Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu zaspokojenia seksualnego prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej.
W artykule nie ma ograniczeń dotyczących tego, ile musi mieć lat osoba, która doprowadza osobę do czynności wymienionych w paragrafie pierwszym oraz drugim wymienionego artykułu. Z tego wynika, że 14-latkowie popełniający czynność zabronioną przez ww. artykuł podlegają karze wymienionej w tym artykule.
Oboje byliby sądzeni wg. tego artykułu. Oboje jako ofiary czy sprawcy?
Z braku ograniczeń wiekowych może zaistnieć sytuacja, że będzie karany 15-latek, który obcował płciowo z 14-latką. Niedopuszczalne byłoby skazanie tego 15-latka, ponieważ wg. podręczników do biologii dopuszczonych do użytku szkolnego przez Ministerstwo Oświaty, w których jest napisane, że człowiek(rasy białej) dojrzewa średnio do 16 roku życia, jest to osoba niedojrzała fizycznie; oraz zauważono, że dziewczyny szybciej dojrzewają, więc mogłaby powstać sytuacja, że ta 14-latka byłaby bardziej dojrzała od 15-latka.
Prosiłbym o podjęcie inicjatywy ustawodawczej przez Radę Ministrów, w celu zmienienia art. 200 Kodeksu Karnego, by doprecyzować, kto może być sprawcą czynu zabronionego przez ww. artykuł.
Tagi: Kategoria: Reszta Po przeczytaniu tego wpisu na WebFan postanowiłem ustanowić regulamin na blogu(działa on wg. głównych zasad prawa rzymskiego m.in. co nie jest zabronione jest dozwolone).
Komentarze mogą zawierać odnośniki pod warunkiem, że są one związane z tematem dyskusji.
Komenatrze mogą zawierać treści propagujące czyny zabronione przez polskie prawo, gdy są ironią, kpiną lub, gdy artykuł KK, który jest łamany przez treśc w komentarzu, jest bezsensowny.
Komentarz nie może zawierać treści, które bezpośrednio obrażają autora bloga lub którąkolwiek z komentujących osób.
Komentarz może krytykować poczyniania innych osób.
Komentarz może zawierać wulgaryzmy, lecz w graniach dobrego smaku.
Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treści w komentarzach
Autor bloga ma prawo dodać nagłówek do komentarza, który jest prowokacją, zaczepką, która ma doprowadzić do kłótni.
Komentarze są automatycznie publikowane, właściciel bloga moderuje komentarze po ich opublikwoaniu.
Posty są publikowane na licencji CC-BY-SA, jeżeli nie napisano inaczej.
Komentarze, które łamią 5 zasadę będą poddane obróbce, tzn. wulgaryzmy będą zamienianie na eufemizmy, albo będą wycinane, gdy wulgaryzmy są przecinkami. Komentarze łamiące resztę zasad są usuwane, jeśli nie podano innczej.
Przepraszam wszystkich użytkowników za to, że nie sprawdziłem czy po aktualizacji Wordpressa działa mój system komentowania wpisów. Dzisiaj sparawdziłem i okazało się, że nie działa. Przepraszam, jestem głupi. Gdyby coś nie działało to proszę napisać na e-maila lub na adres jabbera podany na stronie O mnie. Ale się zbłaźniłem, myślałem, że nikt nie chce komentować bloga, a tu się okazało, że przez przypadek to uniemoźliwiłem. Jeszcze raz przepraszam.
Jabber używam od 5 mieszków i dopiero teraz zdecydowałem się porównać protokół Jabbera do protokołu GG. No i oczywiście porównam też niektóre cechy pogramu Gadu-Gadu z programami, które obsługują Jabbera.
Porówanie
Jabber
GG
Protokół Jabber nie zmusza cię do używania określonego programu.
W regulaminie konta GG jest napisane, że masz używać programu Gadu-Gadu.
Wiele sieci do wyboru, możesz postawić własną sieć. Można komunikować się pomiędzy sieciami(założę konto w sieci jabster.pl, mogę komuniować z z ludźmi z sieci jabber.org).
Używając GG mamy do wyboru tylko jedną sieć, w której serwery często padają.
Szyfrowanie SSL. Możemy szyfrować też wiadomości kluczem z programu PGP lub GnuPG.
Szyfrowanie SSL. Nie ma szyfrowania klient->klient(klucz z programu PGP lub GnuPG) tzn. że admini serwerów mogą czytać Twoje wiadomości.
Jabber ma tzw. transporty, które umożlwiają komunikację z sieciami używającymi innych protokołów np. GG, tlen, można też wysyłać sms do sieci komórkowych.
Z konta GG nie można się komunikować z osobami należącymi do innych sieci.
Z wielu miejsc jednocześnie można połączyć się na jedno konto, istnieje możliwość odbierania wiadomości od jednych użytkowników w pracy, a od innych domu; można takie cudeńka robić dzięki zasobom.
Czy komuś się udało włączyć gg w dwóch programach, i żeby w dwóch być dostępnym?
Adresy Jabbera są łatwe do zapamiętania np. uzytkownik@serwer.com, sam wybierasz nazwę użytkownika, no i serwer też wybierasz.
W GG jesteś numerkiem.
W Jabberze możesz ustawić swój własny avatar, który będą widzieć osoby, które mają Cię na liście kontaktów.
W GG nie ma avatarów.
Klienty Jabber są dostępne na wiele systemów operacyjnych.
Gadu-Gadu działa tylko na Windowsie.
W Jabberze możemy ignorować(osoba nie wie, że jest ignorowana), blokować, pokazywać status tylko tym osobom co chcemy.
W GG możemy tylko blokować kokretne osoby. Ignorowanie, nie pokazywanie statusu - funkcje, których nie możemy włączyć dla konkretnej osoby(można włączyć dla wszsytkich osób z poza listy kontaktów).
Można prowadzić rozmowy grupowe w pokojach konferencyjnych, które umożliwiają kontrolowanie dostępu (zamykanie, ukrywanie, wyrzucanie niepożądanych użytkowników, ukrywanie swojego prawdziwego identyfikatora [występujemy pod pseudonimem], ustawianie tematów). Możesz prowadzić bloga, oraz odbierać e-maile. Na niektórych serwerach można posiadać prywatny i publiczny dysk, na które możemy przesyłać pliki.
-
7 statusów: dostępny,, chętny do rozmowy, zaraz wracam, nieobecny, zajęty(nie przeszkadzać), niewidoczny, niedostępny Opisy w statusach: nieograniczona liczba znaków
Lista kontaktów, czyli roster, jest na serwerze i jest na bieżąco aktualizowana bez Twojego udziału
Używając gg, musisz pamiętać o exporcie kontaków na serwer.
W przesyłanych wiadomościach używamy Unicode, więc możemy używać liter greckich, cyrylicy itp.
GG obsługuje tylko podstawowe znaki.
Jabber posiada mechanizm powiadamiania o działaniu, tzn. w okienku widzimy co osoba, z ktorą piszemy, robi, np. zamknęła okno rozmowy, pisze, okienko rozmowy z Tobą ma otwarte(itp. komunikaty).
-
Długość wiadomości nieograniczona. Nie ma durnowatego filtru anytspamowego. Kolejka wiadomości zależna od serwera, (na jabberowym chrome.pl limit wynosi 500). Możliwość archiwizowania rozmów na serwerze.
Dziwny mechanizm anytspamowy(byłem jego ofiarą). Za mała kolejka wiadomości do osób niedostępnych, tylko 20 wiadomości - reszta kasowana. Gdy wiadomości z jakiś przyczyn nie dotrą do użytkownika, ani nadawca, ani odbiorca nie są o tym informowani. Długość wiadomości ograniczona do 1980 znaków; kod programu musiałem raz podzielić na 10 części, aby przesłać koledze.
W klientach Jabbera nie ma reklam.
Jesteś słupem reklamowym.
Jeśli moje argumenty do Ciebie przemówiły i chcesz zainstalować korzystać z siecie Jabber, to zajrzył na stronę jabberpl.org, tam znajdziesz dużo pożytecznych artykułów, np. na temat bezbolesnej przesiadki z GG na Jabbera, porównanie serwerów i klientów Jabbera.
Dzisiaj 10 października jest Dniem Przeciw Karze Śmierci. Dzień ustanowiono, bo istnieję jeszcze ludzie, którzy twierdzą, że śmierć jest sprawiedliwa. Tutaj można dopisać się do listy osób, którzy są przeciwko karze śmierci.
Uważamy, że w tym roku 10 października powinien być dniem edukacji o prawach człowieka, o darze i zadaniu bycia człowiekiem. Tego daru nikomu nie można odebrać, to zadanie mają wszyscy. Wszystkich też chcemy przekonać o niedopuszczalności stosowania kary śmierci w świecie współczesnym.
W dniu 10 października wzywamy wszystkich przeciwników kary śmierci na całym świecie do publicznego wyrażenia swego poglądu na tę sprawę.
Wzywamy szczególnie tych, co cierpią, będąc ofiarami zbrodni: przyjmijcie od nas wyrazy solidarności wraz z prośbą o udział w obronie człowieczeństwa przez odrzucenie kary śmierci.
Apelujemy do polityków, by zerwali ze smutnym zwyczajem zdobywania poparcia przez opowiadanie się za karą okrutną i niebezpieczną dla społeczeństwa.
Wzywamy media społecznego przekazu do udziału w obchodzeniu Europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci przez informowanie o jego sensie, celu i możliwościach udziału.
Powyższy list poparli: Joanna Agacka-Indecka, Jan Barcz, Halina Bortnowska, Ewa Decker, Marek Edelman, Magdalena Fikus, Maciej Geller, Paweł Januszewicz, Roman Kurkiewicz, Zbigniew Lasocik, ks. Wojciech Lemański, ks. Andrzej Luter, Ilona Łepkowska, Hanna Machińska, Bogdan Michałowicz, Barbara Niewiadomska-Michałowicz, Marek Antoni Nowicki, Wiktor Osiatyński, Danuta Przywara, Irena Rzeplińska, Marek Safjan, Paula Sawicka, Piotr Sendecki, Jerzy Sosnowski, Stefan Starczewski, Wojciech Tochman, ks. biskup Zdzisław Tranda, Jan Turnau, Andrzej Wielowieyski, Roman Wieruszewski, Małgorzata Żak, S*ł*a*w*o*m*i*r* *D*o*m*a*g*a*ł*a*(gdy będziecie kopiować możecie usunąć gwiazdki; blog może być kojarzony ze mną, lecz chodzi o to, żeby nikt nie dostał się na mojego bloga wpisując moje imię i nazwisko)
Francja, Włochy, Hiszpania i Polska nie ratyfikowały 13 protokołu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, więc te kraje mają teorytyczną możliwość wprowadzenia kary śmierci na wypadek wojny, a Łotwa zachowała jeszcze karę śmierci za morderstwa dokonane podczas konfilktu zbrojnego. Europa czeka na te 5 państwa.
Linki:
Dzisiaj dzień drzewa, więc postanowiłem napisać o ekologii. Wiele ciekawych pomysłów na oszczędzanie ma autorka bloga Zielona Strona
Ja na każdym kroku od pewnego momentu staram się oszczędzać. Ale cóż z tego, ża ja oszczędzam jak moja rodzinka postępuje nieproekologicznie. Przykładem marnowania energii może być włączenie telewizora, argumentując: "bo nie mam co robić", "może coś ciekawego leci", chociaż można się czymś innym zająć; najlepiej to włączyć TV, przesiedzieć dwie godziny, a na książkach kurz. Moi rodzice: mama włączy TV i czyta książkę lub gazetę, tata włączy TV i rozwiązuje krzyżówkę. Najlepsze jest to, że jak np. tata skończy rozwiązywać krzyżówkę to idzie do kuchni albo na pole, to nie gasi TV. Ale tyle o tym jak nie powinno się postępować.
Staram się oszczędzać:
Hibernuję kompa.
Jak myję zęby to woda do kubka(Zawsze tak robiłem).
Wody gotuję tyle ile mi potrzeba.
Wodę po umyciu owoców czy warzyw używam do podlewania kwiatków.
Jeżdzę rowerem(nie mam wyboru :D). Do Rzeszowa, Łańcuta, Leżajska podróżuję autobusem.
Odłączam ładowarkę od prądu(oczywiste).
Jeden worek foliowy używam wiele razy np. na kormki.
Używam torby ekologicznej.
Nieprzydatne rzeczy staram się przerabiać na przydatne.
Śmieci wyrzucam do kosza, a nie do lasu.
Worki do odkurzacza używane są kilka razy.
Zachęcam do ekologicznego postępowania, ale tak żeby nie utrudniać życia oraz postępować tak, żeby zaoszczędzić pieniądze. Jak ktoś mądry kiedyś powiedział: Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci., trzy mądre słowa: REDUCE, REUSE, RECYCLE.
Dziwny temat? Niekoniecznie. Zauważyłem, że gdy mówie do większości osób "on/ona jest na ciebie napalony", "on/ona chciałby ciebie ..." itp., to osoby, do których to mówię, gwałtownie protestują. Czy to coś złego, że jakaś osoba jest na nas napalona? Jestem ciekawy z czego to wynika, czy z nierozumienia tekstu słuchanego, czy może z tego, że im więcej Polak wycierpi tym jest bardziej wartościowy(Odczuwa się cierpienie, gdy nikt nie jest na nas nie chce). Jest jeszcze jeden powód, dla którego te osoby mogą tak reagować, być może czują oni do tej osoby to samo, a nie chcą, żeby ich ukochany/ukochana był(a) o coś posądzany/posądzana.
Gdy mówię do kolegi, że jakiś chłopak się w nim buja(chcę go rozdrażnić, bo wiem jak zareaguje), to reaguje, jakby to on był "posądzany" o homoseksualizm. Tego zachowanie nie potrafię zrozumieć, nawet jak się wysilam.
Dzisiaj postanowiłem wspomnieć środową katechezę, zmiany w procedurze apostazji, udzielania bierzmowania oraz reakcji kolegi na mój światopogląd.
Na katechezie w środę ksiądz mówił o różnicy pomiędzy tym co głosimy, a tym co robimy. Krytykował ludzi, którzy chodzą do kościoła raz na ruski rok, czyli na Wielkanoc, Boże Narodzenie, a są zapisani do KK, wolałby, żeby wypisali się KK, i nie robili z siebie głupka, żeby nie robili szpoki dwa razy do roku.
Wspomniał też o apostazji, oraz o dokumencie, który został wydany przez Episkopat Polski 29 września 2008 roku, dotyczącym formalnej procedury wystąpienia z KK.
Głównym tematem katechezy była różnica pomiędzy tym co głosimy, a tym co robimy, miał namyśli nas trzecioklasistów, którzy byli w czerwcu bierzmowani, a niektórych od 19 czerwca w kościele nie widział; popatrzył się na mnie wymownie, więc chyba o mnie też chodziło. Powiedział, że jeśli nie chodzimy do kościoła, to po co do bierzmowania przestępowaliśmy, i sam na to pytanie powinien sobie odpowiedzieć, presja ze strony otoczenie. Pod koniec lekcji ogłosił, że byliśmy ostatnim rocznikiem, który nie musiał składać pisemnej prośby o bierzmowanie(yes, yes, yes, będzie mniej bierzmowanych).
Gdyby każdy był ze sobą uczciwy, to byłoby w Polsce 50% katolików.
Warto zaglądnąć na Młody Racjonalista.
O co chodzi w tym całym zamieszaniu, a chodzi o Plan Paulsona, która polega na tym, że państwo(tzn. sekretarz skarbu) wykupi za 700 mld. $ - pieniądze podatników, którzy nie mają za co spłacić kredytów, "zatrutów papiery" od ludzi z Wall Street. Plan Paulsona został odrzucony w Izbie Reprezentantów. Po zmianach przyjętych przez senatorów, plan trafił ponownie do Izby Reprezentantów, gdzie tym razem został przyjęty.
Przy pierwszym głosowaniu posłowie postanowili postąpić zgodnie z wolą narodu. Natomiast po senatorach spodziewałem się przyjęcia Planu Paulsona, senatorowie to głównie starzy wyjadacze, mocno powiązani z środowiskiem z Wall Street. Jak przeczytałem dzisiejsze wydanie "Dziennika" to cały dzień mialem nadzieje, że Izba Reprezentantów odrzuci projekt, lecz presja ze strony ... działa cuda.
Takie wykupienie "zatrutów papierów" przez państwo nie jest sprawiedliwe, ponieważ ratuje dupy tym co powinni "zatonąć" zgodnie z prawami rządzącymi wolnym rynkiem. Inwestowali, postępowali, pożyczali nierozsądnie, więc powinni mieć za swoje, ale "reprezentanci ludu" dają im informację, że mogą dalej tak postępować, a gdy będzie kryzys, zostaną uratowani od bankructwa.
A co ze zwykłymi obywatelami USA, którzy toną w długach, przez postępowanie państwa i bankierów? Im to nie należy się pomoc, chociaż oni są najbardziej pokrzywdzeni, zmanipulowani przez bankierów.
Zauważyłem też jeszcze jedną niesprawiedliwość, ogłoszenie bankructwa, upadłośći. Teorytyczna sytuacja(pewnie opisuję sytuację jakiegoś banku w hameryce)
Przypuśćmy, że taki bank prywatny pożyczy jakąś sumkę o banku centralnego w danym państwie(u nas NBP), żeby pożyczyć 9 razy większą sumkę zwykłym kredytobiorcom np. kredyty hipoteczne na 100% wartości mieszkania, gdzie ta wartość mieszkania jest przeceniona. Ceny mieszkań mają charakter spekulacyjny, ceny rosną, ponieważ dużo osób ma nadzieję na sprzedanie mieszkania po wysokiej cenie. Stopy procentowe wzrastają z powodu inflacji.
Z jakiś przyczyn duża grupa osób nie jest w stanie spłacić długów, więc bank przejmuje ich mieszkania. Mało osób jest w stanie kupić te mieszkania, ceny mieszkań spadają(mały popyt, duża podaż). Mało osób chce brać kredyty z powodu dużych stóp procentowych. Okazuje się, że bank jest niewypłacalny, jego cały majątek przejmuje jedyny wierzyciel - bank centralny, lecz to tylko np. połowa długów, resztę długów jest umożona. A że bank centralny jest instytucją państwową, więc reszty długo nie dostanie, więc musimy go spłacić my - podatnicy.
Jestem ciekawy ile procent tych co głosowało za planem Paulsona utrzyma się w tych izbach po następnych wyborach. Analizę przyczyn kryzysu amerykańskiego można znaleźć na: liberalis.pl, dwagrosze.blogspot.com lub tutaj. Naprawdę szkoda mi zwykłych Amerykanów, wyrazy współczucia przesyła ateista z Polski.