Urodziny na odwrót
Przyznam dość dziwaczny tytuł, ale nie mogłem nadać innego tytułu wpisu na temat myśli o rozdawaniu prezentów w swoje urodziny zamiast ich przyjmowaniu. Wszystko to powstało w mojej głowie jak sobie kopałem piłkę w niedzielę i myślałem czy robić przyjęcie urodzinowe, czy żeby był zwykły placek i zaprosić najbliższe osoby.
Urodziny
Dawniej w mniej ucywilizowanych kulturach zamiast urodzin nie istniało nic podobnego do urodzin, czyjeś lata liczyło się przeżytych zimach, latach, wiosnach, jesieniach, obojętnie czy ktoś urodził się czerwcu czy w lipcu, kolejną wiosnę zaczynali w tym samym momencie. Zwyczaj obchodzenia rocznicy czyiś wywodzi się z Religi starożytnego Rzymu. Obchodzenie urodzin miało uchronić przed złymi duchami, gdyż obecność przyjaciół oraz życzenia składane, wspólne zjedzenie posiłku miało chronić przed złem oraz zapewnić pomyślność na następny rok. Zwyczaj ten ewoluował i ewoluuje(szkoda, że w polskim nie ma czasu Present Perfect :D). Obecnie solenizant robi przyjęcie urodzinowe na którym najważniejszym posiłkiem jest tort z świeczkami, symbolizującymi ilość skończonych lat, które jubilat musi z dmuchać, ale przed tym pomyśleć życzenie; zaproszeni przynoszą prezenty, zazwyczaj drobne upominki. Chrześcijaństwo starało się walczyć z urodzinami("Tylko grzesznicy (...) weselili się z okazji dnia swoich narodzin." Katolicka Encyklopedia), zastępując przyjęcie urodzinowym imieninami, Imieniny teraz są tylko popularne w krajach katolickich, a nie mogły mieć dużego poparcia, ponieważ niektórzy mają imienieny kilka razy do roku, a urodziny są tylko raz do roku, dlatego [urodziny] są tak wyjątkowe.
Moja propozycja
Ja proponuję zamiast przyjmować prezenty na urodziny, proponują dawanie ich zaproszonym. Jedną z zalet takiego podejścia jest to, że była by to zapłata, podziękowanie znajomym, przyjaciołom za czas spędzony z tobą, wtedy też by się okazało kto jest prawdziwym przyjacielem, raczej by się nie zapraszało wtedy osoby, której się nie lubi. Zapraszałby tylko prawdziwych znajomych, a nie tak jak teraz, najwięcej osób, byle żeby prezent dostać. Kolejna zaletą jest to, że jubilat zastanawiał by się faktycznie nad prezentami, lepsze by wybierał, te nad którymi by się zastanowił, ponieważ dając prezenty swoim znajomym na ich urodziny, musi kilka razy do roku kupować, a zazwyczaj o urodzinach znajomych przypomina sobie dwa dni przed i kupuje prezenty byle jakie. Zaletą jest też to, że prezenty dostawałoby się kilka razy do roku, a lepiej jest jak się dostaje prezenty rozłożone w czasie. Wadą jest to, że to jest duży wydatek jak na jeden dzień, ale zawsze można rozłożyć w czasie.
Wyjątkowość dnia byłaby taka sama jak w tradycyjnych urodzinach, będzie tylko jeden taki dzień do roku. Gdyby była duża grupa znajomych, która obchodzi w taki sposób urodziny, od razu by się okazało kto jest skąpy. Na razie nie będą robił w taki sposób urodzin, ponieważ nie ma aż takiej ilości kasiory, ale jak będę dorosły to jest jak najbardziej możliwe.
Jeśli spodobał ci się wpis, zasubkrybuje kanał RSS
1 komentarz»
godlark napisał 25 Marca 2008 o 12:25
Eeeh... artykuł jest już tak długo, a nikt go nie skomentował?
A Ty jaką masz opinię, o tym co napisałem?