„Pokój na Ziemi” - S Lem

Tagi: , , ,
Kategoria:

„Pokój na Ziemi” to książka science-fiction napisana przez Stanisława Lema. Jest to kontynuacja przygód Ijona Tichego znanego z cyklu Dzienniki Gwiazdowe. Na Ziemi prowadzony jest wyścig zbrojeń, lecz wymaga on bardzo dużych nakładów, które rosły wraz z inteligencją broni. Nawet największe mocarstwa zrezygnowały z dalszego rozwoju broni, doszło do porozumienia genewskiego, wedle którego broń miała być produkuwana przez maszyny planetarne znajdujące Księżycu - całość miała być nadzorowana tylko przez agencję zwaną LEM. Zaczęto podejrzewać, że z projektem coś poszło nie tak. Ijon Tichy został sprytnie wciągnięty do akcji mającej sprawdzić stan zbrojeń na Księżycu. Wyniki akcji i przypadki, które przytrafiły się tam Tichemu są zaskakujące i cenne dla całej ludzkości.

Na genezę powstania książki należy patrzeć poprzez to, co autor przeżył. Lem przeżył zarówno II Wojnę Światową jak i Zimną Wojnę i przez pryzmat tego należy patrzeć na zawartość książki. „Pokój na Ziemi” zmusza do przemyśleń nad wyścigiem zbrojeń i słusznie przewiduje, że w wojnach coraz mniejszą rolę zaczną odgrywać ludzie, a najmniejsza wojna cofnie ludzi do XIX wieku. Uważam, że słusznie Lem przewidział, że technika zacznie zastępować człowieka w każdej dziedzinie począwszy od tłumaczy, lekarzy po ludzi pracujących w fabrykach. Jak napisano na okładce książki (Wydawnictwo Literackie, 1987) „powieść [jest] gorzką i pełną ironi refleksją nad możliwymi do przewidzenia skutkami cywilizacyjnych trendów oraz ludzką naturą”. Na cytat z okładki książki też należy patrzeć przez pryzmat czasu; w tym czasie w Polsce był PRL i sprzeciwiano się Zachodowi, wynalazkom z Zachodu itd.

Wracając do książki, niesamowice wciąga. Lem doskonale rozbodowuje intrygę, niczego nie można być pewnym (czytelnik ma taką samą widzę jak Tichy), czytelnik musi nieraz sam pomyśleć. Pomimo tego, co tutaj napisałem, tytuł książki pasuje do fabuły.

Książka jest pokazem tego, na co Lema stać, mamy tu trochę śmiechu, trochę ironii, trochę przewidywań dotyczących techniki, ale przede wszystkim trzymającą w napięciu powieść. Naprawdę polecam nie tylko na deszczowe dni.

PS Człowiek znajdzie wszędzie znajdzie to czego szuka, np. ja znalazłem w książce zachęcanie do diety informacyjnej.

Jeśli spodobał ci się wpis, zasubkrybuje kanał RSS

«52 książki
Prawdziwy polski układ klawiatury»
Podobne wpisy



1 komentarz»

godlark napisał 20 Lutego 2010 o 08:29

Eeeh... artykuł jest już tak długo, a nikt go nie skomentował?
A Ty jaką masz opinię, o tym co napisałem?

Roznica szesc i jeden
Nick
Email (będzie ukryty)
Webpage