CZEGO naprawdę UCZY BIBLIA ? :: Biblia - Księga od Boga

Tagi:
Kategoria:

Przypomniałem sobie, że postanowiłem skomentować każdy rozdział i oczywiście tak zrobię. Dzisiaj jest drugi odcinek komentarzy do "CZEGO naprawdę UCZY BIBLIA?".

Bóg również ofiarował nam coś, za co możemy być naprawdę wdzięczni.[...] [Biblia] Mówi na przykład o stworzeniu nieba pełnego gwiazd, o stworzeniu ziemi oraz pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety.
  1. Skąd pewność, że Bóg ofiarował Biblię?
  2. Stworzenie pierwszej kobiety, mężczyzny, Ziemi to bujda na resorach.
[...] i jest dostępna dla 90 procent ludności świata. [...] Wydrukowano miliardy całej Biblii albo jej części. Nie ma drugiej takiej książki!
  1. To niczego nie dowodzi. Dawniej większość ludzi sądziła, że Ziemia jest płaska, ale nie znaczy to, że mieli rację.
Jej spójność jest naprawdę uderzająca, a właśnie tym powinna się cechować Księga pochodząca od Boga
  1. To niczego nie dowodzi.
  2. Biblię poprawiano, tłumaczono[tłumacze pewnie też poprawiali] przez tysiące lat, więc ma prawo być spójna. To tak jakby z programu usuwać przez tysiące lat błędy, na samym końcu powinien być całkowicie odpluskwiony.
  3. Ludzie decydowali jakie Ewangelie, jakie listy itp. mają się znaleźć w Biblii, więc mogli tak decydować, aby była bardziej spójna.
  4. 4. Biblia nie jest spójna, wystarczy spojrzeć na nauki NT, a nauki w ST.
Biblia jest też dokładna pod względem naukowym.
  1. No tak, opis stworzenia świata jest bardzo naukowy. Umieszczenie niehistorycznego zdarzenia, jakim jest potop, też jest bardzo naukowe.
Poza tym Biblia odznacza się rzetelnością i wiarygodnością historyczną.
  1. Herod Wielki umarł w 4 r.p.n.e, a wg. Biblii zrobił "rzeź niewiniątek w po narodzinach Jezusa".
W tym rozdziale mi się jedno podoba. Ja sobie wymyślam jakie cechy powinna mieć księga od Boga. Następnie szukam w wybranej przez siebie księdze tych cech. Później piszę, że ponieważ posiada te cechy, to autorzy tej księgi byli natchnienie przez Boga. Tylko zapominam o jednym, inne księgi mogą posiadać też te cechy.
Ponieważ Biblia została natchniona przez Boga, jest 'pożyteczna do nauczania, do upominania, do prostowania (2 Tymoteusza 3:16).
  1. Jeszcze nie zostało mi to udowodnione.
Biblia zawiera także mnóstwo proroctw, z których wiele już się spełniło. Zastanówmy się nad pewnym przykładem. Poprzez proroka Izajasza, żyjącego w VIII wieku p.n.e., Jehowa zapowiedział klęskę Babilonu (Izajasza 13:19; 14:22, 23). Co więcej, podał szczegóły, jak do niej dojdzie. Najeźdźcy mieli wysuszyć tamtejszą rzekę i wkroczyć do miasta bez walki. Ale to nie wszystko. W proroctwie Izajasza wymieniono nawet imię zdobywcy - miał nim być król Cyrus (Izajasza 44:27 do 45:2)
Biblia Gdańska:
44:27 Który mówię głębinie: Wyschnij, Ja potoki twe wysuszę; 44:28 Który mówię o Cyrusie: On pasterz mój, bo wszystkę wolę moję wykona; i rzecze Jeruzalemowi: Będziesz zbudowane; a kościołowi: Będziesz założony. 45:1 To mówi Pan pomazańcowi swemu Cyrusowi, którego prawicę ujmę, a porażę przed nim narody, i biodra królów rozpaszę, a pootwieram przed nim wrota, i bramy nie będą zamknięte. 45:2 Ja przed tobą pójdę, a krzywe drogi wyprostuję, wrota miedziane skruszę, a zawory żelazne porąbię;
  1. Cyrus to było popularne imię perskie.
  2. Każdy, kto porywał się na Babilon musiał sobie jakoś poradzić z rzeką, więc przeciętny władca wpadł by na to, żeby "przesunąć" rzekę(bo tak się stało). Każdy mądrzejszy władca napadł by na miasto, gdy miasto świętuje, żeby uniknąć większych walk.
  3. Nie podano, kiedy to ma nastąpić. Ja też mogę powiedzieć, że spadnie deszcz, ale nie powiem kiedy. To nie jest żadne proroctwo, biorąc pod uwagę jeszcze 1 i 2 punkt.

Ostatni rozdział "Słowo Boże jest żywe" to podsumowanie poprzednich rozdziałów, oraz powtarzanie bzdur z poprzednich rozdziałów, że pochodzi od Boga, że jest spójna, zgodna z nauką, historią itp. I z tych powodów powinniśmy stosować się do jej nakazów. Tylko niestety w tym rozdziale autor lub autorzy starali się zmanipulować czytelnikiem, pomijając niektóre fakty, wyciągając dziwne wnioski oraz stawiając nieprawdziwe aksjomaty. Mam nadzieje, że następne rozdziały będą lepsze

Zobacz komentarze

Cel prawa

Tagi: Państwo,
Kategoria:

W XXI wieku może należy zadać sobie pytanie o cel prawa. A celem prawa było, jest i zawszę będzie karać osoby, które krzywdzą innych. Czy ma to sens? Tak, ale nie dla wszystkich. Niektórzy próbują zmienić cykl: „czyn jednej osoby, który krzywdzi drugą osobę → zabrania się tego czynu → ktoś, kto łamie ten zakaz, jest skazywany” na cykl: „zabrania się jakiegoś czynu → ktoś, kto łamie ten zakaz, jest skazywany”. Przykładem tego, jest próba karania za tworzenie 3d obrazów gołych dzieci.

Po pierwsze nie ustalenie żadnych ograniczeń ustanawiania prawa, będzie prowadzić do tego, że dowolny, będzie mógł zostać zabroniony. Nie stosowanie się do: „Nie ma zbrodni, bez ofiary” otworzy furtkę do wprowadzenia totalitaryzmu. Najpierw będzie przyzwyczajanie społeczeństwa do ograniczeń, a później zakaz głosowania na tą partię, zakaz publikowania złych, ale prawdziwych informacji na temat osób z danej partii. Najczęściej takie ciche wprowadzania zakazów odbywa się pod przykrywką walki „z pedofilią”, „z terroryzmem” itp.

Zakaz czynu, który nikomu nie szkodzi, jest ograniczeniem praw osób, które wykonując ten czyn, ponieważ zadośćczynią reszcie społeczeństwa, chociaż mu nie zaszkodziły. Jest to też ograniczenie wolności słowa, ograniczenie wolności, „moja wolność kończy się tam dopiero, gdzie zaczyna Twoja”.

Kolejne argumentem niech będzie to, że karanie „za zbrodnie bez ofiar”, których sprawców będzie raczej dużo, będzie prowadzić do tego, że sędziowie będą mieć do zbadania więcej spraw, a to doprowadzi do tego, że średni czas rozwiązywania sprawy wydłuży się, więc czas na rozwiązywanie sprawy „z zbrodnią z ofiarą” też się wydłuży. Organy ścigania też będą mieć więcej roboty, ponieważ „zbrodnie bez ofiar” są trudniejsze do wykrycia, więc będą wolniej rozwiązywać wszystkie sprawy, a to da czas przestępcom na ukrycie się, zatarcie śladów, usunięcie dowodów.

I na koniec zapytam... Jaki ma sens karanie osoby, która nikomu nic nie zrobiła?

Te argumenty powinny was przekonać, że zabranie czynu, który nikomu nie szkodzi, nie powinno być miejsca i powinno być też o tym napisane w konstytucji. Nie znalazłem racji przeciwników, które stanowiłyby przeciwwagę dla moich.

Zobacz komentarze