Nasza-klasa zaniedługo ma zamiar stworzyć albo coś w rodzaju blipa, albo nowy komunikator[źródło], tak czy siak będzie rywalizować z spólką Gadu-Gadu(blip jest własnością GG). Dla nas jabberowców byłoby najlepiej, gdyby to był komunikator. Pozwólcie, że to przedstawię w punktach.
Źródła wskazują, że ich komunikator wykorzystywałby protokół XMPP, dzięki czemu nie byłoby potrzebne w niektórych przypadkach używanie transportów w komunikowaniu się z naszymi kolegami nieoświeconymi żaróweczką jabbera.
Łatwiej byłoby namówić kolegów/koleżanki do zmiany serwera czy komunikatora, bo nie wiązałoby się to z utratą kontaków.
Kolejny krok do popularyzacji Linuksa. Oops. Powróćmy do rzeczywistości.
Są duże szanse, że Śledzik wygrałby z GG, bo można spokojnie założyć, że transport do GG będzie niewidoczny(tzn. będzie tak jak w tlenie), nie będzie wymagana wiedza, co to jest jabber czy protokół XMPP itp., ale to wszystko pod warunkiem, że nasza-klasa przekona do tego target, czyli osoby często korzystające z naszej-klasy, posiadające własny komputer i umiejące się nim obsługiwać(czyt. klikać dalej podczas instalacji, założyć konto e-mail itp.).
A jeśli to będzie takie coś jak blip, to
Nie przyciągnie użytkowników przyzwyczajonych do blipa.
Poprawi jakoś blipa, wyciągając tzw. dzieci neostrady.
I w tą stronę dobrze i w drugą stronę dobrze, chociaż ja bym wolał pokonanie monopolu GG.
To tyle. Jestem ciekawy na ile moje przewidywania się sprawdzą
Mam złe przeżycia związane z podróżą pociągiem w Polsce. Jak jechałem na III etap OIG, to miałem okazję przekonać się jak wyglądają dłuższe podróże, czy podróże z przesiadkami w Polsce.
Najkrótsza droga z Rzeszowa do Gdyni to przez Kraków i Warszawę, chociaż istniałaby o 100km krótsza trasa, gdyby zechciano zelektryfikować całą linię Rzeszów-Warszawa(przez Kolbuszowe).
Chociaż mamy mniejsze natężenie ruchu na torach niż w krajach zachodnich, to zdarzają się takie sytuacje, że pociąg stoi na czerwonym świetle 1/2h(tak mi się przytrafiło pomiędzy Gdynią w Warszawą).
I najabsurdalniejsza sytuacja: mieliśmy zakupione bilety na intercity Gdynia-Kraków i później przesiadkę na pośpieszny Kraków-Rzeszów; intercity spóźnił się godzinę i dzięki temu nie zdążyliśmy na pośpieszny, ale obok stał osobowy(trudno się mówi), który zaraz(5 minut; przez ten czas nie zdązy się dojść do kasy, kupić bilety i wejść do pociągu) miał odjeżdzać do Rzeszowa; wsiadliśmy; w pociągu przyszła konduktorka powiedziała, że bilety z pośpiesznego nie są ważne na osobowy(wtf?), nie dała nam nawet możliwości wymiany biletów za opłatą, tylko kazała nam kupić bilety na tą osobówkę.
Dodać można jeszcze kilka abusrdów, ale nie ma po co. Zastanawia mnie tylko czego, każdy rząd ignoruje koleje, nikt nie podejmnie próby mądrego zreformowania ich.
Co do reform, to znalazłem na blipie ciekawego linka 100 kilka postulatów kasjerki jak zreformować PKP. Z niektórymi się nie zgadzam, a strona miejscami może wyglądać jak z lat 90', ale napewno jest warta uwagi.
PO zainicjowała, prezydent podpisał nowelizację konstytucji, która zakazuje kandydowania do Sejmu osobom skazanym prawomocnym wyrokiem za przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego(źródło: Money.pl).
Dlaczego jest to tylko pod publikę?
Przypuścmy, że prezydent(czytaj PiS) nie podpisałby poprawki do konstytucji. Zaraz PO rozpętałoby burzę, że PiS ma w swoich szeregach przestępców, że chce wpuszczać do Sejmu podpalaczy, morderców, pedofilów, itp.. PiS odpowiedziałoby tym, że PO chce wprowadzić tą poprawkę, a po tej poprawce napuścić prokuraturę na PiS, itp.. A ludzie pouciekaliby do innych parti.
Ale tym razem PiS pomyślało tak samo jak PO: Dowalmy skazanym, szare masy to lubią. I PiS jeszcze będzie miało argument , że Kaczyński nie wetuje wszystkich projektów PO.
Merytorczne argumenty
Ten pomysł nie podoba mi się z kilku powodów:
Zamknie drogę do Sejmu osobom, które popełniły kilka błędów w młodości. Mam 20 lat, ukradłem coś, zostałem skazany. Mija 20 lat. Teraz jestem inną osobą, mam żonę, dzieci, pracuję w porządnej firmie. Chcę kandydować do Sejmu, a nie mogę.
Może się też zdarzyć tak jak w teori spiskowej PiS. Jest jakaś paria u władzy, chce utrzymać władzę, prokuratorzy zostaną przekupieni...
Poseł to nie policjant. Rozumiem, że policjant, sędzia, prokurator(?) nie mogą być skazani prawomocnym wyrokiem, bo stoją na straży prawa, pilnują przestrzegania go, powinni dawać przykład. A poseł to poseł
Co to za demokracja, gdzie nie można głosować, na kogo się chce? Co to za demokracja, gdzie nie każdy może kandydować? Rozumiem ograniczenia dotyczące wieku i obywatelstwa, ponieważ są to kryteria nie zależne od człowieka. Mam na myśli to, że człowiek nie ustala tego ile masz lat, tylko o twoim wieku decyduje twoja data urodzenia, tak samo jest z obywatelstwem.
Rozwiązanie problemu wpuszczania skazanych do Sejmu
Według mnie nalepiej byłoby umieścić informację na listach wyborczych, za co i kiedy kandydat był skazany. Ciemne masy takich by omijały, nie patrząc na resztę informacji o nim, mądra osoba wzięłaby pod uwagę wszystkie informacje. Rozwiązałoby to problem, każdy miałby to, co chciał.
Wyszła wersja 0.1 mojego programu do nauki słówek. Narazie posiada tylko tryb tekstowy. Udało mi się spełnić kilka punktów z listy TODO:
Uporządkowałem i zwiększyłem przejrzystość kodu
W większości nazwy zmiennych, funkcji, klas pozmieniałem na angielskie
Średniozaawansowana obsługa błędów
Dodane wyszukiwanie słówek
Dodane wczytywanie słówek z pliku
Dodałem plik Makefile
Oprócz tego zlikwidowałem wiele błędów. Program się rozwija i pewnie zaniedługo ujrzycie jego kolejną o wiele lepszą wersję.
Pobierz Konkord 0.1(kod źródłowy)
Normalnie dzisiaj mnie szlag trafił! Kto robił interejs na ich stronie?!
Do tego czasu wysłałem do nich dwa e-maile, jeden z prośbą o wycofanie zamówienia, drugi o następującej treści:
Nie byłem zalogowany. Wrzuciłem do koszyka dwie książki, przeszedłem do
złożenia zamówienia. Poprosiło mnie o zalogowanie na swoje konto. Więc
wpisałem swoje dane i zalogowałem się. Cały czas po prawej stronie
pokazywało 2 książki po prawej stronie, te co dodałem przed
zalogowaniem. Gdy uzupełniłem dane, w ostatnim kroku było pytanie czy
akceptuje zamówienie i były pokazane dwie książki. Po akceptacji
zamówienia, pokazało mi 5 książek, okazało się, że po akceptacji
zamówienia dodało do zamówienia 3 książki, które miałem wcześniej w
koszyku.
To chyba wszystko wyjaśnia. Złożyłem zamówienie za 186zł, po dodanie tych trzech ksiażek wyszło 424zł. Kurwa! I jeszcze to, że nie ma do nich normalnego kontaktu, jest podany numer 0 801 333 388, tyle że, z komórki nie dodzwoni sie na ten numer(a stacjonarnego nie mam), a innego telefonu kontaktowego do nich nie ma.
Zadzowniłem na numer tel. (0-22) 69 54 321, i oni jakimś cudem przekierowali mnie do działu obsługi klienta(801..., z którym normalnie się nie połącze). Babka chciała mi wmówić, że jestem idiotą i źle popatrzyłem, nie chciał przyjąć do wiadomości, że to wina serwisu. Nie chciałem się z nią wykłucać, po prostu poprosiłem o wycofanie zamówienia. Ignorancja ludzi z działu obsługi klienta czasami mnie przeraża.
E-mail wysłany na adres webmaster@pwn.pl:
Jest duży błąd przy składaniu zamówienia na stronie ksiegarnia.pwn.pl,
niestety pani z działu obsługi klienta nie chciała przyjąć tego do
wiadomości, dlatego piszę na e-maila.
INFO: Na swoim koncie miałem w koszyku 3 książki.
SYTUACJA: Jestem niezalogowany. Wrzucam do koszyka 2 książki. Przechodzę
do realizacji zamówienia. System daje mi do wyboru utworzenie konta,
zalogowanie się na swoje konto. Loguje się na swoje konto. Po lewej
stronie mam opis kroków jakie wykonałem, po prawej wartość zamówienia i
ilość książek, jest napisane, że są dwie książki. Robię kolejne
czynności, uzupełnianie danych, wybieranie sposobu przesyłki i przez ten
cały czas pisze, że są dwie książki. Przed wysłaniem jest pytanie czy
akceptuje zamówienie, jest napisane, że są dwie książki. A po akceptacji
napisane jest 5 książek.
Jest to jedna z moich przewodnich myśli i ona właśnie najlepiej określa mój światopogląd. Ateistą określam się, ponieważ tak jest najwygodniej, najszybciej i to jest chyba najbardziej przyswajalne dla innych ludzi.
Lecz ja uważam, iż nie ma sensu zastanawianie się nad istnieniem Boga oraz poszukiwaniem go, szukaniem dowodów na jego istnienie lub nieistnienie, bo jeśli jest to Bóg deistyczny(który nie inngeruje w życie ludzie, w losy wszechświata), to nie znajdę nigdy żadnych dowodów, a jeśli jest to Bóg teistyczny, to skąd będę wiedział, która religia ma rację. Dlatego najrozsądniej według mnie jest żyć, tak jakby Boga nie było.
Tak na podsumowanie moje króciutkie rozumowanie.
Nawet biorąc pod uwagę że są tylko dwie możliwość, jedna religa(obecnie mamy miliony religi) i niewiara, niewierzący wychodzi na tym korzystniej.
∞-nieskończoność
r=0,5 prawdopodobieństwo istnienia Boga
1-r - prawdopobieństwo nieistnienia Boga
Wierzący wierzy w Boga i Bóg istnieje: (∞-p)/∞ - taką część życia w pełni wykorzystuje, swoje życie ziemskie "p" poświęca Bogu
Wierzący wierzy w Boga, a Boga nie ma: 0 - taką część życia w pełni wykorzystuje
Niewierzący i Bóg jest: p/∞ - taką część życia wykorzysta
Niewierzący i Boga nie ma: 1 - taką część życia w pełni wykorzysta
ZAŁOŻENIE: r*(∞-p)/∞ + (1-r)*0 < r*(p/∞) + (1-r)*1
r*((∞-p)/∞) + < r*(p/∞) + (1-r)*1
r*(∞-p) < r*p + ∞ - ∞*r
r*∞ - r*p < r*p + ∞ - ∞*r
2(r*∞) < 2(r*p) + ∞
2(r*∞) - & < 2(r*p)
dla r = 0,5
∞ - ∞ < p
0 < p
Długość życia jest zawsze większa od 0, więc dla prawdopobieństwa równego r = 0,5 bardziej opłaca się być niewierzącym.