PKP
Mam złe przeżycia związane z podróżą pociągiem w Polsce. Jak jechałem na III etap OIG, to miałem okazję przekonać się jak wyglądają dłuższe podróże, czy podróże z przesiadkami w Polsce.
- Najkrótsza droga z Rzeszowa do Gdyni to przez Kraków i Warszawę, chociaż istniałaby o 100km krótsza trasa, gdyby zechciano zelektryfikować całą linię Rzeszów-Warszawa(przez Kolbuszowe).
- Chociaż mamy mniejsze natężenie ruchu na torach niż w krajach zachodnich, to zdarzają się takie sytuacje, że pociąg stoi na czerwonym świetle 1/2h(tak mi się przytrafiło pomiędzy Gdynią w Warszawą).
- I najabsurdalniejsza sytuacja: mieliśmy zakupione bilety na intercity Gdynia-Kraków i później przesiadkę na pośpieszny Kraków-Rzeszów; intercity spóźnił się godzinę i dzięki temu nie zdążyliśmy na pośpieszny, ale obok stał osobowy(trudno się mówi), który zaraz(5 minut; przez ten czas nie zdązy się dojść do kasy, kupić bilety i wejść do pociągu) miał odjeżdzać do Rzeszowa; wsiadliśmy; w pociągu przyszła konduktorka powiedziała, że bilety z pośpiesznego nie są ważne na osobowy(wtf?), nie dała nam nawet możliwości wymiany biletów za opłatą, tylko kazała nam kupić bilety na tą osobówkę.