W końcu wziąłem się za kompilację kernela. Trochę czasu straciłem, bo kompilowałem aż trzy razy, ale rezultatem tego jest poradnik i kolejne doświadczenie. Jedak to nie było z nudów, w tym wypadku okoliczności mnie do tego zmusiły, a właściwe moduł nvidiafb.
***
Jak każdy Linuksowiec wie, względu ideologiczne nieraz należy odłożyć na bok, gdy chodzi o sprzęt, a właściwie sterowniki do niego. Chcąc grać w gry, które można nazwać grami XXI wieku, niestety jeszcze (niedługo się to zmieni) muszę używać zamkniętych sterowników od NVIDI. I właśnie w nowej wersji kernela debianowego domyślnie jest wkompilowany moduł nvidiafb (otwarty sterownik), który uniemożliwia zainstalowanie zamkniętego sterownika.
***
To była taka mała dygresja, ale wracając do tematu, musiałem przekompilować cały kernel. A jak już cały kernel, to wolałem sobie ściągnąć najnowszego, poradnik będzie pokazywał jak skompilować kernela 2.6.34 (kompilacja innych kerneli wygląda podobnie, jedynie zmieniamy numerki).
Nie wiem dokładnie kiedy, ale tak mniej więcej 9-10 miesięcy temu zacząłem moją przygodę z Debianem. I tak samo jak w Fedorze pewne problemy z moim sprzętem były, ale przesiadając się na Debiana zmieniłem moje nastawienie do korzystania Linuksa. Od tamtego czasu nie jestem nastawiony na gotowca, tylko na grzebanie w plikach konfiguracyjnych oraz też bardziej na dawanie niż brania, np. zacząłem tworzyć własny programik i jeszcze myślę nad kilkoma innymi(ale szkoła zabija mój wolny czas). Ale nie będę się rozpisywał na temat moich motywacji do zmiany systemy, tematem przewodnim jest przecież nowy komputer i wszystko, co z tego wynikło.