto przeistacza się w dzień kobiet.
Heh, a co z chłopakami - dużo nie wymagamy : chcemy w miarę równych walentynek i żebyście dziewczyny pamiętały o dniu chłopaka(chociaż życzenia). Czy któraś dziewczyna pamięta, kiedy jest dzień chłopaka lub dzień taty - szczerze wątpię. Cały czas się mówi o równości płci, a tu takie coś - ludzie, którzy domagają się prezentów na dzień kobiet, nie rewanżują się. Większość z nas, mężczyzn chciałaby przenieść "Dzień mężczyzn" na inną dzień, ponieważ jest przyćmiony "Dniem Kobiet".
Wymyśliłem to motto, gdy zaczęło mi brakować czasu na rozrywkę a nawet na ważne rzeczy. Na początku miałem zamiar napisać wpis o mnie jak mi to brakuje czasu, ale pomyślałem, żeby będzie lepszy gdy napisze o nowym motcie.
Dlaczego nie "zainwestuj w życie, zwróci się z zyskiem". Ponieważ jest to całkiem inny sens tego motta, gdybym napisał zainwestuj w życie, sens byłby taki "zainwestuj coś, aby później mieć lepsze życie w przyszłości, dzięki, tej rzeczy co zainwestowałeś" - taki jak w którejś tam reklamie. Gdybym napisał "zainwestuj w życie", sens tego motta mógłby być taki jak "zainwestuj w złoto".
A mi chodzi , żeby zainwestować swoje życie(czas), dać część swojego życia(czasu) do banku. Porównajmy to do takiej sytuacji:
-życie to pieniądze,
-bank to nauka(ważne rzeczy),
-wybieranie pieniędzy, wydawanie pieniędzy to rozrywka.
Jeśli pieniądze damy do banku, to po kilku latach otrzymamy nasze należne odsetki i wtedy będziemy mogli wybierać większe sumy pieniędzy. Ale inną sytuacją mamy, gdy ktoś teraz pali, pije i ćpa, wtedy wydaje wszystkie pieniądze, czyli życie. A co się stanie gdy mu skończą się wszystkie, pieniądze(życie), oczywiście umrze. Ale nie znaczy, że wszystkie pieniądze mamy dawać na rozrywkę, trzeba się czas do czasu zabawić.
A jaki to ma związek ze mną? Ostatnio muszę się przygotowywać do dużej liczby konkursów, bo aż trzech: matma, fizyka, chemia oraz uczyć się teraz, póki jest w miarę zimno, ponieważ teraz nauczyciele będą chcieli zebrać oceny. W maju, czerwcu są wycieczki, matury, testy gimnazjalne oraz jest gorąco, nauczyciele więc wiedzą, że wtedy plonów nie zbiorą, dlatego będą najostrzej pytać od teraz do końca kwietnia. Jak już będzie ciepło będę chciał sobie pobiegać, być na polu, więc wolę teraz uczyć się. Dlatego też brakuje mi czasu na pisanie wpisów na blogów w zwykłe dni tygodnia, brakuje mi czasu pisać na forum.ateista.pl , ale oczywiście w soboty i niedziele spodziewajcie się wysypu wpisów.
W maju i czerwcu będę pisał arty dotycząca matmy(poziom do II liceum włącznie), chemii(poziom do I liceum włącznie), fizyki(poziom do III gim włącznie), postaram się pisać wpisy na temat socjologii, psychologi oraz starożytnych ludów północnej i wschodniej Europy.