To jest część druga moich przeżyć z Ubuntu. A wszystko zaczęło się przez usunięcie nie wiem do teraz czego, ale dzięki temu nauczyłem się kilku użytecznych sztuczek w Ubuntu(w każdym Linuksie korzystającym z xserver powinno być tak samo).
Nie ładuje się ekran logowania
Zainstalowałem aktualizacja wyłączyłem komputer, później włączam o 19.00 a tu pasek postępu idzie do końca, a zamiast ekranu logowania pojawia się terminal tty1, a w nim:
Loading please wait ..
kinit: name_to_dev_t("numer UID partycji")= "numer UID partycji"
kinit: trying to resume from "numer UID partycji"
kinit: No resume image, doing normal boot
Więc ja pierwsze co zrobiłem to poszukałem pomocy na forach i przeinstalowałem gdm(część domyślna GNOME odpowiedzialna za ekran logowania):
sudo aptitude remove gdm
sudo aptitude install gdm && fast-user-switch-applet(odinstalowuje się wraz z gdm)
sudo dpkg-reconfigure gdm
Ale nie chciało się zrekonfigurować, bo coś tam wyświetało się inovek-rc.d force-reload failed, więc przeczytałem, że trzeba to ręcznie wpisać. No więc wpisałem z konsoli i poszło polecenie, bo ekranu logowania dalej nie ma. Wię dalej szukam i znalazłem, że polecenie startx wpisane w trybie "recovery" uruchamia xserver-xorg i odrazu pokazuje błędy. Więc wpisuję startx i wywala błędy, żeby mieć pewność wpisuję dpkg-reconfigure xserver-xorg i po rekonfiguracji te same błędy.
nvidia(0)Stwierdzam, że to nie wina gdm, GNOME, xserver-xorg tylko sterowników, bo wywala mi błędy w stylu nvidia(0) load error[nie pamiętam dokładnie], więc szukam pakietów z nazwą "nvidia"apt-cache search nvidia i znalazło ich trochę, zainstalowałem "nvidia-glx-legacy"[sterowniki do starszych kart nvidia] i na wszelki wypadek jeszcze zainstalowałem "ubuntu-desktop"[pakiety, które są domyślnie zainstalowane po instalacji].
Logowanie na konto roota
Więc, gdy wpisałem startx(w trybie recover) wszystko poszło, tylko się zdziwiłem, gdy zobaczyłem wszystko po angielsku, coś mi nieładnie pachniało, więc uruchamiam terminal - jestem zalogowany na konto roota. Dotychczas myślałem, że to niemożliwe, a tu jednak. Wylogowuję się z konta roota i loguję na moje konto i mam wzystko po polsku.
Może zaniedługo odkryję inne ciekawe rzeczy, ale narazie muszę znaleźć jakiś poradnik jak spolszczyć konto roota.
Tagi: białe znaki, C++, cin, funkcje, programowanie, scanf, standardowe wejście, STL, wczytywanie danych, Kategoria: Informatyka Niestety ja się za późno o tym dowiedziałem i m.in. przez to uzyskałem słaby wynik w II etapie OIG. Nie wiedziałem jak pobrać np. 100 zmiennych podanych w jednej lini, przez funkcje scanf jest to nieefektywne, pobranie stringa a później rozbijanie go na liczby też nie jest efektywne.
Więc zacząłem szperać po necie i znalazłem takie info, że jak będę chciał pobrać przez cin pobrać "ala ma kota" to pobierane jest tylko "ala" a reszta pozostaje do późniejszego odczytania. To znaczy, że jakbym miał program:
To wpisując raz "ala ma kota" to "ala" byłaby w _1, "ma" w _2, "kota" w _3(a ja myślałem, że wszystko po pierwszym białym znaku jest kasowane). Teraz pobranie kilku wyrazów, liczb podanych w jednej lini odzdzielonych od siebie białym znakiem(np. spacja, "/t") jest dla mnie proste.
Gdy jestem na informatyce w szkole to cały czas się zastanawiam, czego większości osobom sprawia trudność posługiwanie się składnikami Microsoft Office. Kolejnym pytaniem jakie sobie zadaje to dlaczego na komputerach nie ma darmowego OpenOffice i jakiejś darmowej dystrybucji Linuxa.
Jak wygląda u was informa w szkołach, pewnie podobnie jak u mnie. Nauczyciel dyktuje temat lekcji, większość uczniów temat zapisuje, jak jest notatka raz na 5 lekcji to połowa tą notatkę ma(reszta w tym czasie odwiedzała nasz-klasa.pl). Następnie jest praktyka to znaczy, piszemy coś tam w arkuszu kalkulacyjnym, w Wordzie, na tych lekcjach towrzymy bazę danych w Access, w międzyczasie przegląda się stronki. Trzeba też wspomnieć o braku umiejętności obsługi prostych programów.
To była lekcja informy, teraz należy wspomnieć o marnowaniu pieniędzy. Pierwszą rzeczą, gdzie są marnowane pieniądze to zakup systemu operacyjnego, czyli krótko mówiąc Windowsa. Tu zmarnowało się dużo kasy, chociaż można by wybrać jakieś distro Linuxa, i nie tylko szkoła by zaoszczędziła, lecz uczniowie naczyliby się obsługi Linuxa oraz wiedzieliby jak działa takie coś jak OS(operating system). Pieniądze są też marnowane podczas zakupu pakietu biurowego Microsoft Office, chociaż można mieć za darmo OpenOffice, który zapisuje pliki ODF w standardzie ISO. Szkoły mogłyby też rozsądniej wybierać dostawców internetu.
Było generalnie o szkołach, teraz należy coś powiedzieć o wiedzy Polaków dotyczącej komputerów. Co ja generalnie zauważyłem:
Niektórzy myślą, że Windows == system operacyjny, więc pytają się czy Linux to inna wersja Windowsa.
Większość kojarzy Linuxa wyłącznie z trybem tekstowym i stukaniem komend w konsoli, wogóle uważają go za jakiś zacofany system.
Internet Explorer == przeglądarka internetowa == internet
Większość nie jest świadomych niebezpieczeństwa jakie może grozić po podłączeniu do neta(nie korzysta a antywira, firewall, nie aktualizuje antywirusa itp., korzysta z IE 6).
Połowa userów komputera nie wie co to RAM, ROM, płyta główna, BIOS itd.
Niektórzy uważają, że np. jak jest błąd np. "505" to jest to wina dostawcy internetu.
Dużo osób nie wie co to MAC OS.
Tych punktów na temat niewiedzy z infy można by tak wymieniać w nieskoczoność. Co z tego, że mamy zwycieżców Międzynarodowej Olimpiady Informatycznej, jak połowę użytkowników można by określić tamtymi punktami. A niby informatyzacji w szkołach mogę wsystawić ocenę +1. Nawet nie będę próbwał się rozwodzić nad tym ile kasy marnuje się na Windowsy w urzędach, sądach, tramwajach[1] itd. Na wakacjach zrobię taki mały serwis z pytaniami z informy z różnych kategorii i z róznym stopniem trudności, chce zobaczyć jaka wyjdzie średnia :D.
Tagi: konkursy, ZaDiS, Kategoria: Reszta Właśnie a miało być tak pięknie, miały się skończyć konkursy i miałem wpisać więcej wpisów na blogu. Ale się przeliczyłem, nie przewidziałem jednego, że nauczyciele przypominają sobie w maju o zbieraniu ocen, więc teraz mam kilka sprawdzianów na głowie. Lecz nie martwcie się, uczyłem się z lekcji na lekcje i nauka na sprawdziany zajmie mi mało czasu, więc będę się pojawiać nowe wpisy, ale napewno mniej niż gdyby sprawdzianów nie było. A co jest rezultatem brania udziałów w konkursach, oczywiście nowiutka mp4(mp3 + oglądanie filmów i plików tekstowych) za pierwsze miejsce w konkursie o zasięgu powiatowym.
Na blogu miało się pojawić kilka kategori, oczywiście pojawiły się, ale nie ma żadnych wpisów w nich. Pojawiła się kategoria Norlandia, Nuper, Złote Myśli. W Norlandi będę pisał o moich wizjach minianarchistycznego kraju, natomiast w kategori Nuper będą się pojawiać wpisy na temat sztucznego języka "Nuper", a Złotych Myślach będą się pojawiać wpisy, w których będą zawarte przemyślenia na temat życia i innych ważnych problemów. Zrobiłem też bardziej przejrzyste kategorie, nie ma tylko "Artykuły i Opinie" i "Komentarze", ale są bardziej określone kategorie jak np. "Religia".
Zainstalowałem dwa tygodnie temu Ubuntu i aż dotąd musiałem się zajmować konfiguracją. Nie, to nie jest poradnik dotyczący instalacji Ubuntu. Jest to poprostu zwykły artykuł, w którym opisane jest zmaganie się Ubuntu(i nie tylko :D).
Przygotowanie dysku i kopie danych.
Ja mam dysk 20GB i osoby z małymi dyskami raczej to robią. Aby zainstalować Ubuntu, musiałem zmienić całkowicie rozmiary partycji, a że miałem mało wolnego miejsca, zmienianie by się nie powiodło. Musiałem trochę pokombinować, więc nagrywam wszystkie dane z dysku D:(instalki i dokumenty) i E:(muzyka, której słucham i zdjęcia, tapety) na płytkę DVD. Zrobiłem płytkę multisesyjną, u siebie nagrałem 3,3 GB, później dograłem u kolegi film. Skasowałem wszystkie dane, sformatowałem dysk, utworzyłem partycje GParted z LiveUbuntu i chciałem zainstalować Windowsa, a tu okazuje się, że Windows uznaje utworzoną dla niego partycję(utworzoną przez GParted) jako nieprawidłową. Nie chciało mi się sprawdzać dlaczego, ale prawdopodobnie jak niedawno się dowiedziałem, przyczyną może być, że partycja była surowa.
Instalacja Windowsa i Ubuntu
Więc, nie miałem wyboru musiałem zainstalować tego wina pierwszego, obyło się bez problemów :D(czas 1/2 h), później zainstalowałem Ubuntu(1h). Wczytuję płytę DVD z danymi, a tu tylko film, myślałem, że mnie szlak jasny trafi. Więc wchodzę na Windowsa i szukam po forach(całe szukanie programów i rozwiązania tego problemu 1/2h), okazało się, że Nero(u mojego kolegi, ja u siebie nagrywałem CDburner) nagrywając nową sesję uszkodził starą. Znalazłem więc program do odczytywanie uszkodzonych sesji na CD/DVD i szczęścliwie odczytał wszystkie dane zawarte na płycie DVD, ale gdy skopiowałem jakieś zdjęcie na dysk nie odczytało go. Szukam programu do naprawiania uszkodzonych plików, instaluję go, uruchamiam, a on tylko czyta prawidłowe sesję zapisane na CD/DVD. Na szczęście nie odinstalowałem programu do czytania uszkodzonych sesji CD/DVD, więc kopiuję te dane na dysk(1/2 godziny), później naprawiam uszkodzone pliki(2 godziny), i tak zacząłem coś po wieczorynce(nie chciałe stresować sióstr) i skończyłem o północy.
Montowanie partycji w /home/~nazwa usera
Tak jak w tytule, chciałem sobie zamontować osobną partycję w /home/godlark i osobną w /home/kaśka [kaśka-moja sister], spędziłem na tym cały dzień kombinując z fstab i uprawnieniami. Na drugi dzień nie wytrzymałem i zapytałem na forum.ubuntu.pl , jak się dowiedziałem spędziłem cały czas na daremnie, ponieważ nie mogę w swoim katalogu domowym zamontować partycji. Przy okazji spierdoliłem sobie wyświetlanie plików na Pulpicie, zamiast wyświetlać mi zawartość /home/godlark/Desktop to wyświetlało mi zawartość /home/godlark , więc zmieniam plik /home/godlark/.config/user-dirs.dirs i zmieniam na:
# This file is written by xdg-user-dirs-update
# If you want to change or add directories, just edit the line you're
# interested in. All local changes will be retained on the next run
# Format is XDG_xxx_DIR="$HOME/yyy", where yyy is a shell-escaped
# homedir-relative path, or XDG_xxx_DIR="/yyy", where /yyy is an
# absolute path. No other format is supported.
#
XDG_DESKTOP_DIR="$HOME/Desktop"
XDG_DOWNLOAD_DIR="$HOME/Desktop"
XDG_TEMPLATES_DIR="$HOME/Szablony"
XDG_PUBLICSHARE_DIR="$HOME/"
XDG_DOCUMENTS_DIR="$HOME/Dokumenty"
XDG_MUSIC_DIR="$HOME/Muzyka"
XDG_PICTURES_DIR="$HOME/Obrazy"
XDG_VIDEOS_DIR="$HOME/Wideo"
Ale coś spartoliłem, najprowdopodobniej napisałem desktop, a nie Desktop(wielkość liter jest bardzo ważna w Linuxie), więc przekonfigurowuję xserver-xorg i działa. I na kolejny dzień znalazłem nową odpowiedź, w której napisane było, że najelegantsze zrobienie, żeby każdy użytkownik miał osobną partycję ot utworzenie dowiązania symbolinczego, czyli utworzyłem w /home dowiązanie o nazwie godlark do /madia/sda7(moja partycja) i o nazwie kaska od /media/sd8(siostry partycja) i działa. Takie małe spostrzeżenie, dowiązanie w Linuxie to co innego niż skrót w Windowsie, dowiązanie do folderu to takie coś jak folder(można użyć w stosunku do tego dowiązanie polecenia cd).
Instalacja GCC 4.3
W pierwszy piątek maja, mam zamiar zainstalować GCC 4.3, w związku z tym, że w oficjalnych repozytoriach tego nie ma, próbuję kompilować ze źródeł, ale kompilacja GCC jest skomplikowana, bo trzeba używać niestandarodwych poleceń. Więc ściągam po paczce ze repozytoriów Debiana i instaluję, ale przez to zrobiłem na Ubuntu "piekło zależności"; błędem nie było ściąganie ze źródeł Debiana, tylko instalacja w pojedynkę. Reinstaluję Ubuntu, i dzień poszedł na marne. W sobotę dodaję prywatne repozytoria, na których jest GCC 4.3, znalazłem je na https://launchpad.net/~ubuntu-toolchain/+archive. I instalacja poszła jak po maśle.
Konfiguracja Apache2
Ja jestem jakiś niestandardowy i wymagający. Chciałem, aby wpisując http://localhost/godlark/ wyświetlało mi zawartość /home/godlark/Mój_serwis , a nie /var/www/godlark , bawię się uprawnieniami czytam poradniki, szukam na forach nie dalej nie działa pisze 403 Forbidden(coś z prawami dostępu). W końcu ja wpadłem na rozwiązanie, problemem nie były uprawnienia do dowiązania w folderze /var/www/godlark , ani uprawnienia do /home/godlark/Mój_serwis tylko brak praw odczytu albo praw dostępu do katalogu nadrzędnego, czyli /home/godlark ; ja dałem prawa dostępu.
Zaawansowana konfiguracja Linuksa jest dla cierpliwych albo średniozaawansowanych użytkowników, nie polecam eksperymentowania osobom, które chcą używać Linuxa do zwykłych celów desktopowych. Narazie to pierwsze opisane przeżycia z Ubuntu, a będzie ich zapawne o wiele więcej.