taxes.png

Dlaczego i jak nie płacić podatków?

Tagi: oszczędzanie, Państwo, pieniądze, podatki, Prawo, raje podatkowe, socjalizm,
Kategoria:

Benjamin Franklin powiedział, że tylko dwie rzeczy w życiu są pewne - śmierć i podatki. Z tym, że śmierci nie da się uniknąć i są dobre powody, żeby jej nie unikać. Podatki jednak są tworzone przez ludzi i sposób ich pobierania jest nigdy nie będzie doskonały, więc da się je legalnie ominąć, o czym wspomnę później. Są też dobre powody, dla których warto unikać podatków w krajach takich jak Polska tzn. w krajach z wysokim socjałem.

...

Przeczytaj cały artykuł i zobacz komentarze

Paszport i biurokracja

Tagi: administracja, biurokracja, bubel prawny, Państwo, paszport, Urząd Wojewódzki,
Kategoria:

Dwa lata temu byłem w Rumunii, pisałem o tym tutaj, Ale nie wyjaśniłem jak to dokładnie z tym paszportem było. Normalnie paszport wyrabia się w ciągu miesiąca, lecz w sprawach szczególnie ważnych do trzech dni wyrabiany jest paszport tymczasowy.

Art 7.[…] 2. W przypadkach nagłych, związanych z chorobą lub pogrzebem członka rodziny albo potrzebą pilnego leczenia osoby ciężko chorej, paszport wydaje się oraz dokonuje w nim zmiany w terminie do trzech dni po spełnieniu przez osobę ubiegającą się o PASZPORT wymagań określonych w art. 5. Źródło: MSWiA.gov.pl

W tamtym roku też miałem szansę na wyjazd do Rumunii i też byłem w takiej samej sytuacji, głupi byłem, bo nie wyrobiłem sobie po tamtym przypadku paszportu na 10 lat. Nie pojechałem z kilku powodów, po pierwsze trzeba by drugi raz rozmawiać z Dyrektorem Biura Paszportowego, które na pewno pamiętał taką samą sytuację sprzed roku, a po drugie byłem na liście zapasowej z powodu tego, że już raz byłem, dlatego chciałem, żeby ktoś inny pojechał.

W tym roku namówiłem rodziców na to, żeby mi wyrobili paszport, żeby nie było "głupi polak nawet i po szkodzie", tak na wszelki wypadek. Opłata administracyjna za wyrobienie paszportu dla mnie wyniosła 70zł(140zł dla dorosłych, 0 dla ludzi pow. 70 lat), ale drugie 70zł ze względu na stawienie się w obstawie dwóch rodziców wyniosły bilety i wyrobienie zdjęcia. Hmm… a co jeśli, rodzice by musieli wziąć wolne(moi nie musieli) i załóżmy dniówkę 100zł, wtedy koszty wyrobienie paszportu wzrosną o 200zł!

II. Dokumenty wymagane przy składaniu wniosku o wydanie paszportu lub paszportu tymczasowego dla osoby małoletniej[…] 3) pisemną zgodę rodziców lub ustanowionych przez sąd opiekunów, albo jednego z rodziców, gdy z orzeczenia sądu wynika, że prawo decydowania w sprawie wydania paszportu małoletniemu nie przysługuje drugiemu z rodziców, albo orzeczenie sądu rodzinnego w przypadku braku zgodności stanowisk rodziców lub niemożności uzyskania zgody jednego lub obojga rodziców. Rodzice wyrażają zgodę osobiście składając swoje podpisy na wniosku paszportowym w obecności urzędnika przyjmującego podanie i przedkładają do wglądu dowody osobiste. Opiekunowie prawni powinni przedstawić zgodę sądu rodzinnego na wydanie dokumentu paszportowego dla osoby pozostającej pod ich opieką. Źródło: uw.rzeszow.pl

Nie wystarczyłby im jeden rodzic ?! Drugi mógłby wyrazić pisemną zgodę i przekazać dowód, wystarczyłoby porównanie podpisu z oświadczenia z podpisem z dowodu. Do Komisji Przyjazne Państwo został zgłoszony ten bubel prawny(Źródło: przyjaznepanstwo.pl)i, miejmy nadzieję, że usuną go przed końcem kadencji.

Zobacz komentarze

Kolejna ulga

Tagi: biurokracja, Państwo, prąd, socjalizm, ulga,
Kategoria:

Kolejny głupi pomysł liberalnego rządu Tuska: 30% ulga dla najuboższych w cenie prądu. Ulga miałaby obejmować rodziny objęte pomocą społeczną, ale tylko do określonej ilości zużycia prądu.

Podzielmy społeczeństwo na trzy grupy:

  • biedota - posiada wystarczająco sprzętu elektrycznego; płaci za prąd a; zarabia d
  • klasa średnia - posiada średnio sprzętu elektrycznego; płaci za prąd b; zarabia e
  • klasa najbogatsza - posiada dużo sprzętu elektrycznego; płaci za prąd c; zarabia f
I przypuśćmy, że będzie podwyżka ceny prądu o 6% i zostanie wprowadzona ulga 30% dla najuboższych. Kto wtedy straci najwięcej? W jakiej klasie najbardziej zmaleje stosunek zarobku do rachunku za prąd? U najbiedniejszych: d/(a*1,06*0,70)=d/(a*742/1000)=1000/742*(d/a)~=1,35d/a. W średniej klasie: e/1,06b ~= 0,94e/b. U najbogatszych: f/1,06c ~= 0,94f/c.

Niedość, że grupy, które tworzą PKB oraz decydują o rozwoju społeczeństwa, stracą na podwyżkach prądu, to jeszcze będą musiały zapłacić za tą ulgę dla najbiedniejszych. I może też dochodzić do takich sytuacji, dziecko uczy się o 21, ojciec przychodzi gasi światło, żeby zmieścić się limicie. Zastanawia mnie kto ten limit będzie ustalał i jak ten limit będzie ustalał... 4 godziny TV dziennie + światło do 22.00 + piekarnik raz na 7 dni przez 2 godziny + ... = ileś tam kilowatogodzin. Komuna wprowadzana tylnymi drzwiami.

Najlepsze państwo opiekuńcze według mnie to nie takie, co tworzy 1000 ulg, jedna od chleba, druga od prądu, trzecia od internetu, czwarta od leków, piąta od antykoncepcji, szósta od owoców, tylko takie, które da "obywatelowi w potrzebie" pieniądze i się nie troszczy, co on z nimi zrobi. Oszczędzi się pieniędzy na utrzymywanie urzędników, na zbędnej biurokracji oraz zostanie zaoszczędzony czas.

Zobacz komentarze

Cel prawa

Tagi: Państwo,
Kategoria:

W XXI wieku może należy zadać sobie pytanie o cel prawa. A celem prawa było, jest i zawszę będzie karać osoby, które krzywdzą innych. Czy ma to sens? Tak, ale nie dla wszystkich. Niektórzy próbują zmienić cykl: „czyn jednej osoby, który krzywdzi drugą osobę → zabrania się tego czynu → ktoś, kto łamie ten zakaz, jest skazywany” na cykl: „zabrania się jakiegoś czynu → ktoś, kto łamie ten zakaz, jest skazywany”. Przykładem tego, jest próba karania za tworzenie 3d obrazów gołych dzieci.

Po pierwsze nie ustalenie żadnych ograniczeń ustanawiania prawa, będzie prowadzić do tego, że dowolny, będzie mógł zostać zabroniony. Nie stosowanie się do: „Nie ma zbrodni, bez ofiary” otworzy furtkę do wprowadzenia totalitaryzmu. Najpierw będzie przyzwyczajanie społeczeństwa do ograniczeń, a później zakaz głosowania na tą partię, zakaz publikowania złych, ale prawdziwych informacji na temat osób z danej partii. Najczęściej takie ciche wprowadzania zakazów odbywa się pod przykrywką walki „z pedofilią”, „z terroryzmem” itp.

Zakaz czynu, który nikomu nie szkodzi, jest ograniczeniem praw osób, które wykonując ten czyn, ponieważ zadośćczynią reszcie społeczeństwa, chociaż mu nie zaszkodziły. Jest to też ograniczenie wolności słowa, ograniczenie wolności, „moja wolność kończy się tam dopiero, gdzie zaczyna Twoja”.

Kolejne argumentem niech będzie to, że karanie „za zbrodnie bez ofiar”, których sprawców będzie raczej dużo, będzie prowadzić do tego, że sędziowie będą mieć do zbadania więcej spraw, a to doprowadzi do tego, że średni czas rozwiązywania sprawy wydłuży się, więc czas na rozwiązywanie sprawy „z zbrodnią z ofiarą” też się wydłuży. Organy ścigania też będą mieć więcej roboty, ponieważ „zbrodnie bez ofiar” są trudniejsze do wykrycia, więc będą wolniej rozwiązywać wszystkie sprawy, a to da czas przestępcom na ukrycie się, zatarcie śladów, usunięcie dowodów.

I na koniec zapytam... Jaki ma sens karanie osoby, która nikomu nic nie zrobiła?

Te argumenty powinny was przekonać, że zabranie czynu, który nikomu nie szkodzi, nie powinno być miejsca i powinno być też o tym napisane w konstytucji. Nie znalazłem racji przeciwników, które stanowiłyby przeciwwagę dla moich.

Zobacz komentarze

11 listopada

Tagi: 11 listopada, gmina, kościół, listopad, ludzie, msza, niedziela, Państwo, Polska, sąsiedzi, Szkoła,
Kategoria:

Dzisiaj święto narodowe "11 listopada", dzień odzyskania niepodległości, zakończenie działań wojennych. Lecz ja nie będę rozpisywał się na temat tego święta.

Ja tego dnia jakoś szczególnie nie świętuje. Poszedłem w "marszu równości", który zaczynał się pod budynkiem gminy, a kończył w kościele, musiałem ponieważ zostałem wyznaczony jako jedna z 6 osób z naszej klasy. Wrażenia z mszy dosyć miłe, ponieważ nie nudziłem się. Obok mniej było 5 takich, przy których nie da się nudzić. Na mszy poza znakami krzyża, wstawianiem i klękaniem nie nie robiłem(to i tak za dużo). Jedyne co zapamiętałem to treść jakiegoś listu, Ewangelii, czu chuj wie czego, w którym jednym nakazem było, żeby kobieta wiedziała jak podporządkować lub usługiwać mężowi("wszyscy równi... z wyjątkami."). Kazania księdza nie słuchałem, bo przez ten czas się śmiałem. Mogę stwierdzić, że orkiestra ładnie odegrała pieśni patriotyczne, a chór je ładnie zaśpiewał. Msza się skończyła, później było jakieś przedstawienie, a na końcu procesja cmentarz, a część(w tym ja) poszła do domku zamiast na procesje. To tyle z mszy.

Zauważyłem bardzo dziwną rzecz, mój sąsiad, który nie zatrudniał robotników na niedzielę, zatrudnił ich na 11 listopada. Niektórych rzeczy naprawdę nie pojmuję.

Wniosek z tego, że delgacje klas w 11 listopada musiłay pójść do kościoła, i z tego, że sąsiad wyżej stawia niedzielę niż 11 listopada wyciągnijcie sami

Zobacz komentarze

Wysłanie pod: infoobywatel@kprm.gov.pl

Tagi: Akcje, kancelaria premiera, Kodeks Karny, list, Państwo, Prawo, premier,
Kategoria:

Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu zaspokojenia seksualnego prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej. W artykule nie ma ograniczeń dotyczących tego, ile musi mieć lat osoba, która doprowadza osobę do czynności wymienionych w paragrafie pierwszym oraz drugim wymienionego artykułu. Z tego wynika, że 14-latkowie popełniający czynność zabronioną przez ww. artykuł podlegają karze wymienionej w tym artykule. Oboje byliby sądzeni wg. tego artykułu. Oboje jako ofiary czy sprawcy? Z braku ograniczeń wiekowych może zaistnieć sytuacja, że będzie karany 15-latek, który obcował płciowo z 14-latką. Niedopuszczalne byłoby skazanie tego 15-latka, ponieważ wg. podręczników do biologii dopuszczonych do użytku szkolnego przez Ministerstwo Oświaty, w których jest napisane, że człowiek(rasy białej) dojrzewa średnio do 16 roku życia, jest to osoba niedojrzała fizycznie; oraz zauważono, że dziewczyny szybciej dojrzewają, więc mogłaby powstać sytuacja, że ta 14-latka byłaby bardziej dojrzała od 15-latka. Prosiłbym o podjęcie inicjatywy ustawodawczej przez Radę Ministrów, w celu zmienienia art. 200 Kodeksu Karnego, by doprecyzować, kto może być sprawcą czynu zabronionego przez ww. artykuł.

Zobacz komentarze

Patriotyzm i anarchizm

Tagi: anarchizm, nacjonalizm, naród, ojczyzna, Państwo, patriotyzm, rasizm, Społeczeństwo, szowinizm,
Kategoria:

Dzisiaj postanowiłem o związku anarchizmu z patriotyzmem, jest to odpowiedź na zarzuty większości zwolenników państwa, którzy twierdzą, że anarchizm wyklucza patriotyzm.

Najpierw trzeba wiedzieć, co to jest patriotyzm:

patriotyzm [łac. < gr.], szacunek i umiłowanie ojczyzny, gotowość do poświęcenia się dla niej i narodu. Poczucie silnej więzi emocjonalnej i społ. z nar., jego kult. i tradycją, łączy się z szacunkiem dla innych narodów, wynaturzeniem patriotyzmu jest szownizm. patriotyzm lokalny - miłość do stron rodzinnych, do miejsca urodzenia i wychowania, miejsca zamieszkania oraz patriotyzm regionalny - przywiązanie do krainy, dzielnicy kraju.
Wbrew opiniom niektórych katolików, nie trzeba wierzyć w Boga, żeby być patriotą. Dobra idźmy dalej szacunek i umiłowanie ojczyzny, gotowość do poświęcenia się dla niej i narodu. Ojczyzna to miejsce urodzenia, okolice zamieszkania, to jest tzw. mała ojczyzna. Natomiast duża ojczyzna to teren w obrębie, ktorego mieszkają ludzie mający:
  • wspólną historię,
  • przodków mówiących tych samym językiem,
  • czują się ze sobą związani
A naród, to nie teren tylko ludzie spełniający ten warunek. Więc Naród to nie ludzie mieszkający w Polsce, a Ojczyzną nie jest państwo Rzeczpospolita Polska. Miłość do ludzi, terytorium, a nie do państwa i instytucji państwowych. Reszta też nie mówi, też o warunkach, których nie może spełnić anarchista. Więc mogę się cieszyć, jestem patriotą.

Gdyby był anarchizm byłoby więcej patriotów, a zwłaszcza patriotów do małej ojczyzny, ponieważ nie byłoby formalnej władzy, więc trzeba byłoby ufać sąsiadom, ludziom ze swojego miejsca zamieszkania. Ludzie z "małej ojczyzny" byliby silniej związani ze sobą. Nie byłoby granic, nie byłoby wojska. Wtedy w każdym odrodziłyby uczucia patriotyczne, ponieważ nie będzie przymusu ze strony państwa, aby zachować tradycję, obyczaję, znać historię, mówić językiem narodowym, więc ludzie samiby by dbali, aby zachować swoją historię, obyczaje, język, gdyż wiedziliiby, że to od ich aktywności, przestrzegania własnych tradycji, zależeć będzie czy będzie ktoś pamiętał o ich narodzie, jak w prywatnych szkołach będzie traktowany ich język, czy ulegną wpływom innych narodów i będą tzw. grupy "rosyjsko-polskie", "niemiecko-polskie". Byłoby też mniej przajawów nacjonalizmu, czy szowinizmu, czy rasizmu, ponieważ w danym społeczeństwie po zniknięcu granic, żyliby ludzie różnych narodowości, więc musieliby się akceptować dla dobra siebie. Natomiast nie wykluczyłoby lepszego traktowania osób tej samej narodowości, ponieważ spotkanie osoby tej samej narodowości w świecie bez granic nie byłoby tak częste jak jest teraz.

Powyżej udowodniłem, że w człowiek o poglądach anarchistycznych może być patriotą bez rozdwojenia jaźni czy innych podobnych do tej chorób.

Zobacz komentarze

Wady naszego systemu emerytalnego

Tagi: Akcje, emerytury, Państwo, praca, reformy, wiek emerytalny, ZUS,
Kategoria:

Polski system emerytalny mnie nieźle wkurza, gdy jeszcze pomyśle sobie, że za jakieś 4 lata zacznę gdzieś pracować to dostaję bólu główy. Ten stary system mnie denerwuje, ponieważ wbrew zapewnień nie jest odporny na starzenie się społeczeństwa, faworyzuje niektóre grupy społeczne, a osoby pracujące na zlecenia(np. informatycy) są pokrzywdzone. W tym wpisie napiszę co chciałbym zmienić w tym systemie emerytalnym, co mi się nie podoba, a co może zosta(nic).

Uporządkuje to co chciałbym zmienić wg. najwyższego priorytetu:
  1. Wyrównanie wiek emerytalny kobiet z wiekiem emerytalnym mężczyzn do 65 lat.
  2. Likwidacja ZUS, lecz każdy musiałby odkładać na emeryturę do jakiegoś ubezpieczyciela.
  3. Każdy dostawałby taką emeryturę na jaką by sobie uskładał, wiąże się to z likwidacją emerytur pomostowych, gdyż ci co by przepracowali mniej lat dostaliby mniejszą emeryturę. Teraz jest to niesprawiedliwe, ponieważ ten co pracuje dłużej musi dopłacać do emerytury pomstowej jakiegoś górnika. Jeśli praca jest tak ciężka jak na wmawiają, to górnik powinien uskładać taką samą sumkę ze składek przez 15 lat co murarz przez 25 lat. Jeśli nie przekłada się to w wysokości pensji to po co się pchać do tak ciężkiej pracy?
  4. Każdy dostawałby emeryturę niezależnie od tego czy przepracował miesiąc, czy 24 lata i 11 miesięcy. Dzięki temu nie było by problemów, że osoba wykonująca umowy na zlecenie nie będzie miała wystarczającego stażu pracy, żeby otrzymać emeryturę.
  5. Emerytura byłaby wypłacana z tego co emeryt sobie odłożył, a nie tak jest teraz: emeryt dostaje składkę z tego co odkładają obecnie pracujący. Kasa ze składek, która nie została całkowicie wykorzystana przez emeryta przechodziła by na konto małżonka, dzieci(do ustalenia).
  6. (Opcjonalnie - jestem niemal pewny, że to by nie przeszło)Każdy mógłby przechodzić na emeryturę kiedy chce, ale musiałby się liczyć z niższą składką, ponieważ jego wypłata pieniędzy z jego konta byłaby rozłożona na dłuższy okres.
  7. (Opcjonalnie - ...)Emerytura nie obowiązkowa.

Jak widać nic bym nie zostawił, ponieważ każdy element obecnego systemu emerytalnego jest idiotyczny. Oczywiście ja bym był najbardziej ucieszony jakby te opcjonalnie opcje przeszły, a państwo nie mieszałoby się w te sprawy; po prostu odkładałbym sobie na konto do jakiegoś banku, a później bym sobie wypłacał "emeryturę", ale ja wiem, że większość w Polaków to socjaliści.

Zobacz komentarze

Prywatyzacja Poczty Polskiej

Tagi: kurier, monopol, Państwo, poczta, Poczta Polska, prywatyzacja, usługi,
Kategoria:

O tak prywatyzacja Poczty Polskiej. Nie lubię srodków masowego przykazu, ale raczej z przymusu niż z chęci musiałem słuchać o tym ile paczek ginie na Poczcie Polskiej, ile jest kontroli wewnętrznych, ile wartościowych rzeczy ginie. Wiekowe doświadczenie musi do czegoś zobowiązywać(ale nie państwowe instytucje).

Jak temu zapobiec? Moja teza to, to że jedyny sposób to prywatyzacja. Argumenty, które przedstawię powinny wystarczyć. Państwowy monopolista nigdy nie będzie starał się o jakość swoich usług, ponieważ nikt nie ma tak dużej rzeszy stałych klientów oraz nie ma żadnej firmy kurirskiej, która miałaby swoje ośrodki we wszystkich miejscowościach. Prywatne firmy posidające po 20-35% rynku będą się starały utrzymać jakość swoich usług, ponieważ bedą się bali konkurentów posiadających taki sam procent rynku. Ceny usług też spadną, ponieważ tak jak każdy liberał powiedziałby, większa liczba dostawców o takim samym zasięgu i mniej więcej takiej samiej liczbie klientów skutkuje spadkiem cen z powodu konkurencji. Dlaczego ceny, przy monopolu(nie tylko państwowym) są duże. Każdy monopolista ma taką cena, której o wiele mniejszy konkurent nigdy nie da, ponieważ wtedy byłby stratny. A nawet jeśliby chciałby zniżyć ceną i być stratnym, to monopolista też zniży ceną, ponieważ ma na to zasoby(tzn. zapasy z poprzednich zysków) i ta cena jest przeważnie o wiele wyżej niż koszty dostawy.

Tyle chyba powinno wystarczyć, mam nadzieję, że przekonałem chociaż trochę nieprzekonanych. Ale muszę dodać jeszcze jedno, nie wolno prywatyzować, tak żeby cała Poczta Polska znalazła się w rękach jednej firmy.

Zobacz komentarze

Moja wizja państwa

Tagi: anarchizm, Dziki Zachód, konstytucja, minianarchizm, miniUSA, Państwo, Prawo, prawo naturalne, sędzia, szeryf, USA, wybory,
Kategoria:

Tak moja wizja państwa, raczej kilka moich pomysłów nad rządzeniem w państwie, tak żeby w państwie była jak największa wolność, ale nie bezprawie. Te pomysły gnieżdziły się w mojej głowie jak byłem minianarchistą. O tym jak bez państwa(czyli przymusu) można się obyć innym razem.

W mojej wizji państwa, prawo było by niezmienialne. Była by tzw. konstytucja, w której oprócz prawa naturalnego("wolność moja kończy się tam gdzie zaczyna się Twoja', "tylko ja jestem właścicelem swojego ciała" oraz rzeczy wynikajcych z tych stwierdzeń) zawierałoby kilka stwierdzeń:
  1. Człowiek lub krewni(uprawnieni) człowieka, którego została naruszona wolność mają prawo się domagać od sprawcy zadośćuczynienia.
  2. Sędzią państwowym nie może zostać wybrana osoba, która dyskryminuje innych ze względu na płeć, kolor skóry, upodobania, orientację seksualną, polityczną.
  3. Sędzią panstwowym można zostać tylko po zdaniu odpowiednego egazminu i zaakceptowaniu stanowiska przez 90% osób z 1000, ktore nie są zapisani do innego sędziego.
  4. Sędzi może podlegać od 1000 osób do 2000 osób, jeśli podlega 2000 lub więcej wybierany jest drugi sędzia, który przejmie 1000 osób.
  5. Co miesiąc płaci się podatek ryczałtowy utrzymanie sędziów.
  6. Umowa pomiędzy może regulować dowolne sprawy, musi być zgodna z prawem i podczas zawierania umowy wszystkie osoby muszą być świadome. Rzeczy wpływające na świadomość osoby są zawarte w ustawie zmienialnej(90% ludzi podlegających pod jednego sędziego może ją zmienić); wtedy jest prawomocna.
  7. Aby zostać prywatnym sędzią, trzeba zarerejstrować się u sędzi. Sędziia nie może odmówić zostania prywatnym sędzią; jeśli odmówi należy wszcząć państwowy proces przeciwko niemu, w wyniku czego może zostać odsunięty ze swojego stanowiska.
  8. Sędzia reguluje spory prawne pomiędzy dwoma prywatnymi sędziami, oraz sprawy pomiędzy osobami a sędziami państwowymi oraz pobiera podatki.
  9. Sędzia może sprawdzić, czy dana osoba zapłaciła podatek. Jeśli nie, płaci potrójną stawkę.
  10. Sędzia pilnuje przestrzegania prawa, oraz jest sędzią osoby, która nie zarerejstrowała się u prywatnego sędzi.
  11. Wysokość podatku miesięcznego to, koszt zakupu "dziennego koszyka".
  12. "Dzienny koszyk" to dzienne zapotrzebowanie konkretnych produktów. Dzienne zapotrzebowanie i produkty są zapisanej w specjalnej ustawie zmienielnej przez 90% ludzi podlegających pod jednego sędziego.
  13. Wybory przebiegają w następujący sposób:
    1. Sędzia ogłasza wybory.
    2. Każda osoba musi być świadoma, gdy oddaje głos.
    3. Wybory są tajne, prywatne, bezpośrednie.
    4. Gdy sędzia liczy głosy, ma być włączony kamera rejestrująca sędziego podczas liczenia głosów, tak że było widać zaznaczoną opcje na karcie oraz to co sędzia zapisuje.
    5. Oglądanie przeliczania głosów przez sędziego ma być też dostępne na żywo(Internet, TV, bezpośrednie oglądanie).
    6. Każdy, kto chce może uzyskać kopię z przeliczania głosów.
    7. Sędzia ogłasza wyniki wyborów.
  14. Każde naruszenie prawa przez sędziego, kończy się pozwaniem przez obywateli go przed innych sędziów, co może się skończyć usunięciem ze stanowiska.
  15. Obraz soczewki oka czy innych części ciała identyfikujących człowieka każdego sędziego(prywatnego, publicznego) ma być dostępne dla każdego.
  16. Ustawa, w której jest napisane co może zidentyfikować konkretnego człowieka może być zmieniona przez 90% obywateli. Lecz nie może być tam mowa o intymnych częściach ciała, czyli o narządach rozrodczych, odbycie, piersiach(u kobiet).
  17. Dane identyfikujące obywateli są przechowywane tylko na czas wyborów.

To jest państwo, trochę na wzór dzikiego zachodu, ale wersja ulepszona Dziki Zachód ver. 2.0. Nie śmiać sie, to jest mój najlepszy pomysł na państwo minianarchistyczne. Lepsze państwo od miniUSA, bo tutaj nie ma władzy centralnej.

Zobacz komentarze

"Demokracja" - najgorszy system

Tagi: Alan Corenk, Arystoteles, autokracja, Bertrand Russell, demokracja, Leszek Kołakowski, Ludwig von Mises, Nicólás Gómez Dávila, Państwo, Polityka, Ralph Waldo Emerson, teokracja, TV, Waldemar Łysiak, większość, wybory, władza, władza ludu,
Kategoria:

W tym wpisie nie chodzi mi o prawdziwą demokrację, czyli władzę ludu, że każdy ma wpływ na państwo, na to w nim się dzieje. Natomiast chodzi mi o tą "demokrację" w krajach uznawanych za demokratyczne

Mając 18 lat, możesz głosować tzn. wybierać ludzi, którzy będę cie reprezentować. Zagłosowałeś na jakąś partię, a później okazuje się, że ta partia nie wywiązuje się z obietnic. Takie coś zdarza się raz na 100? Nie, takie coś zdarza się zawsze. Dlatego, że politycy wiedzą, że po wyborach do następnych wyborów są bezpieczni, a większości polityków przez te 4 lata zdarza się dorobić niezłego majątku i dodać do tego ich drugi zawód, to będą bogatsi kilka razy od przeciętnego wyborcy.

Ale dlaczego demokracja to najgorszy system? Jeśli uważnie przeczytałeś uważnie pierwszy akapit, to zrozumiesz, że ten niesprawiedliwy system daje poczucie, że mamy wpływ na decyzje podejmowane w państwie. Jesteśmy o tym fałszywie przekonywani przez środki masowego przekazu i polityków. Przypomnieć wam ostatnią kampanię prowadzoną w TV: "Twój głos też coś znaczy"[czy coś takiego]. Tak nasz głos znaczy coś, ale tylko podczas wyborów.

Daje on poczucie, ża mamy wpływ na władzę. Ale tak naprawdę mamy taki wpływ jak w teokracji, autokracji, jedyna różnica to to, że dajemy nieograniczoną władzę na określony czas. Ale w teokracji przynajmniej wiemy, że nie mamy wpływu na władzę. Dlatego to jest najgorsrszy sytem, ponieważ życie w niewiedzy jest gorsze, od znania nawet najgorszej prawdy.

Demokracja taka jaka jest dzisiaj to najgorszy system. Ale władza ludu też jest zła, ponieważ zmusza nas do postępowania tak jak nieznaczna większość. Odbiera mniejszości prawo decydowania o sobie. Jakim prawem większość zabiera nam naszą wolność, jakie prawo zezwala na takie coś? Napewno nie prawo naturalne. Jest to początek ciągu artykułów o potrzebie(a raczej zbędności państwa) istniena państwa i o ustrojach politycznych.

O lepszych systemach od "demorkacji" napiszę innym razem. Demokracja to rządy brutali, temperowane przez dziennikarzy.
Ralph Waldo Emerson Demokratyczne wybory rozstrzygają o tym, kto będzie uciskany w majestacie prawa.
Nicólás Gómez Dávila Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, bowiem są to rządy hien nad osłami.
Arystoteles Demokracja polega na wybieraniu swoich dyktatorów, po tym gdy powiedzą ci to, co myślisz, że chcesz usłyszeć.
Alan Corenk Im większy jakiś demokratyczny kraj, tym gorsi muszą być rządzący: wybierani są przez większą ilość ludzi.
Nicólás Gómez Dávila Jeżeli 51% społeczeństwa chce zabić pozostałe 49%, to nie jestem demokratą.
Leszek Kołakowski Jeśli większość ma rację – jedzmy gówno... – Miliony much nie mogą się mylić.
Waldemar Łysiak Naprawdę, nie ma żadnej istotnej różnicy pomiędzy nieograniczoną władzą państwa demokratycznego, a nieograniczoną władzą autokraty.
Ludwig von Mises W demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić.
Bertrand Russell Warunkiem istnienia demokratycznego państwa jest wolność.
Arystoteles

Zobacz komentarze

Ile tak naprawdę zabiera nam państwo?

Tagi: CIT, Ekonomia, Państwo, PIT, podatki, Polska, socjal, VAT,
Kategoria:

Większość, uważa, iż Polska nie jest straszna, ponieważ podatki wynoszą tylko 20%(19% dokładnie), więc tak naprawdę dużo nam nie zabiera. Ale to jest mylne przekonanie, bo nie bierzemy pod uwagę całego rynku, państwo zabiera jednym podatkiem 20%, a reszta? Weźmy więc pod uwagę taką prostą sytuację.
Mamy 10 ludzików, 8 pracuje w fabryce, 2(panowie A i B) w sklepie. Załóżmy, iż każdy z osobna posiada kapitał w wysokości 2440zł. Więc tych 10 ludzików idzie do sklepu i kupuje wszystko na co ich stać, wydają 2440zł, 22% to jest VAT idzie więc do budżetu państwa, natomiast 20000zł zarabia sklep. Sklep płaci 20% podatku z utargu, czyli płaci 4000zł, zostaje 16000zł. Panowie A i B wypłacają sobie po 1500zł, a reszta 13000zł zostaje przeznaczona na zakup towaru w fabryce. 20 % z pensji pana A oraz B, czyli 300zł zostaje oddane państwu. Właściciele/pracownicy sklepu kupują towar w fabryce za 13000zł. Fabryka zarabia 13000zł, 20% musi oddać państwu, więc zostaje 10400zł, to zostaje podzielone pomiędzy 8 pracowników każdy dostaje po 1300zł, 20% daje państwu, zostaje 1040zł. Czyli razem zostaje 8 * 1040zł + 2 * (1500zł-300zł) = 8320zł + 2400zł = 10720zł

No tak przecież, to bardzo dużo zostaje 10720zł z 24400zł, aż 44% zostaje w naszych łapskach, które nie wiedzą jak rozporządzać pieniędzmi. Nie chciałem tu też robić jakiejś pełnej sytuacji rynku, chciałem tylko pokazać, że błędne jest przekonanie, że państwo zabiera tylko 20%. Kto chce może sobie zrobić większą symulacje np. dodać podatki dla bogatszych, dodać trójstopniowe przekazywanie kapitału(np. elektrownia --> fabryka --> sklep), zapewniam, że wtedy wyjdzie, że jeszcze więcej podlega redystrybucji.

Zobacz komentarze

Bogaci Posłowie

Tagi: Państwo, pensja, posłowie, przywileje, sejm, senat, senatorowie, wybrańcy narodu,
Kategoria:

Czy wybrańcy narodu zasługują na takie przywileje?

  1. Pożyczka z funduszu socjalnego z oprocentowaniem 4%
  2. Ok. 10 tys. zł miesięcznie za bycie posłem
  3. 10 tys. zł miesięcznie na utrzymanie biura poselskiego
  4. ponad 9 tys. rocznie na hotele
  5. 2 tys. zł miesięcznie na wynajęcie mieszkania w Warszawie
  6. 29 tys. zł odprawy, jeżeli nie dostaje się powtórnie do Sejmu
  7. bezpłatne przejazdy PKP, PKS i przeloty samolotem
  8. immunitet poselski - chroni przed postawieniem zarzutów w sprawie karnej, może go uchylić Sejm
  9. parlamentarzysta może uczestniczyć w komisjach wyjazdowych do atrakcyjnych krajów, korzystać z tanich wczasów i pożyczek, basenu na terenie Sejmu i gabinetu lekarskiego
  10. niewiele ponad 2280 zł netto - dieta poselska
  11. bezzwrotna zapomoga dla byłego posła w trudnej sytuacji majątkowej
  12. 9 tys. zł raz w kadencji na wyposażenie biura, poseł który siedzi już swoją kolejną kadencję 4,5 tys .zł
  13. Za przewodniczenie sejmowej komisji poseł dostaje 20 proc. więcej uposażenia(czyt. pensji). Funkcja zastępcy szefa komisji to 15 proc. do uposażenia. Przewodniczący stałych podkomisji otrzymują po 10 proc. Jeśli reprezentuje Sejm przed TK to 10% więcej.

W żadnym kraju UE posłowie nie mają takich przywilejó, chociaż większość krajów UE jest bogatsza od Polski. Polscy posłowie traktują kancelarie Sejmu jako darmowe biuro podróżu, a te 4 lata jako odpoczynek od zwykłego świata. Mamy dziurę budżetową, brakuje pieniędzy dla nauczycieli, pielęgniarek, lekarzy i innych grup zawodowych, a poseł dostaje (sami policzcie). A teraz jeszcze chcą by byli posłowie otrzymywali pensję w wyskości średniej krajowej. Niech nasi wybrańcy sobie pomyślą, że mogą wylecieć, więc niech sobie odkładają na czarną godzine.W obecnej chwili w Sejmie siedzą sami chciwi i egoistyczni ludzie, którzy za przyjście na kilka posiedzeń w miesiącu dostają w ch*j kasy.

Mam taką propozyjcę:

  1. Pensja w wysokości trzech średnich krajowych brutto
  2. Na utrzymanie biura kwota w wysokości pensji netto(miesięcznie)
  3. Odprawa w wysokości trzech pensji
  4. Bezpłatne przejazdy PKP, PKS i przeloty samolotem - sam płaci, komisja później decyduje o zwrocie kosztów
  5. Parlamentarzysta może korzystać basenu na terenie Sejmu i gabinetu lekarskiego i psychologa
  6. Otrzymuje dietę poselską, która ma pokryć koszty wynajęci mieszkania w Warszawie(wysokość do ustalenia)
  7. Bezzwrotna zapomoga dla byłego posła w trudnej sytuacji majątkowej
  8. 9 tys. zł raz w kadencji na wyposażenie biura, poseł który siedzi już swoją kolejną kadencję 4,5 tys .zł
    • za przewodniczenie sejmowej komisji poseł dostaje 20 proc. więcej uposażenia(czyt. pensji)
    • funkcja zastępcy szefa komisji to 15 proc. do uposażenia
    • przewodniczący stałych podkomisji otrzymują po 10 proc
    • jeśli reprezentuje Sejm przed TK to 10% więcej
  9. Przymusowe odkładanie części swojej pensji do banku na konto oszczędnościowe
  10. O zmienienu przywilejów, diety, pensji decydują jedynie obywatele

Zobacz komentarze

Oświata - Reformy

Tagi: edukacja, oświata, Państwo, reformy, Szkoła,
Kategoria:

Trzeba zreformować edukację, chyba nikt w to nie wątpi. Podnieść pensje nauczycieli i zmienić szkoły na przyjaźniejsze dla uczniów - to jest narazie najważniejsze.

Nauczyciele

Należy podnieść pensje nauczycieli - narazie pensje są głodowe, nauczyciele muszą dorabić np. udzielać korepetycji, żeby mogli normalnie żyć. Czy człowiek z wyższym wykształceniem(mgr.) zasługuje na wynagrodzenie w wysokości 1418 zł brutto, a dopiero po 10 latach mieć pensję 2380 zł. To jest niedopuszczalne, aby nauczyciel, który przekazuje wiedzę i uczy myśleć, dostawał takie wynagrodzenie. W tym "rejonie" ważną reformą jest modyfikacja Karty Nauczyciela, tak aby najlepsi nauczyciele mogli być nagradzani. Nauczyciele nie mają narazie żadnej motywacji, w prywatnych firmach są takie nagrody jak "pracownik roku", a nauczyciele przepracują dziesięć lat i nie mają dalszej możliwości awansu - stają się zgorzkniałymi, wrednymi nauczycielami.

Szkoły

Najważniejszą zmianą w tym rejonie to bony edukacyjne, dzięki którym szkoły będą dostawać pieniądze w zależności od ilości uczniów. Zmusi to szkoły do rywalizacji, będzie tzw. walka o ucznia, będą przyjaźniejsze, będą organizować więcej dodaktowych zajęć, aby zdobyć uczniów. Teraz szkoły nie są przyjemne, rzadko słychać głos ucznia, który cieszy się z tego, że idzie do szkoły. W rzadko której szkole jest dobrze wyposażone laboratorium chemiczne, a sale informatyczne posiadają przyzwoite komputery. Wiem, że na tym mogą ucierpieć szkoły wiejskie, ale kto powiedział, że nie można dać do szkół wiejskich np. dwa razy większą stawkę za przyjętego ucznia.

Uczeń i Nauka

Proponuję znieść oceny z WF i religii, ponieważ w WF liczą się geny, a w religii teraz liczy się czy uczeń chodzi do kościoła, a oceny z przedmiotów szkolnych powinny reprezentować zaangażowanie ucznia w szkole oraz ilość przyswojonej wiedzy. Dobrym pomysłem jest też połączenie muzyki i plastyki w przedmiot "kultura". Uczniowe nie traktują tych przedmiotów poważnie, ponieważ kto lubi słuchać pieśni "Oj chmielu, oj chmielu" albo rysować, co innego jakby w szkole poznawałoby się projektowanie grafiki na komputerze lub poznawałoby się muzyke jazz, hip-hop, techno, pop i inne nowocześniejsze. Połącznie tych przedmiotów dałoby to, że edukacja kultularna zaczeła by się liczyć u uczniów. W zamian za odjęcie jednego przedmiotu można by dodać przedmiot taki jak filozofia. Trzeba jeszcze załatwić sprawę zaciężkich plecaków, można tak zrobić jak w USA, a może ktoś ma inne propozyjce. Uczniowie też dostają za dużo zadań domowych(czasami nawet na ferie) oraz muszą poświęcać za dużo czasu na naukę, co przekłada się na ich samopoczucie oraz nastawienie (negatywne) do szkoły. Sprawą której nie trzeba omawiać, to uzależnienie promocji do gimnazjum od wyniku testu kompetencji.

To są najważniesze reformy w oświacie, dały by one to, że uczniowie zaczeli by lubieć szkołe, a szkoła wypuszczała by mądrych ludzi przygotowanych do dorosłego życia.

Zobacz komentarze

Gospodarka & Finanse - reformy

Tagi: emerytury, finanase, gospodarka, Państwo, reformy,
Kategoria:

Nasza gospodarka idzie naprzód jedynie dzięki UE, jeśli nie weszliby my do UE to nie mieli byś my co marzyć o takiej Polsce jaka jest teraz. Ale to i tak mało, u nas wzrost gospodarczy 6%, a w innych krajach, które w 2004 przystąpiły do UE, wynosi od 10%-20%. A to dlatego, że u nas są głupie przepisy i głupi politycy. A za kilka lat może być o wiele gorzej, jeśli nic się nie zrobi. Dobrze, że przynajmniej stworzyli komisje "Przyjazne Państwo", zobaczymy co ona zrobi.

Reforma Podatków

Cztery kraje, które wprowadziły podatek liniowy: Litwa, Estonia, Łotwa, Słowacja, rozwijają się szybciej niż inne kraje, które przystąpiły w tym samym roku do Unii Europejskiej. Podatek liniowy jest mniej skomplikowany, bardziej liberalno rynkowy i sprawiedliwy. Jest jednakowa stawka procentowa dla bogatych i biednych, a nie tak jak teraz ten co ma małą wypłatę ma płacić mniejszy procent z pensji, a ten co ma większą większy procent. Przecież to nie jest sprawiedliwe. Zniesienie podatku VAT na cele charytatywne. Politycy nie tłumaczcie się dyrektywą UE, tylko wynegocjujcie, negocjowaliście pierwiastki, to czego mądrzejszej rzeczy nie wynegocjujecie.

Prywatyzacja spółek państwowych, które mają monopol

Po pierwsze, trzeba podzielić TP na dwie spółki, jedną zajmującą się infrastrukturą, drugą zajmującą się usługami telekomunikacyjnymi. Narazie TP bierze tzw. haracze za korzystanie z jej infrastruktury ograniczając przy tym wolnorynkowość. Pierwsza spółka brała by jednakowe opłaty od każdego z dostawców, więc nie było monopolu i byłby prawdziwy wolny rynek, które spowodował by obniżenie cen. Prywatyzacja Poczty Polskiej dałaby większą konkurencyjność, pod warunkiem, że przed tym podzieliłoby się PP na dwie spółki, które by się sprywatyzowało. France Telecom przejął TP i co nie ma żadnych nowych inwestycji, wręcz przeciwnie dał nam się bardzo we znaki. A gdyby się podzieliło na dwie części PP, a następnie dwie osobno sprywatyzowało, to wtedy nastała by prawdziwa konkurencja.

Emerytury

Trzeba zwiększyć próg przejścia kobiet na emerytury do 65 lat. Nie powinno się zmniejszać wieku przechodzenia mężczyzn do 60 lat, tylko podwyższyć kobiet. Nie możemy skazywać młodszego pokolenia(mnie) na utrzymywanie 2 emerytów, jeśli nie zmienimy obecnej sytuacji. W Polsce w wieku produkcyjnym pracuje tylko 55% Polaków, jest to najniższy wskaźnik w Europie. W latach 2009-2013 może zabraknąć na emerytury bardzo dużo pieniędzy. Oprócz podniesienia progu emerytalnego kobiet, trzeba ukrócić liczbę zawodów, którym się przyznaje się emerytury pomostowe oraz promować aktywność zawodową w wieku emerytalnym i produkcyjnym.

Jeśli nie zreformuje się systemu emerytalnego, to dojdzie do takiej sytuacji, że będziemy płacić na dwóch emerytów. Reforma podatków też się przyda. A prywatyzacja spółek państwowych jest jak najlepsza, wolę żyć z wieloma konkurentami i niskimi cenami, niż z jedną spółką i wysokimi cenami.

Zobacz komentarze