Teraz wszystko jest P2P – pobieranie plików, serwery proxy, trwają pracę nad DNS-P2P i teraz jeszcze wyszukiwarka P2P. Jednak nie dzieje się tak bez powodu, część ludzi ma dość scentralizowania m.in dlatego, że łatwo jest zdobyć dane o użytkownikach, jeśli są one na jednym centralnym serwerze oraz łatwo wstrzymać jakąś usługę wyłączając centralny serwer. Sieć YaCy została stworzona, aby być konkurencją dla Google, które posiada i przetrzymuje informacje o wszystkich użytkownikach (co wpisywali, kiedy wpisywali, jaką mają przeglądarkę itd.).
Google zna wszystkie frazy wpisałeś do wyszukiwarki i które linki kliknąłeś, wie gdzie mieszkasz, wie jaki masz adres IP, wie jakiej przeglądarki i jakie OS używasz, a jeśli masz GMaila, to również wujek G. wie, z kim utrzymujesz kontakt, a gdy zarejestrowałeś swoją witrynę w Google Analytics, to wie na jakie tematy lubisz się wypowiadać. To zdecydowanie za dużo informacji jak na jedną korporację; te informacje są również dostępne dla reklamodawców (spersonalizowanie reklamy) oraz rządów państw, które się dogadają z Google. Google nie musi tych rzeczy wiedzieć i jest na to sposób.