tux_kajdanki.png

Jak zmusić użytkowników do wylogowania się, w Linuksie?

Tagi: bash, gawk, Linux, programowanie, skrypt, wiersz polecen,
Kategoria:

Napisałem skrypt w Bashu, który zmusi wszystkich zalogowanych użytkowników do wylogowania się. Musiałem napisać, ponieważ mój skrypt do robienia automatycznych kopi zapasowych, o którym pisałem w Anacron + Tar = automat do robienia kopii zapasowych, wykłada się, gdy użytkownik robi coś w archiwizowanych katalogach. Użytkownik pewnie by się wylogował... gdyby pamiętał, że akurat tego dnia jest robiona kopia zapasowa.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

Wuala - sieciowy disk wirtualny

Tagi: dysk sieciowy, dysk wirtualny, Linux, program, wuala,
Kategoria:

Ostatnio wyrzucałem gazety z mojego biurka i trafiłem na starego PCWorlda. Znalazłem w nim informacje o Wuali - grupowym wirtualnym dysku. Wuala udostępnia zarejestrowanemu użytkownikowi miejsce na wirtualnych dyska oraz umożliwia automatyczną synchronizację plików między komputerem użytkownika a jego wirtualnym dyskiem.

W podstawowej wersji mamy do dyspozycji 1G, ale dodatkowe miejsce i usługi (automatyczna kopia zapasowa, wersjonowanie plików) można zyskać stając się pro. Aby otrzymać taki status należy udostępniać swoje miejsce na dysku bądź kupić minimalnie 10 GB za 15€ za rok. Nie trzeba także się obawiać o bezpieczeństwo swoich danych, pliki jeszcze przed wysłaniem są szyfrowane 128-bitowym kluczem AES. Pewnie bym się nie skusił na skorzystanie z tego, gdybym nie przeczytał, że jest napisana w Javie i działa równie dobrze pod Linuksem jak pod Windowsem. A to, że nie jest ona OpenSource rekompensuje mi dostęp do swoich ważnych danych w każdym miejscu.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

Kompilacja kernela sposobem debiana

Tagi: Debian, jądro, kernel, kompilacja, konfiguracja, Linux, moduł, NVIDIA,
Kategoria:

W końcu wziąłem się za kompilację kernela. Trochę czasu straciłem, bo kompilowałem aż trzy razy, ale rezultatem tego jest poradnik i kolejne doświadczenie. Jedak to nie było z nudów, w tym wypadku okoliczności mnie do tego zmusiły, a właściwe moduł nvidiafb.

***

Jak każdy Linuksowiec wie, względu ideologiczne nieraz należy odłożyć na bok, gdy chodzi o sprzęt, a właściwie sterowniki do niego. Chcąc grać w gry, które można nazwać grami XXI wieku, niestety jeszcze (niedługo się to zmieni) muszę używać zamkniętych sterowników od NVIDI. I właśnie w nowej wersji kernela debianowego domyślnie jest wkompilowany moduł nvidiafb (otwarty sterownik), który uniemożliwia zainstalowanie zamkniętego sterownika.

***

To była taka mała dygresja, ale wracając do tematu, musiałem przekompilować cały kernel. A jak już cały kernel, to wolałem sobie ściągnąć najnowszego, poradnik będzie pokazywał jak skompilować kernela 2.6.34 (kompilacja innych kerneli wygląda podobnie, jedynie zmieniamy numerki).

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

Konkord na Windowsie - MinGW, Boost

Tagi: boost, C++, cygwin, GCC, kompilacja, konkord, Linux, make, mingw, MSYS, programowanie, Windows,
Kategoria:

Człowiek robi męczące rzeczy z dwóch powodów. Pierwszy powód to czysta ciekawość, a drugi powód to konieczność. Otóż mój kolega posiada Windowsa i chce testować mój program do nauki słówek Konkord, też lubi tak jak uczyć się języków obcych. Niestety nigdy nic nie kompilowałem na Windowsie, musiałem opierać się na skromnych informacjach z Internetu, a najlepsze jest to, że nie było nic po polsku.

MinGW kontra Cygwin

Przechodząc do sedna sprawy, na moim Debianie kompiluję swój program gcc, gdy kiedyś na Windowsie pracowałem, programy kompilowałem MinGW dołączonym do środowiska developerskiego DevC++ (lecz wtedy nie wiedziałem, że używam jakiegoś MinGW). Lecz teraz wiedziałem, że chcą budować aplikację linuksową na Windowsa, mam dwie możliwości, albo zainstalować Cygwina - implementację standardu POSIX dla systemów z rodziny Windows, albo użyć kompilatora MinGW - gcc przeportowanego na systemy z rodziny Windows.

Cygwin zapewniał by mi to, że nie musiałbym zmieniać kodu programu, ani przekompilowywać zewnętrznych bibliotek, których w nim używam, lecz zmusiłbym również tym użytkowników do instalacji Cygwina, a oni raczej nie chcieli by instalować takiego kombajna dla jednego kilkudziesięcokilobajtowego (bez wkompilowanych bibliotek) programu.

MinGW tworzy mi program z rozszerzeniem .exe, który będzie działał na każdym Windowsie i będzie samowystarczalny. Jednak w tym wypadku będę musiał przekompilować biblioteki i je dołączyć do program i czasem zmienić kod programu.

Zdecydowałem się na drugie rozwiązanie, dużo czasu poświęciłem na wstępne przygotowywania, czyli na to, żeby zainstalować i skompilować to, co będzie mi potrzebne do skompilowania programu. Nie żebym aż tak długo się zastanawiał, lecz te pakiety trochę ważą.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

tor_apache.png

Tor, usługi ukryte i Apache

Tagi: anonimowość, Apache, Informatyka, Linux, serwer www, tor, vhost, www,
Kategoria:

Gdy ktoś się zastanawia jak postawić stronę lub udostępniać usługi anonimowo w sieci Tor, tzw. „pedofilskiej cebulowej sieci”, to odpowiedź znajdzie poniżej. Sam z tego nie korzystam, bo nie jest mi to w tej chwili do niczego potrzebne, jednak instrukcja stworzona przy pocie mózgu, dzięki której można dostosować Apache do Tora, powinna się komuś przydać.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

backup.png

Anacron + Tar = automat do robienia kopii zapasowych

Tagi: anacron, bash, kopie_zapasowa, Linux, programowanie, skrypt,
Kategoria:

Czy zastanawiałeś się kiedyś jak za pomocą prostych narzędzi zrobić skrypt, który będzie automatycznie robił codziennie kopię zapasową wybranych przez Ciebie folderów na dysku? Taki automat można zrobić z prostych narzędzi dostępnych w każdej dystrybucji linuksowej: Tara i Anacrona. Trochę poszukałem i znalazłem posta na debian.linux.pl, trochę dodałem od siebie i wyszedł mi dość prosty i użyteczny skrypt.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

Prawdziwy polski układ klawiatury

Tagi: cudzysłowy, Informatyka, klawiatura, klawisze, Linux, patch, pisanie, układ_klawiatury, znaki,
Kategoria:

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak wpisać z klawiatury znaki: „, ”, —, ≠, π, §? Ja musiałem — dzięki Biblionetce, więc stworzyłem prawidziwy polski układ klawiatury. Dostałem tam recenzje do zwrotu, bo nie zawierała polskiego cudzysłowu, tylko angielski. Oczywiście można wstawiać znaki specjalne z menu w OpenOffice Writer lub Microsoft Office Word, jednak zawsze to będzie dłuższe niż wpisanie odpowiedniego znaku z klawiatury. Dodatkowe znaki uzyskałem, usuwając zduplikowane lub niepotrzebne znaki na klawiaturze, bo na co komu potrzebne są znaki run lub znak dolara pod dwoma skrótami.

Chcąc uzyskać dodatkowe znaki na klawiaturze, musiałem pobawić się konfiguracją odpowiednich plików serwera X-ów. Na mojej standardowej klawiaturze znalazłem miejsce na: '«', '»', 'ß' (niemieckie ess-zet), '¢' (cent), '€', '§', '©', '∞' (oznaczenie nieskończoności). '≠', 'ø', '–' (myślnik), 'æ', 'Æ', 'π' (pi), '‘', '‚', '’', '…', (wielokropek).

Szukając informacji o tym, jak się modyfikuje układ klawiatury, trafiłem na wpis „Uwaga joggerowi linuksiarze” na blogu „mrUwka okiem” oraz na wpis „Przypisywanie własnych znaków specjalnych (Unicode) do skrótów klawiaturowych” na stronie http://nerdblog.pl. Niestety nie spodobała mi się modyfikacja mrUwka, ale korzystając z jego patcha, wiki i komentarzy użytkowników na obu tych blogach udało mi się stworzyć układ, który będzie mi odpowiadał.

Opis modyfikacji układu:

ZNAK NOWA POZYCJA STARA POZYCJA ZASTĄPIONE POWODY
leftsinglequotemark ‘ AltGr-Shift-Tilde brak notsign ¬ notsign jest dostępny pod AltGr-Tilde
cent ¢ AltGr-Shift-4 brak dollar $ dollar jest dostępny pod Shift-4
EuroSign € AltGr-5 brak onehalf ½ onehalf przeniesiono na AltGr-7
onehalf ½ AltGr-7 AltGr-5 braceleft { braceleft jest dostępny pod Shift-AD11
U00A7 § AltGr-8 brak bracketleft [ bracketleft jest dostępny pod AD11
guillemotleft « AltGr-9 brak bracketright ] bracketright jest dostępny pod AD12
guillemotright » AltGr-0 brak braceright } braceright jest dostępny pod Shift-AD12
endash – AltGr-Minus brak backlash backlash jest dostępny pod swoim klawiszem
emdash — AltGr-Equal brak dead_cedilla ņŗ dead_cedilla przeniesiona pod AltGr-J
notequal ≠ Shift-AltGr-Equal brak dead_ogonek ąǫę dead_ogonek jest dostępny pod swoim klawiszem
doublelowquotemark „ AltGr-Q brak at @ at jest dostępny pod Shift-2
singlelowquotemark ‚ Shift-AltGr-Q brak Greek_OMEGA Ω Zamiast Greek_OMEGA Greek_omega zostało dodane pod Shift-AltGr-D
rightdoublequotemark ” AltGr-W brak lstroke ł lstroke jest dostępny pod AltGr-L
rightsinglequotemark ’ Shift-AltGr-W Lstroke Ł Lstroke jest dostępny pod Shift-AltGr-L
ssharp ß AltGr-P brak thorn þ thorn jest mało przydatny w j. polskim
Greek_pi π Shift-AltGr-P brak THORN Þ THORN jest mało przydatny w j. polskim
Greek_omega ω Shift-AltGr-D Shift-AltGr-Q ETH Ð ETH jest do uzyskanie CapsLock, a później AltGr-D
dead_cedilla ņ AltGr-J AltGr-Equal j j jest dostępny pod J
dead_ogonek ąǫę Shift-AltGr-J Shift-AltGr-J J J jest dostępny pod Shift-J
oslash ø Shift-AltGr-K brak ampersand & ampersand jest dostępny pod Shift-7
ae œ AltGr-V brak leftdoublequotemark “ leftdoublequotemark jest nieużywane w j. polskim
copyright © Shift-AltGr-V brak leftsinglequotemark ‘ leftsinglequotemark został przeniesiony pod AltGr-Shift-Tilde
oe œ AltGr-B brak rightdoublequotemark ” rightdoublequotemark został przeniesiony pod AltGr-W
infinity ∞ Shift-AltGr-B brak rightsinglequotemark ’ rightsinglequotemark został przeniesiony pod Shift-AltGr-W
ellipsis … AltGr-, brak nic
nobreakspace mama i tata AltGr-space brak nic

Aby zmodyfikować układ klawiatury, ściągamy patch, a następnie wydajemy w katalogu, gdzie jest patch, jako root polecenie: patch /usr/share/X11/xkb/symbols/pl polski.patch, a później: setxkbmap. Jeszcze myślę nad dodaniem greckich alfa i beta oraz kilku innych. Musiałbym usunąć kilka innych znaków i mam już kandydatów. Później zajmę się porządkowaniem układu.

Zobacz komentarze

Nowy komputer, Debian i problemy

Tagi: COMP-LAN, Debian, GRUB, Informatyka, karta graficzna, karta sieciowa, komputer, Linux, NVIDIA, odświeżanie monitora, pendrive, problemy, ralink, rodzielczość, rt2500, sprzęt, USB, zakupy,
Kategoria:

Nie wiem dokładnie kiedy, ale tak mniej więcej 9-10 miesięcy temu zacząłem moją przygodę z Debianem. I tak samo jak w Fedorze pewne problemy z moim sprzętem były, ale przesiadając się na Debiana zmieniłem moje nastawienie do korzystania Linuksa. Od tamtego czasu nie jestem nastawiony na gotowca, tylko na grzebanie w plikach konfiguracyjnych oraz też bardziej na dawanie niż brania, np. zacząłem tworzyć własny programik i jeszcze myślę nad kilkoma innymi(ale szkoła zabija mój wolny czas). Ale nie będę się rozpisywał na temat moich motywacji do zmiany systemy, tematem przewodnim jest przecież nowy komputer i wszystko, co z tego wynikło.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

Programy, które używam

Tagi: Free Source, Informatyka, Linux, programy,
Kategoria:

Gdy człowiek przez dłuższy okres czasu używa komputera i określonego OS, to po jakimś czasie niektóre programy zadomiawiają się na dysku tejże osoby na długi czas. Tak też jest i u mnie, mam kilka programów, które są dla mnie najlepsze w danej kategorii...

Internet

  • Przeglądarka internetowa - Epiphany. Na początku używałem Firefox, lecz postanowiłem spróbować czegoś innego. I tak trafiłem na Epiphany. A zagościła u mnie na stałe, ponieważ mam wolnego kompa, a Epiphany jest o wiele szybsza od Firefox.
  • Klient BitTorrent - Transmission. Na ten program nie trafiłbym, gdyby nie był domyślnie instalowany w Fedora 9. Spodobał mi się, ponieważ w przeciwieństwie do reszty programów tego typu nie ma setek paneli bocznych, górnych itp. - prosty interfejs. Transmission jest też chyba najlżejszym klientem BiTorrent-a.
  • Klient poczty - Sylpheed. Po zainstalowaniu Fedory używałem domyślnego klienta poczty - Evolution, lecz zmieniłem go, gdyż przy wzroście liczby wiadomości czas działania rósł proporcjonalnie. Poszukałem lżejszego odpowiednika i znalazłem. Sylpheed nie brakuje opcji, jeśli chodzi o pocztę.
    Warto też wspomnieć o programie Gnubiff. Jest to lekki program, który zadaniem jest powiadomienie o nadejściu nowej wiadomości e-mail.
  • Czytnik RSS - Liferea. Pierwszy czytnik RSS jaki użyłem na Linuksie. Spodobał mi się, więc został.

Programowanie

  • IDE for Java/C++/C - Eclipse. Nie muszę tłumaczyć dlaczego.
  • Webmastering - Bluefish. Używam go, ponieważ jest dobrze rozbudowany i ma przyjazny interfejs.

Multimedia

  • Odtwarzacze filmów - VLC Media Player i Mplayer. Wciąż nie mogę się zdecydować, który wyrzucić.
  • Odtwarzacz muzki - Banshee. Odtwarza utwory rekomendowane z last.fm oraz ma wbudowaną funkcję chowania swojego okna do zasobnika.
  • Konwerter dźwięku - Soundconverter. Narazie jest to jedyny konwerter muzyki na Linuxa.
  • Nagrywanie płyt - Brasero. Jedyny program jaki testowałem i narazie nie mam zamiaru go zmieniać
  • Nagrywanie pulpitu - gtk-recordmydekstop. Jedyny taki program.

Użytkowe

  • Program Genealogiczny - GRAMPS. Jedyny program genealogiczny jako znalazłem na linuska na tej liście.
  • Mapa Umyslu - Freemind. Jest jeszcze XMind i vym. Ale vym jest niedopracowany, a xmind-a nie mam w repo. A że jestem leniwy, więc zostaje Freemind.
  • Notatki - Tomboy. Wystarczy przeczytać ten artykuł na jakilinux.org, a już wiadomo czego.
  • Rozpakowywanie RAR-ów - urar lub unrar.
  • Chowanie do zasobnika każdego programu - Alltray.
  • Plugin flash - Gnash-plugin. Jedyny plugin na licencji GNU GPL.
  • Grafika - GIMP. :D
  • Fizyka - Phun. Jedyny w swym rodzaju dramowy program tak dobrze symulujący fizykę 2D.
  • Emulator komputera - qemu.

Staram się używać programów będących na licencjach GNU GPL, BSD itp.; na tej liście wszystkie programy są wolne.

Zobacz komentarze

Picasa Web Album - pobierania zdjęć

Tagi: album, google, Linux, Picasa Web Album, pobieranie, recenzja,
Kategoria:

Nie zamierzam pisać recenzji na temat Picasa Web Album, bo nie to jest celem mojego postu. Dobrze, że kiedyś skorzystałem z tej usługi i wrzuciłem tam część zdjęć, światu[nie Bogu] dziękować za to, że taka usługa powstała. Cieszę się, ponieważ przez przypadek wykasowałem sobie zdjęcia, tapety, muzykę z dysku, sformatowałem nie tą partycję[teraz uważam z tym]. Dopiero po jakimś czasie po wykasowaniu zdjęć na dysku przypomniałem sobie, że mam część na Picasa Web Album[do tego czasu rozpaczałem]. Postanowiełm ściągnąć zdjęcia, niestety ściąganie dużej ilości zdjęć z Picasa Web Album jest bardzo uciążliwe; naderemnie szukałem funkcji pobierz cały album, bo po prostu takiej funkcji nie ma. Musiałem sobie kliknąć ponad 400 coś razy, żeby ściągnąć ponad 100 zdjęć. Twórcy Picasa Web Album bardziej się skupili na programie zrobionym do korzystania z tej usługi, niż nad funkcjami strony tej projektu; chyba nie nie trzeba przypominać, że większość użytkowników woli korzystać ze strony, niż instalować program.

Zobacz komentarze

Przesiadka na Fedorę

Tagi: Fedora, Linux, LiveCD, RedHat,
Kategoria:

Ostatnio pewnie zauważyliście zmianę nazwę kategorii Linux(Ubuntu) na Linux, oznacza to, że pewnie przesiadłem się na innego Linuksa i zamierzam napisać o nim artykuł. I tak też będzie napiszę artykuł o przesiadce na Fedorę 9.

Przyczyny przesiadki na Fedorę

Na początku przeczytałem o Fedorze trochę niemiłych rzeczy, że strasznie niestabilna, tzw. beta rozwiązań później stosowanych w RedHat. Następne niemiłe rzeczy dotyczyły tego, że Fedora powstała na bazie komercyjnego Linuksa RedHat, że fundacja Fedory jest wspierana przez RedHat-a. Ale nie były to opinie obiektywne, bo mało było o zaletach Fedory, a autorzy posłużyli się manipulacją w swoich opiniach. O wspieraniu fundacji Fedory przez RedHat-a napisali tak jakby było coś złego jakby coś sugerowali. Ale to były opinie z forów, postanowiłem przeczytać artykuły o Fedorze z portali linuksowych. Najbardziej zachęciło mnie to, że Fedora jest całkowicie wolna w przeciwieństwie do Ubuntu.

Pierwsze wrażenia

Instalacja przebiegła bez większych problemów, wybrałem aplikacje, które chcę zainstalować, ustawiłem hasło GRUB-a, roota, mojego usera, strefe czasową i inne pierdoły(skrót "iip."). Ale można nie tylko wybierać aplikacje, ale także środowisko GNOME, KDE, XFCE. Zaskoczyło mnie szybkie wyłączanie i włączanie się systemu. Graficzne konfigurator gdzie można wybierać repozytoria też jest miłym zaskoczeniem. Spodziewałem się tego, że będe musiał zainstalować niewolne sterowniki do mojej karty sieciowej(gdy bym ja kupował to nigdy nie wybrałbym Ralinka) oraz niewolne do karty graficzne Nvidii(do większości Radeonów są wolne, którer obsługują akcelrację 3d). To były jedyne niemiłe wrażenia. Należy jeszcze o tym wspomnieć, że drukarka HP została obsłużona bez problemów.

Karta graficzne i karta sieciowa

Niewolne, ale dobre i przystosowane do Linuksa seterowniki do krty graficznej Nvidii można znaleźć na repozytorium Livny. Natomiast aby zainstalować karte sieciową nie współpracującą z linuksem należy zainstalować ndiswrappera i przez ndiswrappera Windowsowy sterownik karty sieciowej.

Obraz instalyjny Feodry 9 zajmuje 3,4GB i zmieści się on na płycie DVD LiveCD zajmuje całą płytę CD(700MB)

Zobacz komentarze

Kolejne przeżycia z Ubuntu

Tagi: apt-get, aptitude, dpkg-reconfigure, gdm, Gnome, Linux, root, startx, Ubuntu, xserver-xorg,
Kategoria:

To jest część druga moich przeżyć z Ubuntu. A wszystko zaczęło się przez usunięcie nie wiem do teraz czego, ale dzięki temu nauczyłem się kilku użytecznych sztuczek w Ubuntu(w każdym Linuksie korzystającym z xserver powinno być tak samo).

Nie ładuje się ekran logowania

Zainstalowałem aktualizacja wyłączyłem komputer, później włączam o 19.00 a tu pasek postępu idzie do końca, a zamiast ekranu logowania pojawia się terminal tty1, a w nim:
Loading please wait .. kinit: name_to_dev_t("numer UID partycji")= "numer UID partycji" kinit: trying to resume from "numer UID partycji" kinit: No resume image, doing normal boot
Więc ja pierwsze co zrobiłem to poszukałem pomocy na forach i przeinstalowałem gdm(część domyślna GNOME odpowiedzialna za ekran logowania):
  • sudo aptitude remove gdm
  • sudo aptitude install gdm && fast-user-switch-applet(odinstalowuje się wraz z gdm)
  • sudo dpkg-reconfigure gdm
Ale nie chciało się zrekonfigurować, bo coś tam wyświetało się inovek-rc.d force-reload failed, więc przeczytałem, że trzeba to ręcznie wpisać. No więc wpisałem z konsoli i poszło polecenie, bo ekranu logowania dalej nie ma. Wię dalej szukam i znalazłem, że polecenie startx wpisane w trybie "recovery" uruchamia xserver-xorg i odrazu pokazuje błędy. Więc wpisuję startx i wywala błędy, żeby mieć pewność wpisuję dpkg-reconfigure xserver-xorg i po rekonfiguracji te same błędy. nvidia(0)Stwierdzam, że to nie wina gdm, GNOME, xserver-xorg tylko sterowników, bo wywala mi błędy w stylu nvidia(0) load error[nie pamiętam dokładnie], więc szukam pakietów z nazwą "nvidia" apt-cache search nvidia i znalazło ich trochę, zainstalowałem "nvidia-glx-legacy"[sterowniki do starszych kart nvidia] i na wszelki wypadek jeszcze zainstalowałem "ubuntu-desktop"[pakiety, które są domyślnie zainstalowane po instalacji].

Logowanie na konto roota

Więc, gdy wpisałem startx(w trybie recover) wszystko poszło, tylko się zdziwiłem, gdy zobaczyłem wszystko po angielsku, coś mi nieładnie pachniało, więc uruchamiam terminal - jestem zalogowany na konto roota. Dotychczas myślałem, że to niemożliwe, a tu jednak. Wylogowuję się z konta roota i loguję na moje konto i mam wzystko po polsku.

Może zaniedługo odkryję inne ciekawe rzeczy, ale narazie muszę znaleźć jakiś poradnik jak spolszczyć konto roota.

Zobacz komentarze

Informatyka u Polaków

Tagi: Informatyka, Internet, Internet Explorer, komputery, Linux, MAC, Microsoft, Microsoft Office, system operacyjny, Szkoła, Windows Vista, Windows XP,
Kategoria:

Gdy jestem na informatyce w szkole to cały czas się zastanawiam, czego większości osobom sprawia trudność posługiwanie się składnikami Microsoft Office. Kolejnym pytaniem jakie sobie zadaje to dlaczego na komputerach nie ma darmowego OpenOffice i jakiejś darmowej dystrybucji Linuxa.

Jak wygląda u was informa w szkołach, pewnie podobnie jak u mnie. Nauczyciel dyktuje temat lekcji, większość uczniów temat zapisuje, jak jest notatka raz na 5 lekcji to połowa tą notatkę ma(reszta w tym czasie odwiedzała nasz-klasa.pl). Następnie jest praktyka to znaczy, piszemy coś tam w arkuszu kalkulacyjnym, w Wordzie, na tych lekcjach towrzymy bazę danych w Access, w międzyczasie przegląda się stronki. Trzeba też wspomnieć o braku umiejętności obsługi prostych programów.

To była lekcja informy, teraz należy wspomnieć o marnowaniu pieniędzy. Pierwszą rzeczą, gdzie są marnowane pieniądze to zakup systemu operacyjnego, czyli krótko mówiąc Windowsa. Tu zmarnowało się dużo kasy, chociaż można by wybrać jakieś distro Linuxa, i nie tylko szkoła by zaoszczędziła, lecz uczniowie naczyliby się obsługi Linuxa oraz wiedzieliby jak działa takie coś jak OS(operating system). Pieniądze są też marnowane podczas zakupu pakietu biurowego Microsoft Office, chociaż można mieć za darmo OpenOffice, który zapisuje pliki ODF w standardzie ISO. Szkoły mogłyby też rozsądniej wybierać dostawców internetu.

Było generalnie o szkołach, teraz należy coś powiedzieć o wiedzy Polaków dotyczącej komputerów. Co ja generalnie zauważyłem:

  1. Niektórzy myślą, że Windows == system operacyjny, więc pytają się czy Linux to inna wersja Windowsa.
  2. Większość kojarzy Linuxa wyłącznie z trybem tekstowym i stukaniem komend w konsoli, wogóle uważają go za jakiś zacofany system.
  3. Internet Explorer == przeglądarka internetowa == internet
  4. Większość nie jest świadomych niebezpieczeństwa jakie może grozić po podłączeniu do neta(nie korzysta a antywira, firewall, nie aktualizuje antywirusa itp., korzysta z IE 6).
  5. Połowa userów komputera nie wie co to RAM, ROM, płyta główna, BIOS itd.
  6. Niektórzy uważają, że np. jak jest błąd np. "505" to jest to wina dostawcy internetu.
  7. Dużo osób nie wie co to MAC OS.

Tych punktów na temat niewiedzy z infy można by tak wymieniać w nieskoczoność. Co z tego, że mamy zwycieżców Międzynarodowej Olimpiady Informatycznej, jak połowę użytkowników można by określić tamtymi punktami. A niby informatyzacji w szkołach mogę wsystawić ocenę +1. Nawet nie będę próbwał się rozwodzić nad tym ile kasy marnuje się na Windowsy w urzędach, sądach, tramwajach[1] itd. Na wakacjach zrobię taki mały serwis z pytaniami z informy z różnych kategorii i z róznym stopniem trudności, chce zobaczyć jaka wyjdzie średnia :D.

Zobacz komentarze

Instalacja i konfiguracja Ubuntu

Tagi: Apache, CD/DVD, dane zapasowe, dysk, G++, GCC, katalog domowy, Linux, montowanie, partycje, prawa dostępu, Ubuntu, uprawnienia, Windows, xserver-xorg,
Kategoria:

Zainstalowałem dwa tygodnie temu Ubuntu i aż dotąd musiałem się zajmować konfiguracją. Nie, to nie jest poradnik dotyczący instalacji Ubuntu. Jest to poprostu zwykły artykuł, w którym opisane jest zmaganie się Ubuntu(i nie tylko :D).

Przygotowanie dysku i kopie danych.

Ja mam dysk 20GB i osoby z małymi dyskami raczej to robią. Aby zainstalować Ubuntu, musiałem zmienić całkowicie rozmiary partycji, a że miałem mało wolnego miejsca, zmienianie by się nie powiodło. Musiałem trochę pokombinować, więc nagrywam wszystkie dane z dysku D:(instalki i dokumenty) i E:(muzyka, której słucham i zdjęcia, tapety) na płytkę DVD. Zrobiłem płytkę multisesyjną, u siebie nagrałem 3,3 GB, później dograłem u kolegi film. Skasowałem wszystkie dane, sformatowałem dysk, utworzyłem partycje GParted z LiveUbuntu i chciałem zainstalować Windowsa, a tu okazuje się, że Windows uznaje utworzoną dla niego partycję(utworzoną przez GParted) jako nieprawidłową. Nie chciało mi się sprawdzać dlaczego, ale prawdopodobnie jak niedawno się dowiedziałem, przyczyną może być, że partycja była surowa.

Instalacja Windowsa i Ubuntu

Więc, nie miałem wyboru musiałem zainstalować tego wina pierwszego, obyło się bez problemów :D(czas 1/2 h), później zainstalowałem Ubuntu(1h). Wczytuję płytę DVD z danymi, a tu tylko film, myślałem, że mnie szlak jasny trafi. Więc wchodzę na Windowsa i szukam po forach(całe szukanie programów i rozwiązania tego problemu 1/2h), okazało się, że Nero(u mojego kolegi, ja u siebie nagrywałem CDburner) nagrywając nową sesję uszkodził starą. Znalazłem więc program do odczytywanie uszkodzonych sesji na CD/DVD i szczęścliwie odczytał wszystkie dane zawarte na płycie DVD, ale gdy skopiowałem jakieś zdjęcie na dysk nie odczytało go. Szukam programu do naprawiania uszkodzonych plików, instaluję go, uruchamiam, a on tylko czyta prawidłowe sesję zapisane na CD/DVD. Na szczęście nie odinstalowałem programu do czytania uszkodzonych sesji CD/DVD, więc kopiuję te dane na dysk(1/2 godziny), później naprawiam uszkodzone pliki(2 godziny), i tak zacząłem coś po wieczorynce(nie chciałe stresować sióstr) i skończyłem o północy.

Montowanie partycji w /home/~nazwa usera

Tak jak w tytule, chciałem sobie zamontować osobną partycję w /home/godlark i osobną w /home/kaśka [kaśka-moja sister], spędziłem na tym cały dzień kombinując z fstab i uprawnieniami. Na drugi dzień nie wytrzymałem i zapytałem na forum.ubuntu.pl , jak się dowiedziałem spędziłem cały czas na daremnie, ponieważ nie mogę w swoim katalogu domowym zamontować partycji. Przy okazji spierdoliłem sobie wyświetlanie plików na Pulpicie, zamiast wyświetlać mi zawartość /home/godlark/Desktop to wyświetlało mi zawartość /home/godlark , więc zmieniam plik /home/godlark/.config/user-dirs.dirs i zmieniam na:
# This file is written by xdg-user-dirs-update # If you want to change or add directories, just edit the line you're # interested in. All local changes will be retained on the next run # Format is XDG_xxx_DIR="$HOME/yyy", where yyy is a shell-escaped # homedir-relative path, or XDG_xxx_DIR="/yyy", where /yyy is an # absolute path. No other format is supported. # XDG_DESKTOP_DIR="$HOME/Desktop" XDG_DOWNLOAD_DIR="$HOME/Desktop" XDG_TEMPLATES_DIR="$HOME/Szablony" XDG_PUBLICSHARE_DIR="$HOME/" XDG_DOCUMENTS_DIR="$HOME/Dokumenty" XDG_MUSIC_DIR="$HOME/Muzyka" XDG_PICTURES_DIR="$HOME/Obrazy" XDG_VIDEOS_DIR="$HOME/Wideo"
Ale coś spartoliłem, najprowdopodobniej napisałem desktop, a nie Desktop(wielkość liter jest bardzo ważna w Linuxie), więc przekonfigurowuję xserver-xorg i działa. I na kolejny dzień znalazłem nową odpowiedź, w której napisane było, że najelegantsze zrobienie, żeby każdy użytkownik miał osobną partycję ot utworzenie dowiązania symbolinczego, czyli utworzyłem w /home dowiązanie o nazwie godlark do /madia/sda7(moja partycja) i o nazwie kaska od /media/sd8(siostry partycja) i działa. Takie małe spostrzeżenie, dowiązanie w Linuxie to co innego niż skrót w Windowsie, dowiązanie do folderu to takie coś jak folder(można użyć w stosunku do tego dowiązanie polecenia cd).

Instalacja GCC 4.3

W pierwszy piątek maja, mam zamiar zainstalować GCC 4.3, w związku z tym, że w oficjalnych repozytoriach tego nie ma, próbuję kompilować ze źródeł, ale kompilacja GCC jest skomplikowana, bo trzeba używać niestandarodwych poleceń. Więc ściągam po paczce ze repozytoriów Debiana i instaluję, ale przez to zrobiłem na Ubuntu "piekło zależności"; błędem nie było ściąganie ze źródeł Debiana, tylko instalacja w pojedynkę. Reinstaluję Ubuntu, i dzień poszedł na marne. W sobotę dodaję prywatne repozytoria, na których jest GCC 4.3, znalazłem je na https://launchpad.net/~ubuntu-toolchain/+archive. I instalacja poszła jak po maśle.

Konfiguracja Apache2

Ja jestem jakiś niestandardowy i wymagający. Chciałem, aby wpisując http://localhost/godlark/ wyświetlało mi zawartość /home/godlark/Mój_serwis , a nie /var/www/godlark , bawię się uprawnieniami czytam poradniki, szukam na forach nie dalej nie działa pisze 403 Forbidden(coś z prawami dostępu). W końcu ja wpadłem na rozwiązanie, problemem nie były uprawnienia do dowiązania w folderze /var/www/godlark , ani uprawnienia do /home/godlark/Mój_serwis tylko brak praw odczytu albo praw dostępu do katalogu nadrzędnego, czyli /home/godlark ; ja dałem prawa dostępu.

Zaawansowana konfiguracja Linuksa jest dla cierpliwych albo średniozaawansowanych użytkowników, nie polecam eksperymentowania osobom, które chcą używać Linuxa do zwykłych celów desktopowych. Narazie to pierwsze opisane przeżycia z Ubuntu, a będzie ich zapawne o wiele więcej.

Zobacz komentarze

Błędy ...

Tagi: BitTorrent, blog, cba.pl, db4free.net, eMule, hosting, Linux, ovh.org, p2p, Ubuntu, yoyo.pl, ZaDiS,
Kategoria:

Problemy z hostingiem

Jak pisałem w poprzednim wpisie musiałem się trochę pobawiać z hostingiem. Ale nie dlatego, że chciałem, tylko bo musiałem. Po pierwsze na yoyo.pl:
  • problemy z ftp i bardzo mała prędkość przesyłania plików
  • reklamy
  • po trzecie najważniejsze, był został(tak przypuszczam) zmniejszony limit pamięci na wykonywanie skryptu php, i dlatego panel admina nie chciał mi działać
Jak ktoś uważnie śledził, pewnie zauważył, że miałem przez 2 dni hosting na cba.pl, ale tam z kolei rss nie chciał działać, ponieważ wpychały się reklamy i kanał rss był rozpoznawany jako nieprawidłowy, ale i na cba.pl były problemy z bazą danych, ale to akurat najmniejszy problem, ponieważ założyłem bazę na db4free.org(czy jakoś tak). Ale w końcu znalazłem hosting, który by mi odpowiadał, darmowy hosting na ovh.org, ma duże zalety:
  • brak reklam
  • brak limitu transferu
  • szybki i sprawny ftp
  • możliwość podpięcia domeny(której nie zakupiłem, ale mam w planach domenę zadis.eu)
Ale ma też wady, mała pojemność dyskowa, chociaż to mnie najmniej martwi, i bardzo mała pojemność bazy danych MySQL, to akurat najmniejszy problem, bo i tak mam bazę na innym serwerze. Miałem też pecha, z założeniem hostingu na ovh.org, ponieważ trafiłem na ten moment gdy serwerze 60free.ovh.org były robione prace modernizacyjne. Dlatego też mój blog nie był dostępny od początku kwietnia, a miałem w planie tyle wpisów napisać, miałem zamiar uczestniczyć w międzynarodowej akcji "goła strona".

Ubuntu Linux

Przenoszę się na Linuxa, niektórzy stwierdzą, że jestem głupi bo tak późno, a niektórzy nazwą mnie debilem, bo przenoszę się na Linuksa. Na wakacjach 2007 miałem zainstalowanego Ubuntu Linux, ale źle go zainstalowałem, po pierwsze dobrałem za mały rozmiar partycji swap(przy moim kompie 256 MB RAM powinienem wziąć 512 MB), i źle dobrałem sobie rozmiary pozostałych partycji. Linuksa zainstaluję w tym tygodniu jak ściągną mi się filmiki do końca. Tak przy okazji muszę wspomnieć o jednym błędzie jaki popełniłem, wybranie eMule zamiast BitComet(klient sieci BitTorrent), przez co straciłem bardzo duże czasu na ściąganie filmów, w tym programie co obecnie mam filmiki ściągają się co najmniej 3x szybciej.

Zawsze jest, że po obserwacji wyciąga się wnioski, szkoda, że nie na odwrót. Widocznie to ja musiałem popełnić te błędy: złe zainstalowanie Ubuntu, zły wybór klienta p2p oraz zły wybór hostingu. Ale wyciągnąłem też dodatkowy wniosek: "Zawsze płaci się za swoje błędy". Mam nadzieję, że wy czytelnicy nie będziecie głupcami(uczą się na własnych błędach), lecz mędrcami(uczą się na czyiś błędach).

Zobacz komentarze

Otwarte, wolne oprogramowanie

Tagi: FLOSS, Free Software, GNU, GNU GPL, Informatyka, kod, Linus Torvalds, Linux, Open Source, programowanie, Richard Stellman, Wolne Oprogramowanie,
Kategoria:

Do napisania tego wpisu zainspirował mnie artykuł o tym, że Microsoft się otwiera. Dotąd prowadził on wojnę z Linuksem, otwartym oprogramowanie, straszył pozwaniem do sądu za naruszone(?) patenty. A teraz się obudził i zdał sobie sprawę w przeciwieństwie do Don Kichote, że to była "walka z wiatrakami".

Wydawać by się mogło, że w środowisku wolnego, otwartego oprogramowania FLOSS nie ma ludzi skłóconych, a wszyscy ludzie stoją po jednej stronie, nie bardziej mylnego. Środowisko to jest podzielone na dwa większe fronty, jeden to posługujący się licencją GNU GPL, głosem ich FSF(Free Software Fundation) oraz nieformalny przywódca, Richard Stellman, ich symbolem jest głowa antylopy. Natomiast drugi front, to ludzie bardziej liberalny, ich nieformalnym przywódcą jest Linus Torvalds, a organizacją pomocniczą jest OSI, w przeciwieństwie do pierwszego odłamu nie udało się uzyskać znaku towarowego dla Open Source, który zabraniał by innym używać tego terminu. Plotki mówią, że ci dwaj niby przywódcy się nie za bardzo lubią, ale co się dziwić mają ku temu powody. Rozgadałem się trochę na temat podziału, a zapomniałem, że ruch wolnego oprogramowanie zapoczątkował Richard Stellman w 1983 roku, ogłaszając publicznie projekt systemu GNU. Więcej o historii nie będę się rozpisywał, ponieważ kto będzie chciał sobie ją poczytać to wejdzie na Wikipedie i sprawa z głowy.

Wspomniałem w poprzednim akapicie, że coś dzieli to środowisko, wszystkiego winna jest licencja. Środowisko związane z Linuksem nie chce słyszeć o licencji, która zmusza twórców oprogramowanie, którzy mają w swoim projekcie chociaż jeden plik z licencją GNU GPL, do tego, aby ich oprogramowanie było też na licencji GNU GPL. Mówią, że to jest kolejna zaraźliwa licencja i niepotrzebnie ogranicza twórców oprogramowania, licencja powinna jak najwięcej dawać możliwości twórcom oprogramowania, aby mogła się nazywać wolną. Chcąc być alternatywą oraz odróżnić się od Wolnego Oprogramowania, nazwali swój ruch Otwartym Oprogramowaniem(org. Otwarte Źródła). Ale te dwa ruchy mają coś wspólnego, zgadzają się co do tego, że każdy może wykorzystywać, modyfikować otwarte/wolne oprogramowanie, różnice dotyczą jedynie tego, jaką może mieć licencje po zmienieniu przez użytkownika. Konflikt jest tylko widoczny na górze, wśród przywódców.

Siłą całego ruchu jest jego wielkość i to, że każdy może aktywnie uczestniczyć w tworzeniu oprogramowania, dzięki temu powstało dużo oprogramowania: Mozilla, Netscape(już praktycznie nie istnieje), G++, Linuks, GNOME, Firefox, Firebid, eMule, OpenOffice oraz typy plików: odf, gzip. Większość ludzi z tego środowiska nie chce żeby OOXHML zostało uznane przez ISO za drugi standard zapisu plików, chociaż niektórzy sympatyzują z Microsoftem np. Novell, ale wszyscy sprzeciwiają się patentom na oprogramowanie oraz uważają, że najlepsze programy mogą powstać jedynie przy dużej konkurencji oraz gdy każdy będzie miał w wgląd w ich kod, ponieważ łatwiej wtedy załatać błędy, ulepszyć. Kolejną rzeczą, która łączy dwa odłamy tego ruchu jest znak copyleft(odwrócony copyright), w wolnym tłumaczeniu znaczy tyle wszystkie prawa odwrócone, chociaż ma zastosowanie generalnie w licencjach projektu GNU. Jako kompromis pomiędzy liberalnymi licencjami np. BSD, a restrykcyjnymi typu GNU GPL, powstała licencja GNU LGPL, która najbardziej mi się podoba. Ja uważam, że jeśli wykorzystuje się owoc czyjeś pracy, to pasuje, że modyfikacja zawierające tą część też powinna być wolna, ale to należy do kwestii moralności ludzi, a nie do regulowania przez licencję.

Zobacz komentarze