Znajomość dużej ilości nazw – podkreślam nazw, bo mężczyźni rozróżniają tyle samo kolorów, tylko nie mają potrzeby ich nazywać – nie musi być wyłącznie domeną dam. Przeciętny mężczyzna zna kilkanaście kolorów: czarny, czerwony, różowy, biały, szary, pomarańczowy, żółty, niebieski, zielony, granatowy, brązowy, fioletowy. Jednak tyle kolorów nie wystarczy do opisu świata – prowadzi to do uogólnień i śmiesznych sytuacji w kontaktach z paniami. Kobiety nie mają umiejętności wrodzonej nazywania jak na złość wszystkich odcieni kolorów – nabywają w życiu, gdyż częściej mają styczność z nazwami kolorów: lakiery do paznokci, już od dzieciństwa nie jest im obojętne w jakim kolorze jest ich ubranie itd – więc mężczyźni mogą się tych nazw kolorów również nauczyć (wystarczy tylko skorzystać z moich wskazówek).
Powiadają, że głupi uczą się na swoich błędach, mądrzy na cudzych, a więc jeśli należysz do tych drugich to przeczytaj to, czego się nauczyłem w ciągu ostatniego roku. W grudniu ubiegłego roku zacząłem dokształcać się w dziedzinie samorozwoju i w ciągu tego roku nauczyłem się więcej niż w ciągu moich poprzednich kilkunastu lat życia. Wiem, że i prawie nikt nie czyta wstępu, ale nawet dla tych kilku procent opłaca się go napisać. Niektóre spostrzeżenia mogą wydawać Ci się banalne – mi też się takie wydawały, dopóki nie wziąłem ich sobie ostatnio głęboko do serca. Niektóre rady możesz uważasz za głupie lub drastyczne, jednak na pewno nie zaszkodzi spróbować. Jednak pamiętaj to są moje spostrzeżenia i niektóre mogą pasować do Twojej tylko sytuacji tylko częściowo.
Gdybym miał krótko odpowiedzieć, to powiedziałbym: „tak jak ja do tej pory się uczyłem”. Jednak taka odpowiedź nie będzie dla Ciebie satysfakcjonująca, dlatego w tym wpisie staram się pokazać i omówić popularne błędy popełniane w samodzielnej nauce matematyki i w tym te, z którymi ja miałem bezpośrednią styczność. Podczas samodzielnej nauki przedmiotów takich jak: fizyka, matematyka, informatyka można zmarnować dużo czasu, jeśli się nie uporządkuje swojego sposobu nauki.
Zamierzam napisać o programie do nauki słówek np. z języka angielskiego, który stowrzyłem. Nazwałem go "konkord", chyba dlatego, że wpadłem na pomysł stworzenia tego programu, gdy grałem w gierkę, gdzie jeździ gokardami. Na chwilę obecną ten program jest jeszcze w wersji alfa, więc proszę się liczyć z tym, że korzystanie z niego może przyprawić o ból głowy.
Idea
Uczęszczam do 3 klasy gimnazjum, dla niezoreintowanych, w tej klasie pisze się egzamin gimnazjalny, to oznacza, że jest masa do nauki, do przedmiotów, z których wiedza wymagana przy zdawaniu poszczególnych części tego egzaminu. I tak się składa, że mój rocznik, jako pierwszy pisze test gimnzjalny z języka obcego(ja z angielskiego). Nauczyciel z angielskiego się uwziął i jest masa słówek do wykucia, na próbnym egzaminie nie umknęło moje uwadze, że wymagane są duże zasoby słownictwa. Stwierdziłem też, że metoda, zakrywania dłonią angielskich odpowiedników lub polskich i odpytywanie się choć była wcześniej efektywna, teraz jest nieefektywna, gdyż masę czasu tracę na przepytywanie się ze słówek, które już umię. Więc postanowiłem stworzyć program z mechanizmem, który na podstawie wyników poprzednich przepytywań określałby w jakim stopniu dane słowo umiem, i po jakim czasie je zapomnę, i który przepytywałby mnie z tych słów najmniej opanowanych. A że ja często pomysły wcielam w życie, to więc i ten wcieliłem; po napisaniu 400 linijek silnika nie mogłem się wycofać.
Licencja
Program jest dostępny na licencjiGNU GPL(wersja 3). Zdecydowałem się wybrać tą licencję, ponieważ całkowicie obcja jest mi idea licencji zamkniętych oraz jestem zbyt przywiązany do tego programy, aby go udostępnić na licencji BSD.
Funkcje
Program jest narazie w czesnym stadium rozwoju, określiłbym ten stan jako pre-alpha. Na dziś stworzony jest silnik bez zaawansowanej obsługi błędów, nakładka tekstowa na silnik.
Silnik potrafi:
tworzyć, zapisywać kurs do pliku oraz wczytywać z pliku,
przepytywać ze słówek oraz uczyć nowych słówek,
określać w jakim stopniu umi się dane słowa.
Nakładka tekstowa:
potrafi obsługiwać kilka kursów naraz,
ma rozbudowane menu,
nie ma skrotów klawiszowych.
Konkursy się skończyły(zaniedługo pochwalę się wynikami), będę miał więcej czasu, więc udoskonalę program.
Plany
Ogólnie:
uporządkować kod,
nazwy zmiennych pozmieniać na angielskie,
zwiększyć przejrzystość kodu,
dodać więcej komentarzy
Silnik:
dodać ustawienia programu,
dodać osblugę wielu języków,
dodać zaawansowaną obsługę błędów,
dodać wyszukiwanie słówek po nazwie,
dodać dodawanie słówek z pliku.
Nakładka:
dodać obsługę skrótów klawiszowych,
przenieść nakładkę na bibliotekę ncurses,
dodać ustawienia nakładki.
Pobierz program
Kompiluje się poleceniem: "g++ main.cpp kurs.cpp -o konkord".
Do nauki zawsze podchodziłem poważnie, uważam, że to ważna rzecz w życiu człowieka. Postanowiłem napisać, co robię, aby osiągać takie wyniki jak osiągam.
Przed właściwą nauką
Najważniejszy jest wewnętrzny spokój i koncentracja. Zauważono, że człowiek szybciej się uczy i koncentruje na materiale, jeśli ma w głowie porządek. Nie chodzi o to, żeby był zdrowy psychicznie, ale o to, żeby inne myśli były wyciszone, np. aby przy uczeniu się, nie myśleć co kupić wylosowanej osobie na mikołajki. Najlepszą metodą na wyciszenie innych myśli, jest zapisane wszystkiego, co mamy do zrobienia, co nie daje nam spokoju.
Jeśli uczymy się książki z tekstów, gdzie nie ma wyodrębnionych definicji, gdzie materiał ważny przeplata się z tym mało ważnym, zapisanie ważnych rzeczy zawartych w danym rozdziale, paragrafie i to na nich się skupić. W przedmiotach humanistycznych, gdzie mamy znać materiał z 40 stron podręcznika, książki, rzecz jasna, że nie będziemy tego wkuwać, lecz będziemy starali się zrozumieć co jest napisane na tych 40 stronach, dlatego pomocne przy zrozumieniu tego, będzie przed przeczytaniem tekstu, przeanalizowanie spisu treści, nagłówków, jakiś streszczeń.
Ważne pomoce przy nauce to notatki z danego materiału, mogą być to notatki graficzne, mapy umysłu, notatki tekstowe(przejrzyste, a nie poskreślane wyrazy itp.)
Niezależnie jakimi metodami się uczymy, to i tak duży wpływ na to jak materiał zapamiętamy, będzie metoda powtórki. Podstawową zasadą jest to, żeby w ogóle powtarzać, a nie nauczyć się raz, a po tygodniu nic nie pamiętać. Przy nauce definicji, czytanie definicji po 100 razy nic nie daje, ponieważ uruchamiamy obszary mózgu odpowiedzialne za czytanie. Lepszą metodą jest egzaminowanie się, tzn. przeczytać, popatrzeć na definicję, zakryć ręką i się przepytać, tzn: zapytać się definicji, zadać kontrolne pytanie zapisane już wcześniej na kartce.
Nie, dzisiaj to ja się nie urodziłem :D, tylko 15 lat wcześniej. Poprzedni rok dużo w moim życiu zmienił, ten też zmieni bardzo dużo, nie tylko z przyczyn zależnych ode mnie.
Jako 14-latek
Jako 14-latek założyłem bloga(za niedługo będzie rocznica), ale o tym co zmienił we mnie mój blog napiszę w innym wpisie. W tym roku byłem też po raz pierwszy za granicą. Ten rok był rokiem zmian, w tym roku przypuszczalnie ustablizują się moje poglądy. Mają te 14 lat, wierzyłem niektórym politykom, stawiałem w wyborach na PO. Na szczęście zrozumiałem, że władza zamienia nawet najszalchetniejszych ludzi w świnie i zmieniłem swoje poglądy, stałem się minianarchistą, później anarchistą, teraz coś pomiędzy. Zrozumiałem też, że demokracja to najgorszy system. Zacząłem też aktywnie działać jako ateistą, w grudniu zarerejstrowałem się na www.forum.ateista.pl. Zmieniłem też swoje poglądy na wolności oprogramowania, muzyki, książek, patentów; na temat patentów nie zmienię zdania - patenty to zło. Postanowiłem, że prawie wszystko co wymyślę, będę udostępniał na licencji GNU GPL lub pokrewnych. Dlatego też zacząłem korzystać z linuksa, ale nie z Ubuntu, tylko z bardziej wolnej Fedory. Potępiam piractwo, ale nie dlatego, że piraci zabierają zysk producentom, wytwórniom, ale dlatego, że narażają się na kary, zamiast korzystać legalnie z wolnego oprogramowania.
To tyle na temat poglądów na świat. W tym roku zmienił się mój stosunek do nauki, zacząłem uczetniczyć w kółkach: chemicznym, matematycznym. Wzmocniło się moje pragnienie zdobywania wiedzy, teraz nauka to przyjemność, szczególnie zdobywanie wiedzy z nauk przyrodniczych, matematycznym, informatycznych. Od konkursów nie stroniłem, szczególnie od matematycznych, chemicznych, fizycznych, informatycznych(uczetniczyłem też poraz pierwszy w OIG). Stwierdziłem, też że kontrolując język, kontroluje się ludzie, dlatego też nie stronię od używania zaporzyczeń, będę ich używał więcej, gdy nauczę się hiszpańskiego, włoskiego, francuskiego, niemieckiego, japońskiego(pierwszy w kolejce hiszpański). Zmienił się nam nauczyciel od WF i dzięki temu zmienił się mój pogląd na sport. W tym wieku pojechałem pierwszy raz na zawody, zacząłem też bardziej dbać o kondycję i higienę.
Jako 15-latek
Co się zmieniło, dzisiaj oprócz zmiany cyferki 4 na 5, zmieniły się moje prawa. Mogę uprawić legalnie seks, lecz mogę być też karany jako pedofil. W tym roku noszę się z zamiarem nauki języka hiszpańskiego, napisaniem podręcznika do gramtyka jęz. angielskiego. Będę w tym roku uczetniczył we wszystkich sensownych konkursach informatycznych, chemicznych, matematycznych, fizycznych. Mam zamiar nie pisać gimnazjalnego testu przyrodniczego i z jęz. angielskiego(tzn. mam zamiar zostać laureatem w konkursie wojewódzkim w matematyce i w angielskim). Na tych wakacjach mam zamiar przeczytać i streścić kilka dzieł Homera, "Romea i Julie", "Don Kichota". Zacznę też pisać większe programiki w D. Będę w tym roku regularnie ćwiczył biegi, bez wymówek. Oprócz tego spróbuję zostać początkującym developrem jakiegoś projektu, najbrdziej pasowałoby mi: gajim, epiphany, nautilus.
Przemyślenia
Jestem podejrzliwy w stosunku do wszystkiego co jest wymysłem urzędasów państwowych. Dzisiaj myślałem na PESEL-em. Pesel wygląda tak yymmddxxx5x. W peselu 10 cyfra odpowiada za płeć, nieparzysta to M, parzysta to K. Na początku pomyślałem, że te 4 ostatnie cyfry nadawane są kolejno. Ale nie, bo przykład, 4 przedostatnie cyfry peselu(tzn. 7,8,9,10) pewnego meżczyzny są 9369(ja nie kłamię), więc cyfry nie mogą być nadawane kolejno. PESEL był tworzony w latach PRL-u, wtedy im mgło być potrzebne, mogli w tych pięciu możliwościach(10:2) zagospodarować inne dane np. 2(K) i 3(M) dla ludzi o podejrzanych korzeniach, 0(K) i 1(M) dla dzieci pochodzenia partyjnego, a reszta dla zwykłych ludzi, albo coś w tym stylu. To mi podejrzanie wygląda. Przecież można dać dodatkową cyfrę na płeć, ale tylko z możliwościami 1 i 0, więcej niż 1000 kobiet nie urodzi się dziennie. Być może, teraz losowo są nadawane cyferki.
Za niedługo opublikuję tutaj mój pomysł na numer identyfikacyjny, takie coś na rodzaj PESEL-u :D.
Wymyśliłem to motto, gdy zaczęło mi brakować czasu na rozrywkę a nawet na ważne rzeczy. Na początku miałem zamiar napisać wpis o mnie jak mi to brakuje czasu, ale pomyślałem, żeby będzie lepszy gdy napisze o nowym motcie.
Dlaczego nie "zainwestuj w życie, zwróci się z zyskiem". Ponieważ jest to całkiem inny sens tego motta, gdybym napisał zainwestuj w życie, sens byłby taki "zainwestuj coś, aby później mieć lepsze życie w przyszłości, dzięki, tej rzeczy co zainwestowałeś" - taki jak w którejś tam reklamie. Gdybym napisał "zainwestuj w życie", sens tego motta mógłby być taki jak "zainwestuj w złoto".
A mi chodzi , żeby zainwestować swoje życie(czas), dać część swojego życia(czasu) do banku. Porównajmy to do takiej sytuacji:
-życie to pieniądze,
-bank to nauka(ważne rzeczy),
-wybieranie pieniędzy, wydawanie pieniędzy to rozrywka.
Jeśli pieniądze damy do banku, to po kilku latach otrzymamy nasze należne odsetki i wtedy będziemy mogli wybierać większe sumy pieniędzy. Ale inną sytuacją mamy, gdy ktoś teraz pali, pije i ćpa, wtedy wydaje wszystkie pieniądze, czyli życie. A co się stanie gdy mu skończą się wszystkie, pieniądze(życie), oczywiście umrze. Ale nie znaczy, że wszystkie pieniądze mamy dawać na rozrywkę, trzeba się czas do czasu zabawić.
A jaki to ma związek ze mną? Ostatnio muszę się przygotowywać do dużej liczby konkursów, bo aż trzech: matma, fizyka, chemia oraz uczyć się teraz, póki jest w miarę zimno, ponieważ teraz nauczyciele będą chcieli zebrać oceny. W maju, czerwcu są wycieczki, matury, testy gimnazjalne oraz jest gorąco, nauczyciele więc wiedzą, że wtedy plonów nie zbiorą, dlatego będą najostrzej pytać od teraz do końca kwietnia. Jak już będzie ciepło będę chciał sobie pobiegać, być na polu, więc wolę teraz uczyć się. Dlatego też brakuje mi czasu na pisanie wpisów na blogów w zwykłe dni tygodnia, brakuje mi czasu pisać na forum.ateista.pl , ale oczywiście w soboty i niedziele spodziewajcie się wysypu wpisów.
W maju i czerwcu będę pisał arty dotycząca matmy(poziom do II liceum włącznie), chemii(poziom do I liceum włącznie), fizyki(poziom do III gim włącznie), postaram się pisać wpisy na temat socjologii, psychologi oraz starożytnych ludów północnej i wschodniej Europy.